|
Przyjrzyjmy si臋 bli偶ej wizji Polak贸w w pierwszych latach powojennych, tak jak ona wygl膮da w najnowszej ksi膮偶ce J.T. Grossa "Fear" ("Strach"). Pisa艂em ju偶 wcze艣niej o nakre艣lonym przez niego skrajnie negatywnym obrazie polskiego ch艂opstwa i klasy 艣redniej, jako tych warstw, kt贸re "zbrodniczo" wzbogaci艂y si臋 na rabunku 偶ydowskiego mienia. Pisa艂em o zgodnym z dawnymi komunistycznymi stereotypami szkalowaniu Ko艣cio艂a katolickiego, g艂贸wnej partii opozycyjnej - PSL, i dawnego harcerstwa. Z ksi膮偶ki Grossa "dowiadujemy si臋" jednak r贸wnie偶 o rzekomym "antysemityzmie" w lokalnej administracji ("Fear", s. 58-63), rzekomej dyskryminacji 呕yd贸w w zatrudnieniu (s. 64-66), "antysemityzmie" w szko艂ach (s. 66-73), "antysemityzmie" w艣r贸d polskich robotnik贸w (s. 120-126), o "prze艣ladowaniu 呕yd贸w" przez polsk膮 milicj臋 (s. 237-238), a nawet UB (s. 238-239). To samo UB - tak zdominowane przez 呕yd贸w, kt贸ry to fakt Gross usilnie pr贸buje zanegowa膰 i zafa艂szowa膰.
Wielokrotnie padaj膮 u Grossa r贸wnie偶 skargi na polsk膮 parti臋 komunistyczn膮 - PPR, jako rzekomo dystansuj膮c膮 si臋 od 呕yd贸w, niedaj膮c膮 im nale偶ytej obrony, a nawet b臋d膮c膮 jakoby w zmowie z reszt膮 antysemickiego narodu (s. 51, 63, 128 i in.). Zmowie maj膮cej przeciwdzia艂a膰 odzyskaniu przez 呕yd贸w mienia zagrabionego przez Polak贸w.
"Antysemiccy" robotnicy
Na s. 120-124 Gross rozpisuje si臋 na temat rzekomego "antysemityzmu" polskich robotnik贸w, oskar偶a "masy" robotnicze, 偶e nawet po anty偶ydowskich zaj艣ciach kieleckich w 1946 r. "nie czu艂y sympatii do 呕yd贸w, nawet w obliczu straszliwych zbrodni, jakich ofiarami padli 呕ydzi". Jako koronny dow贸d tego robotniczego "antysemityzmu" Gross podaje to, 偶e robotnicy zastrajkowali w licznych zak艂adach 艁odzi, protestuj膮c przeciw narzucanym im rezolucjom w sprawie pot臋pienia sprawc贸w anty偶ydowskich zaj艣膰 w Kielcach w lipcu 1946 roku. Oczywi艣cie nic nie pisze na temat tre艣ci tych rezolucji, kt贸re chciano narzuci膰 robotnikom, cho膰 ma to bardzo istotne znaczenie dla ca艂ej sprawy. Ot贸偶 w rezolucjach tych na og贸艂 starano si臋 obci膮偶y膰 win膮 za krwawe zaj艣cia anty偶ydowskie "reakcj臋", "andersowc贸w", etc., a cz臋stokro膰 m贸wiono nawet o rzekomej odpowiedzialno艣ci ca艂ego Narodu Polskiego za mord kielecki. Przypomnijmy na przyk艂ad, jak wygl膮da艂a rezolucja przedstawiona w partyjnym dzienniku "G艂os Robotniczy" jako rzekomo podj臋ta przez robotnik贸w 艂贸dzkiej Fabryki Nici: "My, robotnicy, zdali艣my egzamin dojrza艂o艣ci politycznej w dniu Referendum Ludowego. Nie ust膮pimy ani na krok w walce o utrwalenie naszych zdobyczy, o kt贸re ca艂e lata walczyli艣my tak za czas贸w Polski sanacyjnej, jak i podczas krwawej okupacji hitlerowskiej.
Wszyscy zjednoczymy si臋 w tej walce przeciwko zdrajcom narodu spod znaku 'trzy razy nein', kt贸rych dzie艂em jest pogrom w Kielcach - ha艅b膮 okrywaj膮cy dobre imi臋 Polski.
Pami臋tamy czasy przedwrze艣niowe, kiedy to sanacja stara艂a si臋 utrzyma膰 przy w艂adzy przy pomocy antysemityzmu, przy pomocy judzenia jednych Polak贸w przeciwko drugim. Te czasy ju偶 nie wr贸c膮 - nie dopu艣cimy reakcji do w艂adzy! Wypadki w Kielcach - to zamach na spok贸j wewn臋trzny Polski. Domagamy si臋 od naszego Rz膮du wprowadzenia publicznych s膮d贸w dora藕nych, kt贸re skazywa膰 b臋d膮 wrog贸w ludu spod znaku NSZ, WiN, spod znaku Andersa.
W nowej Polsce Ludowej zniszczymy wroga, odbudujemy nasz kraj, w kt贸rym zapanuje spok贸j i dobrobyt" (por. "Robotnicy polscy pi臋tnuj膮 morderc贸w czarnosecinnych z Kielc", "G艂os Robotniczy", 10 lipca 1946 r.).
Czy偶 kto艣 o zdrowych zmys艂ach mo偶e si臋 dziwi膰, 偶e robotnicy 艂贸dzcy, nastawieni antykomunistycznie, jak przewa偶aj膮ca cz臋艣膰 Narodu, nie chcieli zaakceptowa膰 u艂o偶onej poza ich plecami, w ich imieniu tak tendencyjnej stalinowskiej rezolucji? Rezolucji por贸wnuj膮cej sanacj臋 z czasami hitlerowskimi i 偶膮daj膮cej nawet s膮d贸w dora藕nych dla ludzi z WiN-u, NSZ-u, Armii Andersa. Gross udaje, 偶e nie rozumie w艂a艣ciwej przyczyny sprzeciwu robotnik贸w, traktuj膮c go jako wyraz zajad艂ego "antysemityzmu". I powo艂uje si臋 na s. 128 na pot臋pienie protestu robotnik贸w w sejmowej mowie Adolfa Bermana, brata s艂awetnego Jakuba, z 21 wrze艣nia I946 r.: "Dla nas, przedstawicieli robotnik贸w 偶ydowskich, wydarzenia w 艁odzi i Ostrowcu Kieleckim na szeregu fabryk po wyroku w procesie kieleckim to by艂 wielki wstrz膮s, to by艂 drugi pogrom kielecki". G艂upszego komentarza nie mo偶na by艂o da膰 w odniesieniu do robotniczych strajk贸w. I na ten w艂a艣nie komentarz, nazywaj膮cy strajki robotnicze "drugim pogromem kieleckim", powo艂uje si臋 aprobuj膮co uparty tropiciel "polskiego antysemityzmu" - J.T. Gross!
Podsumowuj膮c, wed艂ug Grossa, poza niewielk膮 liczb膮 os贸b z polskiej elity intelektualnej i pewn膮 niewielk膮 cz臋艣ci膮 przedstawicieli wy偶szej administracji pa艅stwowej i partyjnej oraz biskupem Teodorem Kubin膮 wszyscy inni Polacy byli zara偶eni g艂臋bokim antysemityzmem. Du偶a cz臋艣膰 z nich okaza艂a si臋 przy tym przesi膮kni臋ta najdziksz膮 form膮 tego偶 antysemityzmu, co w po艂膮czeniu z pazerno艣ci膮 na 偶ydowskie mienie prowadzi艂o ich do masowej aprobaty mordowania 呕yd贸w.
Co wi臋cej, wed艂ug Grossa, przewa偶aj膮ca cz臋艣膰 Polak贸w traktowa艂a jako "wyrzutk贸w spo艂ecze艅stwa" tych rodak贸w, kt贸rzy pomogli 呕ydom w czasie wojny.
艁偶e jak Gross!
Niedawno Antoni Zambrowski ju偶 w tytule swego wywiadu dla "Gazety Polskiej" u偶y艂 zwrotu: "艂偶e jak Gross". Przypomnia艂 przy tym, 偶e ju偶 w 2001 r. w niekt贸rych 艣rodowiskach u偶ywano go dla charakteryzowania ludzi o wyj膮tkowych "talentach" hochsztaplerskich. Ja sam pisa艂em o "100 k艂amstwach Grossa". Dzi艣, po lekturze "Strachu" Grossa musia艂bym t臋 liczb臋 zwi臋kszy膰 przynajmniej w dw贸jnas贸b. Sk膮d wynika ta niebywa艂a sk艂onno艣膰 Grossa do k艂amstw i kalumnii? Gross po prostu jest bardzo konsekwentny w swej fanatycznej nienawi艣ci do Polski i Polak贸w. Ogromnie pracowicie zbiera wszystko, mo偶liwie wszystko, co tylko najgorszego napisano w Polsce i za granic膮 o stosunku Polak贸w do 呕yd贸w, stara si臋 nic z tego nie uroni膰. Byle lepiej do艂o偶y膰 Polakom. Byle mocniej zmiesza膰 ich z b艂otem w oczach Amerykan贸w, na trwale zaszufladkowa膰 Polak贸w jako "najdzikszych antysemit贸w" i utrwali膰 ten stereotyp. Nawet najbardziej niewiarygodne oszczerstwa o Polakach maj膮 absolutne szanse na wykorzystanie w sk艂adance Grossa. Byle tylko pokazywa艂y nas w najczarniejszych kolorach jako "krwio偶erczych rabusi贸w"!
W najnowszej ksi膮偶ce Grossa spotykamy si臋 dos艂ownie z setkami oszczerczych uog贸lnie艅 na temat Polak贸w, Ko艣cio艂a katolickiego. Czasami na jednej i tej samej stronie (np. s. 247, 261) spotykamy po pi臋膰 i wi臋cej oszczerczych uog贸lnie艅 na temat Polak贸w, ich rzekomego "wsp贸lnictwa" (complicity) z nazistami w mordowaniu i rabowaniu 呕yd贸w. Gross powtarza wielokrotnie, wr臋cz 艂opatologicznie, te same stwierdzenia, 偶eby tym silniej wbi膰 w g艂owy naiwnym czytelnikom ameryka艅skim nieodparte przekonanie o wyj膮tkowej "krwio偶erczo艣ci, dzikim antysemityzmie i pod艂ej chciwo艣ci" Polak贸w. I to najwyra藕niej skutkuje, jak pokazuj膮 ob艂膮ka艅cze tezy recenzji z ksi膮偶ki Grossa w "Baltimore Sun", gdzie stawia si臋 na r贸wni rzekom膮 "krwio偶erczo艣膰" Polak贸w z najgorszymi okrucie艅stwami dawnych handlarzy niewolnik贸w.
Temu wszystkiemu towarzyszy niezwykle tendencyjny wyb贸r 藕r贸de艂. Zada艂em sobie trud bardzo szczeg贸艂owego przyjrzenia si臋 dobranym przez Grossa 藕r贸d艂om. I c贸偶 si臋 okaza艂o? Ot贸偶 a偶 blisko sto cytowanych przez niego 艣wiadectw 偶ydowskich: dokument贸w, o艣wiadcze艅, wypowiedzi, zezna艅, zawiera tre艣ci o wymowie nieprzychylnej dla Polak贸w. Podobnie jest w odniesieniu do 115 艣wiadectw: dokument贸w, zezna艅, wypowiedzi, artyku艂贸w pochodz膮cych od Polak贸w lub obserwator贸w z Zachodu. Zaledwie w kilkunastu przypadkach znajdujemy jakie艣 bardziej pozytywne, najcz臋艣ciej bardzo zdawkowe, informacje o jakich艣 zachowaniach polskich, g艂贸wnie o sprzeciwieniu si臋 jakim艣 dzia艂aniom anty偶ydowskim. Do tego dochodzi gar艣膰 cytat贸w z artyku艂贸w polskich intelektualist贸w, najcz臋艣ciej w spos贸b skrajny pot臋piaj膮cych "polski antysemityzm", i informacje o wypowiedziach ks. bp. Teodora Kubiny, pot臋piaj膮cych zbrodni臋 kieleck膮. To wszystko jest jednak tylko ma艂ym u艂amkiem na tle setek negatywnych uog贸lnie艅 Grossa o polskim zachowaniu i podobnie negatywnej wymowy ponad 200 odpowiednio dobranych "艣wiadectw" 偶ydowskich, polskich i zachodnich. R贸wnocze艣nie za艣, co jest bardzo znamienne, tylko w czterech miejscach znalaz艂em bardzo zdawkowe zreszt膮 uwagi o negatywnych zachowaniach jakich艣 grup 呕yd贸w (por. s. 44, 226 i dwukrotnie na s. 256). Na przyk艂ad na s. 226 Gross pisze, 偶e grupa wysokich funkcjonariuszy bezpiecze艅stwa pochodzenia 偶ydowskiego to byli rzeczywi艣cie "藕li ludzie" ("bad people"). Por贸wnajmy "ostro艣膰" tego okre艣lenia np. z atakami Grossa na "kanibalistyczn膮 teologi臋, kontroluj膮c膮 umys艂y polskiego duchowie艅stwa" (s. 151), na "wsp贸lnictwo Ko艣cio艂a z morderczymi atakami polskich katolik贸w przeciwko ich 偶ydowskim s膮siadom" (s. 261).
Zastan贸wmy si臋 nad tym, co ta stylistyka i te niebywa艂e dysproporcje maj膮 wsp贸lnego z prawdziw膮 wiedz膮, z wymogami warsztatu naukowego?! To s膮 po prostu metody godne najgorszych propagandyst贸w komunistycznych, kt贸rzy starannie odrzucali lub zatajali wszystko, co mog艂oby w najmniejszym nawet stopniu wzbudzi膰 w膮tpliwo艣ci co do ich tez.
Przemilczenia Grossa
Mamy wi臋c u Grossa setki informacji i uog贸lnie艅 ukazuj膮cych Polak贸w jako "diabolicznie z艂ych" i zaledwie cztery zdawkowe (trzy jednozdaniowe i jedno dwuzdaniowe) stwierdzenia pokazuj膮ce jakie艣 z艂e cechy u pewnych grup 呕yd贸w, generalnie przedstawianych jako niewinne, "anielskie" ofiary polskich "nikczemnych dzia艂a艅". Jakim sposobem uda艂o si臋 Grossowi uzyska膰 tak niesamowit膮 dysproporcj臋 w obrazie dw贸ch nacji? Zrobi艂 to w bardzo prosty spos贸b. Po pierwsze, starannie przemilcza艂 wszystkie 藕r贸d艂owe 艣wiadectwa polskich 呕yd贸w i 艣wiadectwa zagraniczne pokazuj膮ce rozmiary polskiej martyrologii pod okupacj膮 niemieck膮 i sowieck膮. Ca艂kowicie przemilcza艂 r贸wnie偶 rozliczne 艣wiadectwa 偶ydowskie o pomocy Polak贸w dla 呕yd贸w w czasie wojny. Po drugie, konsekwentnie przemilcza艂 wszystkie informacje 藕r贸d艂owe pokazuj膮ce konkretne niegodziwe zachowania jakichkolwiek pojedynczych 呕yd贸w czy 艣rodowisk 偶ydowskich. I tak na przyk艂ad ca艂kowicie przemilcza艂 spraw臋 antypolskich zachowa艅 du偶ej cz臋艣ci 呕yd贸w na kresach wschodnich RP w latach 1939-1941, majowej kolaboracji wielu 艣rodowisk 偶ydowskich z Sowietami, w tym niema艂o przypadk贸w zabijania Polak贸w przez 偶ydowskich komunist贸w (np. w Grodnie, Brzostowicy Ma艂ej, Czortkowie i in.). Ca艂kowicie przemilcza艂 spraw臋 zbrodniczej kolaboracji z Niemcami ze strony wielu cz艂onk贸w w艂adz Judenrat贸w i policji 偶ydowskiej. Ca艂kowicie przemilcza艂 wymordowanie polskiej ludno艣ci wsi Naliboki i Koniuchy przez 偶ydowskich partyzant贸w sowieckich. Ca艂kowicie pomin膮艂 podanie jakiegokolwiek konkretnego przyk艂adu zbrodni pope艂nionych przez wp艂ywowych 呕yd贸w z UB (typu zbrodni S. Morela w 艢wi臋toch艂owicach w 1945 r., zbrodni J. R贸偶a艅skiego, A Fejgina etc.). Ca艂kowicie przemilcza艂 informacje o bardzo znacz膮cej roli wp艂ywowych 呕yd贸w w niszcz膮cej sowietyzacji polskiej gospodarki (rola H. Minca i in.), kultury i prasy, w oszczerczej walce propagandowej z niepodleg艂o艣ciowym podziemiem, Ko艣cio艂em, tradycjami narodowymi. Ca艂kowicie przemilcza艂 liczne 艣wiadectwa 呕yd贸w lub Polak贸w 偶ydowskiego pochodzenia krytykuj膮cych rol臋 niekt贸rych 艣rodowisk 偶ydowskich w sowietyzowaniu Polski.
Ca艂kowicie przemilcza艂 fakty dowodz膮ce bezwstydnego prore偶imowego s艂u偶alstwa kierownictwa Centralnego Komitetu 呕yd贸w Polskich (CK呕P), na kt贸rego o艣wiadczenia wielokrotnie powo艂uje si臋 w swej ksi膮偶ce. Ca艂kowicie pomin膮艂 informacje o prawdziwie kompromituj膮cych w swym prokomunistycznym i antypolskim zacietrzewieniu wyst膮pieniach przewodnicz膮cego 艣wiatowego Kongresu 呕yd贸w Polskich J贸zefa Tenenbauma. Gross rozpisuje si臋 na parunastu stronach o dyskryminacji rosyjskich 呕yd贸w w ZSRS w okresie wojny i w okresie powojennym. Nie znalaz艂 natomiast ani jednego zdania na informacj臋 o wyj膮tkowo du偶ej roli 呕yd贸w w tworzeniu i rozwijaniu komunizmu w ZSRS w latach 20. i 30., w sowieckim aparacie terroru, w walce z Ko艣cio艂em, etc.
Dlaczego to wszystko przemilcza艂? Intencje Grossa by艂y a偶 nadto wyra藕ne. Je艣li Amerykanie nie b臋d膮 nic wiedzie膰 o jakichkolwiek szczeg贸艂ach odbiegaj膮cych od g艂贸wnych tez Grossa, to prze艂kn膮 z tym wi臋kszym namaszczeniem wszystkie k艂amstwa, kt贸re on im podsunie. Nie b臋d膮 mieli 偶adnych w膮tpliwo艣ci. Gross za艣 u艂atwi im 艣lep膮 wiar臋 we wszystkie jego zmy艣lenia poprzez sw膮 niebywa艂膮 pewno艣膰 siebie, uparte s膮czenie kaboty艅skiego przekonania o swojej nieomylno艣ci.
Pisz膮c o 呕ydach polskich, Gross wielokrotnie u偶ywa zwrot贸w wychwalaj膮cych ich zachowanie jako ca艂o艣ci. K艂amliwie twierdzi, 偶e 呕ydzi byli rzekomo "pa艅stwowotw贸rczym elementem" w Polsce mi臋dzywojennej (s. 198), "najbardziej przestrzegaj膮c膮 prawo i wspieraj膮c膮 pa艅stwo spo艂eczno艣ci膮" w owym okresie (s. 198, 242). Spotykamy u Grossa jednoznacznie sprzeczne z prawd膮 uog贸lnienia o 呕ydach jako ca艂o艣ci: "呕ydzi byli zawsze lojalnymi obywatelami" (s. 62). Aby wzbudzi膰 szczeg贸lne wsp贸艂czucie Amerykan贸w dla losu rzekomo gn臋bionych przez Polak贸w 呕yd贸w. Gross podaje na s. 125 nieprawdziwe twierdzenie, jakoby 偶ydowska ludno艣膰 w powojennej Polsce 偶y艂a w n臋dzy, by艂a wyniszczona i chora. Na s. 164 "dowiadujemy si臋", jakoby 呕ydzi "byli gn臋bieni przez swych polskich s膮siad贸w - przez stulecia, ale specjalnie w czasie nazistowskiej okupacji" ("they had been victimized by their Polish neighbors - for centuries, but especially during the Nazi occupation"). Ta Grossowa kalumnia jest szczeg贸lnie oburzaj膮ca w 艣wietle faktu, 偶e przez ca艂e stulecia Polska by艂a jedynym schronieniem dla 呕yd贸w przep臋dzanych prze艣ladowaniami z reszty kraj贸w europejskich. Nieprzypadkowo nawet w osiemnastowiecznej Wielkiej Encyklopedii Francuskiej nazywano Polsk臋 "paradisus Judeorum" (rajem dla 呕yd贸w). Tak "gn臋bili艣my 呕yd贸w", 偶e a偶 s艂ynny my艣liciel, krakowski rabin Moj偶esz Isserless pisa艂 w XVI w.: "Je艣liby B贸g nie da艂 nam tego kraju [tj. Polski - J.R.N.] za schronienie, to los 呕yd贸w by艂by nie do zniesienia". Tak "prze艣ladowali艣my" 呕yd贸w, 偶e w XIX wieku na terenach by艂ej Rzeczypospolitej Obojga Narod贸w 偶y艂y cztery pi膮te og贸艂u 呕yd贸w 艣wiata (wg Normana Daviesa). Przypomnijmy, 偶e wsp贸艂czesny historyk 偶ydowski Barnett Litvinoff oceni艂 w swym monumentalnym dziele "The Burning Bush. Antisemitism and World History" (London 1988, s. 90), 偶e "przypuszczalnie Polska uratowa艂a 呕yd贸w od ca艂kowitego wyniszczenia" (w okresie 艣redniowiecza i odrodzenia). Trudno wi臋c nie uzna膰 oszczerstwa o Polakach "gn臋bi膮cych 呕yd贸w przez stulecia", podawanego przez Grossa zupe艂nie nieznaj膮cym historii Europy Amerykanom, jako przyk艂adu wyj膮tkowej pod艂o艣ci!
Z k艂amliwymi uog贸lnieniami wybielaj膮cymi rol臋 呕yd贸w polskich jako ca艂ej spo艂eczno艣ci czy przedstawiaj膮cymi ich jako "ofiary" Polak贸w od zawsze id膮 w parze negatywne uog贸lnienia o przewa偶aj膮cej cz臋艣ci Polak贸w, a czasem nawet o ca艂ym Polskim Narodzie. Jaki mia艂o sens np. aprobuj膮ce przytoczenie przez Grossa na s. 132 wyj膮tkowo bzdurnego uog贸lnienia wysz艂ego spod pi贸ra Jerzego Andrzejewskiego w "Odrodzeniu" z 1946 r.: "nie mog臋 doj艣膰 do innego wniosku, 偶e nar贸d polski we wszystkich warstwach i na wszystkich poziomach intelektualnych, od samych szczyt贸w a偶 do do艂u, by艂 antysemickim i takim pozostaje po wojnie".
Fa艂sze o masowej kolaboracji z Niemcami
Gross wielokrotnie powtarza oszczerstwa o rzekomo szeroko rozpowszechnionej "polskiej kolaboracji" z niemieckim okupantem. Tezie tej wt贸ruje u Grossa kilkakrotne powt贸rzenie - w spos贸b typowy dla 艂opatologicznych metod Grossa - zwrotu o rozp臋tanej przez Polak贸w wielkiej fali mordowania 呕yd贸w na Podlasiu (s. 40-41, 54, 57, 181, 250). Na przyk艂ad na s. 40-41 Gross pisze: "Wydaje si臋, 偶e polskie napa艣ci przeciw 呕ydom w lecie 1941 r. by艂y powszechnie stosowane w ca艂ym wojew贸dztwie bia艂ostockim, 偶e mordowania trwa艂y przez kilka miesi臋cy i 偶e poch艂on臋艂y one rozleg艂e terytorium obejmuj膮ce dwa tuziny miast i spowodowa艂y tysi膮ce ofiar". Gross unika przy tym podawania konkretnych liczb co do zab贸jstw 呕yd贸w w poszczeg贸lnych miejscowo艣ciach. Zwrot o "tysi膮cach" 呕yd贸w zabitych rzekomo przez Polak贸w jest przy tym ca艂kowicie nieprawdziwy, niepotwierdzony przez udokumentowane 藕r贸d艂a. Jest on r贸wnie nieprawdziwy jak podana przez Grossa na s. 37 liczba 1600 呕yd贸w rzekomo zamordowanych w Jedwabnem. Na dow贸d, 偶e zamordowano "tysi膮ce 呕yd贸w" na Podlasiu Gross odsy艂a do licz膮cego ponad 50 stron tekstu dr. hab. Paw艂a Machcewicza w IPN-owskim wydawnictwie "Wok贸艂 Jedwabnego" (Warszawa 2002, t. I). Tylko 偶e za pierwszym powo艂aniem si臋 na wst臋p Machcewicza ("Fear", s. 41) Gross nie podaje w og贸le strony, na kt贸rej ma si臋 znajdowa膰 rzekoma informacja o wymordowaniu przez Polak贸w "tysi臋cy 呕yd贸w". Za drugim razem (s. 57 i 279) autor "Strachu" podaje odpowiedni odno艣nik do s. 21-22 wst臋pu Machcewicza. Tyle, 偶e na wspomnianych stronach tekstu nie ma w rzeczywisto艣ci 偶adnych informacji tego typu. Na s. 31 natomiast Machcewicz pisze: "W niekt贸rych miejscowo艣ciach zabito kilka-kilkana艣cie os贸b, w innych - przede wszystkim w Jedwabnem i Radzi艂owie - ofiar膮 masowych mord贸w pad艂o kilkaset os贸b". Nie ma wi臋c 偶adnej mowy o tysi膮cach zamordowanych 呕yd贸w - jak pisze Gross - powo艂uj膮c si臋 na rzekome dane Machcewicza. Gross ca艂kowicie milczy przy tym o roli Niemc贸w w zbrodniach na Podlasiu. Nie wszystkie relacje 偶ydowskie o tych zbrodniach zosta艂y w pe艂ni podkre艣lone, a niekt贸re ze 艣wiadectw 偶ydowskich budz膮 spore w膮tpliwo艣ci (np. S. Wassersteina czy M. Finkelsztejna). Ci膮gle nie jest ca艂kowicie pewne, ilu 呕yd贸w pad艂o z r膮k niemieckich, a ilu z polskich. Gross za wszystko tym skwapliwiej oskar偶a Polak贸w, ich chce wyeksponowa膰 jako kat贸w. Znamienne, 偶e w pisanej dla Amerykan贸w ksi膮偶ce Gross ca艂kowicie przemilcza fakt pope艂nienia w tym samym czasie na Podlasiu zbrodni niemieckich na znacznie wi臋ksz膮 skal臋. Cho膰by wspomnianej przez Machcewicza ("Wok贸艂 Jedwabnego", t. I, s. 52) sprawy spalenia ju偶 27 czerwca 1941 r. w synagodze bia艂ostockiej 700-800 呕yd贸w. Fakt spalenia 呕yd贸w w synagodze przez Niemc贸w na szereg dni przed spaleniem 呕yd贸w w Jedwabnem sk艂ania do szukania w艂a艣nie w Niemcach organizator贸w jedwabie艅skiej zbrodni.
Nierzetelno艣膰 naukow膮 Grossa ilustruje fakt ca艂kowitego przemilczenia przez niego wyst臋puj膮cych niejednokrotnie na Podlasiu motyw贸w zemsty za rol臋 cz臋艣ci 呕yd贸w w czasie okupacji sowieckiej. Pisa艂 o tym niejednokrotnie w艂a艣nie P. Machcewicz, by艂y dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN. We wst臋pie do "Wok贸艂 Jedwabnego" P. Machcewicz wielokrotnie powtarza twierdzenia o motywie zemsty za rol臋 cz臋艣ci 呕yd贸w w czasie okupacji sowieckiej (por. "Wok贸艂 Jedwabnego"... op. cit, t. I, s. 34, 35, 36, 38, 39, 40, 41, 42, 44, 45). O tym wszystkim ca艂kowicie milczy Gross, t艂umacz膮c udzia艂 Polak贸w w wyst膮pieniach przeciwko 呕ydom ogromn膮 polsk膮 pazerno艣ci膮 na 偶ydowskie mienie.
Wbrew faktom historycznym Gross chce przedstawi膰 przypadki radosnego powitania wojsk niemieckich przez cz臋艣膰 polskich spo艂eczno艣ci na Podlasiu, ciesz膮cych si臋 z obalenia rz膮d贸w sowieckich, jako dow贸d rzekomej masowej kolaboracji polskiej z Niemcami. Szczeg贸lnie oburzaj膮ce jest przedstawienie przez Grossa kr贸tkotrwa艂ego epizodu z Podlasia w lecie 1941 r. jako dowodu na trwa艂膮 kolaboracj臋 w tym regionie, cho膰 nastroje ludno艣ci polskiej szybko si臋 zmieni艂y. Ju偶 ponad miesi膮c po wkroczeniu Niemc贸w na tereny Bia艂ostocczyzny - w meldunku z pierwszej po艂owy sierpnia 1941 r. pisano, 偶e ludno艣膰 ju偶 si臋 zrazi艂a do Niemc贸w (por. "Wok贸艂 Jedwabnego"... op. cit, t. 2, s. 135). Jeszcze bardziej nieprawdziwe jest uog贸lnianie przez Grossa kr贸tkotrwa艂ych wydarze艅 z Podlasia na inne regiony Polski. Na s. 250 Gross posuwa si臋 do niepopartych 偶adnymi dowodami 藕r贸d艂owymi, ca艂kowicie wyssanych z palca oskar偶e艅, jakoby w centralnej i zachodniej Polsce dosz艂o, tyle 偶e znacznie wolniej ni偶 na Podlasiu, do wsp贸艂udzia艂u (complicity) Polak贸w w masowym zabijaniu 呕yd贸w. Twierdzi tam (s. 250), 偶e "Polacy, kt贸rzy znale藕li 'szczere porozumienie' z Niemcami w eksploatacji 呕yd贸w (...) pocz膮tkowo nie przewidywali, 偶e dojdzie do zabijania ich 偶ydowskich rodak贸w na olbrzymi膮 skal臋. W zachodnich i centralnych cz臋艣ciach Polski miejscowa ludno艣膰 by艂a wci膮gana do wsp贸艂udzia艂u (complicity), w tym krok po kroku. Tylko na terytoriach zdobytych na Sowietach po 22 czerwca 1941 r. dosz艂o do szybkiej brutalizacji". Przypomnijmy w tym kontek艣cie ocen臋 Macieja Koz艂owskiego w "Rzeczpospolitej" z 15-16 lipca 2006 r., i偶: "(...) anty偶ydowskie wyst膮pienia, w kt贸rych uczestniczyli polscy mieszka艅cy kilku wiosek i miasteczek na Podlasiu, trwa艂y bardzo kr贸tko, praktycznie kilka dni, i ograniczy艂y si臋 do garstki osiedli na ma艂ym skrawku Polski, kt贸ry w dodatku znalaz艂 si臋 w wyj膮tkowej sytuacji przej艣cia spod jednej okupacji w drug膮. Nigdzie, podkre艣lam, nigdzie poza tym szczeg贸lnym skrawkiem kraju (podkr. - J.R.N.), gdzie przemieszana ludno艣膰 polska i 偶ydowska znalaz艂a si臋 pod okupacj膮 sowieck膮, do zaj艣膰 anty偶ydowskich, w kt贸rych braliby udzia艂 Polacy, nie dochodzi艂o". Koz艂owski z ca艂膮 racj膮 oskar偶y艂 Grossa o "manipulacj臋 faktami" za to, 偶e ten twierdzi艂, jakoby sytuacja ca艂ej Polski wygl膮da艂a tak, "jak to, co si臋 wydarzy艂o w Jedwabnem i okolicach".
Warto przypomnie膰, 偶e ju偶 w 2001 r. prof. Tomasz Strzembosz zwr贸ci艂 uwag臋 na skrajn膮 hipokryzj臋 twierdze艅 Grossa, kt贸ry z jednej strony maksymalnie usprawiedliwia艂 kolaborowanie zbolszewizowanych 呕yd贸w z Sowietami przeciw Polakom po 17 wrze艣nia 1939 r., a z drugiej strony atakowa艂 w艂a艣nie Polak贸w za rzekome masowe kolaborowanie z Niemcami, powo艂uj膮c si臋 przy tym g艂贸wnie na to, 偶e ludno艣膰 polska na Kresach rado艣nie wita艂a wej艣cie Niemc贸w na swe tereny. Jak pisa艂 prof. Strzembosz: "(...) na Boga, czym innym jest radosne witanie Niemc贸w, kt贸rzy przybywaj膮 w samym 艣rodku strasznej deportacji, umo偶liwiaj膮c setkom ludzi opuszczenie okrutnych miejsc ka藕ni - wi臋zie艅 (m.in. w Brze艣ciu, 艁om偶y, Bia艂ymstoku i w Jedwabnem), czym innym atakowanie czerwonoarmist贸w, do wczoraj naszych okupant贸w, a czym innym zabijanie 偶o艂nierzy WP. Rzeczywi艣cie, 呕ydom w Polsce nie dzia艂o si臋 najlepiej, istnia艂y niew膮tpliwie 'rachunki krzywd', 偶eby zacytowa膰 wiersz Broniewskiego, ale wszak nie wywo偶ono 呕yd贸w na Sybir, nie rozstrzeliwano, nie zsy艂ano do oboz贸w koncentracyjnych, nie zabijano g艂odem i kator偶nicz膮 prac膮. Je艣li Polski nie uwa偶ali za swoj膮 ojczyzn臋, nie musieli wszak jej traktowa膰 jak okupanta i wsp贸lnie z jej 艣miertelnym wrogiem zabija膰 polskich 偶o艂nierzy, mordowa膰 uciekaj膮cych na wsch贸d polskich cywil贸w. Nie musieli tak偶e bra膰 udzia艂u w typowaniu swoich s膮siad贸w do wyw贸zek, owych strasznych akt贸w odpowiedzialno艣ci zbiorowej (...).
Czy polscy mieszka艅cy Jedwabnego i wsi okolicznych witali Niemc贸w z entuzjazmem i jako zbawc贸w? Tak! Witali! Je偶eli kto艣 wyci膮ga mnie z p艂on膮cego domu, w kt贸rym mog臋 si臋 spali膰 za chwil臋, rzuc臋 mu si臋 na szyj臋 i b臋d臋 dzi臋kowa艂. Cho膰bym jutro mia艂 uzna膰 go za kolejnego 艣miertelnego wroga. Niemcy uratowali bowiem w贸wczas setki mieszka艅c贸w wsi okolicznych (a mo偶e i Jedwabnego?), kryj膮cych si臋 od kilku dni w zbo偶u i w krzakach nad Biebrz膮. Uratowali od wywiezienia na 艣mier膰, gdzie艣 na pustyni臋 kazachsk膮 czy do syberyjskiej tajgi" (T. Strzembosz: "Przemilczana kolaboracja", "Rzeczpospolita" z 27-28 stycznia 2001 r.).
Tak偶e inny historyk, zwi膮zany z IPN-em dr Marek Wierzbicki, stanowczo przeciwstawia艂 si臋 zacieraniu kontekstu historycznego, w kt贸rym Polacy na Kresach z zadowoleniem witali wej艣cie na ich tereny wojsk niemieckich na miejsce wojsk sowieckich. Przypomnia艂 o tym, 偶e Polacy "po dw贸ch latach okrutnej eksterminacji sowieckiej - wyw艂aszcze艅, usuwania z pracy, tortur i deportacji, traktowali Sowiet贸w jak 艣miertelnego wroga. 呕yczliwy stosunek Polak贸w do wkraczaj膮cych wojsk niemieckich by艂 wynikiem ulgi, 偶e sko艅czy艂a si臋 okupacja sowiecka, a nie rado艣ci z nowej okupacji niemieckiej" (por. "Wybi贸rcze traktowanie 藕r贸de艂". Rozmowa T.M. P艂u偶a艅skiego z M. Wierzbickim, "Tygodnik Solidarno艣膰" z 27-28 stycznia 2001 r.). Stanowczo polemizowa艂 z twierdzeniami Grossa o rzekomej masowej wsp贸艂pracy Polak贸w z Wehrmachtem dyrektor IPN dr hab. Pawe艂 Machcewicz (por. "呕ycie" z 30 stycznia 2001 r.).
Cytowane wy偶ej argumenty historyk贸w polskich uleg艂y jednak ca艂kowitemu przemilczeniu w ksi膮偶ce Grossa, kt贸ry za wszelk膮 cen臋 - wbrew faktom - postanowi艂 obci膮偶y膰 Polak贸w oskar偶eniami o rzekome masowe kolaborowanie z niemieckimi okupantami. Hucpiarsk膮 k艂amliwo艣膰 wspomnianych oskar偶e艅 Grossa mo偶emy tym lepiej zauwa偶y膰 na tle niekt贸rych 艣wiadectw 偶ydowskich z czas贸w wojny, np. ze s艂ynnych zapisk贸w by艂ego dyrektora szko艂y hebrajskiej w Warszawie Chaima A. Kaplana (por. C.A. Kaplan: "Scroll of Agony. The Warsaw Diary of Chaim A. Kaplan", New York 1973, s. 206). Pod dat膮 8 pa藕dziernika 1940 r. Kaplan zapisa艂 m.in.: "(...) To jest znak, 偶e Polacy maj膮 wyczucie polityki. Pomimo wielkich zmian militarnych i politycznych 藕le wr贸偶膮cych dla ich przysz艂o艣ci oni pozostaj膮 upartymi. Nie znajdzie si臋 po艣r贸d nich ani jednego znanego obywatela, kt贸ry chcia艂by by膰 przedstawicielem zdobywc贸w, m贸wi膰 do swego narodu i przekonywa膰 go do uznania, 偶e nie mo偶na zmieni膰 rzeczywisto艣ci i trzeba zaakceptowa膰 jarzmo niemieckich rz膮d贸w - tak jak Hacha w Czechos艂owacji i Quisling w Norwegii. Mo偶emy r贸wnie偶 doda膰 P茅taina we Francji (...)". Tak偶e w p贸藕niejszych o p贸艂tora roku zapiskach - z 2 maja 1942 r. (por. C.A. Kaplan: op. cit., s. 322) Kaplan chwali艂 polsk膮 ludno艣膰 za to, 偶e nie zachowa艂a si臋 tak jak Quisling.
Takie by艂y w贸wczas powszechne wizje Polak贸w jako narodu niech臋tnego kolaboracji, kt贸re dzisiaj pr贸buje zafa艂szowa膰 Gross.
Przepojona wrogo艣ci膮 do Polak贸w "inwencja" Grossa nie ma granic. Na przyk艂ad na s. 254-255 Gross por贸wnuje postawy Polak贸w, rzekomo pe艂ne nienawi艣ci do 偶ydowskich s膮siad贸w, do "podobnych" zachowa艅 grupy szympans贸w Kahana, zaobserwowanych w czasie bada艅 socjologicznych.
Kolejna cz臋艣膰 artyku艂u w poniedzia艂ek, 7 sierpnia
prof. Jerzy Robert Nowak, Nasz Dziennik, 2006-08-05
powrot
|