|
Przytaczane przeze mnie w pierwszej cz臋艣ci "Nowych fa艂sz贸w Grossa" ("Nasz Dziennik", 29-30 lipca) fragmenty ksi膮偶ki "Strach" J. T. Grossa dowodz膮, 偶e mamy tu do czynienia z klinicznym przyk艂adem antypolonizmu. Jest to zarazem przyk艂ad szczeg贸lnie wyrachowanego antypolonizmu. Autor doskonale wie, 偶e prawda by艂a ca艂kowicie odmienna ni偶 to, co podaje w swym obrazie Polski i Polak贸w. Podszed艂 do tematu, zajmuj膮c postaw臋 skrajnie cynicznego utylitaryzmu. Wszystkie stosowane przeze艅 antypolskie kalumnie maj膮 u艣wi臋ci膰 g艂贸wny cel - maksymalne skompromitowanie Polak贸w w opinii wp艂ywowych 艣rodowisk ameryka艅skich. Tak, aby popar艂y one w pe艂ni plany wyduszenia na Polakach jako narodzie "krwio偶erc贸w" i "grabie偶c贸w" postulowanych kilkudziesi臋ciu miliard贸w dolar贸w za mienie 偶ydowskie. Temu celowi s艂u偶y opisane w poprzednim odcinku 艣wiadome przemilczenie przez Grossa rozmiar贸w martyrologii polskiej czas贸w wojny czy ogromnych rozmiar贸w strat materialnych poniesionych przez Nar贸d Polski.
Grossa pod s膮d!
Szczeg贸lnie skandaliczny jest fakt, 偶e Gross w pewnym miejscu swej ksi膮偶ki (s. 248) uskar偶a si臋 na to, 偶e obok 偶ydowskiej tak偶e niemiecka w艂asno艣膰 w Polsce uleg艂a "olbrzymiemu rabunkowi" ("only Jewish and German property were ever massively plundered in Poland"). Jak pogodzi膰 to z faktem, 偶e ten sam Gross nigdzie w swej ca艂ej ponad 300-stronicowej ksi膮偶ce, pisanej dla Amerykan贸w, nawet jednym zdaniem nie wspomina o naprawd臋 olbrzymim rabunku Polski przez Niemc贸w! Ani o olbrzymich zniszczeniach polskiego maj膮tku narodowego, kt贸re o kilka dziesi臋cioleci cofn臋艂y nas w rozwoju gospodarczym. Gross wszystko przemilcza z niebywa艂膮 konsekwencj膮. Nazbyt bowiem k艂贸ci艂oby si臋 to z tak starannie s膮czon膮 przez niego wizj膮 Polak贸w jako narodu "grabie偶c贸w" i "kat贸w". Robi w swej ksi膮偶ce dos艂ownie wszystko, aby przekona膰 nie maj膮cych poj臋cia o historii Europy Amerykan贸w, 偶e czas wreszcie maksymalnie ukara膰 Polak贸w za ich rzekome "haniebne grabie偶e i mordy". Niech zap艂ac膮 za nie 呕ydom prawdziwie s艂on膮 cen臋!
Przy okazji ostatniego cytatu z ksi膮偶ki Grossa konieczne jest jedno bardzo wa偶ne podkre艣lenie. Uwa偶am, 偶e ju偶 sam fakt napisania przez Grossa o "olbrzymim rabunku" niemieckiej w艂asno艣ci w Polsce przy r贸wnoczesnym ca艂kowitym pomini臋ciu zrujnowania na tak wielk膮 skal臋 polskiego maj膮tku narodowego i jego grabie偶y przez Niemc贸w powinien by膰 jednym z powod贸w wytoczenia Grossowi sprawy s膮dowej przez polskie w艂adze. Czy rz膮d PiS si臋 na to zdob臋dzie?
Dobrze si臋 sta艂o, 偶e najwyra藕niej z my艣l膮 o takich jak Gross wstawiono nowy zapis do ustawy lustracyjnej pozwalaj膮cy skaza膰 na trzy lata wi臋zienia osoby, kt贸re napisz膮 o wsp贸艂odpowiedzialno艣ci Polak贸w za zbrodnie nazistowskie. My艣l臋, 偶e ten zapis w ustawie powinien odnosi膰 si臋 r贸wnie偶 do polskich klakier贸w polako偶erczych ksi膮偶ek i do redakcji, kt贸re drukuj膮 ich peany na cze艣膰 polako偶erc贸w. Mamy oto 艣wie偶y, a偶 nadto jaskrawy przyk艂ad niegodnej postawy tego typu. Oto w "Gazecie Wyborczej" z 29-30 lipca 2006 r. ukaza艂 si臋 tekst Piotra Wr贸bla, wyk艂adowcy z Toronto. Jest on od dawna znany tamtejszym Polakom jak z艂y szel膮g z powodu swej zapiek艂ej niech臋ci do prawdziwej polsko艣ci i polskiego patriotyzmu. Wr贸bel pozostaje najwyra藕niej wierny swoim oszczerczym uprzedzeniom do polskiej historii. W publikowanym w "Gazecie Wyborczej" tek艣cie wys艂awia now膮 ksi膮偶k臋 Grossa; mimo pewnych zastrze偶e艅 twierdzi, 偶e "Strach" to lektura obowi膮zkowa dla wszystkich, kt贸rzy interesuj膮 si臋 najnowsz膮 histori膮 Polski, 偶e "podziwia Grossa za przenikliwo艣膰 i odwag臋". Ni偶ej chyba nie mo偶na by艂o upa艣膰, pisz膮c takie brednie po polsku! Jak oceni膰 redakcj臋, kt贸ra drukuje panegiryk o fanatycznej polako偶erczej ksi膮偶ce? Najlepiej zrobi艂by to s膮d w oparciu o dok艂adne, udokumentowane analizy ekspert贸w.
W tym kontek艣cie nale偶y zauwa偶y膰, 偶e w艂a艣nie w najnowszym biuletynie IPN ukaza艂y si臋 dwie obszerne, mia偶d偶膮ce ksi膮偶k臋 Grossa recenzje znawc贸w problematyki z Polonii kanadyjskiej i ameryka艅skiej: R. Tyndorfa i J. Radzi艂owskiego. Wydrukowanie takich w艂a艣nie dw贸ch tekst贸w w biuletynie IPN jest tym bardziej warte zauwa偶enia, 偶e to w艂a艣nie by艂y, tak niegodny prezes IPN Leon Kieres by艂 przez lata g艂贸wnym polskim protektorem Grossa (obok A. Kwa艣niewskiego). Dodam, 偶e w艂a艣nie w tych dniach otrzyma艂em z Kanady inn膮 mia偶d偶膮c膮 recenzj臋 ksi膮偶ki Grossa. Jest to tekst znanego publicysty polonijnego Jana Czekajewskiego zatytu艂owany "Polacy! Obrzydliwe plemi臋", kt贸ry ukaza艂 si臋 w tygodniku "Goniec" (Mississauga, Kanada) 28 lipca 2006 roku.
Stare przys艂owie m贸wi: Uderz w st贸艂, a no偶yce si臋 odezw膮! Zaledwie przeg艂osowano w Sejmie projekt ustawy lustracyjnej z zapisem o karaniu oszczerstw o wsp贸艂odpowiedzialno艣ci Polak贸w za zbrodnie nazistowskie, a ju偶 pojawi艂o si臋 w zwi膮zku z nim dono艣ne bicie na alarm. Znany libera艂 Wojciech Sadurski w obszernym tek艣cie w "Gazecie Wyborczej" z 31 lipca 2006 r. z furi膮 protestuje przeciw niemu. C贸偶, "Gazeta Wyborcza" ma a偶 nadto czego si臋 ba膰 w przypadku ostatecznego zaakceptowania ustawy z takim zapisem. Podobnie jak jej ulubie艅cy z J.T. Grossem na czele!
Jak Gross deformuje fakty
Panegiry艣ci Grossa typu do艣膰 szczeg贸lnego naukowca profesora (!) Piotra Wr贸bla przemilczaj膮 to, 偶e Gross ordynarnie fa艂szuje podstawowe fakty, wci膮偶 zachowuj膮c si臋 jak hochsztapler i manipulator. Oto kilka jak偶e wymownych przyk艂ad贸w. Na stronie 37 swojej ksi膮偶ki k艂amliwie pisze o 1600 呕ydach zamordowanych w Jedwabnem. Zamieszcza te tak fa艂szywe, zawy偶one dane pomimo jednoznacznych ustale艅 IPN w czasie niepe艂nej ekshumacji w Jedwabnem. Dowiod艂y one, 偶e w Jedwabnem zamordowano ok. 300 呕yd贸w, a wi臋c ponad 5 razy mniej, ni偶 podaje Gross.
Typowym przyk艂adem 艣wiadomego oczerniania Polak贸w przez Grossa jest umieszczenie przez niego na obwolucie ksi膮偶ki twierdzenia, jakoby "pogrom" w Kielcach by艂 "najkrwawszym pogromem europejskim w czasach pokojowych w dwudziestym wieku". To ordynarne fa艂szerstwo zostaje powt贸rzone r贸wnie偶 na stronie 156 ksi膮偶ki Grossa. Jak wiadomo, w 1946 r. w Kielcach zgin臋艂o 37 呕yd贸w i 3 Polak贸w. Tymczasem w czterodniowym pogromie w Odessie w 1905 r. zamordowano ponad 400 呕yd贸w, a wi臋c ponad 10-krotnie wi臋cej (por. P. Johnson, Historia 呕yd贸w, Krak贸w 1993,
s. 389; Najnowsze dzieje 呕yd贸w w Polsce, Warszawa 1993, s. 43). W pogromie w Kiszyniowie w 1903 r. zamordowano blisko 45 呕yd贸w, poraniono 600, ograbiono 1500 dom贸w (wed艂ug polskiej edycji Encyklopedii Britannica, t. 32, s. 390). W czasie zorganizowanego przez nazist贸w w 1938 r. pogromu, tzw. nocy kryszta艂owej, zgin臋艂o 91 呕yd贸w (Britannica, edycja polska, t. 29, s. 121).
Powielaj膮c k艂amliwe tezy komunistycznej propagandy o rzekomych wielkich t艂umach antysemickich w Kielcach, Gross pisze na s. 94, 偶e w "pogromie" uczestniczy艂a jakoby jedna czwarta ludno艣ci Kielc [w贸wczas prawie 50-tysi臋cznego miasta - J.R.N.]. W rzeczywisto艣ci "grupa os贸b znajduj膮cych si臋 na ul. Planty i wok贸艂 budynku Komitetu 呕ydowskiego w apogeum swojej liczebno艣ci - po doj艣ciu na miejsce robotnik贸w - liczy艂a nie wi臋cej jak 500 os贸b" (wg raportu prokuratora K. Falkiewicza o umorzeniu 艣ledztwa - por.: Wok贸艂 pogromu kieleckiego, Warszawa 2006, s. 480). Dodajmy, 偶e podobne oceny liczebno艣ci t艂umu by艂y ju偶 znacznie wcze艣niej definitywnie okre艣lone w latach 90. (np. w czasie 艣ledztwa prowadzonego przez s臋dziego A. Jankowskiego). Tym bardziej szokuje up贸r Grossa, wielokrotnie zawy偶aj膮cego faktyczn膮 liczb臋 uczestnik贸w t艂umu w imi臋 swojej przyj臋tej z g贸ry tezy.
Na s. 81 Gross podaje, 偶e w "pogromie" w Krakowie zgin臋艂o od jednej do pi臋ciu os贸b. Nie przeszkadza mu to w twierdzeniu ju偶 na nast臋pnej stronie, za S. Hartmanem, 偶e "pogrom" w Krakowie by艂 straszniejszy ni偶 pogrom we Lwowie w 1941 r., gdzie zabito kilka tysi臋cy 呕yd贸w (!). Na s. 172 Gross powtarza twierdzenia z wiersza Czes艂awa Mi艂osza "Campo di Fiori", opisuj膮cego wymy艣lon膮 przez poet臋 rzekom膮 radosn膮 zabaw臋 Polak贸w na karuzeli przy murach getta, w kt贸rym p艂on臋li mordowani przez Niemc贸w 呕ydzi. Takiej radosnej zabawy nie by艂o i by膰 nie mog艂o, cho膰by dlatego 偶e karuzela by艂a unieruchomiona od pocz膮tku pacyfikacji getta przez Niemc贸w, jak stwierdzali autentyczni 艣wiadkowie wydarze艅. Nie kto inny jak s艂ynny kurier Polskiego Pa艅stwa Podziemnego Jerzy Lerski pisa艂 w swych wspomnieniach o "w贸zkach zastyg艂ej w bezruchu karuzeli" (por. omawiaj膮cy te wspomnienia tekst W. Bartoszewskiego "Wierny krajowi", "Zeszyty Historyczne", Pary偶 1985, z. 71, s. 229). Co wi臋cej, inny 艣wiadek 贸wczesnych wydarze艅 - wspomniany W艂adys艂aw Bartoszewski - ca艂kowicie potwierdza艂 faktograficzn膮 informacj臋 Lerskiego, akcentuj膮c: "Tak by艂o! Karuzela by艂a nieczynna od chwili wybuchu walk w getcie" (tam偶e, s. 229). Przyk艂ady r贸偶nych deformacji fakt贸w przez Grossa mo偶na by d艂ugo mno偶y膰. Powr贸c臋 do nich przy opisie poszczeg贸lnych przek艂amanych temat贸w.
Szkalowanie Ko艣cio艂a katolickiego
Jadowitemu antypolonizmowi Grossa towarzysz膮 r贸wnie jadowite ataki na Ko艣ci贸艂 katolicki w Polsce w dobie wojny i w pierwszych latach powojennych. Gross zajadle szkaluje Ko艣ci贸艂 katolicki, przedstawiaj膮c go jako do cna prze偶arty antysemityzmem. Na s. 151 pisze wprost o "kanibalicznej teologii, jaka sprawowa艂a kontrol臋 nad umys艂ami polskiego kleru". Starannie przemilczaj膮c rol臋 zorganizowanej pomocy polskich duchownych katolickich dla 呕yd贸w, Gross tym skwapliwiej stara si臋 maksymalnie przyczerni膰 obraz stosunku Ko艣cio艂a katolickiego w Polsce do 呕yd贸w w czasie wojny. Na s. 46 pisze o wyra偶anej jakoby przez Ko艣ci贸艂 "antysemickiej ideologii". Na s. 140 dodaje, 偶e "polski kler by艂 tak ra偶膮co antysemicki". Na s. 261 zarzuca "fundamentalnie antysemickiemu duchowie艅stwu" Polski, 偶e dowiod艂o "swej niech臋ci do wyst膮pienia i przeszkodzenia swej trz贸dce w zaanga偶owaniu po stronie nazist贸w". Na tej samej stronie Gross twierdzi, 偶e "ratuj膮cy [呕yd贸w - J.R.N.] reprezentowali ma艂膮 mniejszo艣膰, poddawan膮 ostracyzmowi w ich w艂asnym 艣rodowisku, podczas gdy warstewka religijno艣ci cechuj膮ca polskie duchowie艅stwo by艂a cienka, 艂atwo rozpada艂a si臋 na skutek uprzedze艅 i chciwo艣ci, kt贸re podzielali wraz z przeci臋tnymi lud藕mi" (prejudice and greed, they shared with the common folk). Na tej偶e 261 stronie Gross pisze, 偶e reprezentanci Ko艣cio艂a mogli zabroni膰 swym parafianom udzia艂u w zabijaniu 呕yd贸w i 偶e mogli to zrobi膰 jakoby bez nara偶enia 偶ycia. Jakby nie by艂o w og贸le faktu zamordowania przez Niemc贸w kilku tysi臋cy polskich duchownych, w tym kilku biskup贸w. Gross twierdzi, 偶e w ka偶dym takim regionie, gdzie nie s艂ycha膰 by艂o g艂osu reprezentant贸w Ko艣cio艂a w tej sprawie [tj. mordowania 呕yd贸w - J.R.N.], Ko艣ci贸艂 stawa艂 si臋 "faktycznie wsp贸lnikiem w morderczych napa艣ciach polskich katolik贸w przeciwko ich 偶ydowskim s膮siadom" (in each district, where the voice of its representatives was not heard on this issue, the Church become complitious in murderous assaults by Polish Catholics against their Jewish neighbours).
Oczernianie kardyna艂a Sapiehy
Gross zupe艂nie zaciera prawdziwy, a nieznany ameryka艅skim czytelnikom rzeczywisty obraz sytuacji w okupowanej Polsce. Wyst膮pienia ksi臋偶y przeciwko mordowaniu 呕yd贸w by艂yby faktycznym samob贸jstwem w 贸wczesnej sytuacji, grozi艂yby natychmiastowym aresztowaniem duchownych i ich straceniem. Du偶o efektywniejsza by艂a droga ukrytej konspiracyjnej pomocy 呕ydom. Taka, jak膮 konsekwentnie realizowa艂 w oburzaj膮cy spos贸b oszkalowany przez Grossa metropolita krakowski, arcybiskup, a od 1946 r. ksi膮偶臋 kardyna艂 Adam Sapieha, jeden z najwi臋kszych polskich duchownych XX wieku. Gross oszczerczo pisze, 偶e kardyna艂 Sapieha "podziela艂 niech臋膰 swych koleg贸w do 呕yd贸w" (s. 139), przytacza w odniesieniu do niego epitet "antysemita" (s. 139). Przypomnijmy wi臋c tu, 偶e tak oczerniony przez Grossa metropolita krakowski A. Sapieha by艂 g艂贸wnym organizatorem potajemnej akcji pomocy 呕ydom w Ma艂opolsce w czasie wojny. Autor g艂o艣nej kilkutomowej ksi膮偶ki "Polska walcz膮ca 1939-1945" Jerzy 艢laski (Warszawa 1986, t. 3-4, s. 518) tak pisa艂 o znaczeniu pomocy metropolity krakowskiego dla 呕yd贸w: "Wzorem dla duchowie艅stwa by艂 tak偶e w tym zakresie [pomocy dla 呕yd贸w
- J.R.N.] metropolita krakowski arcybiskup Adam Sapieha, kt贸ry wielokrotnie apelowa艂 do Franka o zaprzestanie terroru wobec ludno艣ci 偶ydowskiej, a gdy apele pozostawa艂y bez skutku, osobi艣cie stan膮艂 na czele akcji ratunkowej. Zaopatrywa艂 呕yd贸w w metryki, zleca艂 to duchowie艅stwu archidiecezji, otwiera艂 przed nimi wrota klasztor贸w, umieszcza艂 偶ydowskie dzieci w prowadzonych przez zgromadzenia zakonne internatach i sieroci艅cach. Praw膮 r臋k膮 arcybiskupa w tej pracy by艂 znany dzia艂acz spo艂eczny i kaznodzieja, ks. dr Franciszek Machay [...] w ko艣ciele Naj艣wi臋tszego Sakramentu na krakowskim Zwierzy艅cu".
O interweniowaniu metropolity krakowskiego A. Sapiehy w obronie 呕yd贸w u w艂adz niemieckich ju偶 w 1940 r. pisa艂 m.in. 偶ydowski lekarz, dyrektor 偶ydowskiego szpitala zaka藕nego w getcie krakowskim Aleksander Biberstein w ksi膮偶ce "Zag艂ada 呕yd贸w w Krakowie" (Krak贸w 1985, s. 38). Niestety, jedyn膮 reakcj膮 na t臋 interwencj臋 by艂o - jak pisze Biberstein, op. cit., s. 223 - uwi臋zienie w O艣wi臋cimiu trzech rabin贸w, kt贸rzy o艣mielili si臋 prosi膰 o interwencj臋 metropolity. Prawa r臋ka Papie偶a Piusa XII mons. Tardini tak pisa艂 w nocie z 18 maja 1942 r. o wyj膮tkowo ci臋偶kiej sytuacji arcybiskupa Sapiehy: "A偶 do teraz biskup Krakowa by艂 wsparciem episkopatu i katolik贸w: jego niez艂omna i nieustraszona postawa zyska艂a mu sympati臋 oraz szacunek wszystkich, ale jak by艂o do przewidzenia, 艣ci膮gn臋艂a na niego r贸wnie偶 ciosy Niemc贸w, kt贸rzy otaczaj膮 go przez gestapo, szpieguj膮 go, ustawiaj膮 na niego pu艂apki, pozbawiaj膮 go, zamykaj膮c w wi臋zieniu, wsp贸艂pracownik贸w: jednym s艂owem, tworz膮c wok贸艂 niego atmosfer臋 duszenia si臋" (cyt. za: P. Blet SJ, Pius XII i druga wojna 艣wiatowa w tajnych archiwach watyka艅skich, Katowice 2000, s. 141).
Pomimo tej atmosfery osaczania metropolita krakowski kontynuowa艂 tak niebezpieczn膮 akcj臋 ratowania 呕yd贸w z Ma艂opolski. O jego zas艂ugach w tym wzgl臋dzie pisze m.in. dr hab. Jan 呕aryn w swej najnowszej pracy publikowanej w ksi膮偶ce "Wok贸艂 pogromu kieleckiego" (Warszawa 2006, IPN, s. 82): "Arcybiskup krakowski wbrew zakazom niemieckim zezwala艂 swoim kap艂anom na potajemne udzielanie chrztu 呕ydom i fa艂szowanie metryk oraz interweniowa艂 osobi艣cie w sprawie 偶ydowskich katolik贸w. Zob. przede wszystkim 'Ksi臋ga Sapie偶y艅ska', t. 1-2, red. J. Wolny, Krak贸w 1982-1986. Por. najnowsza biografia kardyna艂a: T. Pawlikowski: 'Kardyna艂 Sapieha', Warszawa 2004, s. 82-86".
Wed艂ug wspomnianego studium J. 呕aryna (Wok贸艂 pogromu, s. 78): "Stosunek Ko艣cio艂a katolickiego do zag艂ady 呕yd贸w by艂, nie tylko w sferze deklaratywnej, jednoznaczny. Kap艂ani, a tak偶e siostry zakonne (w tym ze zgromadze艅 bezhabitowych) nie艣li pomoc ludno艣ci 偶ydowskiej, modl膮c si臋, przemycaj膮c 偶ywno艣膰 do getta, fa艂szuj膮c metryki chrztu 艣w., wspieraj膮c materialnie uciekaj膮cych, a przede wszystkim przechowuj膮c dzieci 偶ydowskie, np. podrzucane pod furt臋 klasztorn膮 przez prze艣ladowanych rodzic贸w". 呕aryn zwraca uwag臋 (s. 81) na ryzyko podejmowane przez zakony, gdy偶 ca艂y dom zakonny odpowiada艂 przed Niemcami za podj臋cie przez siostr臋 prze艂o偶on膮 decyzji o ukryciu dziecka 偶ydowskiego. To grozi艂o natychmiastow膮 egzekucj膮 os贸b duchownych ratuj膮cych 呕yd贸w.
Historyk Marek Jan Chodakiewicz pisa艂: "Ksi膮dz profesor Franciszek Stopniak ustali艂 wst臋pnie, 偶e w akcji pomocy 呕ydom bra艂o udzia艂 769 ksi臋偶y (w tym 17 biskup贸w), zakonnic i zakonnik贸w w 389 miejscowo艣ciach w Polsce. Historyk Ewa Kurek uwa偶a, 偶e same zakonnice uratowa艂y co najmniej 1,5 tysi膮ca dzieci 偶ydowskich w oko艂o 200 domach zakonnych" (por. M.J. Chodakiewicz, 呕ydzi i Polacy 1918-1955, Warszawa 2000, s. 306). Znamienne dla skrajnej tendencyjno艣ci Grossa jest to, 偶e ca艂kowicie przemilcza fakt, i偶 niekt贸rzy polscy duchowni i zakonnice zap艂acili 偶yciem za pomoc 呕ydom w czasie wojny, przypomnijmy tu cho膰by postaci beatyfikowanych przez Jana Paw艂a II trzech zakonnic:
E. Noiszewskiej, M. Wo艂owskiej i K. Staszewskiej, oraz ks. J. Paw艂owskiego, straconych przez Niemc贸w za ratowanie 呕yd贸w (por. J. 呕aryn, op. cit., s. 79).
Gross konsekwentnie przemilcza rozliczne 艣wiadectwa polskich 呕yd贸w i autor贸w zagranicznych na temat pomocy Ko艣cio艂a katolickiego w Polsce dla 呕yd贸w w dobie wojny. Za to, jak zwykle wierny swej skrajnie tendencyjnej selektywno艣ci, wielokrotnie przywo艂uje pe艂ne zacietrzewienia opinie niech臋tnego wobec Ko艣cio艂a katolickiego w Polsce brytyjskiego ambasadora Victora Cavendisha-Bentincka (por. s. 138-139, 140, 141, 151, 152, 261).
A przecie偶 w samej Wielkiej Brytanii Gross znalaz艂by wr臋cz przeciwstawne 艣wiadectwa, cho膰by wysz艂e spod pi贸ra 艣wietnego znawcy Polski Stewarta Stevena, autora g艂o艣nej ksi膮偶ki "The Poles" (Polacy). S. Steven pisa艂 tam m.in.: "Ko艣ci贸艂 zachowywa艂 si臋 z nadzwyczajn膮 odwag膮, pomimo tego, 偶e nawet zakonnice i ksi臋偶a nie byli wolni od prze艣ladowa艅 przez w艂adze. Ustalono, 偶e ka偶dy klasztor w Polsce zajmowa艂 si臋 呕ydami w swej okolicy ukrywaj膮c tysi膮ce os贸b, g艂贸wnie kobiet i dzieci (...) Indywidualne akty heroizmu polskich duchownych s膮 zbyt liczne, by m贸c je wszystkie wymieni膰. Ojciec Andrzej Gdowski z Wilna nie tylko ukrywa艂 呕yd贸w w swym ko艣ciele, lecz udost臋pni艂 im pok贸j odpowiednio zakonspirowany, by mogli go u偶ywa膰 jako sw膮 synagog臋. Ojciec Urbanowicz z Brze艣cia nad Bugiem zosta艂 rozstrzelany przez Niemc贸w w 1943 roku za pomaganie 呕ydom. Rektor Akademii Teologicznej w Warszawie zosta艂 pos艂any za t臋 sam膮 "zbrodni臋" do obozu koncentracyjnego w Majdanku, gdzie zmar艂 od tortur w pa藕dzierniku 1943 roku. Dziekan parafii w Grodnie i przeor zakonu franciszka艅skiego zostali rozstrzelani za pomaganie 呕ydom" (S. Steven, The Poles, New York 1982, s. 318-319).
Rozliczne przyk艂ady polskich duchownych zamordowanych za pomoc 呕ydom mo偶emy znale藕膰 w niemal ca艂kowicie przemilczanej w Polsce ksi膮偶ce Wac艂awa Zaj膮czkowskiego "Martyrs of Charity" ("M臋czennicy mi艂osierdzia"), wydanej w 1988 r. w Waszyngtonie w wydawnictwie Fundacji 艣w. Maksymiliana Kolbe.
Tak szkaluj膮cemu polskich katolik贸w Grossowi warto przypomnie膰 niezwykle pi臋kne i wzruszaj膮ce wspomnienia wybitnego polskiego matematyka 偶ydowskiego pochodzenia Stefana Chaskielewicza "Ukrywa艂em si臋 w Warszawie. Stycze艅 1943 - stycze艅 1945" (Krak贸w 1988). Na s. 171 swych wspomnie艅 Chaskielewicz pisa艂: "Ukrywaj膮c si臋 zrozumia艂em, jak g艂臋boko humanitarna jest rola religii, jak bardzo nauki Ko艣cio艂a katolickiego wp艂ywaj膮 na kszta艂towanie si臋 tego, co najpi臋kniejsze i najszlachetniejsze jest u ludzi wierz膮cych. Tak jak w momentach krytycznych wi臋kszo艣膰 ludzi nawet nie wierz膮cych g艂臋boko zwraca si臋 o pomoc do Boga, tak samo my艣l o Bogu dyktuje im potrzeb臋 pomagania bli藕nim b臋d膮cym w niebezpiecze艅stwie".
Gross wielokrotnie z tendencyjn膮 selektywno艣ci膮 powo艂uje si臋 na r贸偶ne zapiski w IPN-owskim wydawnictwie "Wok贸艂 Jedwabnego", by udowodni膰 swe uog贸lnienia na temat si艂y antysemityzmu w艣r贸d Polak贸w na Podlasiu. Szkoda, 偶e ca艂kowicie przemilcza znajduj膮ce si臋 tam r贸wnie偶 informacje o pomocy zagro偶onym 呕ydom ze strony miejscowych duchownych. Cho膰by np. nast臋puj膮ce dane. Wed艂ug relacji Nachmana Rappa, w Grajewie "miejscowy ksi膮dz Aleksander Peza w czasie codziennych mszy wzywa艂 parafian do opami臋tania, by nie wsp贸艂pracowali z Niemcami i nie uczestniczyli w ich antysemickich prowokacjach". Zap艂aci艂 za to 偶yciem (por.: Wok贸艂 Jedwabnego, Warszawa 2002, t. I, s. 183). O pomocy dla 呕yd贸w ze strony ksi臋偶y w r贸偶nych miejscowo艣ciach Podlasia czytamy r贸wnie偶 w tym samym tomie na s. 119-122, 123, 124, 126, 127, 181, 197, 202, 207, 225, 409.
Szkalowanie opozycyjnego PSL i harcerstwa
Prawdziwie rzetelny badacz stosuje zasad臋 bardzo dok艂adnego sprawdzania informacji faktograficznych, por贸wnywania r贸偶nych 藕r贸de艂 odnosz膮cych si臋 do tego samego tematu. Szczeg贸lnie mocno ta zasada musi si臋 odnosi膰 do informacji szokuj膮cych i budz膮cych podejrzenia co do ich wiarygodno艣ci. Dla Grossa nie ma jednak 偶adnych informacji zbyt niewiarygodnych w odniesieniu do szkalowanych przeze艅 Polak贸w. Wystarczy, by te informacje s艂u偶y艂y jego podstawowemu celowi - pod艂emu oczernienieniu Polak贸w jako narodu, maksymalnemu utyt艂aniu ich w b艂ocie pom贸wie艅. Skwapliwie si臋ga nawet do niczym nieudokumentowanych anonimowych doniesie艅, byle tylko dowie艣膰 rzekomych ogromnych rozmiar贸w "dzikiego polskiego antysemityzmu". Na przyk艂ad Gross bardzo ch臋tnie korzysta z wywodz膮cych si臋 z kr臋g贸w re偶imowych najbzdurniejszych nawet pom贸wie艅 na temat g艂贸wnej 贸wczesnej si艂y opozycyjnej - PSL. Bardzo wymowne pod tym wzgl臋dem jest przytoczone przez Grossa na s. 225-226 om贸wienie zebrania oko艂o 1000 delegat贸w PSL, zgromadzonych 19 sierpnia 1945 r. w kinie "Raj" w Bochni. Zebrani, wg Grossa, byli "lokalnymi aktywistami, elit膮 politycznej opozycji Stanis艂awa Miko艂ajczyka". Jak pisze Gross, "Anonimowy sprawozdawca przed艂o偶y艂 relacj臋 ze spotkania do urz臋du wojew贸dzkiego w Krakowie, pisz膮c co nast臋puje: 'Z kolei trzeci m贸wca (nazwisko nieznane) [...] wyst膮pi艂 z rezolucj膮, aby 呕yd贸w wyp臋dzi膰 z Polski i zaznaczy艂 r贸wnie偶, 偶e Hitlerowi nale偶a艂oby podzi臋kowa膰 za zniszczenie 呕yd贸w (burzliwa owacja i aplauz)'" (s. 226). Tego typu szokuj膮cy opis zawarty w meldunku wrogiego wobec PSL "anonimowego" informatora nie jest poparty 偶adnym sprawdzeniem w jakimkolwiek innym 藕r贸dle. Pomimo tego jest on dla Grossa wyrazem "przyt艂aczaj膮cego popularnego uczucia w kwestii 偶ydowskiej" w 贸wczesnej Polsce (s. 225). Rzetelny badacz musia艂by uzna膰, 偶e w przypadku prawdziwo艣ci cytowanego 偶ydo偶erczego wyst膮pienia na zebraniu PSL by艂oby ono natychmiast nag艂o艣niane we wszystkich re偶imowych tubach propagandowych jako koronny dow贸d skrajnego rasizmu i g艂upoty PSL. Ci膮gle nag艂a艣niano by je tak偶e w propagandzie anty-PSL-owskiej kierowanej na Zach贸d. To, 偶e tego nie zrobiono, mo偶e dowodzi膰 tylko jednego. Tego, 偶e ca艂a informacja o tym dzikim antysemickim wyst膮pieniu zosta艂a wyssana z palca.
Klimatowi oczerniania Polak贸w odpowiednio s艂u偶y r贸wnie偶 przytoczone na s. 246 przez Grossa twierdzenie, 偶e wielu pami臋tnikarzy s艂ysza艂o uwag臋, i偶 Hitlerowi nale偶a艂oby zbudowa膰 w Polsce pomnik za pozbycie si臋 wi臋kszo艣ci 呕yd贸w. Gross nie podaje na dow贸d konkretnego 艣wiadectwa ani jednego pami臋tnikarza.
Za komunistami Gross przejmuje r贸wnie偶 oszczercze oskar偶enia pod adresem 贸wczesnego harcerstwa. Przypomnijmy, 偶e by艂o ono w pierwszych latach powojennych organizacj膮 nastawion膮 szczeg贸lnie silnie opozycyjnie do re偶imu komunistycznego. W kwietniu 1946 r. t艂umnie zgromadzona m艂odzie偶 harcerska (ok. 15 tys. harcerzy) podczas uroczysto艣ci w Szczecinie "Trzymamy stra偶 nad Odr膮" gromadnie zademonstrowa艂a sw膮 niech臋膰 do komunizmu i do usi艂uj膮cego przemawia膰 B. Bieruta. 3 maja 1946 r. 艣rodowiska harcerskie masowo uczestniczy艂y w zabronionych przez w艂adze obchodach majowego 艣wi臋ta narodowego. Nieprzypadkowo wi臋c komunistyczna propaganda wyst膮pi艂a po zbrodni kieleckiej z gwa艂townymi oskar偶eniami pod adresem harcerstwa, oskar偶aj膮c je o rzekomy masowy udzia艂 w tej zbrodni. Historyk Ryszard 艢mietanko-Kruszelnicki pisa艂, 偶e w rezolucji kieleckich wojew贸dzkich komitet贸w PPR i PPS z 7 lipca 1946 r. oskar偶aj膮cych "reakcj臋" za "pogrom", dorzucono "w膮tek harcerski", nie wiadomo na jakiej podstawie stwierdzaj膮c, i偶 w "pogromie" mia艂 miejsce "masowy udzia艂 m艂odzie偶y harcerskiej" (por. R. 艢mietanko-Kruszelnicki, "Pogrom w Kielcach - podziemie w roli oskar偶onego", w: "Wok贸艂 pogromu kieleckiego", IPN, Warszawa 2006, s. 29). Wed艂ug 艢mietanko-Kruszelnickiego: "Brak jednak wiarygodnych dokument贸w, kt贸re wskazywa艂yby na jakikolwiek zorganizowany udzia艂 m艂odzie偶y harcerskiej w wydarzeniach kieleckich. Wydaje si臋, 偶e jedynym logicznym uzasadnieniem nag艂a艣niania 'w膮tku harcerskiego' by艂a ch臋膰 propagandowego wykorzystania sytuacji do brutalnego zaatakowania (w ramach og贸lnej nagonki na antysemick膮 'reakcj臋') jeszcze jednego 艣rodowiska staraj膮cego si臋 zachowa膰 swoj膮 niezale偶no艣膰, a niech臋tnego w艂adzy komunistycznej".
Gross bez skrupu艂贸w przejmuje jako rzekomo prawdziwe niczym nieudokumentowane ataki propagandy komunistycznej przeciw 贸wczesnemu harcerstwu. Prezentuje je w dw贸ch miejscach swej ksi膮偶ki (na s. 72 i na s. 114). W pierwszym przypadku, pisz膮c o rozpowszechnieniu antysemityzmu w polskich szko艂ach, powo艂uje si臋 na wspomniane ju偶 rezolucje wojew贸dzkich komitet贸w PPR i PPS, pot臋piaj膮ce rzekomy "masowy udzia艂 m艂odzie偶y harcerskiej w dniu pogromu" i "liczny udzia艂 harcerzy w roli pod偶egaczy do eksces贸w". Na s. 114 Gross cytuje fragment wspomnianej rezolucji komitet贸w PPR i PPS stwierdzaj膮cy, 偶e: "Masowy udzia艂 m艂odzie偶y harcerskiej w dniu pogromu dowi贸d艂, 偶e wychowanie tej m艂odzie偶y znajduje si臋 w r臋kach os贸b nieodpowiedzialnych, piel臋gnuj膮cych w艣r贸d m艂odzie偶y nienawi艣膰 rasow膮 i religijn膮". Dalej Gross przypomina, 偶e "Trzecie i ostatnie zalecenie zawarte we wsp贸lnej rezolucji wzywa艂o do zawieszenia miejscowego kierownictwa harcerskiego za liczny udzia艂 harcerzy w roli pod偶egaczy do eksces贸w".
Gross dodaje do tego wszystkiego sw贸j komentarz: "Najwidoczniej nastolatkowie przyczynili si臋 bardziej od ich ilo艣ciowego udzia艂u do gorsz膮cego widoku jednostek w uniformach bior膮cych udzia艂 w zabijaniu swych wsp贸艂obywateli. Rzucaj膮ca si臋 w oczy rola harcerzy w tych makabrycznych wydarzeniach by艂a szczeg贸lnie niepokoj膮ca, poniewa偶 reprezentowali oni, 偶e si臋 tak wyra偶臋; form臋 czysto艣ci: jako 'ministranci' narodu" (s. 114).
W zwi膮zku z tymi uwagami Grossa warto przypomnie膰 cytowane ju偶 stwierdzenia historyka R. 艢mietanko-Kruszelnickiego, krytykuj膮cego fa艂sz komunistycznych oskar偶e艅 przeciw harcerstwu i komentuj膮cego: "Oskar偶enie kieleckiego 艣rodowiska harcerskiego o udzia艂 w zaj艣ciach anty偶ydowskich mia艂o doprowadzi膰 do podwa偶enia ideowego wizerunku organizacji tak zas艂u偶onej dla Polskiego Pa艅stwa Podziemnego" (s. 55).
W swoich wywodach pi臋tnuj膮cych "antysemickich" harcerzy Gross strzeli艂 sobie kolejnego kompromituj膮cego samob贸jczego gola. Powo艂a艂 si臋 (s. 114) jako na koronny dow贸d "antysemityzmu" harcerzy na przyk艂ad zachowania 16-letniego harcerza Kazimierza Redli艅skiego. By艂 on oskar偶ony o wyrzucanie 呕yd贸w z poci膮gu w r臋ce t艂umu, kt贸ry "rabowa艂 ich i zabija艂, najcz臋艣ciej kamienuj膮c na 艣mier膰". Ot贸偶 w艂a艣nie przypadek harcerza K. Redli艅skiego jest jednym z najbardziej skandalicznych przyk艂ad贸w wymuszania przez w艂adze torturami nieprawdziwych przyzna艅 si臋 do pope艂nionych rzekomo przest臋pstw. Jak pisa艂 na ten temat 艢mietanko-Kruszelnicki (op. cit., s. 55): "Przypadek szesnastoletniego harcerza Kazimierza Redli艅skiego oskar偶onego o udzia艂 w zaj艣ciach 4 lipca 1946 r. w poci膮gu relacji Lublin - Wroc艂aw (na odcinku Kielce - Cz臋stochowa) udowodni艂 ponadto, 偶e materia艂y 艣ledcze sporz膮dzone przez funkcjonariuszy UB s膮 zupe艂nie niewiarygodne dla odtworzenia wydarze艅 w poci膮gu". 艢mietanko-Kruszelnicki przytoczy艂 na s. 55 w przypisie do swego opracowania fragment z przes艂uchania 艣wiadka Kazimierza Redli艅skiege w dniu 6 lipca 1994 r. tak opisuj膮cego przebieg swego wcze艣niejszego brutalnego przes艂uchania z lipca 1946 r.: "W czasie przes艂uchania bito mnie po twarzy i kazano mi siada膰 na odwr贸conym do g贸ry nogami taborecie (...) na jednej z tych n贸g (...). W ten spos贸b wymuszono na mnie przyznanie si臋 do mojego udzia艂u w zaj艣ciach anty偶ydowskich w poci膮gu. Po kolejnym takim przes艂uchaniu, gdy noga od sto艂ka uszkodzi艂a mi odbytnic臋, powiedzia艂em, 偶e przyznam si臋 do wszystkiego, czego chc膮 ode mnie. Nie pami臋tam, co wtedy m贸wi艂em (...). Podczas rozprawy (...) odwo艂a艂em moje przyznanie si臋 do udzia艂u w zaj艣ciach w poci膮gu (...) i powiedzia艂em, 偶e do przyznania si臋 do tego zosta艂em zmuszony (...). Mimo tego stwierdzenia zosta艂em skazany (...) na dwa lata wi臋zienia z warunkowym zawieszeniem na trzy lata".
Kolejna cz臋艣膰 artyku艂u uka偶e si臋 w sobot臋, 5 sierpnia
prof. Jerzy Robert Nowak, Nasz Dziennik, 2006-08-03
powrot
|