nasza witryna Nowe fa艂sze Grossa (1)
prof. Jerzy Robert Nowak


  Par臋 tygodni temu nak艂adem wydawnictwa Random House w USA ukaza艂 si臋 szczeg贸lnie obrzydliwy paszkwil Jana Tomasza Grossa "Fear. Anti-semitism in Poland after Auschwitz" ("Strach. Antysemityzm w Polsce po Auschwitz"). Jest to ksi膮偶ka, kt贸ra zaszokuje nawet najbardziej upartych i naiwnych zwolennik贸w "S膮siad贸w" Grossa. Ods艂ania bowiem tym razem otwarcie ju偶 niczym niezakamuflowane oblicze tego autora jako fanatycznego wroga Polski i Polak贸w, pe艂nego jednoznacznej z艂ej woli. W "S膮siadach" Gross atakowa艂 Polak贸w na tle zdeformowanego obrazu spo艂eczno艣ci polskiej w jednym ma艂ym miasteczku - Jedwabnem. W "Strachu" idzie o wiele dalej, snuj膮c wci膮偶 pe艂ne zacietrzewienia i nienawi艣ci uog贸lnienia o Polakach jako narodzie. Oszczerstwa Grossa a偶 nadto potwierdzaj膮 prawdziwy obraz jego intencji, jaki kre艣lili艣my 5 lat temu w "Naszym Dzienniku". Obraz, kt贸remu pr贸bowano si臋 przeciwstawia膰 w najbardziej wp艂ywowych mediach, od "Wyborczej" i "Rzeczpospolitej" po "Polityk臋" i "Tygodnik Powszechny". Wsz臋dzie tam pr贸bowano kreowa膰 Grossa na rzekomy wielki autorytet moralny, z pasj膮 rozliczaj膮cy niegodziwo艣ci w wojennej historii Polski.

Przedstawiano przy tym 偶ydowskiego socjologa Grossa jako rzekomego historyka i polskiego patriot臋, dokonuj膮cego narodowego samorozrachunku. Przeciwstawi艂em si臋 tym manipulacjom w "100 k艂amstwach Grossa" (Warszawa 2001, s. 299), przytaczaj膮c tekst og艂oszonej w maju 1990 r. deklaracji grupy 偶ydowskich intelektualist贸w z 9 kraj贸w - tzw. deklaracji z Yarnton. Gross by艂 tam podpisany m.in. obok prof. M. Goldsteina z Belgii, rabina M. Schudricha z USA, rabina dr. N. Solomona z Wielkiej Brytanii. Najdalej w chwalbie Grossa poszed艂 Adam Michnik, przedstawiaj膮c go w swym wst臋pie do niemieckiego wydania "S膮siad贸w" jako kontynuatora Mickiewicza, S艂owackiego, Gombrowicza i Mi艂osza, obna偶aj膮cych "zak艂amanie i powierzchowno艣膰" panuj膮ce w "rozleg艂ych cz臋艣ciach polskiej kultury narodowej".
Ju偶 wtedy jednak w debacie wok贸艂 ksi膮偶ki Grossa w latach 2001-2002 z ostr膮 krytyk膮 jego k艂amstw wyst膮pili tak wybitni autorzy jak prof. T. Strzembosz, prof. I.C. Pogonowski, prof. B. Wolniewicz, prof. Z. Musia艂, prof. K. Kawalec, dr P. Gontarczyk, s艂ynny 偶ydowski prof. z USA N. Finkelstein, najwybitniejszy ameryka艅ski znawca historii Polski prof. R.C. Lukas, niemiecki historyk dr B. Musia艂, s艂ynna polska patriotka 偶ydowskiego pochodzenia D. Kacnelson. Przewa偶aj膮ca cz臋艣膰 krytyk Grossa zosta艂a jednak starannie przemilczana w najbardziej wp艂ywowych mediach, kt贸re najwyra藕niej wspiera艂y antypolskie uog贸lnienia wspomnianego autora. Dodajmy, 偶e Gross cieszy艂 si臋 te偶 jednoznacznym poparciem postkomunistycznych w艂adz RP na czele z A. Kwa艣niewskim i L. Millerem i 贸wczesnego prezesa IPN L. Kieresa. Wci膮偶 starano si臋 przedstawia膰 Grossa jako godny na艣ladowania wz贸r rzekomego g艂臋boko uczciwego rozrachunku z ciemnymi kartami polskich dziej贸w.

Polscy "kaci" i 偶ydowskie "ofiary"
Dzi艣 ten tak szczodrze wys艂awiany kilka lat temu Gross w pe艂ni ods艂oni艂 si臋 w spos贸b prawdziwie kompromituj膮cy dla wszystkich jego niedawnych cynicznych lub naiwnych chwalc贸w. W ksi膮偶ce "Strach" bez 偶enady pokaza艂, jak daleka jest mu jakakolwiek elementarna uczciwo艣膰 w spojrzeniu na Polsk臋 i Polak贸w. Nar贸d Polski, kt贸ry tak bardzo ucierpia艂 w czasie wojny, Gross przedstawi艂 w swej nowej ksi膮偶ce jako znikczemnia艂y nar贸d dzikich antysemit贸w, krwio偶erc贸w i rabusi贸w. Nar贸d, w kt贸rym rzekomo tylko nieliczna mniejszo艣膰 umia艂a zachowa膰 uczciwo艣膰 w czas wyzwania, podczas gdy ogromna cz臋艣膰 nacji by艂a pozbawiona wsp贸艂czucia dla mordowanych 呕yd贸w. Wed艂ug Grossa, "polskie spo艂ecze艅stwo by艂o niezdolne do op艂akiwania 艣mierci swych 偶ydowskich s膮siad贸w" ("Polish society was unable to mourn its Jewish neighbours deaths", "Fear", s. 258, zob. r贸wnie偶 s. 247). Co wi臋cej, rzekomo "powszechnie" kolaborowano z Niemcami, do sp贸艂ki z nimi grabi膮c 呕yd贸w, a cz臋stokro膰 nawet ich morduj膮c. Ksi膮偶ka Grossa jest przy tym oparta na jednym wyra藕nie dominuj膮cym schemacie - przeciwstawianiu "nikczemnych" Polak贸w - "kat贸w", ich niewinnym, wr臋cz anielskim "ofiarom" - 呕ydom.
Temu podstawowemu celowi Grossa s艂u偶y niezwykle tendencyjny dob贸r cytowanych 藕r贸de艂. Gross z ogromn膮 konsekwencj膮 dobiera wy艂膮cznie takie cytaty, kt贸re dowodz膮 niezwyk艂ego okrucie艅stwa Polak贸w wobec 呕yd贸w i polskiej ogromnej pazerno艣ci na grabione 偶ydowskie mienie. Jednocze艣nie za艣 r贸wnie konsekwentnie i starannie przemilcza wszystko to, co 艣wiadczy艂o dobrze o Polakach, przer贸偶ne przyk艂ady ich pomocy w ratowaniu 呕yd贸w z nara偶eniem 艣mierci, przychylne Polakom 艣wiadectwa 呕yd贸w i obserwator贸w zachodnich. W ksi膮偶ce Grossa wielokrotnie czytamy r贸偶norodne, czasem do艣膰 niewiarygodne opisy domniemanych okrucie艅stw polskich wobec 呕yd贸w. Autor niejednokrotnie u偶ala si臋 na rzekomy ca艂kowity brak lito艣ci dla losu 呕yd贸w w czasie wojny u ogromnej cz臋艣ci Polak贸w. R贸wnocze艣nie za艣 nigdzie, ale to nigdzie, nie spotykamy u Grossa jakiejkolwiek informacji o konkretnym przyk艂adzie ratowania 呕yd贸w przez Polak贸w w dobie wojny (cho膰by o przypadku Ireny Sendlerowej, kt贸ra uratowa艂a kilka tysi臋cy 呕yd贸w). Czytamy za to wielokrotnie powtarzane pomstowania Grossa na temat rzekomego "szeroko rozpowszechnionego" wsp贸lnictwa Polak贸w z Niemcami w eksterminacji 呕yd贸w lub co najmniej powszechnego zoboj臋tnienia Polak贸w na ich los. Ju偶 w "Upiornej dekadzie" Gross pisa艂, 偶e 呕ydom pomaga艂a jedynie "drobna garstka Polak贸w". Teraz w "Strachu" pisze, 偶e Polacy ratuj膮cy 呕yd贸w stanowili tylko "ma艂膮 mniejszo艣膰" (s. 261). Jak bardzo k艂amliwe jest to stwierdzenie, mo偶na zauwa偶y膰 przez por贸wnanie go z opini膮 jednego z czo艂owych historyk贸w IPN, Jana 呕aryna: "W r贸偶norodn膮 pomoc 呕ydom mog艂o by膰 zaanga偶owanych nawet do 1 mln Polak贸w 偶yj膮cych pod okupacj膮 niemieck膮 i sowieck膮" (cyt. za: J. 呕aryn, Hierarchia Ko艣cio艂a katolickiego wobec relacji polsko-偶ydowskich w latach 1945-1947, [w:] Wok贸艂 pogromu kieleckiego, IPN, Warszawa 2006, s. 81). Pomaga艂o do miliona Polak贸w, cho膰 ka偶dy przypadek pomocy nara偶a艂 na natychmiastowy wyrok 艣mierci z r膮k niemieckich okupant贸w, a cz臋sto tak偶e nawet na wymordowanie ca艂ej rodziny pomagaj膮cego. Byli艣my przecie偶 jedynym krajem w Europie, gdzie za pomaganie 呕ydom grozi艂a 艣mier膰. Przypomina艂 o tym m.in. znany 偶ydowski dzia艂acz spo艂eczny Adolf Berman (brat Jakuba Bermana) w wyst膮pieniu na sesji po艣wi臋conej ratowaniu 呕yd贸w w dobie wojny, zorganizowanej w Jerozolimie w dniach 8-11 kwietnia 1974 r. (por. Rescue Attempts during the Holocaust, Yad Vashem, Jerusalem 1977, s. 453). Gross ca艂kowicie przemilcza w swej pisanej dla Amerykan贸w ksi膮偶ce ten tak wa偶ny fakt o Polsce jako jedynym kraju, gdzie grozi艂a kara 艣mierci za pomoc 呕ydom. R贸wnie konsekwentnie przemilcza liczone na tysi膮ce przyk艂ady Polak贸w zamordowanych za pomoc 呕ydom.

Grabienie 呕yd贸w jako polska "specjalno艣膰"
G艂贸wn膮 tez膮 Grossa jest to, 偶e Polacy w pierwszych latach po wojnie z wielk膮 pasj膮 i zajad艂o艣ci膮 mordowali 呕yd贸w, bo czuli si臋 winni pomagania Niemcom w holokau艣cie, tego, 偶e razem z Niemcami zabijali 呕yd贸w w czasie wojny. Jako wy艂膮czny pow贸d mordowania 呕yd贸w w Polsce Gross podaje polsk膮 pazerno艣膰 i 偶膮dz臋 rabunku, kt贸re jakoby doprowadzi艂y wielkie rzesze Polak贸w do kolaboracji z Niemcami. Po wojnie za艣 Polacy dalej mordowali 呕yd贸w, by uniemo偶liwi膰 im odzyskanie zagrabionego mienia. Na s. 256 "Strachu" czytamy: "Innymi s艂owy 呕ydzi bardzo mocno budzili strach i byli niebezpieczni, nie z powodu tego, co zrobili i mogli zrobi膰 dla Polak贸w, lecz z powodu tego, co Polacy zrobili dla 呕yd贸w. Powszechne wpl膮tanie w morderstwa i rabowanie 呕yd贸w odkrywa艂o w ka偶dej spo艂eczno艣ci, w kt贸rej mia艂y miejsce napa艣ci i rabunki, sk艂onno艣膰 do morderczego gwa艂tu, na kt贸r膮 w zasadzie nikt nie by艂 uodporniony". W ksi膮偶ce niejednokrotnie czytamy o "szeroko rozpowszechnionej zmowie przeci臋tnych Polak贸w z realizowan膮 przez nazist贸w eksterminacj膮 呕yd贸w" ("ordinary Poles widespread collusion with the Nazi-driven extermination of the Jews", s. 247-248). Ju偶 we wst臋pie (s. XIV) Gross twierdzi艂, 偶e ta "szeroko rozpowszechniona zmowa z realizowan膮 przez nazist贸w grabie偶膮 i ewentualnym rabowaniem 呕yd贸w by艂a tym, co wywo艂ywa艂o polski antysemityzm po wojnie". Na s. 249 czytamy, 偶e "masy ludzi w Polsce sta艂y si臋 wsp贸lnikami w eksploatowaniu 呕yd贸w i w doprowadzeniu ich do 艣mierci". Na temat rzekomej "polskiej kolaboracji" i rzekomego wsp贸lnictwa "szerokich warstw" polskiego spo艂ecze艅stwa z nazistami w grabieniu, a nawet mordowaniu 呕yd贸w czytamy u Grossa r贸wnie偶 w wielu innych miejscach jego ksi膮偶ki (por. np. s. 185, 186, 247, 250, 260). Gross najwyra藕niej stara si臋 poprzez wielokrotne powtarzanie antypolskich oskar偶e艅, by one maksymalnie utrwali艂y si臋 w umys艂ach jego ameryka艅skich czytelnik贸w. Przypomnijmy, 偶e ju偶 ponad pi臋膰 lat temu w zwi膮zku z "S膮siadami" Grossa znany historyk IPN, dyrektor w tym Instytucie Pawe艂 Machcewicz krytykowa艂 to, i偶: "S膮 te偶 w pracach Grossa stwierdzenia r贸wnie nie do przyj臋cia, cho膰 nie odnosz膮ce si臋 bezpo艣rednio do wydarze艅 w Jedwabnem - na przyk艂ad konstatacja, 偶e Polacy na Kresach Wschodnich masowo kolaborowali z wkraczaj膮cym Wehrmachtem. Jest to nic innego jak tylko stereotyp kreowany przez Grossa. Autor protestuje przeciw stereotypowi przypisuj膮cemu 呕ydom wsp贸艂prac臋 z NKWD, ale w to miejsce chce wprowadzi膰 stereotyp rzekomej masowej wsp贸艂pracy Polak贸w z Niemcami. Uwagi Grossa w rodzaju tej, 偶e Polacy, gdyby chcieli, mogli wbrew gestapo uratowa膰 znacznie wi臋cej 呕yd贸w, s膮 tak偶e niezwykle ryzykowne" (por. Co si臋 sta艂o w Jedwabnem, rozmowa P. Paliwody z P. Machcewiczem, "呕ycie", 30 stycznia 2001 r.).
Gross nie tylko nie wyci膮gn膮艂 偶adnych wniosk贸w z udokumentowanych krytyk jego uog贸lnie艅 ze strony licznych polskich historyk贸w, lecz jeszcze w skrajnym stopniu nasili艂 swe uog贸lnienia. Szczeg贸lnie mocno znalaz艂o to odbicie w maksymalnym wyeksponowaniu w "Strachu" grabienia 呕yd贸w jako rzekomo szczeg贸lnie rozpowszechnionej w Polsce "specjalno艣ci" Polak贸w. Wed艂ug Grossa (s. 252), "grabienie 呕yd贸w by艂o spo艂ecznie akceptowan膮 norm膮 w Polsce" ("spoliation of the Jews become a community-accepted norm"). Na s. 47 Gross twierdzi, 偶e ok. 2,5 mln Polak贸w uleg艂o demoralizacji w konsekwencji grabienia mienia 偶ydowskiego.
Por贸wnajmy twierdzenia Grossa o rzekomej ogromnej skali grabie偶y mienia 偶ydowskiego przez Polak贸w z ukszta艂towanymi na podstawie wieloletnich bada艅 ocenami historyka (a nie socjologa jak Gross) Teresy Prekerowej, zwi膮zanej z 呕ydowskim Instytutem Historycznym. W "Najnowszych dziejach 呕yd贸w w Polsce" (Warszawa 1993, s. 306), ksi膮偶ce powsta艂ej w zwi膮zku z pracami prowadzonymi w Centrum Badania i Nauczania Dziej贸w i Kultury 呕yd贸w w Polsce, Prekerowa pisze, 偶e z uderzenia gospodarczego w 呕yd贸w "korzy艣ci materialne" "odnosi艂a niewielka b膮d藕 co b膮d藕 grupa ludno艣ci polskiej". Pisz膮c do ameryka艅skich czytelnik贸w, Gross k艂amliwie przemilcza, 偶e grabie偶 mienia 偶ydowskiego by艂a dokonywana g艂贸wnie przez Niemc贸w, a nie Polak贸w. A tak偶e to, 偶e sami Polacy padali na wielk膮 skal臋 ofiarami grabie偶y ze strony Niemc贸w. O tej grabie偶y mienia polskiego przez Niemc贸w nie przeczytamy u Grossa dos艂ownie ani s艂owa. Por贸wnajmy wi臋c jego wywody z udokumentowanymi, opartymi na wieloletniej pracy w zawodzie historyka stwierdzeniami T. Prekerowej (op. cit., s. 280): "Kolejn膮 represj膮, kt贸ra dotkn臋艂a ludno艣膰 偶ydowsk膮 (a w du偶ym stopniu r贸wnie偶 polsk膮) [podkr. JRN] by艂a grabie偶 mienia. Rozpocz臋ta od po艂owy wrze艣nia, w pa藕dzierniku i listopadzie przyj臋艂a formy zorganizowane, a w grudniu 1939 r. zosta艂a gwa艂townie zintensyfikowana. W艂adze niemieckie przej臋艂y ca艂膮 w艂asno艣膰 pa艅stwow膮 [podkr. JRN] oraz maj膮tek zlikwidowanych polskich i 偶ydowskich organizacji politycznych, spo艂ecznych i kulturalnych, jak te偶 ca艂e mienie 偶ydowskich zrzesze艅 religijnych i znaczn膮 cz臋艣膰 maj膮tku Ko艣cio艂a katolickiego [podkr. JRN]. Na ziemiach wcielonych skonfiskowano wszystkie prywatne polskie [podkr. JRN] i 偶ydowskie przedsi臋biorstwa przemys艂owe, transportowe i inne, hurtownie, cz臋艣膰 warsztat贸w rzemie艣lniczych i sklep贸w oraz du偶e i 艣rednie gospodarstwa rolne. W GG Polakom odebrano wi臋ksze przedsi臋biorstwa [podkr. JRN] i ustanowiono niemieckich zarz膮dc贸w w du偶ych gospodarstwach rolnych, 呕ydom za艣 zabrano prawie wszystko, zostawiaj膮c jedynie najmniejsze sklepiki i warsztaty rzemie艣lnicze. Zak艂ady 偶ydowskie na og贸艂 przekazywano Niemcom [podkr. JRN], niekt贸re mniejsze sklepy i warsztaty oddawano w zarz膮d lub u偶ytkowanie Polakom wysiedlonym z wcielonego do Rzeszy 'kraju Warty' (Wartheland) (...) w praktyce ograbiono wszystkie bogatsze mieszkania 偶ydowskie i wiele polskich [podkr. JRN]".
Ca艂kowit膮 nieuczciwo艣膰 Grossa doskonale ilustruje fakt, 偶e pisz膮c do na og贸艂 kompletnie niezorientowanych w historii Polski doby wojny czytelnik贸w ameryka艅skich, cynicznie przemilcza fakt, 偶e bardzo du偶a cz臋艣膰 Polak贸w pad艂a ofiar膮 niemieckiej grabie偶y. A tak偶e to, 偶e w wyniku tej grabie偶y bezpowrotnie przepad艂a bardzo du偶a cz臋艣膰 polskiego maj膮tku narodowego, przemys艂u, skarb贸w kultury i sztuki. O tym wszystkim Gross 艣wiadomie nie informuje ameryka艅skich czytelnik贸w, tym ch臋tniej za to zapewniaj膮c, jak to na holokau艣cie wzbogaci艂a si臋 polska bur偶uazja i ch艂opi, jak dzi臋ki temu rozwin臋艂a si臋 polska klasa 艣rednia (por. np. s. 39-40).

Przemilczana polska martyrologia
Trzeba przyzna膰, 偶e Gross jest niebywale konsekwentny w portretowaniu Polak贸w jako grabie偶c贸w i "kat贸w", wsp贸艂sprawc贸w holokaustu. W swej ponad 300-stronicowej ksi膮偶ce, po艣wi臋conej przedstawieniu tragicznych los贸w 呕yd贸w mordowanych z 偶膮dzy rabunku przez Polak贸w w czasie wojny i w pierwszych latach powojennych, niemal ca艂kowicie przemilcza wojenn膮 martyrologi臋 Polak贸w. Niemal ca艂kowicie, poza dwoma zdaniami (!). Jedno zdanie (s. 11) to informacja o 艣mierci paruset tysi臋cy mieszka艅c贸w Warszawy podczas Powstania Warszawskiego. Drugie zdanie (s. 4) to sk膮din膮d niezgodna z faktami informacja wydatnie pomniejszaj膮ca rozmiary polskiej martyrologii. Wed艂ug Grossa, w czasie wojny zgin臋艂o nie ponad 3 mln Polak贸w, jak to jest powszechnie przyj臋te, lecz tylko 1,5-2 mln (Gross podaje, 偶e w czasie wojny zgin臋艂o mi臋dzy 4,5 mln a 5 mln polskich obywateli, w tym 3 mln 呕yd贸w). Poza tymi dwoma zdaniami w ca艂ej ksi膮偶ce Grossa nie ma dos艂ownie ani jednego s艂owa wi臋cej o spowodowanej przez Niemc贸w polskiej gehennie doby wojny.
Za to wielokrotnie czytamy o polskim wsp贸lnictwie z Niemcami w eksterminowaniu 呕yd贸w, w grabie偶y ich mienia. Niedoinformowany czytelnik ameryka艅ski (takich jest przypuszczalnie 99 proc. czytelnik贸w ksi膮偶ki Grossa) nie b臋dzie mia艂 po takiej lekturze poj臋cia, 偶e Polacy byli faktycznymi ofiarami tej wojny, przeciwnie - b臋dzie mia艂 odczucie, 偶e Polacy cynicznie i bezwzgl臋dnie wykorzystali okupacj臋 niemieck膮 do niesamowitego wzbogacenia si臋 kosztem 呕yd贸w. Na s. 5 Gross pisze, 偶e odmiennie ni偶 w odniesieniu do 呕yd贸w Niemcy nie przewidywali eksterminacji Polak贸w, lecz chcieli ich uczyni膰 niewolnikami wykorzystywanymi do pracy fizycznej. Przemilcza istnienie plan贸w niemieckich przewiduj膮cych przysz艂膮 eksterminacj臋 milion贸w Polak贸w. Konsekwentnie przemilcza rozmiary strat polskiej inteligencji, kt贸r膮 niemiecki okupant chcia艂 wyeliminowa膰 w ca艂o艣ci. Przemilcza fakt, 偶e O艣wi臋cim by艂 pocz膮tkowo obozem g艂贸wnie dla Polak贸w, milczy o takich katowniach niemieckich dla Polak贸w, jak Pawiak czy wi臋zienie na al. Szucha.
Zarzucaj膮c wielokrotnie Polakom rzekom膮 oboj臋tno艣膰 wobec losu 偶ydowskich ofiar zag艂ady, "brak op艂akiwania 偶ydowskich zmar艂ych", Gross konsekwentnie milczy przed ameryka艅skimi czytelnikami na temat polskich ofiar niemieckich zbrodni. Motywy tego milczenia s膮 a偶 nadto jednoznaczne. Jego ksi膮偶ka ma spe艂ni膰 sw贸j cel jako pot臋偶na maczuga wymierzona w polskich "kat贸w" i "rabusi贸w", kt贸rzy zagarn臋li 偶ydowskie mienie. Temu celowi jest podporz膮dkowane dos艂ownie wszystko w ksi膮偶ce Grossa. Pokazanie czegokolwiek o tym, jak Polacy ucierpieli w czasie wojny, mog艂oby niepotrzebnie "os艂abi膰" podstawowy cel - wywo艂anie jak najwi臋kszego wsp贸艂czucia dla "nikczemnie obrabowanych" przez Polak贸w 呕yd贸w. Wsp贸艂czucia, kt贸re potem wykorzysta odpowiednie lobby w USA dla maksymalnego zintensyfikowania nacisk贸w w celu wymuszenia na Polsce jak najwi臋kszych odszkodowa艅 dla 呕yd贸w. Intencje Grossa 艣wietnie wyczu艂 ju偶 wcze艣niej s艂ynny 偶ydowski profesor z USA Norman Finkelstein na podstawie jednego z rozdzia艂贸w "S膮siad贸w". Finkelstein pisa艂, 偶e: "Z b艂ogos艂awie艅stwem Grossa 'S膮siedzi' stali si臋 kolejnym or臋偶em 'przedsi臋biorstwa holokaust' w jego d膮偶eniu do ograbienia Polski (...) 'przedsi臋biorstwo holokaust' wysuwa roszczenia wobec setek tysi臋cy parceli w Polsce, kt贸rych warto艣膰 szacuje si臋 na kilkadziesi膮t miliard贸w dolar贸w.
Co wi臋cej, nawet spe艂nienie tych astronomicznych 偶膮da艅 i tak nigdy nie przynios艂oby prawdziwego pojednania. 'Przedsi臋biorstwo holokaust' nie reprezentuje bowiem ani 'tych, kt贸rzy zostali zamordowani', ani ocala艂ych 呕yd贸w, ani ich spadkobierc贸w. Jest to najzwyklejsze wy艂udzanie zakamuflowane pod sztandarem 偶ydowskiego cierpienia. (...) Gross pisze, 偶e 'chodzi tu o kwesti臋 moraln膮, a nie materialn膮'. Tak naprawd臋 za艣 mamy tu do czynienia ze zwyk艂ym chuliga艅stwem 'przedsi臋biorstwa holokaust'". (N. Finkelstein, Przedsi臋biorstwo holokaust, Warszawa 2001, s. 198, 199-200). Przypomnijmy tu, 偶e Gross w swojej ksi膮偶ce "Strach" wielokrotnie atakuje "pazerne" polskie ch艂opstwo, kt贸re mordowa艂o 呕yd贸w z 偶膮dzy rabunku. W ca艂ej jego ponad 300-stronicowej ksi膮偶ce nie znajdzie si臋 natomiast ani jednego zdania o jakichkolwiek przejawach pe艂nych po艣wi臋cenia dzia艂a艅 ze strony cz臋艣ci mieszka艅c贸w polskich wsi - dzia艂a艅, za kt贸re wielu polskich ch艂op贸w ratuj膮cych 呕yd贸w zap艂aci艂o w艂asnym 偶yciem. Odwo艂am si臋 tu zn贸w do informacji zawartej w ksi膮偶ce historyk Teresy Prekerowej, zwi膮zanej z 呕ydowskim Instytutem Historycznym. W cytowanej ju偶 ksi膮偶ce "Najnowsze dzieje 呕yd贸w w Polsce" pisa艂a ona na ss. 353-354: "Mieszka艅cy wsi byli najbardziej nara偶eni na represje ze wzgl臋du na nieznajomo艣膰 zasad konspiracji. (...) Na wsiach te偶 Niemcy stosowali najcz臋艣ciej - dla odstraszenia - zasady odpowiedzialno艣ci zbiorowej, morduj膮c nie tylko osoby przechowuj膮ce, ale r贸wnie偶 bliskich s膮siad贸w. Do najwi臋kszych egzekucji na tym tle dosz艂o wiosn膮 1943 r. w wojew贸dztwie rzeszowskim, gdzie we wsi Przewrotne zamordowano 13 marca za ukrywanie 呕yd贸w 30 Polak贸w, a 5 maja dalszych 16, 20 czerwca za艣 w pobliskiej wsi Hucisko 21 jej polskich mieszka艅c贸w (spalono te偶 17 dom贸w i kilkana艣cie zabudowa艅 gospodarczych). Do pacyfikacji dosz艂o w czerwcu tak偶e w Ceg艂owie w wojew贸dztwie siedleckim. Obj臋艂a ona 25 Polak贸w, kt贸rzy w s膮siedniej wsi Cisie przechowywali grup臋 呕yd贸w z Ceg艂owa. Niekt贸rzy z 呕yd贸w ocaleli. We wsi Ciepiel贸w i pobliskiej Rek艂贸wce (woj. radomskie) w grudniu 1942 r. spalono 偶ywcem 31 os贸b (miejscowych rolnik贸w i ich rodziny) wraz z ukrywanymi przez nich 呕ydami (...) We wszystkich tych egzekucjach gin臋li zar贸wno doro艣li, jak i niemowl臋ta i paroletnie dzieci". Zapytajmy: co wsp贸lnego z wymogami elementarnej uczciwo艣ci ma przemilczenie przez Grossa tych fakt贸w w ksi膮偶ce adresowanej do ameryka艅skich czytelnik贸w, w kt贸rej przedstawia arcyponury obraz pazernych i krwio偶erczych polskich ch艂op贸w? Notabene Rzeszowskie, kt贸re by艂o miejscem tak okrutnych ka藕ni na rozlicznych ch艂opach ukrywaj膮cych 呕yd贸w, jest w ksi膮偶ce Grossa przedstawione wy艂膮cznie jako teren, gdzie dosz艂o do anty偶ydowskiego pogromu w 1945 roku (s. 73-80). Gross pomija fakty 艣wiadcz膮ce o tym, 偶e w pierwszym okresie okupacji niemieckiej w Polsce Polacy byli nacj膮 bardziej bezwzgl臋dnie traktowan膮 ni偶 呕ydzi. By艂o tak w latach 1939-1941, a偶 do pocz膮tk贸w 1942 roku, gdy Niemcy podj臋li decyzj臋 o "ostatecznym rozwi膮zaniu kwestii 偶ydowskiej". Nader wymowne pod tym wzgl臋dem s膮 dane zawarte w "Dzienniku lat okupacji" dr. Zygmunta Klukowskiego, kt贸rego sk膮din膮d cytuje r贸wnie偶 Gross, cho膰 bardzo wybi贸rczo i tendencyjnie. Czytaj膮c ksi膮偶k臋 Klukowskiego (por. np. s. 80, 86, 92, 93, 97), wyra藕nie wida膰, 偶e pocz膮tkowo Niemcy, cho膰 szykanowali i poni偶ali 呕yd贸w, to najbardziej brutalne represje rezerwowali dla Polak贸w, w nich widz膮c najwi臋ksze niebezpiecze艅stwo dla siebie, a przede wszystkim gro藕b臋 konspiracji. W opinii dr. Klukowskiego, w tych pierwszych latach okupacji to nie 呕ydzi, lecz Polacy stanowi膮 wyra藕ne gros os贸b aresztowanych przez Niemc贸w. S膮 to przy tym ludzie z miejscowej elity. Na tle wielokrotnie wyliczanych nazwisk Polak贸w rozstrzelanych lub wywiezionych do oboz贸w na pierwszych paruset stronach ksi膮偶ki Klukowskiego nader rzadko pojawiaj膮 si臋 informacje o jakichkolwiek ostrzejszych represjach wobec 呕yd贸w. Rzecz znamienna - ob贸z w Auschwitz Niemcy stworzyli najpierw dla Polak贸w, i to niemal wy艂膮cznie oni byli tam kierowani w pocz膮tkowym okresie. 呕yd贸w zacz臋to tam kierowa膰 znacznie p贸藕niej. Godne uwagi jest tu to, co pisa艂a na ten temat cytowana ju偶 historyk T. Prekerowa w ksi膮偶ce "Najnowsze dzieje 呕yd贸w w Polsce" (ss. 304-305): "W ci膮gu pierwszego roku okupacji, a nawet d艂u偶ej, ludno艣膰 polska nie mia艂a wra偶enia, 偶e 呕ydzi s膮 bardziej uciskani od niej. Wprost przeciwnie. To przecie偶 g艂贸wnie Polacy byli aresztowani, torturowani w wi臋zieniach Gestapo, rozstrzeliwani, zsy艂ani do oboz贸w koncentracyjnych w O艣wi臋cimiu, Buchenwaldzie czy Sachsenhausen. 呕yd贸w bardziej ograniczano pod wzgl臋dem ekonomicznym, odsuwano coraz ostrzej od udzia艂u w 偶yciu gospodarczym, ale wi臋kszo艣膰 ludno艣ci polskiej uwa偶a艂a to za mniejsze z艂o".

Opisy polskich okrucie艅stw
Ca艂kowicie przemilczaj膮c jakiekolwiek opisy polskiej martyrologii, Gross po艣wi臋ca bardzo du偶o miejsca na dosadne opisy r贸偶nych polskich okrucie艅stw na 呕ydach. Chodzi o to, by ameryka艅skim czytelnikom jak najsilniej utkwi艂a w umys艂ach rola Polak贸w jako okrutnych kat贸w, sadystycznie pastwi膮cych si臋 nad 呕ydami. I tak np. na s. 60 czytamy o podrzynaniu 呕ydom garde艂 w poci膮gach, o wyrzucaniu 呕yd贸w z p臋dz膮cego poci膮gu. Na s. 41 czytamy, 偶e 呕yd贸wk臋 torturowano, przypalaj膮c, aby dowiedzie膰 si臋, gdzie ukry艂a z艂oto i kosztowno艣ci. Na tej偶e 41 stronie czytamy, jak w listopadzie 1945 r. w okolicy obozu w Treblince liczni polscy rabusie z 艂opatami w艣r贸d ko艣ci i innych cz臋艣ci cia艂 pomordowanych 呕yd贸w szukali kosztowno艣ci i z艂otych z臋b贸w etc. Na s. 103 czytamy o t艂umie Polak贸w kamienuj膮cych 呕yd贸w. Na s. 101 czytamy potworn膮 opowie艣膰 o tym, jak jaki艣 polski wojskowy, us艂yszawszy, 偶e w grupie 呕yd贸w s膮 dzieci, powiedzia艂: "Nie wiesz, co robi膰 z dzie膰mi, chwy膰 je za nogi i rozci膮gaj w przeciwnych kierunkach". Na s. 106 czytamy, jak to polski milicjant bezlito艣nie zabi艂 kobiet臋 i niemowl臋. Zapytany p贸藕niej przez s臋dziego, jak m贸g艂 zabi膰 male艅kie dziecko, czy nie czu艂 偶adnej lito艣ci, milicjant odpowiedzia艂: "Oczywi艣cie, 偶e czu艂em lito艣膰, ale nawet je艣li kto艣 odczuwa lito艣膰, to co mo偶e zrobi膰, gdy dziecko ju偶 i tak nie ma matki. Dziecko mog艂oby p艂aka膰". Potem czytamy na s. 108, jak to po dokonaniu mordu milicjant wraz ze swymi polskimi wsp贸lnikami spokojnie, z poczuciem satysfakcji spo偶ywali wykwintny posi艂ek, dziel膮c 艂upy zrabowane przy swojej ofierze. Na s. 109 czytamy, jak to Polacy rabowali cia艂a zamordowanych 呕yd贸w, na s. 111 - o tym, jak rozbijali g艂owy 呕yd贸w kawa艂kami 偶elaza. Na ss. 112 powracaj膮 opisy 呕yd贸w wyrzucanych z p臋dz膮cych poci膮g贸w. Na ss. 172-173 czytamy o tym, jak to Polki rzekomo cieszy艂y si臋 z tragedii 呕yd贸w p艂on膮cych w getcie, m贸wi膮c, 偶e "sma偶膮 si臋 kotlety z 呕yd贸w".
Wed艂ug opowie艣ci Grossa, Polacy mordowali 呕yd贸w niemal wy艂膮cznie z chciwo艣ci i 偶膮dzy rabunku. Zdarza艂y si臋 jednak i inne przypadki, brzmi膮ce raczej do艣膰 niewiarygodnie. Oto na przyk艂ad na s. 52 czytamy, 偶e niemaj膮cy dzieci Polak zabi艂 jakiej艣 呕yd贸wce brata i szwagierk臋 i przej膮艂 dziecko zamordowanych. Traktuje je dobrze i nie chce go odda膰. Zdaniem 呕yd贸wki, Polak przypuszczalnie zabi艂 rodzic贸w dziecka dla jego przej臋cia pod swoj膮 opiek臋. Na s. 82 czytamy o do艣膰 szczeg贸lnym dowodzie "krwio偶erczo艣ci" polskich mas. Ot贸偶 Gross powo艂uje si臋 na jak膮艣 呕yd贸wk臋 z Krakowa, kt贸ra jakoby pods艂ucha艂a wypowied藕 polskiego kolejarza, kt贸ry powiedzia艂: "To skandal, 偶eby Polak nie mia艂 cywilnej odwagi uderzy膰 bezbronnego cz艂owieka". Ka偶dy, kto wie, jakie idea艂y by艂y kreowane przez wieki w Polsce, w odr贸偶nieniu od Rosji carskiej i Prus, musi zda膰 sobie spraw臋 z tego, jak absurdalnie brzmi tego typu rzekoma wypowied藕, w艂o偶ona w usta polskiego kolejarza.
Przekonani przez Grossa o niebywa艂ym sadyzmie Polak贸w ameryka艅scy czytelnicy nie b臋d膮 sobie w og贸le zdawa膰 sprawy z tego, 偶e Polacy padali masowo ofiarami okrutnych ka藕ni niemieckich. A tak偶e bestialskich mord贸w z r膮k Sowiet贸w czy nacjonalist贸w ukrai艅skich. A tak偶e z r膮k komunist贸w 偶ydowskich (cho膰by w latach 1939-1941 na Kresach dawnej II RP, p贸藕niej w Nalibokach czy Koniuchach, czy po 1944 r. z r膮k 偶ydowskich oficer贸w UB).
Druga cz臋艣膰 artyku艂u uka偶e si臋 w przysz艂ym tygodniu.

prof. Jerzy Robert Nowak, Nasz Dziennik, 2006-07-29

powrot