|
Leszek 呕ebrowski, Nasza Polska, 29.07.2003 |
|
To nie by艂a "wojna domowa" Jeden czerwony 偶yciorys Dzie艅 22 lipca bardzo uroczy艣cie obchodzono w Polsce Ludowej. Wszak by艂o to nowe, komunistyczne "艣wi臋to", kt贸re mia艂o zast膮pi膰 Dzie艅 Niepodleg艂o艣ci 11 listopada. Nazwa "22 Lipca" utrwalana by艂a w nazwie zak艂ad贸w produkcyjnych, w nazwach ulic i imionach szk贸艂. 22 lipca sta艂 si臋 te偶 osobistym 艣wi臋tem niejakiej Izabeli Sierakowskiej, oczywi艣cie do czasu, gdy kilka lat temu zosta艂a nagle... nastajaszcz膮 Europejk膮. Jednak nie jest to ca艂a prawda o tym dniu - mia艂o to te偶 by膰 jeszcze inne "艣wi臋to", kt贸re jednak nie wesz艂o do powszechnego u偶ytku i nie utrwali艂o si臋 szerzej w艣r贸d obywateli PRL. Zosta艂o jednak w jaki艣 spos贸b uwiecznione: na przyk艂ad koryfeuszka polskich nauk historycznych Krystyna Kersten w swej ba艂amutnej pracy Narodziny systemu w艂adzy (wydanej... w "drugim obiegu") wymy艣li艂a, 偶e Narodowe Si艂y Zbrojne od lipca 1943 r. wszcz臋艂y walki bratob贸jcze (...). 22 lipca w Stefanowie na Kielecczy藕nie zosta艂 wymordowany oddzia艂 GL im. Ludwika Wary艅skiego. Kersten uzna艂a to za rozpalenie wojny domowej w Polsce. Zgrabnie to brzmi, jednak nie ma nic wsp贸lnego z prawd膮, co w pracach tej autorki, ulubienicy "lewicy laickiej", zdarza si臋 do艣膰 cz臋sto. Izrael - Julian, Ajzenman - Kaniewski...
Aby ustali膰, co si臋 sta艂o i czy faktyczna likwidacja grupy gwardzist贸w, dokonana tego dnia przez NSZ, by艂a pocz膮tkiem wi臋kszych wydarze艅 czy raczej skutkiem dzia艂a艅 wcze艣niejszych, nale偶y zna膰 szersze t艂o i nie spekulowa膰 jednostronnie, co ostatnio jest takie modne. Zacznijmy wi臋c od pocz膮tku. G艂贸wnym "bohaterem" tej opowie艣ci jest niejaki Izrael Ajzenman, bardziej jednak znany w 偶ydowskiej historiografii zachodniej ni偶 w Polsce. Tam przedstawiany jest jako znany i ceniony partyzant, kt贸ry ma w swym dorobku liczne akcje bojowe przeciwko Niemcom. W Polsce, nawet w tej "Ludowej", nie zyska艂 a偶 takiego uznania i wcale nie by艂o to spowodowane marcowymi rozgrywkami na szczytach w艂adzy. Izrael Ajzenman w Polsce Ludowej na skutek r贸偶nych okoliczno艣ci, o kt贸rych p贸藕niej, przeistoczy艂 si臋 w Juliana Kaniewskiego. Podrasowa艂 sobie mocno 偶yciorys, odj膮艂 z niego trzy lata i zosta艂 funkcjonariuszem Wojew贸dzkiego Urz臋du Bezpiecze艅stwa Publicznego w Poznaniu, w stopniu porucznika. Prawdziwym politycznym i wi臋ziennym "dorobkiem" (przedwojennym i wojennym) nie m贸g艂 si臋 chwali膰. Ju偶 przed wojn膮 zosta艂 cz艂onkiem Komunistycznej Partii Polski (KPP), ale kilka wyrok贸w zaliczy艂 za co艣 zupe艂nie innego. Pierwszy raz by艂 bowiem skazany 27 lutego 1936 roku wyrokiem S膮du Grodzkiego w Radomiu na siedem miesi臋cy wi臋zienia za napad rabunkowy na sklep Herszka Londona. Kilka miesi臋cy p贸藕niej znowu z艂odziejskie szcz臋艣cie go opu艣ci艂o. Nast臋pny wyrok otrzyma艂 za kradzie偶 w sklepie Antoniego 艢laza m.in. kilkudziesi臋ciu butelek w贸dki, 2 butelek wina, 25 kg cukru, kilkudziesi臋ciu paczek papieros贸w i oko艂o 100 z艂 got贸wki. Jeszcze dwukrotnie by艂 skazywany za podobne przest臋pstwa. Jego charakterystyka wi臋zienna jest sk膮pa, ale tre艣ciwa: wiemy, 偶e by艂 analfabet膮 - samoukiem, a za zn臋canie si臋 nad wsp贸艂wi臋藕niami karany by艂 dyscyplinarnie. Co wi臋c zawa偶y艂o na przyj臋ciu takiego typa do grona budowniczych Polski Ludowej? Przede wszystkim przedwojenne cz艂onkostwo w KPP (albo tylko sympatie przejawiane w tym kierunku, albowiem lubi艂 on kszta艂towa膰 sw贸j 偶yciorys zale偶nie od okoliczno艣ci) oraz - zas艂ugi wojenne. A by艂y one niema艂e. Jak to na wojence 艂adnie We wrze艣niu 1939 roku zamiast m臋偶nie stawi膰 czo艂a najazdowi nazistowskiemu, podj膮艂 pr贸by utworzenia w rodzinnym Radomiu rewkomu, czyli Rewolucyjnego Komitetu", licz膮c, 偶e Armia Czerwona, sojuszniczka Wehrmachtu, wejdzie tak daleko w g艂膮b Polski. Rachuby okaza艂y si臋 z艂udne - nazi艣ci niezbyt d艂ugo doceniali zas艂ugi agent贸w swoich sojusznik贸w, ponadto na艂o偶y艂y si臋 na to kwestie rasowe. Ajzenman trafi艂 do radomskiego getta, ale d艂ugo miejsca tam nie zagrza艂. Za zwyk艂膮 kradzie偶 trafi艂 do miejscowego aresztu, kt贸ry by艂 zwyk艂膮 kom贸rk膮, w dodatku niezbyt dok艂adnie pilnowan膮. Dawni towarzysze z KPP z "aryjskiej" strony pomogli mu w ucieczce - po prostu wy艂amali k艂贸dk臋 i Ajzenman by艂 wolny. Po wojnie twierdzi艂, 偶e uciek艂 z gestapo. I trzeba by艂o z czego艣 i jako艣 偶y膰. Podczas okupacji by艂y dwie mo偶liwo艣ci - albo codzienna, ci臋偶ka praca za kawa艂ek chleba, albo... No w艂a艣nie, by艂a te偶 mo偶liwo艣膰 zdobywania chleba (i nie tylko) w spos贸b lekki, 艂atwy i przyjemny. Ajzenman wybra艂 oczywi艣cie spos贸b drugi. W powojennych wspomnieniach Czes艂aw Nowakowski - jeden z jego 贸wczesnych towarzyszy (po wojnie tak偶e oficer UB) - napisa艂: Sam nie pracowa艂em, lecz trudni艂em si臋 tzw. popularnie szabrem, w ramach mo偶liwo艣ci wegetacji (...). A偶eby nie otrzyma膰 miana bandyt贸w, postanowili艣my jednocze艣nie przeprowadza膰 dzia艂ania polityczne w stosunku do wroga (...). W tej grupie by艂 te偶 Ajzenman. W ich dzia艂alno艣ci a偶 do ko艅ca okupacji wi臋cej by艂o takich ruch贸w pozornych ni偶 pospolitego bandytyzmu. Jesieni膮 1942 roku radomscy towarzysze z PPR postanowili powo艂a膰 grup臋 partyzanck膮 Gwardii Ludowej. Na jej czele sta艂 J贸zef Rogulski "Wilk". Ju偶 wkr贸tce jednak dosz艂o konflikt贸w narodowo艣ciowych i towarzysze-呕ydzi oddzielili si臋, na czele z Ajzenmanem, kt贸ry przybra艂 pseudonim jeszcze gro藕niej brzmi膮cy ni偶 "Wilk": sta艂 si臋 "Lwem" (przedtem by艂 tylko "Julkiem", p贸藕niej jeszcze "Chytrym"). Faktycznie, szybko sta艂 si臋 postrachem okolicy, ale nie z uwagi na powa偶ne akcje bojowe przeprowadzane przez grup臋 "Lwa" (od jego bu艅czucznego pseudonimu zacz臋to t臋 grup臋 nazywa膰 "Lwy"). Pacyfikowali nie tylko Niemcy W 艣wietle tego, co da si臋 zweryfikowa膰, ich dzia艂alno艣膰 przeciwko niemieckiemu okupantowi stoi pod wielkim znakiem zapytania. Prawdziwa by艂a jednak "akcja" w miasteczku Drzewica przeprowadzona noc膮 20 stycznia 1943 roku. W zachowanym dzienniku oddzia艂u "Lwy" jest zapis: Oddzia艂 GL "Lwy" wyrusza dzi艣 o godz. 17.30 na robot臋, aby przeprowadzi膰 czyszczenie terenu z faszystowskich band. Mamy zatem potwierdzenie, 偶e boj贸wki Polskiej Partii Robotniczej 艣wiadomie i celowo atakowa艂y 偶o艂nierzy polskich formacji niepodleg艂o艣ciowych. P贸藕nym zimowym wieczorem 20 stycznia 1943 roku wesz艂a do Drzewicy grupa "Lwy" dowodzona przez Izraela Ajzenmana ps. "Lew" i zamordowa艂a siedem os贸b. Kilkana艣cie innych, kt贸re by艂y na li艣cie, zdo艂a艂o uj艣膰 z 偶yciem. 呕ycie stracili w贸wczas: August Kobyla艅ski, wsp贸艂w艂a艣ciciel miejscowej fabryczki "Gerlacha" (dzia艂acz konspiracyjnego Stronnictwa Narodowego i 偶o艂nierz NOW-AK), aptekarz Stanis艂aw Makomaski, 偶o艂nierze NSZ: J贸zef Staszewski, Edward, Stanis艂aw i J贸zef Suskiewiczowie oraz J贸zef Pier艣ci艅ski. Egzekucji dokonywano strza艂ami w g艂owy z bardzo bliskiej odleg艂o艣ci, 艣wiadkowie m贸wi膮, 偶e niekt贸rym rozbijano g艂owy kolbami, dla oszcz臋dno艣ci amunicji. Gwardzi艣ci poszukiwali r贸wnie偶 usilnie kilkunastu innych os贸b (m.in. ksi臋dza J贸zefa Pawlika, Mariana Klaty, Mariana i Wac艂awa Suskiewicz贸w), ale ich na szcz臋艣cie nie zastali, bo wtedy ofiar by艂oby znacznie wi臋cej. Sprawcy na miejscu rozrzucili ulotki, w kt贸rych ujawniali swe korzenie ideologiczne i przynale偶no艣膰 organizacyjn膮. Sadystyczny mord mia艂 pod艂o偶e nie tylko polityczne, albowiem gwardzi艣ci dokonali rutynowego przy takich "akcjach" rabunku wszystkiego, co wyda艂o im si臋 warto艣ciowe, z fabryczn膮 kas膮 na czele, ale te偶 nie pogardzili rzeczami osobistymi i ubraniami zamordowanych. W jednym z rozlicze艅 po tej zbrodni czytamy: 3.300 z艂 w got贸wce, futro, obr膮czka, jedno futro damskie, p艂aszcz m臋ski, burka, 2 zegarki. Otrzymano 25.I.43. Trzy dni po "akcji" w rozkazie dziennym Ajzenman zanotowa艂: wyra偶am moje uznanie dla oddzia艂u GL Lwy za przeprowadzone czyszczenie terenu. Potwierdzi艂 wi臋c ideologiczne pod艂o偶e mord贸w, przeprowadzonych przez 偶ydowski oddzia艂 Gwardii Ludowej "Lwy". Wydarzenie to odbi艂o si臋 szerokim echem w dokumentach konspiracyjnych polskiego podziemia niepodleg艂o艣ciowego (m.in. w raportach Delegatury Rz膮du na Kraj) i w konspiracyjnej prasie. Mordercy ponie艣li kar臋 Miejscowe struktury NSZ postanowi艂y powo艂a膰 oddzia艂y partyzanckie do obrony miejscowej ludno艣ci (oddzia艂 "Lwy" ju偶 wcze艣niej zamordowa艂 kilka os贸b, m.in. Tadeusza Trznadlewskiego oraz 偶on臋 le艣niczego Malaka). Drzewica le偶a艂a na terenie powiatu Opoczno, kt贸rego komendantem by艂 ppor. Marian Suskiewicz "Sosna" (po tej zbrodni zmieni艂 pseudonim na "M艣cis艂aw"). W lutym i marcu 1943 r. rozpocz臋艂y dzia艂alno艣膰 pierwsze miejscowe oddzia艂y NSZ: kpt. Franciszka Sobeckiego "Kruka" i sier偶. J贸zefa Wo藕niaka "Burzy". Oddzia艂 kpt. "Kruka" ju偶 po kilku tygodniach, 30 kwietnia 1943 r., zosta艂 rozbity przez 偶andarmeri臋 niemieck膮 w gaj贸wce Rawicz ko艂o Przysuchy i ju偶 nie zosta艂 odbudowany. Oddzia艂 "Burzy" mia艂 wi臋cej szcz臋艣cia. To NSZ-owcy z tego oddzia艂u nawi膮zali kontakt z grup膮 GL Izraela Ajzenamana, wyst臋puj膮c膮 ju偶 jako oddzia艂 GL im. L. Wary艅skiego (dowodzi艂 nim w贸wczas Stanis艂aw Wiktorowicz "Stach"). Kontakt rozpocz膮艂 si臋 od fortelu: partol NSZ poda艂 si臋 za rzekome resztki oddzia艂u GL rozbitego na Lubelszczy藕nie, kt贸ry przedar艂 si臋 a偶 w lasy przysuskie i poszukuje kontaktu z miejscowymi strukturami PPR i GL. Podst臋p si臋 uda艂 i przyn臋ta chwyci艂a. 艁膮cznik GL doprowadzi艂 NSZ-owc贸w do obozowiska gwardzist贸w. Wprawdzie samego Ajzenmana akurat w艣r贸d nich nie by艂o, ale podczas opowie艣ci z 偶ycia partyzanckiego gwardzi艣ci przechwalali si臋 przede wszystkim "czyszczeniem terenu", a za swe najwi臋ksze osi膮gni臋cie uznawali pacyfikacj臋 Drzewicy. W艣r贸d partyzant贸w NSZ byli r贸wnie偶 krewni ofiar. Decyzja zapad艂a szybko - gwardzi艣ci zostali rozbrojeni. S膮d polowy skaza艂 siedmiu spo艣r贸d nich na kar臋 艣mierci. Wyrok zosta艂 wykonany na miejscu, w lesie pod Stefanowem. W swej relacji z艂o偶onej w 呕ydowskim Instytucie Historycznym Ajzenman stwierdzi艂, 偶e by艂a to grupa partyzant贸w GL narodowo艣ci 偶ydowskiej, kt贸ra zgin臋艂a z r膮k NSZ latem 1943 r. w spos贸b podst臋pny i bestialski. Jak na prawdziwego komunist臋 przysta艂o, nie omieszka艂 zabarwi膰 swej opowie艣ci w powszechnie przyj臋ty w贸wczas spos贸b opowiastkami o kolaboracji z Niemcami: W mordzie tym brali udzia艂 NSZ-owcy i Niemcy. A偶 dziw bierze, 偶e nie znalaz艂 si臋 jeszcze nowy Jan Tomasz Gross, kt贸ry odpowiednio "opracuje" t臋 艣liczn膮 historyjk臋... Ajzenman zostawi艂 na temat pacyfikacji Drzewicy kilka relacji, zmieniaj膮c swobodnie wersje wydarze艅, zale偶nie od okoliczno艣ci. W jednej z nich, zdeponowanej w Archiwum Wojskowego Instytutu Historycznego, napisa艂: W lutym [sic! - powinno by膰 w styczniu 1943 r.] przez band臋 enezeck膮 [NSZ] zosta艂o zamordowanych trzech moich ludzi: K[u]ropatwa Piotr Bia艂ek], Zaj膮c Maciej Wrzosek] i Lis Antoni W臋gorzewski] za trzy dni p贸藕niej grupa moja opanowa艂a miasto Drzewice, rozbroi艂a posterunek policji, opanowa艂a fabryk臋 Gerlacha, rozstrzeli艂a 7 g艂贸wnych dow贸dc贸w enezeckich: Kobyla艅ski, g艂贸wny inspektor enezecki w randze pu艂kownika, w艂a艣ciciel fabryki Gerlacha, aptekarza, nauczyciela i innych takich dow贸dc贸w g艂贸wnych, zostawiono pokwitowanie za wsp贸艂 prac臋 z okupantem. Wyrok zosta艂 wykonany przez oddzia艂 Julka GL. Oczywi艣cie, prawie nic tu si臋 nie zgadza - ofiary nie by艂y dow贸dcami g艂贸wnymi NSZ (August Kobyla艅ski w og贸le nie mia艂 nic wsp贸lnego z t膮 organizacj膮, tak jak cz臋艣膰 innych zamordowanych). Wa偶ny jest jednak nowy w膮tek, wprowadzony przez Ajzenmana do tej historii; 偶e chodzi艂o jakoby o akcj臋 odwetow膮, co mia艂o by膰 g艂贸wnym uzasadnieniem pope艂nionej zbrodni. Jednak ju偶 pobie偶ne sprawdzenie podstawowych okoliczno艣ci rozbija t臋 wersj臋 w puch. Maciej Wrzosek "Zaj膮c" zgin膮艂 dopiero 9 czerwca 1943 roku (rozstrzelany przez 偶andarmeri臋 niemieck膮), czyli prawie pi臋膰 miesi臋cy po Drzewicy, a wymienieni przez Ajzenmana "Kuropatwa" i "Lis" padli na skutek porachunk贸w wewn臋trznych w ramach GL, co w tej organizacji by艂o norm膮. "Lew" mordowa艂 dalej
Ajzenman uzyska艂 w szeregach GL-AL stopie艅 porucznika i unikn膮艂 sprawiedliwo艣ci z r膮k podziemia niepodleg艂o艣ciowego, cho膰 nie by艂 to koniec jego wyczyn贸w. W p贸藕niejszym okresie dowodzi艂 jeszcze kilkoma grupami GL-AL, odpowiedzialnymi za co najmniej kilkadziesi膮t zab贸jstw na 偶o艂nierzach podziemia i mieszka艅cach Kielecczyzny. Szczeg贸lnie drastyczny jego meldunek z p贸藕niejszego okresu (8 wrze艣nia 1944 r.) dotyczy zamordowania oficera AK, kt贸ry, nie spodziewaj膮c si臋, z kim ma do czynienia, sam do niego podszed艂: Na pewnej wsi doszed艂 domnie Oficer i prosi艂 aby wr贸ci膰 偶eby jego ludzie nie widzieli bo du偶o 偶o艂nie偶y A.K. chce przej艣膰 do P.P.R. Broni艂 si臋 do ostatniej chwili i co by艂o mo偶no to si臋 wyciag艂 z niega a potem zosta艂 rozwalony i zakopany [pisownia wszystkich dokument贸w zgodna z orygina艂em - L.呕.]. Tu r贸wnie偶 do艂o偶ona jest tandetna ideologia, ale jest te偶 znamienny fakt - 贸w nieznany z imienia i nazwiska oraz pseudonimu oficer AK by艂 torturowany przez "rozwaleniem", w celu uzyskania przez AL-owc贸w jakich艣 zezna艅. Ile takich bezimiennych grob贸w kryj膮 lasy Kielecczyzny po przej艣ciu Ajzenmana i innych komunistycznych "partyzant贸w"? "Lew" pope艂nia艂 te zbrodnie, nie kamufluj膮c ich, jego zb贸jecka s艂awa zatacza艂a zatem coraz szersze ko艂o. Zwracali na to uwag臋 tak偶e jego prze艂o偶eni z PPR i AL. J贸zef Ma艂ecki "S臋k" pisa艂 do niego w styczniu 1945 r.: Podaj臋 Wam do wiadomo艣ci, 偶e macie w terenie opini臋 krwio偶ercy i 艣ledz臋 za tym, jak si臋 urabia ludno艣膰 przeciwko Wam i mo偶e doj艣膰 do zorganizowanej pr贸by rozbicia Was. Niestety, tak si臋 nie sta艂o, a Ajzenman nawi膮za艂 tymczasem kontakty z wywiadem sowieckim, co mu zapewni艂o dodatkow膮 ochron臋. By膰 mo偶e ju偶 wcze艣niej by艂 agentem, albowiem w jednym z 偶yciorys贸w przyznawa艂: Kiedy wybuch艂a wojna w 1941 r., niemcy z ZSRR, pracowa艂em w 艂膮czno艣ci Radzieckiej i by艂em Kier. Wywiadu i kontrwywiadu partyjnego (...). W ka偶dym razie jesieni膮 1944 r. podj膮艂 wsp贸艂prac臋 z sowieck膮 grup膮 desantow膮 NKWD "Nitra", jako jej kierownik polityczny i terenowy. Mac Gyver z AL W niepodleg艂ej Polsce zapewne stan膮艂by przed niezawis艂ym s膮dem, kt贸ry za zbrodnie wojenne i zdrad臋 wyda艂by surowy wyrok, wsp贸艂mierny do jego przest臋pstw. Tak si臋 jednak nie sta艂o - Polska Ludowa pilnie potrzebowa艂a wypr贸bowanych kadr, gotowych na wszystko. Potrzebny by艂 jednak odpowiedni 偶yciorys, spreparowany pod k膮tem zas艂ug wojennych. A to Ajzenman potrafi艂 czyni膰, jak ma艂o kto. Szybko "podliczy艂" swe wyczyny bojowe i starannie (cho膰 ma艂o precyzyjnie, bo bez istotnych szczeg贸艂贸w) opisa艂 je w obszernej biografii wojennej: Przez ca艂y czas, grupa moja stoczy艂a 44 boje z niemcami, wykolei艂em 19 poci膮g贸w niemieckich, zniszczyli艣my du偶o bi贸r, poczt i telegraf贸w, uwolnili艣my 80ciu ludzi, kt贸rych gestapowcy prowadzili na rozstrzelanie a tych 40tu gestapowc贸w kt贸rzy prowadzili stracili艣my na miejsce Polak贸w. (...) A 4ry godz. przed przyj艣ciem wojsk Radzieckich w Ko艅skie, opanowa艂em z moj膮 grup膮 miasto Ko艅skie. C贸偶 to dla niego by艂o unika膰 pot臋偶nych ob艂aw niemieckich i zadawa膰 okupantom straszliwe straty: 25 marca [1943 r.] oddzia艂 przeszed艂 ci臋偶ka ob艂awa w kt贸rej bra艂o 20 tysi臋cy esesowc贸w. Strata w艂asna 6 zabitych. (...) Niemc贸w dok艂adnie niewiadomo ile zabitych, 3 samochod贸w rannych 4 zabitych ilo艣ci nie wiadomo. (...) W lasach Starachowickich [1944 r.] zostali艣my okr膮偶eni przez 8 tysi臋cy esesman贸w w艂asne straty 6 zabitych (...). 65 zabitych i 40 rannych esesman贸w. Jeszcze kilku takich "bohater贸w", a II wojna 艣wiatowa by艂aby rozstrzygni臋ta stosunkowo ma艂ym nak艂adem si艂 i 艣rodk贸w. Sam siebie wynagradza艂 Po wkroczeniu wojsk sowieckich trafi艂 tam, gdzie by艂o odpowiednie miejsce dla takich, jak on. Zosta艂 bowiem oficerem Powiatowego Urz臋du Bezpiecze艅stwa Publicznego w Ko艅skich, ale ju偶 wkr贸tce zosta艂 komendantem ochrony WUBP w Poznaniu. Ju偶 w maju 1945 r. zacz臋艂y si臋 jego k艂opoty - Ajzenman nie bardzo rozumia艂, 偶e to koniec wojny i wojennych porz膮dk贸w w jego osobistym wydaniu. Zosta艂o wszcz臋te przeciw niemu 艣ledztwo w sprawie usi艂owania gwa艂tu na nieletniej, nadu偶ywania w艂adzy, bicia "podejrzanych" podczas rewizji (kt贸re mia艂y zreszt膮 charakter "prywatny") i okradania wi臋藕ni贸w. W charakterystyce osobowej z 5 grudnia 1945 r. dla potrzeb 艣ledztwa jego konspiracyjny prze艂o偶ony Hilary Che艂chowski napisa艂: Towarzysza "Hytrego" pozna艂em jako "Julka" w 1942 roku, w Oddziale Partyzanckim GL - nie cieszy艂 si臋 dobr膮 opini膮. Przebija艂a u niego duma wodzowska. Nie ma dok艂adnych danych, aby udowodni膰, ale jest fakt, 偶e ma na sumieniu szereg towarzyszy z Oddzia艂u Partyzanckiego, mi臋dzy innymi 艂膮czniczk臋 "Zosi臋". (...) Nie by艂 zdyscyplinowany, nie podporz膮dkowywa艂 si臋 Partii i Dow贸dztwu Armii [Ludowej], robi艂 r贸偶ne nadu偶ycia, szczeg贸lnie od strony materialnej. Za to i za powy偶sze otrzyma艂 wyrok [艣mierci]. Wyrok ten nie zosta艂 wykonany, liczono, 偶e si臋 poprawi, lecz do samego ko艅ca nie wida膰 by艂o u niego tej poprawy. R贸wnie niekorzystn膮 opini臋 uzyska艂 u swych prze艂o偶onych w UB: Analfabeta, zarozumia艂y w swojej pracy i z tego powodu bardzo cz臋sto nadu偶ywa swej w艂adzy w sprawach prywatnych. Z tytu艂u swoich zas艂ug partyzanckich uwa偶a, 偶e sam siebie mo偶e wynagradza膰. To ostatnie stwierdzenie ma kapitalne znaczenie dla charakterystyki jego osoby, albowiem motywy materialne to podstawa jego wszelkiej dzia艂alno艣ci przedwojennej, wojennej i powojennej. cdn. Leszek 呕ebrowski, Nasza Polska, 2003-07-29 |