|
Piotr Szubarczyk, Nasz Dziennik, 22.07.2003 |
|
Data - symbol zniewolenia pozosta艂a w przestrzeni publicznej, na tabliczkach z nazwami ulic w wielu miastach, staj膮c si臋 jawnym szyderstwem z idei suwerennego pa艅stwa polskiego W czasach komunistycznych obowi膮zywa艂 w Polsce dogmat, na stra偶y kt贸rego sta艂a cenzura. Brzmia艂 on nast臋puj膮co: w okresie wojennej okupacji w Polsce - w przeciwie艅stwie do innych pa艅stw okupowanych - nie by艂o kolaborant贸w. Przyk艂adem negatywnym mia艂a by膰 m.in. Norwegia, gdzie p艂k Vidkun Quisling, po zaj臋ciu tego kraju przez Niemc贸w (1940), utworzy艂 podporz膮dkowany im rz膮d. "Polska nie wychowa艂a quisling贸w!" - og艂asza艂y tryumfalnie komunistyczne media przy okazji r贸偶nych wojennych rocznic. Dogmat ten by艂 wierutnym k艂amstwem - tak jak ca艂y obraz wojny, kreowany od pocz膮tku przez Wydzia艂 Propagandy G艂贸wnego Zarz膮du Polityczno-Wychowawczego "ludowego" wojska oraz przez cenzur臋 (najpierw wojskow膮, potem przez G艂贸wny Urz膮d Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk). Kiedy ko艅czy艂a si臋 wojna, Norwegowie skazali na 艣mier膰 i powiesili Quislinga. W tym samym czasie polscy kolaboranci wyci膮gali s艂om臋 z but贸w i szykowali si臋 do wielkiego skoku na stanowiska i przywileje, kt贸re gwarantowa艂a im nowa okupacja. Nie kryli swego zaprza艅stwa. W swym lubelskim organie, zatytu艂owanym jak na ironi臋 "Rzeczpospolita", pisali w lipcu 1944 r. m.in.: "My mamy racj臋, bo reprezentujemy t臋 Polsk臋, kt贸ra b臋dzie, nie t臋, kt贸ra by艂a (...). Bo my rozumiemy, ku czemu idzie 艣wiat...". Mieli niezawodne argumenty w r臋ku: sowieckie dywizje NKWD pacyfikuj膮ce Polsk臋 i tworzon膮 na terenie Sowiet贸w od 1943 r. "polsk膮" bezpiek臋. Pogoda na Komi Kiedy cz艂onkowie kolaboranckiego PKWN-u debatowali nad dekretem o reformie rolnej, szef "resortu rolnictwa" tego gremium, Andrzej Witos (nie myli膰 z Wincentym Witosem) zg艂osi艂 pewne zastrze偶enia do tre艣ci dekretu. W czasie przerwy podesz艂a do niego Wanda Wasilewska, kt贸ra kr贸tko za艂atwi艂a spraw臋 (wed艂ug jej relacji): "W jakiej艣 chwili przerwy, kiedy przyniesiono kanapki, kto艣 m贸wi艂 co艣 o pogodzie, a ja zapyta艂am Witosa: 'Ciekawe, jaka o tej porze jest pogoda w Komi ASRR?'. W贸wczas Witos siedzia艂 i wi臋cej g艂osu nie zabra艂"... Wanda Wasilewska, przed wojn膮 redaktorka "P艂omyczka" dla dzieci, wiedzia艂a, jak rozmawia膰 z lud藕mi. Nale偶a艂o pokaza膰 im wyb贸r: albo wybraniec "ludu" ze wszystkimi przywilejami, albo wi臋zie艅 sowieckiego obozu koncentracyjnego. Historycy cz臋sto podkre艣laj膮, 偶e sowieckie metody zniewolenia by艂y znacznie skuteczniejsze ni偶 niemieckie. Gro藕by i okrucie艅stwa przeplatano bowiem widokiem marchewki. Drastycznie wyrazi艂 to znany wile艅ski pisarz polityczny J贸zef Mackiewicz: "Okupacja niemiecka czyni艂a z nas bohater贸w, okupacja sowiecka robi艂a z nas g...". "Dlaczego mamy m贸wi膰 tylko o literatach, dziennikarzach i uczonych z Generalnego Gubernatorstwa, a nie wspomina膰 na przyk艂ad tych polskich pisarzy, kt贸rzy w 1940 r. wst膮pili do Zwi膮zku Sowieckich Pisarzy Ukrainy, uczestniczyli w propagandowych przedsi臋wzi臋ciach dla uczczenia rocznicy 'wyzwolenia' Ukrainy zachodniej itd.? Dla przeci臋tnego Polaka by艂o przecie偶 oczywiste, 偶e 17 wrze艣nia 1939 r. mia艂a miejsce agresja przypiecz臋towuj膮ca kolejny rozbi贸r Polski, a wiedza o masowych aresztowaniach, egzekucjach i deportacjach, a tak偶e o dzia艂aj膮cych w Londynie legalnych w艂adzach Rzeczypospolitej - powszechna. Postawy intelektualist贸w z czasu okupacji sowieckiej lat 1939-1941 znalaz艂y swoj膮 znacznie szersz膮 kontynuacj臋 po 1944 r." - pisze w dyskusji o kolaboracji dr hab. Pawe艂 Machcewicz z Biura Edukacji Publicznej IPN. Wanda S艂owianka Postaci膮 szczeg贸ln膮 w艣r贸d stalinowskich kolaborant贸w by艂a niew膮tpliwie przywo艂ana tu Wanda Wasilewska. Przed wojn膮 zwi膮zana ze 艣rodowiskiem KPP, na jesieni 1939 r. "zerwa艂a wi臋zy" z Polsk膮 "reakcyjn膮" i "wybra艂a wolno艣膰" w "ojczy藕nie proletariatu". Przyj臋艂a sowieckie obywatelstwo, w kt贸rym wytrwa艂a do ko艅ca 偶ycia. Zosta艂a cz艂onkini膮 Wszechrosyjskiej Komunistycznej Partii (bolszewik贸w) i Zwi膮zku Pisarzy Sowieckich. Stalin "wybra艂" j膮 ju偶 w 1940 r. do Rady Najwy偶szej ZSSR i wyznaczy艂 jej rol臋 swego rodzaju "ambasadora" od spraw polskich, kt贸r膮 to rol臋 pe艂ni艂a ze szczeg贸ln膮 gorliwo艣ci膮. Kierowa艂a "polskim" Teatrem Dramatycznym w okupowanym Lwowie, pisa艂a "s艂uszne" reporta偶e i opowiadania. Na polecenie Stalina za艂o偶y艂a tzw. Zwi膮zek Patriot贸w Polskich - karykaturalne zaprzeczenie patriotyzmu polskiego - i asystowa艂a w powo艂aniu kolejnych instytucji kolaboranckich: tzw. Krajowej Rady Narodowej i tzw. Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, w kt贸rym by艂a wiceprzewodnicz膮c膮. Z zachowanych w rosyjskich archiwach, cz臋艣ciowo odtajnionych dokument贸w wynika, 偶e to ona przedk艂ada艂a Stalinowi do zatwierdzenia sk艂ad PKWN - "reprezentacji narodu polskiego" (!). Po wojnie do Polski ju偶 nie wr贸ci艂a. Wysz艂a za m膮偶 za podrz臋dnego poet臋 sowieckiego i uczestniczy艂a w "ruchu obro艅c贸w pokoju". "Rus S艂owianin" Komunistyczna "Gazeta Lubelska" zagrzewa艂a do przyja藕ni ze Zwi膮zkiem Sowieckim (sierpie艅 1944) rymowank膮: "Rus S艂owianin - ty艣 S艂owianin, na tym przyja藕艅 si臋 nie ko艅czy. Wrogiem Niemcy. Razem na nich! Nic nie dzieli - wszystko 艂膮czy!". Gazeta pomija艂a milczeniem "Rusa S艂owianina", kt贸ry doskonale dogadywa艂 si臋 w sierpniu 1939 r. z "wrogiem Niemcem" kosztem Polski i "Rusa S艂owianina", kt贸ry strzela艂 w ty艂 g艂owy polskiemu je艅cowi wojennemu. Dla polskich kolaborant贸w Stalina argument wsp贸lnoty s艂owia艅skiej by艂 niezawodnym atutem. XIX-wieczny panslawizm rosyjski, zmodyfikowany na potrzeby imperializmu sowieckiego, trafia艂 do wielu ludzi zm臋czonych wojn膮. Nawet je艣li ludzie ci nie uprawiali czynnej kolaboracji, lecz akceptowali nowy "porz膮dek", spe艂niali wyznaczon膮 im przez Stalina rol臋. Ekstrema Tam, gdzie jest kolaboracja, jest tak偶e gorliwo艣膰 i prze艣ciganie si臋 w s艂u偶alczo艣ci. Poczynaj膮c od jesieni 1939 r., r贸偶ni pismacy pisywali dobrowolnie plugawe, antypolskie wierszyd艂a zawieraj膮ce tre艣ci, kt贸rych nie wymy艣li艂by najgorszy wr贸g pa艅stwa polskiego. Oto we lwowskim "Czerwonym Sztandarze" (grudzie艅 1939 r.) El偶bieta Szempli艅ska sk艂ada ho艂d okupantom wierszem "Prawdziwa ojczyzna" (!): Dawno, My o inn膮 walczyli艣my Polsk臋, Czy mo偶na si臋 dziwi膰, 偶e s膮dy specjalne AK wydawa艂y wyroki 艣mierci na takich "poet贸w"? W warunkach wojny jawne demonstrowanie wrogo艣ci wobec pa艅stwa polskiego by艂o nie mniej gro藕ne ni偶 strzelanie zza w臋g艂a. Jeden z takich wyrok贸w - wydany na pismaka z Wilna, wsp贸艂pracownika "Prawdy Wile艅skiej", cz艂onka ZPP Teodora Bujnickiego - zosta艂 wykonany przez m艂odego 偶o艂nierza AK Waldemara Butkiewicza "Rolanda". Niedawno pokazano w telewizji publicznej film o Bujnickim i o okoliczno艣ciach jego 艣mierci. Same ciep艂e s艂owa: inteligentny, dusza towarzystwa, lubiany przez kobiety. Wypisywa艂 r贸偶ne rzeczy, w kt贸rych wychwala艂 okupacj臋 sowieck膮, ale przecie偶 nikomu nie szkodzi艂... I jak tu dyskutowa膰 o kolaboracji? Kalendarz zdrady Bardzo
obszerna w czasie i w dokonaniach jest historia kolaboracji polskich
zaprza艅c贸w z okupantem sowieckim. Wbrew temu, co si臋 powszechnie
s膮dzi, nie zacz臋艂a si臋 ona w chwili zerwania przez Stalina w roku 1943
stosunk贸w dyplomatycznych z rz膮dem RP (w贸wczas na uchod藕stwie). Pytania
Polak贸w o Katy艅 by艂y tylko wygodnym pretekstem do wprowadzenia na aren臋
przygotowanych wcze艣niej janczar贸w pod wodz膮 "towarzyszki Wasilewskiej -
laval-liery kujbyszewskiej", "polskiej Leni Riefenstahl u sowieckiego
monomacha" - jak o niej pisa艂 Marian Hemar. Przypomnijmy najwa偶niejsze
fakty z tej ponurej sekwencji wydarze艅: "艢wi臋to" 22 lipca 1945 r. komuni艣ci og艂aszaj膮 22 lipca Narodowym 艢wi臋tem Odrodzenia Polski (!). W nocy z 2 na 3 maja 1946 r. zakazuj膮 publicznych manifestacji z okazji 艣wi臋ta 3 Maja. Dochodzi do demonstracji, s膮 zabici i ranni - przede wszystkim m艂odzie偶 studencka. Ostatecznie 艣wi臋to Matki Bo偶ej Kr贸lowej Korony Polskiej zostanie zniesione, zast膮pione 艣wi臋tem 1 maja. 22 lipca 1952 roku "sejm" uchwala konstytucj臋 PRL. Dzi艣 Sprawa "manifestu" 22 lipca i jego "dziejowej"
roli nie powinna ju偶 tumani膰 nast臋pnych pokole艅 Polak贸w. Ostatecznie, od
ponad 13 lat 偶yjemy w wolnym kraju, w kt贸rym zakazuje si臋 dzia艂alno艣ci
organizacji komunistycznych i propagandy komunistycznej; w kt贸rym
zr贸wnano nazizm i komunizm, np. w ustawie o IPN. Tymczasem w wielu
miastach Polski, tak偶e tych najwi臋kszych, niedouczeni w historii
najnowszej radni "czcz膮" 22 lipca i kolaborant贸w sowieckich nazwami
niezmienionych ulic i plac贸w oraz licznymi jeszcze pomnikami (!),
szydz膮c z ustawy o IPN oraz z idei suwerennego pa艅stwa polskiego. Bez
zorganizowanego protestu mieszka艅c贸w tych miast i gmin nic si臋 nie
da zrobi膰, bo jest to wy艂膮czna kompetencja w艂adz samorz膮dowych. 22
lipca - data - symbol zniewolenia - pozosta艂a jak niezmywalne
pi臋tno sierpa i m艂ota z plugawego wiersza Szempli艅skiej. Piotr Szubarczyk, Nasz Dziennik, 2003-07-22 |