|
|
|
Na kilka dni przed polskim referendum w sprawie wej艣cia do Unii Europejskiej w Brukseli trwa dyskusja nad zmian膮 podzia艂u si艂 w poszerzonej Unii, reform膮 systemu podejmowania decyzji i kszta艂tem jej nowej instytucjonalnej architektury. Propozycje prezydium Konwentu zmierzaj膮 wi臋c do obalenia porz膮dku instytucjonalnego w rozszerzonej o nowe pa艅stwa cz艂onkowskie Unii, kt贸ry uzgodniono w 2000 r. w Nicei. Postanowienia, kt贸re znalaz艂y si臋 ostatecznie w traktacie akcesyjnym, daj膮 Polsce 27 na 321 g艂os贸w w unijnej radzie ministr贸w i 54 spo艣r贸d 732 miejsc w Parlamencie Europejskim. Jednak najwi臋ksze pa艅stwa Unii, kt贸re jednocze艣nie maj膮 najwi臋cej do powiedzenia w debacie konstytucyjnej, d膮偶膮 do rewizji nicejskich postanowie艅. Projekt unijnej konstytucji zak艂ada zar贸wno redukcj臋 miejsc w Parlamencie Europejskim do 700, jak i zniesienie zasady "jeden komisarz dla jednego pa艅stwa cz艂onkowskiego". Ogromne kontrowersje wywo艂a艂 r贸wnie偶 proponowany art. 24 unijnej ustawy zasadniczej, kt贸ry wprowadza now膮 kwalifikowan膮 wi臋kszo艣膰 dla podejmowania przez Uni臋 decyzji. Do艂膮cza on wym贸g 3/5 ludno艣ci Unii po to, aby decyzja by艂a wa偶na. W praktyce daje to mo偶liwo艣膰 blokowania decyzji w rozszerzonej do 25 pa艅stw Unii przez jej trzy najwi臋ksze kraje: Niemcy, Francj臋 i W艂ochy. Te trzy pa艅stwa, dzia艂aj膮c razem, s膮 w stanie skutecznie przeciwstawi膰 si臋 pozosta艂ym 22 krajom Unii. 9 pa艅stw europejskich, w tym Polska, niech臋tnych zaproponowanym rozwi膮zaniom, podpisa艂o list, w kt贸rym opowiadaj膮 si臋 za utrzymaniem systemu podejmowania decyzji przyj臋tego w Nicei. Szef Konwentu Val茅ry Giscard d'Estaing uwa偶a jednak, 偶e po艂owa sygnatariuszy "listu dziewi臋ciu" zg艂asza sprzeciw ze wzgl臋d贸w taktycznych, a propozycje zmiany uk艂adu si艂 w Unii i tak zostan膮 przyj臋te. Zdaniem wielu cz艂onk贸w Konwentu, to w艂a艣nie najwi臋ksze pa艅stwa wytyczaj膮 kszta艂t przysz艂ej konstytucji, a protestami mniejszych kraj贸w i kandydat贸w do Unii w艂a艣ciwie nikt si臋 nie przejmuje. Dzi艣 i jutro przewodnicz膮cy Konwentu spotka si臋 z przedstawicielami rz膮d贸w,
parlament贸w narodowych i Parlamentu Europejskiego, aby sk艂oni膰 ich do
zaakceptowania kontrowersyjnych zapis贸w konstytucji. Unia silnych Kraje przyst臋puj膮ce w kolejnych latach do Unii Europejskiej, nie wy艂膮czaj膮c dziesi膮tki aktualnych kandydat贸w, naiwnie wyobra偶a艂y sobie, 偶e struktura ta powsta艂a po to, aby im pomaga膰, a ca艂膮 Europ臋 d藕wign膮膰 na wy偶yny cywilizacji i dostatku. Jak偶e odmienny cel Unii wy艂ania si臋 z prac Konwentu. Zmiana sposobu g艂osowania w radzie Unii Europejskiej, zaproponowana przez wszechw艂adnego szefa Konwentu Giscarda d'Estainga, daje faktyczne przyw贸dztwo Unii Niemcom w koalicji z dwoma spo艣r贸d trzech potentat贸w - Francj膮, W艂ochami i Wielk膮 Brytani膮. 艢rednie kraje - jak Polska i Hiszpania - nowy uk艂ad sytuuje w pozycji petent贸w. Politycy, kt贸rzy pysznili si臋, 偶e na szczycie w Nicei zdobyli dla Polski 27
g艂os贸w w radzie, "tylko o dwa mniej ni偶 najsilniejsi cz艂onkowie UE", teraz mog膮
traktat nicejski wyrzuci膰 do kosza. Nowe propozycje Konwentu pokazuj膮, 偶e racj臋
maj膮 ci, kt贸rzy od 1989 r. niezmiennie przekonuj膮, 偶e "Niemcy przez rozszerzenie
Unii pragn膮 odrobi膰 skutki drugiej wojny 艣wiatowej i doprowadzi膰 do ko艅ca plan
opanowania Europy". Propozycj臋 zmiany systemu g艂osowania komentuj膮:
Halina Nowina Konopczyna, KP Porozumienia Polskiego
Antoni Macierewicz, RKN
Bogdan P臋k, KP LPR Podkre艣lenia w tek艣cie pochodz膮 od Redakcji Naszej Witryny Piotr Weso艂owski, Ma艂gorzata Goss, Nasz Dziennik, 2003-06-04 |