nasza witryna Sami bandyci
W艂odzimierz Ka艂u偶a, Nasza Witryna


 

W dniu 26. 05.03r., EUobserver doni贸s艂 o 艣wi臋tym oburzeniu najja艣niejszego komisarza do spraw rozszerzenia, Guntera Verheugena z powodu zapowiedzi pokazania na niemieckim kanale NDR w dniu 27 maja filmu dokumentalnego "Alles Banditen", co mo偶na przet艂umaczy膰 jako "Sami bandyci".

Komisarz o艣wiadczy艂 nawet, 偶e b臋dzie to dla niego szokiem, je偶eli ten film b臋dzie wy艣wietlony w jego rodzinnym kraju. Co spowodowa艂o a偶 takie oburzenie. Film ten jest czym艣 wyj膮tkowym. Zosta艂 on nakr臋cony przez du艅skiego re偶ysera Christoffera Guldbrandsena, kt贸ry otrzyma艂 zezwolenie na filmowanie du艅skiego Premiera Anders Fogh Rasmussena podczas tych unijnych spotka艅. Jego wyj膮tkowo艣膰 polega na tym, i偶 spotkania te s膮 zwykle szczelnie zamkni臋te dla publiczno艣ci, a i o ich przebiegu informuje si臋 jedynie bardzo og贸lnikowo . Poniewa偶 filmowano akurat spotkania, kt贸re odbywa艂y si臋 w okresie, kiedy dobiega艂y ko艅ca negocjacje w sprawie akcesji Polski do UE, jest to film dla nas szczeg贸lnie interesuj膮cy. Pokazuje on odmienn膮 od oficjalnej wersj臋 prowadzonych podczas negocjacji rozmow oraz pozwala na wnikni臋cie w istot臋 zar贸wno unijnych ch臋ci poszerzenia sk艂adu, jak i nie wykorzystania polskich mo偶liwo艣ci negocjacyjnych.

Z filmu tego dowiadujemy si臋, 偶e warunki kt贸re przyznano nam na szczycie w Kopenhadze, wbrew rz膮dowej propagandzie, wcale nie by艂y najlepszymi z mo偶liwych do uzyskania. Mo偶na by艂o pokusi膰 si臋 o wiele lepsze. Dowiadujemy si臋, jak bardzo zale偶a艂o Unii na Polsce, co delegacja polska mog艂a by艂a wykorzysta膰. Ale c贸偶, skoro na te tak wa偶ne negocjacje wys艂a艂o si臋 ludzi takich jak minister do spraw integracji D. Huebner, kt贸ra stwierdzi艂a w wywiadzie dla "呕ycia" z 15 maja 2002 r., 偶e "polski interes narodowy jest trudny do zdefiniowania". Podczas, gdy polski interes narodowy jest bardzo 艂atwy do zdefiniowania, podobnie jak interesy ka偶dego innego narodu. To, co wzbudza zgroz臋, to polski minister, kt贸ra nie ma poj臋cia, co jest polskim interesem narodowym. Maj膮c negocjator贸w, kt贸rym sprawia trudno艣ci zdefiniowanie polskiego interesu narodowego trudno si臋 dziwi膰, 偶e wszystko wygl膮da tak jak wygl膮da. Dopisek Redakcji Naszej Witryny

Alles Banditen

"Polska jest najwi臋kszym pa艅stwem spo艣r贸d kandyduj膮cych i je艣li powie 'TAK', to inne kraje kandydackie p贸jd膮 t膮 drog膮 - dlatego rozmowy z Polsk膮 s膮 tak wa偶ne.' - oto s艂owa Du艅czyka Rasmussena, kt贸ry przewodniczy艂 negocjacjom w okresie bezpo艣rednio poprzedzaj膮cym 13. grudnia 2002 roku w Kopenhadze. By艂o to jedno z pierwszych zda艅 filmu dokumentalnego, kt贸rego niemiecki tytu艂 brzmia艂 "Alles Banditen", co mo偶na przet艂umaczy膰 jako "Sami bandyci". Tytu艂 nawi膮zywa艂 do zdania wypowiedzianego przez jednego z du艅skich polityk贸w na temat dziennikarzy. Trudno w tym wypadku wykluczy膰, i偶 mamy tu do czynienia z klasycznym przyk艂adem na s艂uszno艣膰 powiedzenia "przygania艂 kocio艂 garnkowi... a sam smoli". Wr贸膰my jednak do zdania wypowiedzianego przez Rasmusena. Ot贸偶 my艣l przewodnia zawarta w tym zdaniu przewija艂a si臋 w ca艂ym filmie, z kt贸rego mo偶na si臋 by艂o wyra藕nie dowiedzie膰, jak bardzo Unii Europejskiej zale偶y na jej poszerzeniu. "Gdy sko艅czymy negocjacje z Polsk膮, to wszystko zako艅czymy. Inni powiedz膮 'TAK', gdy Polska powie 'TAK'. Musimy te偶 rozmawia膰 z innymi krajami, aby Polacy nie my艣leli, 偶e tylko z nimi rozmawiamy". Inni byli jednak mniej wa偶ni i ograniczono si臋 w filmie do wymienienia ich z nazwy, a i tu nie jestem pewien, czy wymieniono wszystkie pa艅stwa "kandyduj膮ce" do UE.

Przewijaj膮cy si臋 podczas ca艂ego filmu niczym szara eminencja Niemiec Guenter Verheugen r贸wnie偶 da艂 wyraz rzeczywistemu nastawieniu UE do sprawy jej poszerzenia. Us艂yszawszy o podobno - pisz臋 podobno, bo nie jest pewne, 偶e rzecz nie by艂a od pocz膮tku ukartowana - "twardej postawie Millera" podczas negocjacji w Brukseli, a p贸藕niej w Kopenhadze, powiedzia艂 mianowicie z mocno skwaszon膮 min膮, i偶 "przegrywamy 50 z 71 mln ludzi" spodziewaj膮c si臋, 偶e odmowa Polski poci膮gnie za sob膮 tak偶e odmow臋 Czech.

W tym kontek艣cie bu艅czucznie wypowiedziane przez Rasmussena ostrze偶enie o "poci膮gu, kt贸ry odjedzie bez tych, kt贸rzy si臋 nie za艂api膮" wygl膮da raczej na ch臋膰 pokazania si臋 przez tego ostatniego z mocnej strony przetargowej, podczas, gdy strona ta by艂a do艣膰 wyra藕nie pozbawiona wielu atut贸w, a przede wszystkim atutu podstawowego w tej sprawie, czyli wolnej do dyspozycji got贸wki. Polskie 偶膮danie "dodatkowego jednego miliarda euro" wzbudzi艂o w eurodyplomatach niemal panik臋, 偶e oto ot tak dawna przygotowywana do akcesji Polska mo偶e si臋 w ostatniej chwili z ca艂ej tej nagonki wycofa膰, a przecie偶 dodatkowych pieni臋dzy po prostu nie ma ? pewnie pojawi膮 si臋 dopiero wtedy, gdy Polska zacznie wp艂aca膰 do kasy wi臋cej, ni偶 b臋dzie dostawa膰. W ka偶dym razie pieni臋dzmi do rozdawania Rasmussen nie dysponowa艂, co zreszt膮 nawet zupe艂nie otwarcie stwierdzi艂 podczas filmu s艂owami "powiem Polakom prawd臋 - nie ma ani centa wi臋cej". Telefoniczne rozmowy z dawc膮 pieni臋dzy, czyli niemieckim kanclerzem Schroederem nie przynios艂o w Brukseli oczekiwanego rozlu藕nienia, poniewa偶 Schroeder mia艂 rzekomo stwierdzi膰, i偶 "owszem da, ale tylko osobi艣cie i dopiero w Kopenhadze, a teraz w Brukseli powinni oni z Polsk膮 rozmawia膰 o sprawach mniej wa偶nych, jak np. polowanie na nied藕wiedzie". Swoj膮 droga w dalszym przebiegu filmu ten miliard od Schroedera jako艣 nie uzyska艂 innego ni偶 s艂ownego potwierdzenia, no, ale wiadomo, i偶 polityk nie jest od m贸wienia prawdy, a od wyra偶ania nadziei i dbania o w艂asny interes, kt贸ry przecie偶 z prawd膮 nie musi wcale mie膰 do czynienia. Tak wi臋c koniec ko艅c贸w w Brukseli musia艂 Rasmussen z Millerem rozmawia膰 o polowaniu na nied藕wiedzie, a nie o dodatkowych pieni膮dzach, co pewnie dla eurofederasty Millera musia艂o by膰 ma艂o satysfakcjonuj膮ce. No, ale c贸偶 zrobi膰 skoro "nie ma alternatywy i albo UE, albo Bia艂oru艣", to i o nied藕wiedziach pogada膰 trzeba, a przy tym pewnie i udawa膰, 偶e rzecz ogromnie jest istotna. Tyle, 偶e przecie偶 obietnice eurofederast贸w bazuj膮 w艂a艣nie na tym, 偶e wchodzi膰 mamy do bogatej Unii, 偶e sp艂ynie na nas deszcz pomocy, a nie na tym, 偶e Niemcy u nas na nied藕wiedzie b臋d膮 polowa膰, przeto orzech do zgryzienia mia艂 Miller nie ma艂y. Ju偶 bowiem podczas negocjacji wida膰 by艂o, jak b臋dzie w oczekuj膮cej nas rzeczywisto艣ci. G艂贸wnym problemem jest brak pieni臋dzy, a wi臋c i ich deszczu w Polsce nie b臋dzie, bo sk膮d i dlaczego maj膮 Polsce dawa膰, skoro sami na swoje potrzeby nie maj膮? Podczas kluczowych chwil negocjacji g艂owiono si臋 jednak nie nad tym sk膮d wzi膮膰 owe nowe pieni膮dze, a nad tym, jakie znale藕膰 sposoby na to, aby wygl膮da艂o, i偶 pieni膮dze si臋 znalaz艂y, mimo, 偶e ich faktycznie nie ma. Tym sposobem gwarantowano pozorny sukces negocjatorom z Polski, no i oczywi艣cie sobie. Wymy艣lono wi臋c, i偶 to, co niby kiedy艣 Polska mia艂a dosta膰 w postaci "pomocy strukturalnej", gdzie do ka偶dego euro z UE musimy wy艂o偶y膰 najpierw jedno swoje euro, aby p贸藕niej dosta膰 te unijne ? pochodz膮ce swoj膮 drog膮 najpewniej w艂a艣nie z naszych wcze艣niejszych sk艂adek cz艂onkowskich ? a wi臋c t臋 teoretyczn膮 "pomoc strukturaln膮" troch臋 zmniejszono i z niej w艂a艣nie przestukano na inne konto 贸w pilnie potrzebny wszystkim miliard euro. Pomys艂odawca tej buchalteryjnej zagrywki - Du艅czyk Christiansen - stwierdzi艂 z dziwn膮 jak na polityka szczero艣ci膮, i偶 to przesuni臋cie z jednego konta na drugie "jest nam oboj臋tne". Jasne, 偶e jest to im oboj臋tne, poniewa偶 z przesuwania z konta na konto nie traci si臋 nic, ale i te偶 nic si臋 nie zyskuje. Mamy wi臋c praktyczny wymiar "kompromisu", gdzie Unia nie straci艂a, Polska nie zyska艂a, a politycy obu stron raptem mieli "dodatkowy" miliard i pow贸d do udawania, 偶e odnie艣li sukces. Ot takie dawanie, jak to u Sienkiewicza Zag艂oba Niderlandy rozdawa艂. Dzi艣 dzieje si臋 to jednak nie w ramach powie艣ci "Potop", a w ramach obiecywanego nam z ka偶dej strony potopu pieni臋dzy. Ju偶 ja bym wola艂 pozosta膰 przy sienkiewiczowskich Niderlandach. No, ale z jednej fikcji powr贸膰my do drugiej ? tej wsp贸艂czesnej. Dano nam to, co i tak mieli艣my dosta膰 - wp艂acamy sk艂adk臋, to mo偶e i czasami si臋 nam co艣 i trafi dosta膰 na w艂asne potrzeby - tego wykluczy膰 si臋 nie da.

W czasie, gdy zadowoleni ze swej pomys艂owo艣ci Du艅czycy dokonywali przesuwania pieni臋dzy z jednego konta na drugie, Schroeder zwo艂a艂 konferencj臋 prasow膮 i oznajmi艂, 偶e to on da艂 Polsce ten miliard, z czego pono膰 bardzo niezadowolony by艂 Miller, no, bo jak偶e on to w Polsce ujawni? Pieni膮dze od Niemca - rzecz wstydliwa, bo jak daje, to pewnie ma w tym interes, no, a jaki Niemiec mo偶e mie膰 interes w dawaniu Polakom pieni臋dzy, to pewnie Millerowi by艂oby trudno wyt艂umaczy膰 bez popadania w jakie艣 kolejne falszerstwa.

W filmie przewija艂a si臋 te偶 sprawa "kwot mlecznych", kt贸re Miller "twardo" chcia艂 powi臋kszy膰 ? pewnie po to, aby nie trzeba by艂o do Polski sprowadza膰 mleka unijnego, w czasie, gdy polski ch艂op mo偶e to mleko uzyska膰 w 艂atwy spos贸b od polskich kr贸w. Temat si臋 pojawia艂, Miller wci膮偶 pono膰 by艂 "twardy", mia艂 jak to m贸wili Du艅czycy "twarz pokerzysty", ale z kwot ust膮pi膰 rzekomo nie chcia艂. W filmie wida膰 by艂o wyra藕nie jak to Rasmussen z Millerem udali si臋 na rozmow臋 "w cztery oczy", o kt贸rej wyniku mo偶emy si臋 niestety tylko domy艣la膰. Jak si臋 sprawa mlecznych kwot sko艅czy艂a nie odgrywa艂o w filmie wi臋kszej roli, bo oto po dokonaniu przesuni臋膰 z konta na konto okaza艂o si臋, 偶e ten manewr mo偶na sprzeda膰 wszystkim, jako ogromny sukces. Swoj膮 drog膮 pomys艂 przesuwania tak zafascynowa艂 Du艅czyk贸w, 偶e i w sprawie kwot mlecznych nic nie zwi臋kszono, ale jedynie przesuni臋to 1,5 mln ton mleka ze sprzeda偶y bezpo艣redniej do sprzeda偶y hurtowej, czyli innymi s艂owy z jednej pozycji do drugiej, o czym donosi艂y zar贸wno "Nasz Dziennik", jak i "Najwy偶szy Czas!" bezpo艣rednio po "sukcesie" w Kopenhadze. Sukces to pono膰 ogromny, cho膰 produkcji nie zwi臋ksza, a wi臋c dla polskiego ch艂opa jest bez znaczenia i pozostaje jedynie "sukcesem Millera" - ka偶dy ma swoje definicje sukcesu i dla Millera mo偶e wystarczaj膮ce jest przesuni臋cie z k膮ta w k膮t, aby mu si臋 wydawa艂o, 偶e ju偶 ma wi臋cej, ni偶 mia艂.

W grupie eurodecydent贸w pocz臋to wi臋c sobie gratulowa膰 serdecznie. U艣ciskom, a nawet ca艂usom zdawa艂o si臋 nie by膰 ko艅ca. Zar贸wno politycy, jak i realizatorzy filmu usilnie starali si臋 przedstawia膰 wszystko jako sukces. Ciekawe jak kwoty mleczne odbior膮 w przysz艂o艣ci nasi rolnicy. Czy i oni b臋d膮 przekonani, i偶 produkuj膮c mniej ni偶 obecnie i co za tym idzie mniej zarabiaj膮c, b膮d藕 te偶 nawet trac膮c 藕r贸d艂o utrzymania - co w bardzo wielu przypadkach jest pewne, czy oni wtedy wierzy膰 b臋d膮 jeszcze w opowiastki o sukcesie z 13. grudnia 2002 roku z Kopenhagi?

I o ile nie dziwi臋 si臋 rado艣ci europolityk贸w, kt贸rych celem by艂o w艂a艣nie dokonanie zakupu Polski i pozosta艂ych dziewi臋ciu kraj贸w za jak najni偶sz膮 cen臋, to jednak nie mog臋 wyzby膰 si臋 zdziwienia z racji reakcji polskoj臋zycznych medi贸w na ten temat. Przecie偶 ci ludzie, kt贸rzy wci膮偶 rozpowszechniaj膮 legendy o rzekomym sukcesie "twardych negocjacji" w Kopenhadze sami b臋d膮 musieli 偶y膰 w kraju, kt贸ry w tak ewidentny spos贸b zdradzaj膮 i w艣r贸d ludzi, kt贸rych tak oszukuj膮, i z przyw贸dcami, dla kt贸rych doprawdy 艂atwiej sobie wyobrazi膰 inne miejsca, ni偶 suto op艂acane pa艅stwowe posady. Odradzono mi w tym miejscu wspominanie latarni ulicznych...

W艂odzimierz Ka艂u偶a, Nasza Witryna, 2003-06-02

powrot