|
Prof. Jacek Zimny, Nasz Dziennik |
|
Analizuj膮c dotychczasowy przebieg "kampanii refendalnej", mo偶na zada膰 pytanie, jak d艂ugo jeszcze Polacy - tysi膮cletni Nar贸d, kt贸ry wyda艂 Kopernika i Jana Paw艂a II - b臋d膮 trwa膰 w hipnozie unijnej fantastyki, czarodziej贸w pi臋knych s艂贸w, abstrakcyjnej retoryki. Jak d艂ugo jeszcze PRL-owskie spustoszenia w sercach i umys艂ach Polak贸w rzutowa膰 b臋d膮 na fundamentalne decyzje co do los贸w Polski, serwowane nam przez tych samych ludzi komunistycznego aparatu11. Tych pyta艅 jest wiele. Pojawia si臋 ich coraz wi臋cej, im bli偶ej do terminu referendum, historycznego wyboru o dalekosi臋偶nych i nieodwracalnych skutkach. Poniewa偶 faktycznie nie ma r贸wnoprawnej narodowej debaty "za i przeciw",
jest nachalna propaganda i groteskowa agitacja w rodzaju "wchodzenia do Europy
przez plastikow膮 futryn臋" czy "darmowe maj贸wki z piwem na statku Euro" - dzi艣 ku
przestrodze i ku rozwadze nas wszystkich kolejny g艂os prawdy. Zasoby i potencja艂 szkolnictwa wy偶szego w Polsce Nak艂ady na szkolnictwo wy偶sze i nauk臋 w Polsce s膮 najni偶sze w Europie od wielu lat. Mimo to w roku 2002 mieli艣my[1],[2],[3],[4]: - 344 szko艂y wy偶sze, kszta艂c膮ce 1,72 mln student贸w, z kt贸rych 310 tys. uzyska艂o absolutorium; szk贸艂 wy偶szych pa艅stwowych by艂o 123, kszta艂c膮cych 1,3 mln student贸w (70 proc. og贸艂u studiuj膮cych); 221 niepa艅stwowych szk贸艂 wy偶szych, kszta艂c膮cych 0,51 mln student贸w (30 proc. studiuj膮cych). - Pe艂noetatowych nauczycieli akademickich by艂o 82,2 tys., w tym 17,8 tys. profesor贸w, 430 docent贸w, 30 tys. adiunkt贸w, 18 tys. asystent贸w, 4 tys. nauczycieli akademickich w niepe艂nym wymiarze godzin plus 70 tys. pracownik贸w nie b臋d膮cych nauczycielami akademickimi. - Na studiach dziennych uczy si臋 770 tys. os贸b (45 proc. wszystkich studiuj膮cych), 55 proc. to inne formy studi贸w wy偶szych (wieczorowe, zaoczne, eksternistyczne). Zwi臋ksza si臋 stale liczba student贸w wieczorowych i zaocznych. - Wsp贸艂czynnik skolaryzacji stale ro艣nie, w stosunku do 1995 roku uleg艂 podwojeniu, obejmuj膮c 44 proc. og贸艂u m艂odzie偶y. - W艣r贸d absolwent贸w roku 2001 odsetek na poszczeg贸lnych kierunkach wynosi艂: biznes i administracja - 32 proc., pedagogika - 16 proc., nauki spo艂eczno-polityczne - 15 proc., nauki techniczne - tylko 7 proc.! - Ro艣nie liczba student贸w obcokrajowc贸w, jest ich oko艂o 8 tys., z czego z Europy 5,5 tys. os贸b; 52 proc. og贸艂u stanowi Polonia. - Studia podyplomowe, wskutek zmian gospodarczych i transformacji, kontynuowa艂o w roku 2002 ju偶 oko艂o 140 tys. os贸b, w tym oko艂o 30 tys. os贸b by艂o uczestnikami studi贸w doktoranckich. Jest to dziesi臋ciokrotny wzrost od 1990 roku. - Uniwersytety stanowi膮 16 proc. uczelni pa艅stwowych - kszta艂c膮 41 proc. og贸艂u student贸w; uczelnie techniczne stanowi膮 17 proc. - kszta艂c膮 26 proc. og贸艂u student贸w; ekonomiczne - 5 proc., skupiaj膮 6 proc. student贸w; akademie medyczne stanowi膮 10 proc. - kszta艂c膮 6 proc. student贸w; artystyczne - 16 proc., kszta艂c膮 1 proc. student贸w. - Wynik finansowy prawie wszystkich uczelni pa艅stwowych w roku 2002 jest dodatni. Zwi臋kszy艂 si臋 o 33,1 proc. w stosunku do roku ubieg艂ego. Zysk uczelni technicznych wyni贸s艂 90 mln z艂, rolniczych 80 mln, uniwersytet贸w 80 mln, wy偶szych szk贸艂 zawodowych 25 mln. Ujemny dotyczy艂 tylko wy偶szych szk贸艂 artystycznych i akademii medycznych. - Przychody uczelni pa艅stwowych to: 81 proc. z dydaktyki, 15 proc. z dzia艂alno艣ci badawczej; uczelni niepa艅stwowych: 97 proc. z dydaktyki, 0,1 proc. z badawczej. - G艂贸wnym 藕r贸d艂em finansowania dydaktyki szk贸艂 pa艅stwowych s膮 dotacje - w 2002 roku z bud偶etu pa艅stwa 69 proc., op艂aty za zaj臋cia dydaktyczne 23 proc. - Uczelnie pa艅stwowe, aby przetrwa膰, zwi臋kszaj膮 udzia艂 op艂at za zaj臋cia dydaktyczne (dzi艣 np. uczelnie ekonomiczne maj膮 z dotacji 44 proc., za艣 z pobieranych op艂at 49 proc.; pedagogiczne 55 proc. z dotacji, 38 proc. z op艂at; uniwersytety 62 proc. z dotacji, 30 proc. z op艂at). Najmniej pobieraj膮 uczelnie techniczne (75 proc. z dotacji plus 18 proc. z op艂at). Dzia艂alno艣膰 badawcza wy偶szych uczelni 艢rednie przychody uczelni pa艅stwowych ze sprzeda偶y us艂ug dydaktycznych, prac
badawczych i rozwojowych wynosz膮 20 proc., dotacje pa艅stwowe stanowi膮 do 80
proc. 艢rednie przychody wy偶szych szk贸艂 zawodowych wynosz膮 66 proc., akademii
medycznych - 32 proc., za艣 szk贸艂 technicznych - 28 proc.1,2,3,4. Koszty kszta艂cenia Koszty kszta艂cenia s膮 sum膮 koszt贸w w艂asnych dzia艂alno艣ci eksploatacyjnej,
funduszu pomocy stypendialnej i w艂asnego funduszu stypendialnego2,3,9. W 2001
roku koszty w艂asne uczelni stanowi艂y w Polsce 艣rednio 90 proc. kosztu
kszta艂cenia student贸w. Najwy偶szy koszt kszta艂cenia na 1 studenta rocznie maj膮:
szko艂y artystyczne - 21 tys. z艂, medyczne - 15 tys. z艂, wychowania fizycznego -
9 tys., rolnicze - 9 tys., techniczne - 8,5 tys., uniwersytety - 6 tys.,
ekonomiczne - 6 tys., pedagogiczne - 4 tys. Konieczny rozw贸j polskiego szkolnictwa wy偶szego Osi膮gni臋cia nauki i techniki, szczeg贸lnie telekomunikacji, informatyki i
cybernetyki, spowodowa艂y mo偶liwo艣ci zasadniczego przekszta艂cania i zmian
tradycyjnych metod i sposob贸w nauczania (wirtualne laboratoria przedmiotowe,
bazy danych, biblioteki i sieci komputerowe)9. Generalia Szkolnictwo wy偶sze i nauka w ci膮gu ostatnich lat nie oderwa艂y si臋 od
skostnia艂ych system贸w obowi膮zuj膮cych przez ponad p贸艂 wieku w PRL5,7,8,9. W
tamtym i obecnym systemie decyduj膮 hierarchie zale偶no艣ci od pozycji w
strukturach organizacyjnych i tzw. uk艂ady, a nie rzeczywista wiedza, kompetencja
i autorytet naukowy9. Jak b臋dzie w Unii Europejskiej? Trzeba podkre艣li膰, i偶 mimo pozornej dost臋pno艣ci og贸lnych dokument贸w traktatowych - uzyskanie jakichkolwiek konkretnych informacji na temat, jak b臋dzie wygl膮da艂 los szkolnictwa wy偶szego i polskich szk贸艂 wy偶szych po przyst膮pieniu Polski do UE - jest praktycznie niemo偶liwy[3],[4],[5],[6]. W艣r贸d radosnych zachwyt贸w prezydenckich, rz膮dowych i partyjnych agitator贸w co do ogromnych szans rozwoju Polski, jej edukacji, nauki i kultury po akcesji do UE - merytorycznie o sprawach szkolnictwa wy偶szego i nauki nic si臋 nie m贸wi. Tymczasem, bior膮c pod uwag臋 dramatyczne przyk艂ady bankructwa innych dzia艂贸w gospodarki narodowej - powod贸w do uzasadnionych obaw jest du偶o, dzi艣 jeszcze wi臋cej. Sensacyjne informacje nadesz艂y ostatnio, i to nie ze strony naszych "negocjator贸w" czy ministr贸w. Ot贸偶 w ko艅cu marca w miejscowo艣ci Bristol w Wielkiej Brytanii odby艂a si臋 kolejna konferencja Unii Uniwersytet贸w Europejskich (EUA) pod has艂em "The Role of the Universities in the European Research Area"10. By艂o to spotkanie rektor贸w najwi臋kszych europejskich uniwersytet贸w, r贸wnie偶 z Polski (m.in. z Akademii G贸rniczo-Hutniczej w Krakowie). Celem tej konferencji by艂a wymiana opinii na temat roli uczelni
uniwersyteckich w tworzeniu wsp贸lnej europejskiej przestrzeni dydaktycznej i
badawczej obecnie i po integracji europejskiej nowych pa艅stw. Reprezentowano tam radykalny nurt ograniczenia liczby pa艅stwowych
uniwersytet贸w oraz koncentracji ograniczonych wsz臋dzie 艣rodk贸w bud偶etowych - na
dydaktyk臋, nauk臋, badania i rozw贸j. W Polsce te wska藕niki wynosi艂y odpowiednio: 2 mld USD, co stanowi艂o 0,7 proc. PKB, tj. 67 USD na jednego mieszka艅ca1,2. Teza ta zosta艂a rozwini臋ta w og贸lniejszych rozwa偶aniach elity intelektualnej rektor贸w pa艅stw UE na temat "...jak powinna wygl膮da膰 struktura pa艅stwowego szkolnictwa wy偶szego w krajach aktualnie przyst臋puj膮cych do Unii Europejskiej?". Wychodz膮c z danych statystycznych, i偶 w Europie Wschodniej nak艂ady na szkolnictwo wy偶sze i nauk臋 s膮 wielokrotnie ni偶sze ni偶 w Unii Europejskiej, co wy偶ej wykazano, przedstawiono kolejn膮 tez臋, i偶 "...koncentracja si艂 i 艣rodk贸w w tych krajach powinna i艣膰 jeszcze dalej ni偶 w krajach UE" i 偶e "jako przyk艂adowa rozs膮dna liczba pa艅stwowych wy偶szych szk贸艂 w Polsce winna wynosi膰 5". S艂ownie: pi臋膰 uczelni!10. Powy偶sze, nieoficjalne wprawdzie, ale publicznie prezentowane stanowiska
elity intelektualnej rektor贸w uczelni Unii Europejskiej - konieczne s膮 do
u艣wiadomienia nam, Polakom, tej brutalnej, nieoczekiwanej prawdy. Zw艂aszcza
teraz, w brzemiennym w skutkach okresie naszej historii. Z przedstawionym wy偶ej stanowiskiem opiniotw贸rczych unijnych rektor贸w
wsp贸艂brzmi idealnie publikacja Niemca Quirinia Schiermeiera zawarta w
renomowanym czasopi艣mie naukowym "Nature" (nr 30, stycze艅 2003, vol. 421, nr
6922), gdzie kluczow膮 tez膮 jest stwierdzenie, i偶 "w Polsce jest za du偶o
naukowc贸w" (s. 459)10. W g艂贸wnym celu strategicznym UE, jakim jest rywalizacja z USA, plany te mog膮
by膰 rzeczywi艣cie zrealizowane w bliskiej przysz艂o艣ci w nowych krajach
cz艂onkowskich, szczeg贸lnie w s艂abych ekonomicznie, jak Polska7. Teraz przychodzi uderzenie w podstaw臋 bytu ka偶dego narodu - jego o艣wiat臋, wychowanie, edukacj臋, szkolnictwo wy偶sze i nauk臋. Nast臋pnie w religi臋, etyk臋, moralno艣膰, zdrowie. I nie miejmy z艂udze艅! Je偶eli ma by膰 tylko pi臋膰 uniwersytet贸w w Polsce, wed艂ug plan贸w unijnych - to tak b臋dzie. Bo zawsze znajd膮 si臋 ludzie, kt贸rzy si臋 na to zgodz膮, tak jak si臋 to sta艂o z przoduj膮cym w 艣wiecie polskim przemys艂em stoczniowym i polskimi statkami oceanicznymi wybrze偶a pomorskiego, kt贸rych w roku 1990 by艂o 247, a obecnie p艂ywaj膮 tylko 3 pod polsk膮 bander膮9,15. I to zapewne zagwarantuje nam traktat akcesyjny z Kopenhagi, wraz z poufnymi za艂膮cznikami, do kt贸rych nie mamy dost臋pu. (Analogia: porozumienie Ribbentrop - Mo艂otow z roku 1939)2,3,4,5,6. Co zostanie z polskiego szkolnictwa wy偶szego? Osobi艣cie trudno wyobrazi膰 sobie ten kolejny czarny scenariusz "rozwoju" szkolnictwa wy偶szego i nauki w Polsce - nieujawniany, jak wiele innych dokument贸w akcesyjnych, ani przez naszych "negocjator贸w", ani przez rz膮d L. Millera. Zapewne niebawem pojawi si臋 w Polsce Wysoki Komisarz ds. Nauki i jego "eksperci", kt贸rzy wybiera膰 b臋d膮 do koszyka zintegrowanej Europy najlepsze polskie uczelnie, na zasadzie: "5 z 123", jak w multilotku. Tylko niech nam, Polakom, rz膮dz膮cy i dygnitarze unijni udziel膮 jasnej i szybkiej odpowiedzi przed referendum: co ma si臋 sta膰 z reszt膮 polskich wy偶szych szk贸艂 pa艅stwowych i prywatnych; co ze studiuj膮c膮 ju偶 i oczekuj膮c膮 na kszta艂cenie w polskich uniwersytetach i wy偶szych uczelniach polsk膮 m艂odzie偶膮? Co z profesur膮, kadr膮 dydaktyczno-naukow膮 i zapleczem? Poniewa偶 nie wiemy i wiedzie膰 tego szybko nie b臋dziemy, odrzu膰my ten traktat na 艣mietnik historii. Bo jest to kolejny dokument dezinformacji, zak艂amania i zdrady narodowej; traktat aneksji, szybkiej likwidacji kolejnych ga艂臋zi gospodarki, nauki, o艣wiaty, wychowania, szkolnictwa wy偶szego; suwerennego Narodu i niepodleg艂ego pa艅stwa. Do艣膰 tego upokarzania nas i pogardy Polak贸w wobec 艣wiata i historii. Ratujmy tradycyjne wychowanie katolickie, edukacj臋, o艣wiat臋, szkolnictwo wy偶sze i nauk臋. Polska - odrzucaj膮c propozycj臋 wej艣cia do ateistycznej Unii, na z艂ych, nie do przyj臋cia warunkach6 - da pocz膮tek budowy nowego 艂adu w Europie. Stworzy precedens, na kt贸ry czeka chrze艣cija艅ska Europa, milcz膮ca i zakrzyczana Polska. To by艂oby pocz膮tkiem narodowej i europejskiej, rzeczywistej dyskusji o Wsp贸lnocie Narod贸w, wed艂ug wskaza艅 Ewangelii i nauczania Jana Paw艂a II. To by艂by koniec UE w wersji obecnej, Unii podzielonej, pozbawionej Boga w jej konstytucji i 偶yciu publicznym. To b臋dzie pocz膮tek tworzenia nowej Europy, r贸wnoprawnych Ojczyzn, na r贸wnych warunkach, r贸wnych szansach. Tak odczyta艂em przes艂anie i s艂owa Ojca 艢wi臋tego w dniu 19 maja 2003 r. do
uczestnik贸w Pielgrzymki Narodowej, przekazane nam wszystkim. Wi臋c go s艂uchajmy. Podkre艣lenia w tek艣cie pochodz膮 od Redakcji Naszej Witryny Literatura Prof. Jacek Zimny, Nasz Dziennik, 2003-05-30 |