|
Krzysztof Janiewicz, Nasza Witryna |
|
W dniu 23 kwietnia 2003r ukaza艂 si臋 w Gazecie Wyborczej artyku艂 Konrada Niklewicza pt. IBnGR: raport o skutkach integracji z UE . Z tre艣ci膮 tego artyku艂u mo偶na, a nawet nale偶y podj膮膰 polemik臋, poniewa偶 opinie zawarte w samym raporcie s膮 niezwykle optymistyczne, a w dodatku jest to optymizm nie oparty na 偶adnych faktach. Po pierwsze, rzuca si臋 w oczy brak jakiegokolwiek bilansu strat i zysk贸w kt贸re stan膮 si臋 udzia艂em Polski w wypadku wst膮pienia do UE. Tzn. pewne pozycje tego bilansu s膮 podane, jednak偶e bez podawania ich warto艣ci monetarnej. Wygl膮da to w ten spos贸b, jakby kto艣 sporz膮dzaj膮c sw贸j prywatny bilans, napisa艂 w nim o kosztach energii elektrycznej lub czynszu, jednocze艣nie nie podaj膮c, ile te koszta faktycznie wynosz膮. Wszak taki bilans jest zupe艂nie bezu偶yteczny, poniewa偶 w efekcie nie wiadomo, czy rozchody nie przewy偶sz膮 przychod贸w, a wi臋c sporz膮dzanie takiego bilansu ca艂kowicie mija si臋 z celem. Ale zacznijmy od pocz膮tku. Oczywi艣cie zak艂adam, 偶e Gazeta Wyborcza, jako pismo popieraj膮ce integracj臋, wiernie cytuje ten raport. "47 mld z艂otych - a偶 o tyle trzeba 艣ci膮膰 wydatki (albo zwi臋kszy膰 dochody) bud偶etowe, je艣li Polska chce do 2007 r. spe艂ni膰 kryteria przyj臋cia euro, a jednocze艣nie w maksymalnym stopniu wykorzysta膰 unijne fundusze strukturalne. - Reforma finans贸w publicznych musi wi臋c rozpocz膮膰 si臋 teraz, w tych tygodniach - alarmuj膮 ekonomi艣ci Instytutu Bada艅 nad Gospodark膮 Rynkow膮 ". Ciekawe stwierdzenie: "艣ci膮膰 wydatki, albo zwi臋kszy膰 dochody". 47 mld, to suma niebagatelna, prawie 11 mld euro. Dochody do bud偶etu (rok 2003) maj膮 wynie艣膰 155, 677 mld. Deficyt bud偶etowy ma wynie艣膰 38,7 mld. Przeznaczona do "sciecia" kwota 47 mld - stanowi ponad 30% budzetowych dochodow i wyraznie przewyzsza ca艂y nasz obecny deficyt. No i fajnie. Jak pa艅stwo mo偶e "zwi臋kszy膰 dochody"? Ano, przez podniesienie podatk贸w. I podatki b臋d膮 podniesione, np. VAT i akcyza, a wprowadzony b臋dzie nowy podatek katastralny. Nast膮pi膮 te偶 ci臋cia 艣wiadcze艅 socjalnych, i to drastyczne. Rezultat tego b臋dzie taki, 偶e spo艂ecze艅stwo, kt贸re i tak ledwie zipie pod ci臋偶arem fiskusa, b臋dzie p艂aci膰 za marzenia euroentuzjastycznych pseudo-elit. Podnoszenie podatk贸w jest r贸wnie偶 niezwykle ciekawym sposobem na zwi臋kszenie wzrostu gospodarczego. W tym celu wszystkie gospodarki rynkowe podatki zmniejszaj膮, a nie zwi臋kszaj膮. Jeste艣my krajem naprawd臋 biednym, bud偶et z roku na rok ledwie si臋 dopina, a wi臋c w efekcie wyduszenie z niego 47 mld z艂 jest w艂a艣ciwie niemo偶liwe. Prawdopodobnie sumy, kt贸re w ten spos贸b uda si臋 ze spo艂ecze艅stwa panu ministrowi Ko艂odce wydusi膰, b臋d膮 w stosunku do potrzeb doprawdy niewielkie. "Skonstruowanie bud偶etu b臋dzie bowiem nie lada 艂amig艂贸wk膮. B臋dzie on obci膮偶ony sk艂adk膮 unijn膮 (w sumie 29 mld z艂 przez trzy lata), a jednocze艣nie: straci cz臋艣膰 dochod贸w z ce艂;..." To prawda, ale 艂adnie si臋 podaje 偶e "straci cz臋艣膰 dochod贸w z ce艂". Ale ile ta "cz臋艣膰 dochod贸w" wyniesie? Tego si臋 oczywi艣cie nie podaje. Samo przyj臋cie przez Polsk臋 zewn臋trznej taryfy celnej Unii Europejskiej przyniesie spadek dochod贸w do bud偶etu pa艅stwa o ok. 6%. Jak wynika bowiem ze zobowi膮za艅 Unii Europejskiej w ramach WTO (艢wiatowej Organizacji Handlu), 艣redni poziom ochrony celnej w handlu towarami przemys艂owymi ulega zmniejszeniu z 5,7% do 3,6%. Natomiast ze zobowi膮za艅 Polski w stosunku do WTO wynika, 偶e taryfa celna ulega obni偶eniu 艣rednio z poziomu 16% do 9,9%. Obni偶enie w ten spos贸b stopnia ochrony rynku r贸wnie偶 przyniesie dalsze straty w i tak ju偶 ogromnym deficycie handlowym. Nale偶y tak偶e podkre艣li膰, 偶e wszelkie op艂aty celne (te, kt贸re jeszcze s膮) z krajami „15” ulegn膮 zniesieniu. B臋dzie to suma niebagatelna. 呕eby pokusi膰 si臋 o stworzenie jakiego艣 bilansu strat i zysk贸w, trzeba jako艣 t臋 sum臋 okre艣li膰. Niekt贸re 藕r贸d艂a, takie jak Najwy偶szy Czas! czy Carl Beddermann podaj膮, 偶e straty z tego tytu艂u wynios膮 oko艂o 1 mld euro rocznie. Tak du偶ego dodatkowego kosztu akcesji nie mo偶na lekcewa偶y膰 w og贸lnym rozrachunku. Dalej nast臋puje w艂a艣ciwy euroentuzjastom optymizm, kt贸ry jednak偶e mo偶na zrozumie膰 w propagandowych, pe艂nych slogan贸w, przem贸wieniach prounijnych polityk贸w, ale kt贸ry trudno zrozumie膰 u ekonomist贸w - a tacy chyba nad tym raportem pracowali: "Je偶eli reforma finans贸w publicznych nast膮pi, a Polska wykorzysta w latach 2004-06 wszystkie zapisane dla niej fundusze strukturalne - Polska w rozliczeniu z UE b臋dzie "na plusie" o 22 mld z艂." A je偶eli ta reforma nie nast膮pi lub oka偶e si臋 niemo偶liwa do przeprowadzenia (na co wskazuj膮 wszelkie znaki na niebie i ziemi), czyli po prostu nie b臋dzie sk膮d tych pieni臋dzy wycisn膮膰? Czy wykorzystamy "wszystkie" fundusze strukturalne? To jest r贸wnie偶 nader optymistyczne zwa偶ywszy na fakt, i偶 偶aden kraj cz艂onkowski nie wykorzystuje ca艂ych 100% kwoty przeznaczonej na fundusze strukturalne - i nie s膮dz臋, aby Polska mia艂a by膰 pod tym wzgl臋dem pierwsza i jedyna. A co si臋 stanie, je偶eli, co jest bardziej prawdopodobne, Polska b臋dzie w stanie wykorzysta膰 jedynie 30% przyznanych jej pieni臋dzy? A co si臋 stanie, je偶eli, jak uczy do艣wiadczenie z przyznawanymi na podobnych zasadach funduszami pomocy przedakcesyjnej, b臋dziemy w stanie wykorzysta膰 jedynie 10-15%? To co wtedy??? Dalej artyku艂 stwierdza, zreszt膮 ca艂kowicie zgodnie z prawd膮, 偶e jedynie cz臋艣膰 (i to niewielka) z tych unijnych pieni臋dzy b臋dzie trafia膰 do skarbu pa艅stwa. Znaczna cz臋艣膰 pieni臋偶nych transfer贸w z Unii wp艂ynie do r贸偶nych odbiorc贸w, ale koszty integracji pokryje bud偶et pa艅stwa, czyli my wszyscy za pomoc膮 zwi臋kszonych podatk贸w i utraty 艣wiadcze艅 socjalnych. A wi臋c czy wszystkie te transfery mo偶na tak przelicza膰? Z kasy pa艅stwa wyp艂ynie o wiele wi臋cej ni偶 do niej wp艂ynie, poniewa偶 "wyp艂yn膮" z niej takie koszty jak c艂a, unijna sk艂adka, koszty administracyjne unijnych "reform", itp., natomiast wp艂ynie prawdopodobnie jedynie 1 mld euro kompensaty bud偶etowej, przyznanej Polsce na szczycie w Kopenhadze. Nast臋pnie autor artyku艂u zadaje bardzo istotne pytanie: "Co b臋dzie, je艣li nie wykorzystamy 100 proc. funduszy strukturalnych? Czy wej艣cie do Unii nadal b臋dzie op艂acalne? Na to pytanie nie odpowiada艂y wcze艣niejsze raporty ekonomist贸w. A przecie偶 艣redni stopie艅 wykorzystania funduszy strukturalnych przez obecnych cz艂onk贸w UE (np. Hiszpanii) waha si臋 w granicach 70-80 procent..." Na co odpowiada: "Z raportu IBnGR wynika jednak, 偶e nawet przy za艂o偶eniu, 偶e uplasujemy si臋 w unijnej 艣redniej, Polska b臋dzie nadal na plusie w sensie kasowym (czyli, jako ca艂y kraj, wi臋cej dostanie ni偶 b臋dzie musia艂a da膰). - Wed艂ug naszych oblicze艅 progiem jest 48-proc. wykorzystanie funduszy. W贸wczas Polska finansowo wychodzi na zero - powiedzia艂 "Gazecie" Misi膮g." Je偶eli 艣redni膮 wykorzystania unijnych funduszy jest owe 70%, to znaczy, 偶e niekt贸re pa艅stwa absorbuj膮 te unijne fundusze jedynie w niewielkim stopniu. A s膮 to wszystko kraje znacznie od nas bogatsze i z co najmniej kilkuletnim unijnym sta偶em. Powo艂uje si臋 autor tego artyku艂u na przyk艂ad Hiszpanii. Wszak Hiszpania jest ju偶 w UE od lat 16 (podkre艣lam, 16!!!) i jest krajem znacznie od nas bogatszym. Nale偶y r贸wnie偶 nadmieni膰, 偶e wed艂ug danych pochodz膮cych z samej Unii, 偶adne pa艅stwo "15" nie wykorzystuje tych funduszy w 100%, a s膮 to kraje o wiele od nas bogatsze, z rozbudowan膮 i przystosowan膮 do unijnych wymog贸w biurokracj膮. G贸rnym pu艂apem, a nie 艣rednim, jest 90%. Jakim cudem Polska, biedna i nieprzystosowana do wymog贸w unijnej administracji, mia艂aby nagle wykorzysta膰 70%? Je偶eli ju偶 konsekwentnie powo艂ywa膰 si臋 na przyk艂ad Hiszpanii, to do tych 70% dojdziemy dopiero gdzie艣 w roku 2020, i to jak dobrze p贸jdzie i nic si臋 w CAP (WPR) nie zmieni. Bo jak si臋 zmieni (a wszelkie znaki wskazuj膮 na to, 偶e tak), to po 2007 roku mo偶e nie by膰 ani funduszy strukturalnych (albo zostan膮 znacznie obni偶one), ani dop艂at bezpo艣rednich. Natomiast nasze koszty, cho膰by sk艂adka do unijnej kasy, nie ulegn膮 zmniejszeniu. I co wtedy??? A co si臋 stanie, je偶eli b臋dziemy w stanie wykorzysta膰 jedynie 30%? Albo 20%, co - wzi膮wszy pod uwag臋 wszystkie uwarunkowania - jest sum膮 bardziej realn膮 ni偶 owe 70%, kt贸re Hiszpania osi膮gn臋艂a dopiero po 16 latach cz艂onkostwa? Na podstawie cytowanego raportu IBnGR, artyku艂 podaje te偶, jako maksymaln膮 kwot臋 mo偶liw膮 do uzyskania, sum臋 58,5 mld z艂, co w przeliczeniu na euro stanowi 13,5 mld. "W latach 2004-06 Polska mo偶e otrzyma膰 z bud偶etu UE maksymalnie 58,5 mld z艂, podczas gdy 艂膮czna wysoko艣膰 sk艂adek, jakie b臋dziemy musieli zap艂aci膰, wyniesie w tym czasie 29,7 mld z艂." Warto w tym momencie zwr贸ci膰 uwag臋 na dwie sprawy. W swojej propagandowej broszurze, prezydent Kwa艣niewski wymienia 19 mld euro jako kwot臋, kt贸r膮 "b臋dziemy mogli uzyska膰 z bud偶etu Unii". Kto tu ma racj臋? Bo je偶eli wykluczy膰 z艂膮 wol臋 prezydenta, to w takim razie kiepsko poinformowane s膮 kr臋gi, kt贸re w Polsce powinny wiedzie膰 najwi臋cej o naszych warunkach akcesji - bo czym t艂umaczy膰 te 6 mld euro rozbie偶no艣ci w danych, jakie do nas docieraj膮? I jak tu wierzy膰 informacjom p艂yn膮cym, wydawa艂o by si臋, z najbardziej miarodajnych 藕r贸de艂. Drug膮 spraw膮 jest okre艣lenie przez Gazet臋 Wyborcz膮 艂膮cznej wysoko艣ci sk艂adek na 29,7 mld z艂, kt贸re b臋dziemy musieli Unii zap艂aci膰. Sk膮d ta liczba? Co oznacza zwrot "艂膮czna wysoko艣膰 sk艂adek"? Czy ma to oznacza膰, 偶e za jedyny koszt akcesji uwa偶aj膮 oni nasz膮 sk艂adk臋 cz艂onkowsk膮? Czy to sobie wyduma艂 jedynie autor artyku艂u, czy te偶 opar艂 si臋 w tym na wyliczeniach ekonomist贸w z IBnGR-u? Na podstawie czego jest ta kwota 29,7 mld z艂 obliczona? Mo偶emy tu jedynie zgadywa膰: 29,7 mld z艂 to 6,8 mld euro. Nasza sk艂adka cz艂onkowska ma wynie艣膰 2,4 mld euro rocznie, z tym 偶e w pierwszym roku wyniesie ona odpowiednio mniej z powodu niepe艂nego roku cz艂onkostwa. Wygl膮da wi臋c na to, 偶e jako koszt integracji policzono sam膮 tylko sk艂adk臋 cz艂onkowsk膮 (bez innych koszt贸w) i z tego to powodu wyliczenie nie jest rzetelne ani prawdziwe. Przy obliczaniu tego typu bilans贸w nale偶y uwzgl臋dni膰 wszystkie koszty transakcji, poniewa偶 akcesja Polski do Unii jest tak膮 w艂a艣nie transakcj膮 polityczno-gospodarcz膮 i rozpatrywanie jej w jakim艣 innym aspekcie nie ma wi臋kszego sensu. Je偶eli nie mieliby艣my zyska膰 na tej transakcji jakich艣 wymiernych korzy艣ci polityczno-gospodarczych, to akcesja mija si臋 z celem. Wprawdzie Gazeta Wyborcza usi艂uje w tym artykule przeprowadzi膰 taki niby bilans, ale jest to bilans: raz, 偶e niepe艂ny, a dwa, nie ma w nim podanych 偶adnych kwot. Pisz膮: Z tego powodu musimy sami przeprowadzi膰 taki bilans w skali rocznej: Narodowy Fundusz Ochrony 艢rodowiska obliczy艂, 偶e przez najbli偶sze 5 lat b臋dziemy musieli wyda膰 na ten cel oko艂o 58,5 mld z艂 z czego oko艂o 25% pokryj膮 fundusze unijne, a reszt臋 musimy wy艂o偶y膰 z w艂asnej kieszeni. Czyli daje nam to sum臋 oko艂o 8,75 mld z艂 rocznie, a wi臋c w przeliczeniu 2 mld euro. Razem ta akcesja b臋dzie kosztowa膰 nas oko艂o 6,4 mld euro rocznie. S膮 to obliczenia nader pow艣ci膮gliwe. Z bud偶etu Unii, jak podaje artyku艂 Gazety Wyborczej, mamy otrzyma膰 maksimum 58,5 mld z艂, co w przeliczeniu stanowi 13,5 mld euro, czyli rocznie 4,5 mld euro. Okazuje si臋, 偶e uzyskanie tego 4,5 mld euro, b臋dzie nas kosztowa膰 6,4 mld euro! I to jedynie w przypadku, gdyby uda艂o nam si臋 wykorzysta膰 ca艂e 100% unijnych funduszy. Te 4,5 mld euro jest kwot膮, kt贸r膮 maksymalnie mo偶emy od Unii uzyska膰. Je偶eli uwierzymy GW i raportowi IBnGR, i osi膮gniemy 70% stopie艅 absorpcji funduszy tak jak Hiszpania po 16 latach cz艂onkostwa (co jest w zasadzie niemo偶liwo艣ci膮, o czym m贸wi艂em powy偶ej), to ten bilans przedstawia si臋 jeszcze gorzej. I gdzie te z艂ote g贸ry? Sk膮d te wr贸偶by o wspania艂ym rozkwicie polskiej
gospodarki po przyst膮pieniu do UE, kt贸re pojawiaj膮 si臋 w tych r贸偶nych raportach tzw.
"ekspert贸w" od UE? Jakim cudem obywatele pa艅stwa, kt贸rego rz膮d, celem sprostania
kosztom akcesji, musi podnosi膰 podatki i kt贸rego koszty zwi膮zane z akcesj膮
znacznie przewy偶sz膮 korzy艣ci mo偶liwe do uzyskania w wyniku ewentualnej
integracji, maj膮 tak 艣wietlan膮 przysz艂o艣膰? Jaka jest wymierna korzy艣膰 z tej
transakcji? Chyba tylko dla bud偶etu Unii... Krzysztof Janiewicz, Nasza Witryna, 2003-05-22 |