|
Czy mamy dzi艣 do czynienia z rozbiorem Polski? Dr. Stanis艂aw Krajski, Internetowa Gazeta Katolik贸w |
|
Tekst poni偶szy zosta艂 wydrukowany przez Wydawnictwo 艣w. Tomasza z Akwinu jako broszura antyunijna. W znacznej mierze stanowi膮 go materia艂y drukowane na naszej stronie. W wydaniu papierowym zawiera dwa dodatki: tekst "Ku przestrodze" oraz fragment ksi膮偶ki Reymonta "Rok 1794" zatytu艂owany "Ostatni sejm". Broszur臋 mo偶na naby膰 kieruj膮c do nas e-maila z zam贸wieniem. Cena 5 z艂, 64 strony. 1. Wst臋p Jest wiele argument贸w przeciwko wej艣ciu Polski do Unii Europejskiej. Wszystkie s膮 jako艣 wa偶ne. S膮 jednak argumenty, kt贸rych waga jest najbardziej istotna i podstawowa. To argument polski, argument katolicki, argument ludzki. Skupimy tu uwag臋 na tym pierwszym, drugiego i trzeciego tylko dotykaj膮c. Jeste艣my Polakami. Bez Polski b臋dziemy jak bez domu, jak bez gniazda. 呕aden nar贸d nie straci艂 jeszcze na posiadaniu swojego pa艅stwa. Zdrada narodowa jest grzechem, kt贸ry k艂adzie si臋 cieniem na ca艂ym ludzkim 偶yciu, kt贸ry owocuje z艂em we wszystkich p艂aszczyznach. Czy dzi艣 nie tracimy swojego pa艅stwa? Na te pytania musimy odpowiedzie膰 sobie w swoich sumieniach. Naszym obowi膮zkiem jest doprowadzenie do tego, by inni te偶 na nie w swoich
sumieniach uczciwie odpowiedzieli. Na koniec jedna uwaga pod adresem tych ludzi Ko艣cio艂a, kt贸rzy s膮
euroentuzjastami, kt贸rych mo偶na nazwa膰 kapelanami Unii Europejskiej. 2. Przygotowanie do rozbior贸w Przed II wojn膮 艣wiatow膮 ukaza艂a si臋 ksi膮偶ka wielkiego polskiego historyka
Kazimierza Mariana Morawskiego pt. "殴r贸d艂a rozbioru Polski". Dowiadujemy si臋 z
niej, 偶e ju偶 w ko艅cu wieku XVII powsta艂 szczeg贸艂owy plan rozbior贸w Polski.
G艂贸wnym jego inicjatorem i wykonawc膮 mia艂 by膰 August II Mocny Sas postawiony
bardzo wysoko w hierarchii maso艅skiej i przygotowywany do odegrania tej roli ju偶
od dziecka. Jak pisze Morawski: "Jak nam wiadomo od m艂odu wtajemnicza艂 si臋
przysz艂y kr贸l Polski - przy pomocy najpewniej Paulego w kunszty magii, alchemii,
astrologii, geomancji i kabalistyki" (s. 109). Zauwa偶my, 偶e czasy PRL-u bardzo w wielu momentach przypominaj膮 okres saski. W jaki spos贸b komuni艣ci za艂atwiali spraw臋 masonerii? Os艂abiali Ko艣ci贸艂 na tysi膮c sposob贸w. Poddali permanentnej inwigilacji biskup贸w i ksi臋偶y staraj膮c si臋 ich sk艂贸ci膰, por贸偶ni膰, znale藕膰 s艂abe punkty i "haki", kt贸re p贸藕niej mogliby u偶y膰. Je偶eli jakiemu艣 kap艂anowi w jaki艣 spos贸b "podwin臋艂a si臋 noga" natychmiast to wykorzystywali oplataj膮c go sieci膮 i wci膮gaj膮c we "wsp贸艂prac臋" itp. itd. Komunizm na tysi膮c sposob贸w demoralizowa艂 i stara艂 si臋 og艂upi膰 spo艂ecze艅stwo wyrabiaj膮c w nim niejako przy okazji postawy antyspo艂eczne, niemoralne przyzwyczajenia ("czy si臋 stoi czy si臋 le偶y 2 tysi膮ce si臋 nale偶y", "w艂asno艣膰 pa艅stwowa to w艂asno艣膰 niczyja" itp.). Elity polskie zosta艂y przetrzebione i os艂abione w trakcie II wojny 艢wiatowej
przez Niemcy i Rosje Sowieck膮. W PRL-u proces ten by艂 kontynuowany. Zamykano
ludzi do wi臋zie艅, torturowano, skazywano na n臋dz臋 i 艣mier膰 cywiln膮 (odsuwano
wykszta艂conych, prawdziwych Polak贸w od wszelkich wp艂yw贸w na spo艂ecze艅stwo),
kupowano, demoralizowano. Komuni艣ci lansowali swoj膮 inteligencj臋 lub wspierali
kosmopolit贸w, ateist贸w, lewak贸w, mason贸w daj膮c do ich wy艂膮cznej dyspozycji nauki
humanistyczne, szkolnictwo, kultur臋, media itp., itd. 3. I rozbi贸r Polski i lata 1989-2002 Powr贸膰my jeszcze do XVIII wieku. W 1772 roku mia艂 miejsce pierwszy rozbi贸r Polski. Zosta艂 ledwie zauwa偶ony. Tak go opisuje jeden z historyk贸w J贸zef Gierowski: "Pierwszy rozbi贸r nie przes膮dza艂 jeszcze ostatecznej likwidacji pa艅stwa polskiego, kt贸re sta艂o si臋 pa艅stwem buforowym mi臋dzy trzema rozbiorcami. Zaci膮偶y艂 jednak bardzo nad mo偶liwo艣ciami rozwoju gospodarczego Polski". Zaborcom otwarto, jak pisze Gierowski, "mo偶liwo艣ci szerokiej penetracji gospodarczej", a "sejm opanowany zosta艂 przez elementy najbardziej skorumpowane". Zaborcy ograniczyli w艂adz臋 ustawodawcz膮 i wykonawcz膮. "Okrojonej Polsce pozwolono na ograniczone reformy wewn臋trzne". W powie艣ci W艂adys艂awa Reymonta "Rok 1794" pojawia si臋 taka rozmowa prowadzona w sejmie przed II rozbiorem Polski: "A c贸偶 na sejmie? Czy po 1989 r. ta historia nie zacz臋艂a si臋 powtarza膰? Jedn膮 chyba z najwa偶niejszych prac historycznych o II rozbiorze Polski i jego tle oraz wydarzeniach lat 1772-1792, kt贸re go u艂atwi艂y, prac臋, kt贸rej nie mo偶na podejrzewa膰 o jak膮kolwiek stronniczo艣膰, napisa艂 na pocz膮tku XX wieku ameryka艅ski historyk, w 偶aden spos贸b nie zwi膮zany z Polsk膮, Rober H. Lord. Praca ta nosi tytu艂 "II rozbi贸r Polski" i liczy ponad 500 stron du偶ego formatu. W Polsce ukaza艂a si臋 w 1973 r. w t艂umaczeniu Andrzeja Jaraczewskiego i z przedmow膮 Jerzego 艁ojka nak艂adem Instytutu Wydawniczego "PAX". Tak R. H. Lord opisuje wydarzenia roku 1793: "Rz膮dy w kraju o ile w og贸le o rz膮dach mo偶na m贸wi膰 - znalaz艂y si臋 w r臋kach garstki chciwc贸w, za艣lepie艅c贸w i tch贸rz贸w, pogardzanych zar贸wno przez mocarstwo, kt贸rego interesom s艂u偶yli, jak i przez w艂asny nar贸d, kt贸ry do ruiny przywiedli. Gdy Rosja i Prusy og艂osi艂y o dokonaniu nowego rozbioru, przyw贸dcy konfederacji targowickiej po艣piesznie opu艣cili ton膮cy okr臋t, a ci kt贸rzy pozostali - z nielicznymi wyj膮tkami bez najmniejszych skrupu艂贸w wykorzystywali po艂o偶enie kraju dla pomno偶enia w艂asnych maj膮tk贸w, ochoczo wype艂niaj膮c wszystkie polecenia ambasadora rosyjskiego w Warszawie". Czy historia si臋 nie powtarza? Czy miejsca Rosji i Prus nie zaj臋艂y Niemcy i pozosta艂e wielkie kraje UE? Czy nie wystarczy tylko zast膮pi膰 sformu艂owania "ambasadora rosyjskiego" sformu艂owaniem "ambasadora Unii Europejskiej" 偶eby si臋 ju偶 wszystko zgadza艂o? "Na domiar z艂ego - pisze dalej R. H.Lord - sytuacja ekonomiczna Polski uleg艂a gwa艂townemu pogorszeniu. Ca艂y kraj cierpia艂 z powodu rabunk贸w i rozboj贸w dokonywanych przez oddzia艂y rosyjskie, a by膰 mo偶e w jeszcze wi臋kszym stopniu na skutek bezprawnej dzia艂alno艣ci zbrojnych oddzia艂贸w konfederacji targowickiej siej膮cej wsz臋dzie strach i zniszczenie, kt贸rych zachowanie sam ambasador rosyjski okre艣la艂 jako przejaw i艣cie azjatyckiego despotyzmu. Ostateczny cios nadszed艂 w lutym 1793 r., gdy kryzys wszystkich najwi臋kszych bank贸w zrujnowa艂 rzesze kapitalist贸w, sprowadzi艂 najbogatsze rodziny na dno n臋dzy i doko艅czy艂 dzie艂a upadku gospodarczego kraju". Czy pod koniec XX wieku sytuacja ekonomiczna Polski nie uleg艂a r贸wnie偶, i to z podobnych przyczyn, gwa艂townemu pogorszeniu? Czy teraz, w zasadzie ju偶 od 1989 r., ca艂a Polska nie cierpi z powodu "rabunk贸w i rozboj贸w", kt贸re niszcz膮 nasz膮 gospodark臋, powoduj膮, 偶e przechodzi ona w obce r臋ce lub jest zaw艂aszczana przez dzisiejszych targowiczan? Czy nie mamy do czynienia i to wci膮偶 z bezprawiem? Czy na przyk艂ad o偶arowskie kable nie zosta艂y zniszczone w taki w艂a艣nie spos贸b? Czy nie nale偶y si臋 spodziewa膰 tego, co przysz艂o wtedy - kryzysu, kt贸ry dotknie polskich przedsi臋biorc贸w? W ksi膮偶ce Marii Boguckiej "Dzieje Polski do 1795 roku" (Warszawa 1964) czytamy, mi臋dzy innymi: "Wed艂ug s艂贸w samego Fryderyka II od pierwszego rozbioru Prusacy stali si臋 panami wszelkich p艂od贸w i ca艂ego przewozu Polski. Narzucony w 1775 r. przez Prusy traktat handlowy przewidywa艂 pob贸r bardzo wysokiego (12%) c艂a od towar贸w id膮cych przez terytorium pruskie do Gda艅ska. C艂o od towar贸w potrzebnych przemys艂owi pruskiemu wzrasta艂o do 30%. Do艂膮czy艂y si臋 do tego r贸偶ne szykany w艂adz pruskich i umy艣lne utrudnienia - rewizje, przetrzymywanie transport贸w na komorach celnych itd. Doprowadzi艂o to do zmniejszenia si臋 o po艂ow臋 podstawowego od setek lat dla gospodarki eksportu zbo偶a przez Gda艅sk. Ten cios odczu艂a szlachta bardzo bole艣nie (s. 270). Czy dzi艣 nie pojawili si臋 nowi "Prusacy" z UE? Czy nie "stali si臋 panami wszelkich p艂od贸w i ca艂ego przewozu Polski"? Czy uk艂ad Europejski podpisany przez pa艅stwo polskie, kt贸ry wszed艂 w 偶ycie 1 lutego 1994 roku nie przypomina traktatu z Prusami? Czy nie zmniejszy艂 on eksportu, zwi臋kszaj膮c jednocze艣nie import i rujnuj膮c w ten spos贸b polskich rolnik贸w i producent贸w? 4. II rozbi贸r i zdrada 2003 roku Opis ostatnich dni przed II rozbiorem Polski oraz wydarze艅, kt贸re mia艂y wtedy miejsce w polskim sejmie znajdujemy w powie艣ci Reymonta pt. "Rok 1794". Przedrukowujemy go w "Dodatku II". Warto w tym miejscu dokona膰 kilku dopowiedze艅. Warto tu odwo艂a膰 si臋 ponownie do R. H. Lorda, w kt贸rego ksi膮偶ce czytamy: "Sejm, kt贸ry dnia 17 czerwca 1793 r. zebra艂 si臋 w Grodnie by艂 ostatnim, a zarazem najbardziej burzliwym parlamentem w dziejach Rzeczypospolitej. Tragiczna sytuacja, w jakiej znale藕li si臋 pos艂owie, bezprzyk艂adne gwa艂ty, jakim podlegali, patos sejmowych wyst膮pie艅, kt贸rych echa sz艂y w 艣wiat nios膮c obraz cierpie艅 narodu ju偶 to samo wystarczy艂oby, aby nada膰 owemu zgromadzeniu rysy tragicznej wznios艂o艣ci; lecz gdy pomy艣limy o bezwstydnej sprzedajno艣ci deputowanych, o kontra艣cie, jaki zarysowa艂 si臋 pomi臋dzy p艂omiennymi wyst膮pieniami a prywatnymi uk艂adami finansowymi tych w艂a艣nie m贸wc贸w z ambasadorem rosyjskim, o frywolno艣ci i pogoni za uciechami, tak charakterystycznymi dla 偶ycia towarzyskiego Grodna w owym czasie, sk艂onni jeste艣my uzna膰 ca艂y ten epizod za haniebn膮 i poni偶aj膮c膮 fars臋. (...) Przyw贸dcy tego zgromadzenia: hetman Kossakowski, jego brat, biskup inflancki; dw贸ch marsza艂k贸w konfederacji targowickiej Pu艂aski i Zabie艂艂o, marsza艂ek sejmu Bieli艅ski, O偶arowski i pozostali - to ludzie, kt贸rzy zajmowali si臋 uprzednio re偶yseri膮 sejmik贸w i kt贸rzy przez ca艂y czas trwania obrad sejmowych brali ogromne sumy ze wsp贸lnej w贸wczas rosyjsko-pruskiej kasy. Przynajmniej siedemnastu pos艂贸w korzysta艂o z tego samego 藕r贸d艂a dochod贸w, podczas gdy wi臋ksza liczba niepozornych i biednych deputowanych (trudno okre艣li膰 jak wielka) sprzeda艂a swe g艂osy za sumy nieco skromniejsze ju偶 w czasie wybor贸w albo otrzymywa艂a sporadyczne zasi艂ki w p贸藕niejszym okresie. Dla wielu z nich Sievers przygotowa艂 bezp艂atne wy偶ywienie, mieszkanie i pojazdy, a przy jego stole nieustannie k艂臋bi艂 si臋 t艂um g艂odnych najemnik贸w. Kr贸tko m贸wi膮c, nie pope艂niamy omy艂ki stwierdzaj膮c, 偶e od po艂owy do dw贸ch trzecich pos艂贸w mia艂o finansowe zobowi膮zania wobec mocarstw, kt贸rych 偶膮daniom powinni si臋 przeciwstawia膰, co zreszt膮 sami g艂o艣no podkre艣lali. Nie nale偶y ich jednak tak ostro pot臋pia膰, je艣li si臋 zwa偶y, 偶e sam kr贸l polski dawa艂 tu najgorszy przyk艂ad; w czasie obrad sejmowych Stanis艂aw August otrzyma艂 z r膮k ambasadora rosyjskiego nie mniej ni偶 35 000 z艂p. W 艣wietle powy偶szych fakt贸w tym bardziej wydaje si臋 dziwne, 偶e z tak膮 energi膮 i tak d艂ugo przeciwstawia艂 si臋 偶膮daniom mocarstw zaborczych. Op贸r ten zdumia艂 Europ臋, pomiesza艂 szyki politykom i op贸藕ni艂 o prawie trzy miesi膮ce (w por贸wnaniu z rachubami Sieversa) moment podpisania traktat贸w z obu dworami. Cz臋艣ciowo zjawisko to mo偶na t艂umaczy膰 naturalnym pragnieniem wi臋kszo艣ci sprzedajnych pos艂贸w ratowania twarzy wobec w艂asnego spo艂ecze艅stwa. Aby uchroni膰 si臋 przed oskar偶eniem o jawn膮 zmow臋 z pa艅stwami o艣ciennymi, trzeba by艂o da膰 pokaz odwa偶nego sprzeciwu. Ponadto nawet ci ludzie mogli by膰 nie pozbawieni resztek patriotyzmu, a mo偶e te偶 posiadali po prostu tak charakterystyczne dla Polak贸w zaci臋cie oratorskie i wyczucie dramatyzmu sytuacji. Je艣li mieli zgodzi膰 si臋 na podzia艂 w艂asnej ojczyzny, chcieli uczyni膰 to w wielkim stylu, w powodzi krasom贸wstwa, w atmosferze gor膮cych protest贸w, pe艂nej 艂ez i bolesnych westchnie艅, zachowuj膮c pozory uleg艂o艣ci jedynie wobec brutalnej przemocy i 艣l膮c apele do ca艂ego cywilizowanego 艣wiata i do potomno艣ci". Czy polskie elity polityczne nie s膮 dzi艣 uzale偶nione od UE? Czy nie s艂u偶膮 obcym interesom? Czy nie s膮 zainteresowane osobi艣cie, przede wszystkim materialnie w integracji? Czy wielu ich przedstawicieli nie osi膮gn臋艂o ju偶 r贸偶nego rodzaju korzy艣ci z dzia艂a艅 w tym kierunku, nie otrzyma艂o np. posad na Zachodzie czy obietnic ich otrzymania? Czy dzi艣 elity nie pr贸buj膮 zachowywa膰 pozor贸w przekonuj膮c spo艂ecze艅stwo, 偶e integracja jest w interesie Polak贸w? Powracaj膮c do XVIII w., w pewnym momencie pr贸buj膮c przyspieszy膰 bieg wydarze艅
kr贸l wyst膮pi艂 na sejmie nakre艣laj膮c "przera偶aj膮c膮 wizje sytuacji". Wspar艂 go
biskup Kossakowski zapewniaj膮c pos艂贸w, 偶e "wyg艂aszane przez nich patriotyczne
deklaracje same w sobie wystarcz膮 dla usprawiedliwienia ich w oczach Europy i
potomno艣ci". Doradza艂 r贸wnie偶 podpisanie traktatu. Warto u艣wiadomi膰 sobie czego dotyczy艂y traktaty rozbiorowe. Oddajmy g艂os R. H.
Lordowi: Czy dzi艣 traktat akcesyjny nie ma wprowadzi膰 Polski w identyczn膮 wr臋cz sytuacj臋?
Czy to co wtedy by艂o zdrad膮 nie jest r贸wnie偶 zdrad膮 dzisiaj? 5. Os艂abi膰 Ko艣ci贸艂 Dokonana przez Polsk臋 skuteczna obrona chrze艣cija艅stwa pod Wiedniem by艂a dla
masonerii nauczk膮. By zaatakowa膰 Ko艣ci贸艂 wprost musieli wyeliminowa膰 Polsk臋.
Zaatakowali go wi臋c w XIX w. gdy Polski ju偶 nie by艂o, gdy os艂abiona, rozdarta i
spoganizowana by艂a inna wielka c贸ra Ko艣cio艂a Francja. 6. Ku Europie poga艅skiej - przyszed艂 czas na Uni臋 Europejsk膮 Unia Europejska - nowy Babilon to realizacja marze艅 mason贸w, marze艅 trwaj膮cych ponad 200 lat o Pa艅stwie Cz艂owieka - Stanach Zjednoczonych Europy. W swojej ksi膮偶ce "Unia Europejska -nowy Babilon" ukazuj臋 zaskakuj膮c膮 zgodno艣膰 tego superpa艅stwa ze struktur膮 opisywanego w Pi艣mie 艢wi臋tym i przez Doktor贸w Ko艣cio艂a Babilonu - pa艅stwa Ksi臋cia tego 艣wiata - szatana. Dlatego masoni polscy pisali w pocz膮tkach lat dziewi臋膰dziesi膮tych, 偶e Polska b臋dzie ich w艂asno艣ci膮 gdy gwiazda maso艅ska zaja艣nieje nad ni膮 jako nowa gwiazda betlejemska dla Polak贸w, a zaja艣nieje wtedy, gdy na fladze Unii Europejskiej pojawi si臋 nowa gwiazda maso艅ska symbolizuj膮ca wej艣cie Polski w struktury Unii i poddanie jej w pe艂ni i do ko艅ca zasadom masonerii. Co to jest Babilon? Pisze o tym du偶o 艣w. Augustyn, kt贸ry w takim Babilonie ju偶
偶y艂. 呕y艂 przecie偶 w poga艅skim pa艅stwie wyznaniowym - Cesarstwie Rzymskim - Unii
Europejskiej staro偶ytno艣ci. W tym pierwszym wymiarze pa艅stwo szatana, Babilon, wymarzone pa艅stwo mason贸w - Unia Europejska jest struktur膮, kt贸ra w spos贸b wyra藕ny oddziela od Boga, zwraca uwag臋 cz艂owieka na to, co le偶y na przeciwnym biegunie, przywi膮zuje go do d贸br i warto艣ci powoduj膮cych, 偶e 偶ycie duchowe zamiera, 偶e chrze艣cijanin 艂amie pierwsze przykazanie Bo偶e, zaczyna posiada膰 "innych bog贸w". W tej perspektywie Unia Europejska jest klasycznym pa艅stwem szatana, swego
rodzaju Babilonem nawiedzonym przez pow贸d藕, Babilonem, kt贸rego rzeki s膮
wszechobecne tak, 偶e trudno usi膮艣膰 nad ich brzegami, bo gdzie chrze艣cijanin si臋
nie ruszy zanurza si臋 w nie, chce tego czy nie, po szyj臋. Taka sytuacja jest dla chrze艣cijanina nie do przyj臋cia. Twierdzenie, 偶e ani on ani jego najbli偶si nie musz膮 z tych propozycji korzysta膰 jest ba艂amutne. Okazja czyni z艂odzieja. Okazja do grzechu rodzi grzesznika. Zmaza grzechu pierworodnego powoduje, 偶e jeste艣my podatni na z艂o, 偶e powinni艣my, w zwi膮zku z tym, go unika膰. Chrze艣cijanin, kt贸ry z w艂asnej woli wynajmuje sobie pokoik w domu publicznym i przebywa w nim ca艂y dzie艅 jest z艂ym chrze艣cijaninem, chrze艣cijaninem, kt贸rego cechuje pycha, chrze艣cijaninem, kt贸ry 艣wiadomie i dobrowolnie nara偶a si臋 na upadek. Chrze艣cijanin, kt贸ry, wbrew swojej woli, musi mieszka膰 w domu publicznym 偶yje w 艣rodowisku sobie obcym, w 艣rodowisku, kt贸re zagra偶a jego warto艣ciom, jego to偶samo艣ci, utrudnia (lub nawet uniemo偶liwia) realizacj臋 jego modelu 偶ycia. Chrze艣cijanin powinien 偶y膰 w 艣wiecie sobie przyjaznym, 艣wiecie, w kt贸rym wyeliminowane lub przynajmniej usuni臋te w cie艅 jest wszystko to, co mu wrogie, a wyeksponowane to, co chroni i umacnia jego wierno艣膰 Bogu i umo偶liwia oraz u艂atwia jego chrze艣cija艅ski rozw贸j. Gdyby szatan wyznacza艂 ramy naszego indywidualnego 偶ycia nas膮czy艂by nasze otoczenie w艂a艣nie w taki spos贸b, w jaki robi si臋 to w Unii Europejskiej brudem moralnym, grzechem i patologi膮. Szata艅sko艣膰 Unii Europejskiej w wymiarze czysto ludzkim wydaje si臋 by膰 r贸wnie oczywista. Rzeki tego Babilonu w istocie uniemo偶liwiaj膮 (a przynajmniej utrudniaj膮 w powa偶nym stopniu) ludzk膮, po prostu ludzk膮, wolno艣膰. Unia Europejska to tw贸r rodz膮cy nowe niewolnictwo. "Czym innym - jak m贸wi 艣w. Augustyn - jest pociecha niewolnik贸w, a czym innym rado艣膰 ludzi wolnych". To niewolnictwo ma trzy wymiary. Pierwszy jest wymiar spo艂eczny. Unia tworzy sztywne i wielorakie ramy spo艂eczne we wszystkich mo偶liwych porz膮dkach, mno偶y coraz bardziej szczeg贸艂owe przepisy reguluj膮c te sprawy, kt贸re nale偶膮 si臋 ludzkiej wolno艣ci. Zanika te偶 mo偶liwo艣膰 decydowania o sprawach zbiorowych. Je艣li nawet jedno pokolenie decyduje dzi艣 to s膮 to decyzje jako艣 nieodwracalne ograniczaj膮ce mo偶liwo艣ci decydowania jutro, uniemo偶liwiaj膮ce decydowanie tym, kt贸rzy dot膮d jeszcze nie mogli decydowa膰 (a teraz ju偶 nie mog膮 decydowa膰). Wolno艣膰 jest tu zabierana, gwa艂cona i ograniczana nie tylko przez prawo. Ginie r贸wnie偶 w perspektywie gospodarczej. Unia stwarza pole dla wielkich koncern贸w. Te zaw艂aszczaj膮 w gospodarce wszystko uniemo偶liwiaj膮c niepodleg艂o艣膰, suwerenno艣膰 i podmiotowo艣膰 gospodarcz膮 jednostek, czyni膮c z nich swoich niewolnik贸w. W perspektywie drugiej, perspektywie dobrobytu Unia uzale偶nia ludzi od d贸br materialnych, sk艂ania ich, 偶eby nie powiedzie膰 zmusza, do pracy ponad si艂y od 艣witu do nocy, kosztem zdrowia, rodziny i osobistego szcz臋艣cia, pracy, kt贸rej celem jest tylko pieni膮dz i to, co mo偶na za niego uzyska膰. Ludzie daj膮 si臋 wik艂a膰 w t臋 paj臋czyn臋 bogactwa zapominaj膮c dla niego o wszystkim. Presja jest tu olbrzymia. Ci艣nienie nie do zniesienia. Nowe warto艣ci narzuca si臋 ludziom od dziecka, narzuca zewsz膮d, warto艣ci, kt贸re g艂osz膮: pracuj, zarabiaj, wydawaj. Marchewce towarzyszy tu kij. Bez pieni臋dzy, dobrobytu jeste艣 niczym, zerem, istot膮 ni偶sz膮, godn膮 pogardy, jako艣 odrzucan膮, lekcewa偶on膮. I wreszcie perspektywa trzecia - niewola grzechu. Unia prowadzi do niej, zach臋ca, podpowiada, kusi, stwarza dla niej idealne warunki. Tworzy, tak偶e w sensie prawnym, sytuacje, kt贸re j膮 u艂atwiaj膮, wywo艂uj膮, pog艂臋biaj膮. W 偶aden spos贸b przed ni膮 nie broni. Szatanowi, a co za tym idzie i masonerii chodzi w istocie o zniewolenie cz艂owieka, o to by poprzez zachwianie hierarchii warto艣ci, zanurzenie w grzech, przewi膮zanie si臋 do niego cz艂owiek sta艂 si臋 niewolnikiem szatana. Gdyby szatan planowa艂 strategi臋 uwik艂ania cz艂owieka w niewol臋 grzechu niczego innego ni偶 Unia chyba by nie wymy艣li艂. 7. "Trzeba znowu zniszczy膰 Polsk臋" Polska, taka jest niestety prawda, jest dzi艣 w znacznej mierze zmasonizowana. Masoneria przenika struktury polskiego pa艅stwa, opanowa艂a media i gospodark臋, infiltruje Ko艣ci贸艂 polski i si臋 w nim zagnie偶d偶a. Jak powiedzia艂 papie偶 Pawe艂 VI: "Dymy szata艅skie wtargn臋艂y nawet do Watykanu". Masoneria sprawuje kontrol臋 nad strukturami Unii Europejskiej i narzuci艂a im swoje zasady. Ich wszystkich poznacie po owocach. Teraz chce utrwali膰 ten stan, doprowadzi膰 do sytuacji, w kt贸rej obudzenie si臋 Polski by艂oby bardzo utrudnione, w kt贸rej podj臋cie dzia艂a艅 takich jakie si臋 Bogu podobaj膮 by艂oby w zasadzie niemo偶liwe. Jednak pomimo tego post臋pu w masonizacji masoneria i jej protegowani nadal si臋 boj膮. Czego? Masoni pisali o tym wprost w 1995 roku. Tak wi臋c np. w "Wolnomularzu Polskim" w artykule pt. "Masoneria i Ko艣ci贸艂" (WP nr 10) mo偶emy przeczyta膰: "Fakt, i偶 w Ko艣ciele katolickim istnieje /.../ podzia艂 na tzw. 'jastrz臋bi' i 'go艂臋bi' jest powszechnie znany. Rzecz w tym, 偶e niestety w Ko艣ciele polskim g艂os decyduj膮cy w sprawach istotnych dla wzajemnych stosunk贸w mi臋dzy Ko艣cio艂em a masoneri膮 maja p贸ki co od wielu lat g艂贸wnie ci piersi." Podstawowym siedliskiem "jastrz臋bi" jest, jak stwierdzaj膮 masoni - Radio Maryja, a g艂贸wnym jastrz臋biem o. Tadeusz Rydzyk. Ko艣ci贸艂 polski nie jest promaso艅ski z winy o. Rydzyka i jemu podobnych. "呕ywimy uzasadnion膮, naszym zdaniem nadziej臋, 偶e istniej膮ca obecnie dominacja 'jastrz臋bi' - pisze jeden z mason贸w - w episkopacie polskim oraz w艣r贸d cz臋艣ci kleru i klerykalnych dzia艂aczy 艣wieckich nie b臋dzie trwa艂a wiecznie". Co mo偶e wed艂ug mason贸w spowodowa膰 t臋 zmian臋? Mo偶na j膮 spowodowa膰 tylko w jeden spos贸b: wyciszy膰 Ojca Rydzyka, odci膮膰 go od Ko艣cio艂a i wiernych, wyeliminowa膰. Co by wtedy by艂o? Idealny, z punktu widzenia mason贸w, Ko艣ci贸艂, jak go charakteryzuj膮 - "nowoczesny", "post臋powy", "tolerancyjny", "otwarty na 艣wiat", liberalny, "Ko艣ci贸艂 Nowej Ery" - niegro藕ny dla masonerii i szatana. W swoim czasie przyszed艂 do redakcji "Naszego Dziennika" list od masona z Australii b臋d膮cy reakcj膮 na jeden z moich artyku艂贸w. List ten wydrukowano w "Naszym Dzienniku". Jego autor m贸wi艂, 偶e masonerii przeszkadzaj膮 dzi艣 tylko dwie osoby. Cytuj臋: "Ten starzec w Watykanie i ten (tu wulgarne wyzwiska) Rydzyk z Polski". Za akcj膮 przeciwko Ojcu Dyrektorowi i Radio Maryja, kt贸ra ostatnio nast膮pi艂a ewidentnie stoi masoneria. Nie jest to akcja przeciwko tylko Ojcu czy Radiu Maryja. Jest to akcja przeciwko Ko艣cio艂owi i Polsce, akcja, kt贸ra prowadzi do realizacji wy艂膮cznie maso艅skich interes贸w, kt贸ra ma doprowadzi膰 do przyspieszenia realizacji maso艅skich antypolskich i antykatolickich cel贸w. Ludzie, kt贸rzy wzi臋li udzia艂 w tej akcji niezale偶nie od tego czy chc膮 tego czy
nie, wiedz膮 o tym czy nie (my艣l臋, 偶e jednak zdaj膮 sobie z tego spraw臋) s膮
narz臋dziami w r臋kach masonerii, s艂u偶膮 masonerii i tylko masonerii. 8. Bro艅my Polski Wszyscy musimy dzi艣 stan膮膰 w obronie Polski i to w taki spos贸b, 偶eby nast臋puj膮ce
s艂owa wypowiedziane w XVIII w. nie sta艂y si臋 te偶 prawdziwe w odniesieniu do XXI
w.: "Wszyscy s膮 winni...Wsz臋dzie ruina, zgni艂o艣膰, prywata, wsz臋dzie
zatracenie i ostateczna zaguba. Grz臋zawisko wiecznej ha艅by, wyst臋pk贸w i
pod艂o艣ci! Przekle艅stwo dzieciom, zaprzedaj膮cym w kajdany matk臋 rodzon膮,
przekle艅stwo!" Historia si臋 powtarza. Powtarzaj膮 si臋 haniebne sejmy. Pojawiaj膮 si臋 znowu "ludzie rozs膮dni" oraz "zgraja g艂upc贸w i ludzi bezdusznych". Znowu pojawia si臋 w Polsce scudzoziemczenie. Znowu pojawia si臋: "Brak poczucia 艂膮czno艣ci z w艂asnym narodem, jego tradycj膮 i przysz艂ymi losami". Ponownie ukazuje si臋 "nikczemno艣膰 bez granic, wynaturzenie, wyparcie si臋 najszlachetniejszych uczu膰". Powtarza si臋 zdrada, zdrada najwi臋ksza. Trzeba j膮 obna偶a膰 i bez ogr贸dek nazywa膰 po imieniu.Przeciwnicy przyst膮pienia Polski do Unii Europejskiej wykazuj膮 w dziesi膮tkach, wr臋cz setkach materia艂贸w, 偶e nie jest to dla Polski i Polak贸w decyzja s艂uszna. I dobrze. Trzeba na wszelkie sposoby ukazywa膰 z艂o. Trzeba stosowa膰 wszystkie mo偶liwe argumenty. Trzeba je powtarza膰. Na艣wietla膰 z艂o z r贸偶nych stron, przekonywa膰, unaocznia膰 itd. Pami臋tajmy jednak wci膮偶 i zawsze o jednym, najwa偶niejszym i m贸wmy o tym g艂o艣no. To zdrada, "nikczemno艣膰 bez granic,
wynaturzenie, wyparcie si臋 najszlachetniejszych uczu膰". Media, politycy, niekt贸rzy biskupi, tzw. autorytety mog膮 sobie m贸wi膰, co chc膮. Zdrada pozostaje zdrad膮. Nawet gdyby wszyscy, dos艂ownie wszyscy Polacy zgodzili si臋 dzi艣 na kolejny rozbi贸r Polski by艂aby to zdrada. Po latach historycy napisaliby tylko: "Zdradzi艂o ca艂e pokolenie". Nie wolno nam kupczy膰 Polsk膮. Nie mamy do tego prawa. Jeste艣my tylko jednym pokoleniem. Polska to co艣 wi臋cej ni偶 jedno pokolenie. Polska to skarb i warto艣膰, kt贸re tworzy艂y niezliczone pokolenia przez ponad tysi膮c lat, kt贸remu oddawa艂y 偶ycie, za kt贸ry oddawa艂y 偶ycie, pracuj膮c i gin膮c po to, by Polska by艂a Polsk膮, tym skarbem i t膮 warto艣ci膮. Kolejne pokolenia Polak贸w przekazywa艂y J膮 swoim
nast臋pcom wraz z przes艂aniem zapisanym w tym, co nazywa si臋 polsko艣ci膮,
przes艂aniem, kt贸re m贸wi艂o: "chroni膰, pog艂臋bia膰, utrwala膰, pomna偶a膰, budowa膰 i
tworzy膰", a nie "niszczy膰, sp艂yca膰, zuba偶a膰, okalecza膰, os艂abia膰". Kroczymy w
sztafecie pokole艅. Po nas przyjd膮 nasze dzieci, wnuki i prawnuki, ich dzieci,
wnuki i prawnuki. Mamy przekaza膰 im Polsk臋 silniejsz膮 i pi臋kniejsz膮, lepsz膮,
szlachetniejsz膮, bogatsz膮. To jest nasz obowi膮zek. Nie mamy prawa robi膰 niczego,
co by w Polsk臋 godzi艂o, umniejsza艂o j膮 i os艂abia艂o nie m贸wi膮c ju偶 o jej
przekre艣laniu. To by艂aby zdrada, zdrada najwi臋ksza. To by艂aby "nikczemno艣膰 bez
granic, wynaturzenie, wyparcie si臋 najszlachetniejszych uczu膰". Art. l . My te偶 dzi艣 odpowiadamy przed potomno艣ci膮 swoim honorem i swoim imieniem za Polsk臋. Powt贸rzmy: to, co wtedy by艂o zdrad膮 narodow膮 b臋dzie ni膮 i dzisiaj i jutro i nic nie zmieni tu liczba zdrajc贸w. Niewa偶ne czy jest i czy b臋dzie ich tysi膮ce czy miliony. R. H. Lord podsumowuj膮c swoje rozwa偶ania dotycz膮ce II rozbioru Polski napisa艂: "Lecz 艣wiat mia艂 jeszcze us艂ysze膰 o Polakach. 呕aden nar贸d nie pozbawiony ca艂kowicie poczucia honoru, patriotyzmu i w艂asnej godno艣ci nie m贸g艂by biernie zgodzi膰 si臋 na podobne nieszcz臋艣cia, straty i upokorzenia. Pomimo zaskoczenia w momencie najwi臋kszej s艂abo艣ci, mimo zupe艂nego nieprzygotowania, a nawet oszo艂omienia akcj膮 mocarstw rozbiorowych przeprowadzona wiosn膮 1793 r., na przek贸r rozpaczy wywo艂anej haniebnym przebiegiem obrad sejmu grodzie艅skiego, najgodniejsi przedstawiciele narodu polskiego konsolidowali si臋, przygotowuj膮c kraj do jeszcze jednego wielkiego zrywu". Polska jest nadal silna, silna duchem, silniejsza ni偶 pod koniec XVIII w. Ko艣ci贸艂 polski jest nadal silny, silniejszy ni偶 pod koniec XVIII w. Jeste艣my u艣pionym olbrzymem, drzemi膮cym wulkanem, w kt贸rym, m贸wi膮c j臋zykiem Mickiewicza, ogie艅 p艂onie. Musimy obudzi膰 si臋 i zaktywizowa膰 na tyle na ile to jest tylko mo偶liwe. Musimy budzi膰 i aktywizowa膰 innych. Trzeba obudzi膰 Ko艣ci贸艂 polski i obudzi膰 Polsk臋. Wygramy. To pewne jak s艂o艅ce na niebie. Wygramy. Nie dzi艣 to jutro. Nie w 2003 i nie w 2004 to w 2005 czy 2010 roku wygramy na pewno. Tak nam dopom贸偶 B贸g. Podkre艣lenia w tek艣cie pochodz膮 od Redakcji Naszej Witryny Dr. Stanis艂aw Krajski , Internetowa Gazeta Katolik贸w, 2003-04-29 |