|
"Politbiuro" pomys艂em na sprawniejsz膮 Uni臋 Piotr Weso艂owski, Nasz Dziennik |
|
Reforma unijnych instytucji by艂a w minionym tygodniu tematem obrad Konwentu Europejskiego. Giscard d'Estaing zaproponowa艂 powo艂anie sta艂ego prezydenta UE i szefa Rady Europejskiej, kt贸ry sprawowa艂by sw贸j mandat przez okres 2,5 roku do 5 lat. By艂y prezydent Francji zaproponowa艂 te偶 powo艂anie Kongresu obywateli UE i trzyosobowego "biura", kt贸re wspiera艂oby prezydenta UE. - Staramy si臋 skopiowa膰 ameryka艅ski model rz膮d贸w prezydenckich, chi艅ski pomys艂 na Kongres Ludowy oraz sowieckie "politbiuro" w jednym - tak ostatnie propozycje przewodnicz膮cego Konwentu oceni艂 fi艅ski reprezentant, Kimmo Kiljunen. Z kolei Du艅czyk, Jens-Peter Bonde stwierdzi艂, 偶e "Unia staje si臋 superpa艅stwem, i nie ma znaczenia, czy b臋dzie je kontrolowa膰 Komisja Europejska, czy pa艅stwa cz艂onkowskie". Nawet zwolennicy federalnej UE zwracali uwag臋, 偶e "politbiuro" mog艂oby si臋 szybko przekszta艂ci膰 w scentralizowany rz膮d. Val茅ry Giscard d'Estaing nie wyklucza w przysz艂o艣ci jednolitej, unijnej
reprezentacji na forum Rady Bezpiecze艅stwa ONZ, Banku 艢wiatowego czy
Mi臋dzynarodowego Funduszu Walutowego. Piotr Weso艂owski, Nasz Dziennik, 2003-04-26 |