|
Zapis Rozm贸w niedoko艅czonych w Radiu Maryja z udzia艂em zwolennik贸w i przeciwnik贸w UE na temat podpisania traktatu akcesyjnego Nasz Dziennik |
|
Tymczasem w kraju klimat panuj膮cy wok贸艂 spraw zwi膮zanych z akcesj膮 przywodzi na my艣l czasy p贸藕nego Gierka. Ten sam ton propagandy utrzymuj膮cej, 偶e czarne jest bia艂e, te same slogany o wiecznym pokoju i przyja藕ni mi臋dzy krajami "bloku", urz臋dowy optymizm, ukrywanie fakt贸w, 偶onglerka liczbami z kapelusza, atawistyczna wrogo艣膰 wobec przeciwnik贸w politycznych i l臋k samozwa艅czych elit przed podejmowaniem dyskusji z Narodem. W takiej atmosferze nie ma oczywi艣cie mowy o 偶adnej debacie publicznej, nie mo偶e by膰 bowiem debaty tam, gdzie w miejsce otwartej dyskusji jedna strona prowadzi monolog. Oczywi艣cie nie jest to 偶adne niedopatrzenie, lecz 艣wiadoma manipulacja ze strony rz膮dz膮cych postkomunist贸w - tych czerwonych i r贸偶owych, kt贸rzy w ten spos贸b pragn膮 wp艂yn膮膰 na decyzj臋 podejmowan膮 przez Nar贸d w referendum. Chwalebnym wyj膮tkiem jest tu Radio Maryja, kt贸re udost臋pni艂o swoje mikrofony zar贸wno zwolennikom, jak i przeciwnikom integracji. Twarde s膮 te "Rozmowy niedoko艅czone" z udzia艂em s艂uchaczy. W uczciwej dyskusji
na argumenty pryskaj膮 mity i iluzje. Czy kto艣 mo偶e dzi艣 uczciwie zar臋czy膰, 偶e
traktat akcesyjny, pe艂en zastawionych sprytnie pu艂apek, nie zostanie u偶yty
przeciwko Polsce, je艣li druga strona zobaczy w tym interes? Otwarci na argumenty
Niech b臋dzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica. Po drugie, dzi臋kuj臋 bardzo za to spotkanie. Prosz臋 zobaczy膰, nie ma nigdzie takich audycji. Za publiczne pieni膮dze (publiczne, czyli spo艂ecze艅stwa) nie prowadzi si臋 audycji za i przeciw - w spos贸b wolny. Tylko jedynie Radio Maryja to robi. Po trzecie, w ubieg艂ym tygodniu, przez pani膮 pose艂 Ann臋 Sobeck膮 i przez innych ludzi prosili艣my a偶 14 euroentuzjast贸w, 偶eby przedstawi艂o nam te problemy w Radiu Maryja, bo chcemy wszystko wiedzie膰. Chcemy rozmowy na argumenty za i przeciw. Trzeba wiedzie膰, nie mo偶na tylko patrze膰 na jedn膮 stron臋 medalu. Niestety, a偶 14 euroentuzjast贸w odm贸wi艂o. Nast臋pna sprawa. Dzi臋kuj臋 bardzo serdecznie tym, kt贸rzy wzi臋li udzia艂 w
Rozmowach, kt贸rzy maj膮 odwag臋 r贸wnie偶 si臋 narazi膰. Dzi臋kujemy za to bardzo
serdecznie. To, co sta艂o si臋 w roku 80. - ten wielki zryw, kt贸ry zreszt膮 by艂 te偶 sterowany.
Wielki zryw Polak贸w, wielkie nadzieje... I jak zosta艂y wymanewrowane? My艣l臋, 偶e
to jest te偶 pewna nagroda dla niekt贸rych, kt贸rzy robili grub膮 kresk臋. Tak
przynajmniej odbieram ten dzisiejszy akt. Je偶eli nie mam racji, bardzo prosz臋 o
argumenty. Ojczyzna jest tak wielkim dobrem, dobrem wsp贸lnym, 偶e trzeba tak偶e
stawia膰 nawet trudne pytania. Ja tak偶e stawiam takie pytanie. Ale w艂a艣ciwie dla
mnie to jest pewnik. Bez zgody spo艂ecze艅stw
Musimy pami臋ta膰, 偶e proces integracji Polski z Uni膮 Europejsk膮 trwa ju偶 od dziewi臋ciu lat. Jest to proces realizowany w艂a艣ciwie poza wiedz膮, je艣li chodzi o zasady integracji, i poza zgod膮, czyli wyra偶on膮 wol膮 naszego Narodu. Ten proces toczy si臋 nieomal automatycznie, mechanicznie. Sk艂adaj膮 si臋 na niego pewne punkty. Jednym z nich jest podpisany dzisiaj w Atenach traktat o akcesji. Z tego co planowano jeszcze w 1998 r., traktat o akcesji mia艂 zosta膰 podpisany w roku 2001 albo 2002, czyli o rok si臋 op贸藕ni艂. Wiadomo, 偶e przez 2 lata maj膮 trwa膰 jeszcze ratyfikacje tego traktatu przez kraje cz艂onkowskie UE oraz przez Parlament Europejski. Ot贸偶 jest rzecz膮 ciekaw膮, 偶e w艂a艣ciwie nie bierze si臋 pod uwag臋 referendum jako czego艣, co istotnie mog艂oby wp艂yn膮膰 i zmieni膰 spos贸b przeprowadzania procesu integracji. Z jednej strony widzimy bardzo mocno nag艂a艣niane - w艂a艣nie ze wzgl臋du na u偶ywane okre艣lenia o "dziejowym znaczeniu", o "wielkim wydarzeniu" - r贸偶ne szumne sformu艂owania. Z drugiej strony widzimy rzecz bardzo niepokoj膮c膮, kt贸ra to ca艂e przedsi臋wzi臋cie stawia pod znakiem zapytania, i r贸wnie偶 zasady, do kt贸rych odwo艂uj膮 si臋 tw贸rcy Unii Europejskiej, dzisiejszej zw艂aszcza, kiedy m贸wi si臋 o wsp贸lnych warto艣ciach, takich jak: wolno艣膰, demokracja, praworz膮dno艣膰, prawa cz艂owieka, solidarno艣膰, sprawiedliwo艣膰 spo艂eczna itd. Bo je偶eli tego typu proces dokonywany jest poza zgod膮 spo艂ecze艅stw, takich jak cho膰by nasz Nar贸d Polski, je偶eli wolno艣膰 oznacza bardziej wolno艣膰 do z艂a ni偶 wolno艣膰 do dobra, je艣li nie ma demokracji, tylko jest centralizm, je艣li nie ma praworz膮dno艣ci, je艣li m贸wi si臋 o prawach cz艂owieka, a prawa te nie obejmuj膮 prawa do 偶ycia, to mo偶na zastanawia膰 si臋, co to s膮 te wsp贸lne warto艣ci, co one znacz膮, poza tym, 偶e s膮 has艂ami, kt贸re mo偶na powtarza膰 z wielk膮 emfaz膮. Kiedy mocniej je naci艣niemy, okazuje si臋, 偶e one niewiele znacz膮. Tak wi臋c tworzy si臋 pewn膮 psychoz臋 fakt贸w dokonanych, 偶e oto ju偶 jest przed nami jaka艣 konieczno艣膰 dziejowa, zegar historii bije, podpisywane s膮 kolejne porozumienia, nast臋pne dokumenty w 艣wietle reflektor贸w, w otoczeniu dziennikarzy. R贸wnocze艣nie zachodzi bardzo gro藕ne zjawisko, mianowicie pewnej alienacji spo艂ecze艅stw, kt贸re jakby s膮 poza wiedz膮, poza zgod膮, to wszystko dzieje si臋 poza nami. Nam trudno uto偶sami膰 si臋 z tym wszystkim, co si臋 dzieje, poniewa偶 decyduj膮 za nas ci, kt贸rzy maj膮 w艂adz臋 i maj膮 media. (...) W zwi膮zku z tym nast臋puje wyobcowanie spo艂ecze艅stwa w stosunku do w艂adz w艂asnego pa艅stwa, jak i w艂adz europejskich. Przecie偶 miar膮 europejsko艣ci naszej tradycji zachodniej by艂a niepodleg艂o艣膰. Grecy cenili najbardziej w艂a艣nie niepodleg艂o艣膰. Dla niepodleg艂o艣ci gotowi byli stawi膰 czo艂a tak wielkiej pot臋dze, jak膮 by艂a Persja. A teraz okazuje si臋, 偶e wykorzystuje si臋 symbol Grecji, Aten i Akropolu po to, 偶eby po prostu odebra膰 pa艅stwom niepodleg艂o艣膰. Bo nawet je艣li przeprowadzane s膮 referenda, to wiemy, 偶e odbywa si臋 to w atmosferze wielkich nacisk贸w, manipulacji, kt贸ra zaczyna si臋 pod postaci膮 propagandy i socjotechniki ju偶 od przedszkola. Z drugiej strony wiemy, 偶e tym wielkim dziedzictwem europejskim by艂o chrze艣cija艅stwo, dla kt贸rego w oficjalnych dokumentach b臋d膮cych podstaw膮 to偶samo艣ci Unii Europejskiej nie ma dzisiaj miejsca. Dlatego wydaje mi si臋, 偶e musimy bardzo mocno skupi膰 si臋 i zadawa膰 pytania, istotne dla nas jako Polak贸w i katolik贸w, o to偶samo艣膰 Unii Europejskiej w stosunku do to偶samo艣ci Zachodu oraz w stosunku do naszej tradycji polskiej, w kt贸rej tak bardzo cenili艣my suwerenno艣膰 i nasz膮 polsk膮 narodowo艣膰. W jakiej mierze b臋dziemy mogli by膰 sob膮 i o sobie decydowa膰? Nast臋pnie musimy podej艣膰 do referendum jako do tego, co w istotny spos贸b mo偶e jeszcze zatrzyma膰 proces budowania jedno艣ci europejskiej. Niestety, mimo wielkich oczekiwa艅 i aspiracji, na fa艂szywych zasadach. Jaka b臋dzie Europa
Reprezentuj臋 troszk臋 inn膮 postaw臋 ni偶 m贸j poprzednik. Og贸lnie rzecz bior膮c,
jestem tzw. umiarkowanym zwolennikiem przyst膮pienia Polski do Unii. Wynika to
troch臋 z rachunku ewentualnych strat i zysk贸w. Mam chyba w miar臋 dobre
rozeznanie w sprawie, bo od dawna si臋 tym interesuj臋. My艣l臋, 偶e na t臋 kwesti臋
mo偶na spojrze膰 z kilku punkt贸w widzenia. Mianowicie: w aspekcie politycznym, w
aspekcie kulturowym i w aspekcie gospodarczym. [Jest Pan Prof. Kryczka, wed艂ug jego w艂asnych s艂贸w "umiarkowanym zwolennikiem przyst膮pienia Polski do Unii." Czy偶by by艂 to nast臋pny przyk艂ad "Jestem za, a nawet przeciw" lub "Nie chcem, ale muszem"? Jakby nas jaka艣 si艂a przepot臋偶na a nieczysta do tej Unii wpycha艂a, a profesor nie widzi przed ni膮 ratunku. Niby si臋 t膮 Uni膮 ju偶 od d艂u偶szego czasu interesuje, a spraw oczywistych nie widzi, poniewa偶 stwierdza, 偶e "Tym bardziej 偶e wszystko wskazuje na to, i偶 przysz艂a Europa b臋dzie jednak Europ膮 ojczyzn, a nie federacj膮 pa艅stw." Ciekawe to stwierdzenie, dowodz膮ce 偶e pan profesor mo偶e si臋 i t膮 Uni膮 interesuje, ale wiele o niej nie wie. Warto z tym stwierdzeniem podj膮膰 polemik臋. Dzisiejsza Unia Europejska r贸偶ni si臋 od wsp贸lnoty ekonomicznej, kt贸r膮 kiedy艣 by艂a. Coraz wi臋cej sfer polityki i gospodarki obj臋te jest wsp贸lnym unijnym prawem i nast臋puje centralizacja decyzji dotycz膮cych wszystkich kraj贸w cz艂onkowskich. Unia zmierza w kierunku jednego pa艅stwa federacyjnego, cho膰 sk艂adaj膮cego si臋 z r贸偶nych narod贸w m贸wi膮cych r贸偶nymi j臋zykami. Unia ma ju偶 wiele zewn臋trznych symboli pa艅stwowo艣ci: flag臋, hymn, walut臋, paszporty, obywatelstwo unijne, a tak偶e w艂asny bank centralny, wsp贸lna polityk臋 roln膮 i przemys艂ow膮 oraz w艂asne przedstawicielstwa dyplomatyczne w innych krajach. Traktaty unijne zastrzegaj膮 wy偶szo艣膰 prawa unijnego nad ustawami krajowymi, a Konwent Europejski opracowa艂 ju偶 projekt jednolitej konstytucji europejskiej, kt贸ra ma zast膮pi膰 dotychczasowe traktaty. B臋dzie ona nadrz臋dna do konstytucji poszczeg贸lnych kraj贸w - r贸wnie偶 i naszej! Jest ju偶 wsp贸lny Parlament Europejski, kt贸ry wydaje zalecenia wszystkim parlamentom krajowym. Jego rola zostanie wzmocniona, a nasz parlament b臋dzie zaledwie sejmikiem regionalnym! Eurokraci d膮偶膮 te偶 do harmonizacji wymiaru sprawiedliwo艣ci, a ju偶 teraz orzeczenia Trybuna艂u Europejskiego s膮 nieodwo艂alne i nadrz臋dne do orzecze艅 s膮d贸w krajowych, ilekro膰 zachodzi kolizja mi臋dzy prawem UE a prawem kraju cz艂onkowskiego. Unia prowadzi ju偶 w艂asn膮 polityk臋 zagraniczn膮 - jej g艂os s艂ycha膰 cz臋艣ciej ni偶 g艂osy jej cz艂onk贸w! Coraz g艂o艣niej si臋 te偶 m贸wi o potrzebie powo艂ania unijnego ministra spraw zagranicznych, aby na forum mi臋dzynarodowym Unia m贸wi艂a "jednym g艂osem". Poparcie kt贸rego udzieli艂y niekt贸re kraje europejskie Stanom Zjednoczonym w sprawie wojny w Iraku, ten proces jeszcze przyspieszy. Po szczycie w Laeken trwaj膮 w Unii dyskusje o przekszta艂ceniu KE w jeden rz膮d europejski, cho膰 nie ma jeszcze zgody, czy powinien by膰 jeden wsp贸lny prezydent, czy te偶 Komisja powinna mie膰 wi臋ksze uprawnienia. Tworzy si臋 ju偶 zacz膮tki niezale偶nej europolicji, a tak偶e armii unijnej, kt贸ra b臋dzie strzec bezpiecze艅stwa Unii i jej interes贸w - niekt贸rzy wr贸偶膮 przy tej okazji rozpad NATO. C贸偶 to wi臋c jest, je艣li nie projekt Euro-pa艅stwa, kt贸rego mamy by膰 zaledwie regionem? W Konwencie Europejskim pad艂a ju偶 propozycja nazwy dla tego molocha: "Stany Zjednoczone Europy", cho膰 nazwa "Zwi膮zek Socjalistycznych Republik Europejskich" (ZSRE) by艂aby bardziej odpowiednia. Wida膰 wyra藕nie, w jakim kierunku zmierza Unia, i 偶e nie b臋dzie to ju偶 ta sama Unia, z kt贸r膮 negocjowali艣my! Sami urz臋dnicy z Brukseli twierdz膮, 偶e nie ma od tego kierunku 偶adnego odwrotu! (np. Romano Prodi) Zaprzeczanie temu mo偶na por贸wna膰 do tego, 偶e jaki艣 cz艂owiek od lat, z uporem muruje 艣ciany, wstawia w nie okna i drzwi, k艂adzie dach i stawia komin, po czym z艂azi z drabiny i wmawia nam, 偶e on wcale 偶adnego domu nie budowa艂. Kiedy euroentuzja艣ci wmawiaj膮 nam, 偶e Unia Europejska, kt贸ra ju偶 w tej chwili posiada wszelkie atrybuty pa艅stwowo艣ci, nie przekszta艂ca si臋 w jedno unijne pa艅stwo, zakrawa to na absurd. Wszak ko艅 jaki jest, ka偶dy sam widzi. Pa艅stwo suwerenne mo偶e wsp贸艂pracowa膰 z innymi pa艅stwami, na zasadzie r贸wno艣ci i wolnego wyboru, z tymi pa艅stwami z kt贸rymi zechce wsp贸艂pracowa膰. Pa艅stwo zale偶ne, kt贸re sw膮 suwerenno艣膰 utraci艂o, pracuje dla innych pa艅stw i tylko dla tych, kt贸re mu na to pozwol膮, bez mo偶liwo艣ci wyboru. Konstytucja RP z 2 kwietnia 1997 r. zezwala na zrzeczenie si臋 naszej suwerenno艣ci na rzecz UE. Polska mo偶e "na podstawie umowy mi臋dzynarodowej (czyli traktatu cz艂onkowskiego UE) przekaza膰 organizacji mi臋dzynarodowej lub organowi mi臋dzynarodowemu (czyli Unii lub jej instytucjom) kompetencje organ贸w w艂adzy pa艅stwowej w niekt贸rych sprawach" (Art. 90 ust.1). Konstytucja nie okre艣la, w jakich sprawach jest to dopuszczalne, ale na pewno wska偶膮 nam to unijne traktaty! Tak jak nie ma cz臋艣ciowych prawd, a jest tylko prawda albo fa艂sz, tak samo nie ma "cz臋艣ciowej suwerenno艣ci" - jest albo suwerenno艣膰, albo podleg艂o艣膰. Ju偶 teraz nie stanowimy suwerennie o swoich prawach, gdy偶 ka偶da nowa ustawa musi by膰 sprawdzona pod k膮tem zgodno艣ci z prawodawstwem unijnym. Nie jeste艣my jeszcze w Unii, a ju偶 jeste艣my pos艂uszni Brukseli tak, jak kiedy艣 Moskwie! C贸偶 wi臋c stanie si臋 z nasz膮 suwerenno艣ci膮 po "aneksji" do UE? Po prostu j膮 utracimy, poniewa偶: 1) W Unii ma miejsce pierwsze艅stwo prawa unijnego nad prawem pa艅stwowym, nawet nad prawem rangi konstytucyjnej. Po integracji z Uni膮 Europejsk膮, ani jeden powa偶ny atrybut suwerenno艣ci pa艅stwowej, nie pozostanie w r臋kach Polak贸w. Na ten temat wypowiedzia艂 si臋 prof. dr hab. Piotr Winczorek z Instytutu Nauk o Pa艅stwie i Prawie przy Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Jego specjalno艣ci膮 naukow膮 s膮: teoria prawa, nauka o pa艅stwie i prawo konstytucyjne. Ot贸偶 w artykule opublikowanym w Rzeczpospolitej, 04 lipca ubieg艂ego roku, prof. Winczorek napisa艂: "Niekt贸re pa艅stwa, takie jak Francja czy Austria, przyst臋puj膮c do traktatu tworz膮cego Uni臋, dostosowa艂y swoje ustawy zasadnicze do jej wymaga艅." Czyli innymi s艂owy, kraje te utraci艂y swoj膮 suwerenno艣膰, poniewa偶 przekaza艂y j膮 organizacji ponad pa艅stwowej, kt贸ra od tego momentu decyduje o ich prawach. Znane s膮 przypadki, kiedy to Trybuna艂 Sprawiedliwo艣ci w Strasburgu nakaza艂 rewizje wyrok贸w wydanych przez niezawis艂e s膮dy w Wielkiej Brytanii. Dalej prof. Winczorek stwierdzi艂: "Konstytucja stanowi bowiem, 偶e prawo takiej organizacji jak Unia b臋dzie u nas stosowane bezpo艣rednio, maj膮c w razie kolizji pierwsze艅stwo przed polskimi ustawami. Prawo europejskie ma pierwsze艅stwo nad ca艂ym prawem pa艅stw cz艂onkowskich, konstytucji tych pa艅stw nie wy艂膮czaj膮c." Natomiast w wywiadzie dla radiowych Sygna艂贸w Dnia, na pytanie czy "Wst臋puj膮c do Unii Europejskiej, b臋dziemy musieli zrezygnowa膰 z cz臋艣ci swojej suwerenno艣ci?", profesor odpowiedzia艂: "To jest rezygnacja z uprawnie艅 w艂adz pa艅stwowych, mo偶na to okre艣li膰 bardziej drastycznie, jako utrata cz臋艣ciowa suwerenno艣ci, ale jest to utarta na nasze 偶yczenie." Wprawdzie prof. Winczorek jest euroentuzjast膮 i nie widzi nic z艂ego w tej utracie suwerenno艣ci, bo stanie si臋 to "na nasze 偶yczenie", ale jego ekspertyza prawna oraz to, 偶e ze wzgl臋du na posiadane kwalifikacje wyg艂aszaj膮cego j膮, jest ona ze wszech miar miarodajn膮, pozostaje faktem. Polska suwerenno艣膰 utraci. Tak偶e na temat utraty suwerenno艣ci przez pa艅stwa cz艂onkowskie i nadrz臋dno艣ci prawodawstwa unijnego nad prawodawstwem krajowym wielokrotnie wypowiada艂 si臋 Europejski Trybuna艂 Sprawiedliwo艣ci. Wed艂ug jego orzecze艅, prawid艂owo wydane, bezwzgl臋dnie obowi膮zuj膮ce przepisy prawa UE s膮 nadrz臋dne w stosunku do wszelkich przepis贸w prawa krajowego pa艅stw cz艂onkowskich. W przypadku gdy okazuje si臋, 偶e jaki艣 przepis prawa kraju cz艂onkowskiego jest sprzeczny z aktem unijnym, to zostaje on uchylony niezale偶nie od tego, czy obowi膮zywa艂 on przed czy te偶 po uchwaleniu aktu UE. Na koniec nale偶y uwypukli膰 jeszcze jedn膮, bardzo istotna spraw臋. Orzecznictwo Europejskiego Trybuna艂u Sprawiedliwo艣ci jest nieodwo艂alne, gdy偶 Trybuna艂 ten stanowi najwy偶sz膮 instytucj臋 prawn膮 UE. Cale jego orzecznictwo zosta艂o oficjalnie wpisane do Traktatu Amsterdamskiego. 2) W Unii wi臋kszo艣膰 wi膮偶膮cych dla wszystkich pa艅stw decyzji jest podejmowana w tej chwili wi臋kszo艣ci膮 g艂os贸w, bez prawa weta. W najbli偶szej przysz艂o艣ci wszystkie decyzje zapada膰 b臋d膮 przez g艂osowanie wi臋kszo艣ciowe. Zwolennicy UE uwa偶aj膮, 偶e 偶膮danie jednomy艣lno艣ci w podejmowaniu decyzji sparali偶uje UE, tym bardziej gdy powi臋kszy si臋 liczba jej cz艂onk贸w. Po wst膮pieniu do UE przewiduje si臋, 偶e Polska b臋dzie mia艂a do swojej dyspozycji w g艂osowaniach Rady Ministr贸w oko艂o 4% g艂os贸w (w zale偶no艣ci od ilo艣ci przyj臋tych nowych pa艅stw. Im wi臋ksza ilo艣膰 pa艅stw - tym mniejszy procent przypadnie ka偶demu z nich). Czy w opinii prof. Kryczki ta czteroprocentowa mniejszo艣膰 pozwoli nam na wywieranie wp艂ywu na decyzje podejmowane przez Uni臋? Podobnie b臋dzie kszta艂towa艂a si臋 sytuacja w Parlamencie Europejskim. W istocie, decyzje podejmowane s膮 w interesie pa艅stw najsilniejszych finansowo i gospodarczo, kt贸re maj膮 w swych r臋kach wszelkie narz臋dzia wywierania nacisku na pozosta艂e pa艅stwa. Dlatego tez bezsensownie brzmi膮 argumenty stosowane przez euroentuzjast贸w, 偶e "po przyst膮pieniu do UE, b臋dziemy mogli wsp贸艂decydowa膰 o naszych sprawach". O naszych sprawach mo偶emy decydowa膰 teraz, a po integracji b臋d膮 za nas decydowa膰 inni. Po akcesji b臋dziemy mieli jedynie prawo do wypowiedzenia si臋 na temat podejmowanych za nas decyzji, a nie do podejmowania decyzji w najlepiej poj臋tym interesie Polski i Polak贸w. O utracie niepodleg艂o艣ci przekonuj膮 nas te偶 pozytywnie do Polski nastawieni specjali艣ci z Zachodu, jak cho膰by Niemiec Carl Beddermann, czy te偶 austriacki profesor Friedrich Romig, by艂y cz艂onek Komisji Europejskiej przy Episkopacie Austrii. 3) R贸wnie偶 wprowadzenie euro ograniczy nasz膮 suwerenno艣膰. Z艂ot贸wka jako nasza waluta narodowa jest zwornikiem ekonomii i polityki. Je艣li zast膮pimy j膮 unijnym euro, nie b臋dziemy ju偶 mieli w艂asnej polityki pieni臋偶nej - b臋dzie j膮 za nas prowadzi艂 Europejski Bank Centralny. To on b臋dzie emitowa艂 walut臋 i to on b臋dzie sterowa艂 nasz膮 ekonomi膮, a my pozbawimy si臋 wp艂ywu na gospodark臋. Ka偶da decyzja finansowa b臋dzie musia艂a by膰 uzgodniona z EBC. Wsp贸lny pieni膮dz i polityka pieni臋偶na EBC b臋d膮 s艂u偶y膰 budowaniu europejskiego supermocarstwa, a nie interesom naszego Narodu i pa艅stwa! Jedn膮 z metod wywierania na Polsk臋 nacisku b臋dzie nak艂adanie surowych kar finansowych. Wsp贸lna waluta podyktowana jest wzgl臋dami politycznymi, a nie ekonomicznymi.. Euro ma by膰 widocznym "dowodem jedno艣ci" ca艂ej Unii Europejskiej, a likwidacja walut narodowych ma by膰 jednym z czynnik贸w os艂abiaj膮cych to偶samo艣ci narodowe w krajach Europy. Tak wi臋c bez w艂asnej waluty nie tylko likwidujemy niezale偶n膮 gospodark臋, ale te偶 os艂abiamy nasz膮 polsk膮 to偶samo艣膰 - a przy tym wyzbywamy si臋 suwerenno艣ci pa艅stwowej i narodowej! Nie mo偶emy wej艣膰 do Unii i pozosta膰 przy z艂ot贸wce - czeka nas przymusowe cz艂onkostwo w Unii Walutowej, nowi kandydaci nie maj膮 wyj艣cia. Nie b臋dziemy te偶 mogli powr贸ci膰 do z艂ot贸wki, je艣li nie spodoba nam si臋 偶ycie z euro. Szef KE, Romano Prodi, zapowiedzia艂, 偶e Unia Walutowa to "nierozerwalne ma艂偶e艅stwo". Co do reszty wypowiedzi Pana prof. Kryczki, jest ona tak pe艂na euroentuzjastycznych slogan贸w bez 偶adnego poparcia w faktach, 偶e nie warto jej nawet komentowa膰. Dopisek Redakcji Naszej Witryny.] L臋ki i nadzieje
Dzisiejszy dzie艅 jest dla mnie pewnym zamkni臋ciem powojennego porz膮dku ja艂ta艅skiego. Przegl膮da艂em komentarze do dzisiejszego zdarzenia. Podzielam w pe艂ni w tej sprawie pogl膮d abp. J. 呕yci艅skiego, kt贸ry powiedzia艂, 偶e podpisanie traktatu akcesyjnego w Atenach to pewien normalny proces budowania zjednoczonej Europy, w kt贸rym Polska ma bardzo wiele do powiedzenia dzi臋ki tw贸rcom kultury, ale i te偶 dzi臋ki naszemu potencja艂owi duchowemu. W og贸le uwa偶am, 偶e to, jaka Europa b臋dzie w przysz艂o艣ci, b臋dzie w bardzo du偶ym stopniu zale偶a艂o od nas samych. Chcia艂bym r贸wnie偶 nawi膮za膰 do wypowiedzi naszego wielkiego rodaka Papie偶a Jana Paw艂a II, kt贸ry podczas wyg艂oszonej w Gnie藕nie homilii apelowa艂 o budow臋 zjednoczonej Europy, i to nie tylko w wymiarze duchowym. Oczywi艣cie integracja to r贸wnie偶 kwestie gospodarcze i tu - my艣l臋 - wszyscy mamy olbrzymie l臋ki, pewne nadzieje. Na pewno mo偶liwo艣ci czy warunki cz艂onkostwa mog艂yby by膰 lepsze, ale ostatnia faza negocjacji by艂a prowadzona przez obecny rz膮d. (...) Mog臋 siebie okre艣li膰 jako umiarkowanego zwolennika integracji europejskiej. Wiem, 偶e pierwsze lata b臋d膮 na pewno trudne. Nie nale偶y absolutnie obiecywa膰 ludziom jakich艣 gruszek na wierzbie, bo to raczej nie b臋dzie mia艂o miejsca. Natomiast ci臋偶k膮 prac膮 i konsekwencj膮 mo偶emy w tej Europie zafunkcjonowa膰. Jestem o tym przekonany. I je偶eli myl膮 si臋 zwolennicy integracji w Polsce, to my艣l臋, 偶e trzeba te偶 si臋 zastanowi膰, 偶e w takim razie ca艂a Europa 艢rodkowowschodnia si臋 myli, bo r贸wnie偶 W臋gry powiedzia艂y akcesji "tak". (...) Odrzu膰my z艂y traktat
Bardzo jest trudno sformu艂owa膰 jasny komentarz na temat tego, co si臋 sta艂o, bo to ciemne wydarzenie, jak na nie patrz臋. Mo偶na oczywi艣cie powiedzie膰, 偶e jest troch臋 przesady, 偶eby m贸wi膰 o rozbiorach Polski, ale powiem szczerze, 偶e gdy przypomn臋 sobie debat臋, kt贸ra odby艂a si臋 kilka dni temu w Sejmie, i gdy przypomn臋 sobie, 偶e nawet nie pozwolono Sejmowi Rzeczpospolitej g艂osowa膰 nad tym, czy uznaje ten traktat akcesyjny za taki, kt贸ry warto przyj膮膰, czy nie... Pan Marsza艂ek i pos艂owie SLD przecie偶 powiedzieli: nie wolno g艂osowa膰 w tej sprawie, dlatego zastanawiam si臋, czy nie mieli艣my kolejnego wydania Sejmu Niemego. I dzisiaj, gdy patrzy艂em, jak panowie Cimoszewicz i Miller podpisywali ten traktat, i gdy podpisali, to nawet nikt im nie pogratulowa艂, nikt do nich nie podszed艂 i musieli sami sobie poda膰 r臋ce, jak gdyby wzmacniaj膮c si臋 nawzajem w przekonaniu, 偶e dobrze zrobili to, co zrobili. Przecie偶 kiedy przyjrzymy si臋 temu traktatowi, gdy zanalizujemy ka偶dy jego fragment (wiem, 偶e zajmuje on 6 tysi臋cy stron), to wydaje si臋, 偶e jego analiza jest ponad ludzkie si艂y. Jednak tak膮 analiz臋 si臋 robi bardzo wyra藕nie. Wynika z niej, 偶e poszczeg贸lne punkty s膮 fundamentalnie sprzeczne z polsk膮 Konstytucj膮. To wi臋c nie tylko jest tak, 偶e traktat zosta艂 藕le wynegocjowany i jego poszczeg贸lne zapisy b臋d膮 mia艂y z艂e konsekwencje gospodarcze, polityczne, spo艂eczne, ale, 偶e jest wr臋cz sprzeczny z Konstytucj膮. Powiedzmy o fundamentalnej zasadzie traktatu: prawo unijne jest ponad prawem krajowym, ba, wi臋cej - jest ponad prawem konstytucyjnym, bo przecie偶 w Konstytucji Rzeczpospolitej czytamy, 偶e to ona jest najwy偶szym prawem Rzeczpospolitej Polskiej. Od momentu podpisania Traktatu Akcesyjnego, a nie daj Bo偶e od momentu jego ratyfikacji (mam nadziej臋, 偶e co艣 takiego si臋 nie zdarzy) - wtedy ju偶 nie Konstytucja b臋dzie najwy偶szym prawem, wtedy b臋dzie prawo unijne, kt贸rego tak naprawd臋 nie znamy. Prawo unijne "nawarstwia艂o" si臋 od 1954 r. i ma wiele r贸偶nych niuans贸w, kt贸rych zupe艂nie nie znamy. Kto z Polak贸w zna, na przyk艂ad, Kart臋 Praw Podstawowych obj臋t膮 traktatem w 2000 r. z Nicei? To nast臋pny element sprzeczny z polsk膮 Konstytucj膮. Karta Praw Podstawowych w art. 13 stwierdza, 偶e nikt nie mo偶e mie膰 mniejszych praw, mie膰 mniejszych mo偶liwo艣ci z racji swojej orientacji seksualnej. Skonfrontujemy ten zapis z nasz膮 Konstytucj膮. M贸wi ona, 偶e rodzina i ma艂偶e艅stwo to jest zwi膮zek kobiety i m臋偶czyzny, i 偶e pa艅stwo otacza opiek膮 rodzicielstwo i macierzy艅stwo. W my艣l prawa unijnego osoby o szczeg贸lnej orientacji seksualnej b臋d膮 mog艂y kwestionowa膰 ten zapis, dlatego 偶e on jest niezgodny z Kart膮 Praw Podstawowych. Przyjrzyjmy si臋 na przyk艂ad rozstrzygni臋ciom Traktatu Akcesyjnego, kt贸ry uprzywilejowuje tych cudzoziemc贸w, kt贸rzy maj膮c dzier偶aw臋 od 3 albo 7 lat na terenie Polski mog膮 j膮 teraz naby膰 na w艂asno艣膰. To jest prawo, kt贸re ma dzia艂a膰 wstecz retroaktywnie i jest sprzeczne z polsk膮 Konstytucj膮, w my艣l kt贸rej dzia艂anie prawa wstecz jest zakazane. Pozwol臋 sobie zacytowa膰 jeszcze jeden artyku艂 traktatu akcesyjnego, bo jest on szczeg贸lnie istotny. Ot贸偶 w art. 23 stwierdza si臋, 偶e pa艅stwa cz艂onkowskie b臋d膮 mog艂y od dnia 16 kwietnia, to jest od podpisania traktatu, do momentu wej艣cia Polski do UE, czyli co najmniej przez rok, dokonywa膰 dowolnych zmian w zapisach dotycz膮cych polityki rolnej, o ile tylko one si臋 dokonaj膮 za zgod膮 ca艂ej Wsp贸lnoty, ca艂ej UE. Ale Polska nie b臋dzie si臋 musia艂a na to zgadza膰 ani sama nie b臋dzie mog艂a dokonywa膰 偶adnych zmian. A 15 pa艅stw cz艂onkowskich b臋dzie mog艂o dokonywa膰 dowolne zmiany w traktacie podpisanym z Polsk膮. I wreszcie ostatni przyk艂ad. W dziale dotycz膮cym hutnictwa nakazuje si臋 Polsce zmniejszenie potencja艂u produkcyjnego o 10 procent, ale prosz臋 sobie wyobrazi膰, 偶e chodzi nie tylko o to, 偶eby艣my produkowali o 10 procent mniej stali. Jest nakaz, 偶eby艣my fizycznie zniszczyli wszystkie czynniki produkcyjne, czyli wszystkie maszyny, ale tak偶e dodatkowe urz膮dzenia zwi膮zane z t膮 produkcj膮. Nikt nie ma prawa korzysta膰 z ca艂ej tej infrastruktury, o kt贸r膮 trzeba pomniejszy膰 polski potencja艂 produkcyjny, 偶eby pomniejszy膰 polsk膮 produkcj臋 o 10 proc. No to o co chodzi? Czy naprawd臋, 偶eby zmaksymalizowa膰 polsk膮 produkcj臋, ulepszy膰 j膮, czy te偶 chodzi o to, 偶eby zlikwidowa膰, ograniczy膰 polsk膮 konkurencj臋? Gdy patrzymy na kwoty produkcyjne, jakie na艂o偶ono na polskie rolnictwo, to wida膰 wyra藕nie, 偶e chodzi o zlikwidowanie polskiej konkurencji. Ten traktat by艂 od pocz膮tku 藕le negocjowany, a w wydaniu pana Millera i pana Cimoszewicza by艂 traktatem, kt贸ry szed艂 od kompromitacji do kapitulacji. A sko艅czy艂o si臋 na tym, 偶e pr贸buje si臋 si臋gn膮膰 do kieszeni polskiego podatnika i znale藕膰 72 mld z艂, kt贸re b臋d膮 niezb臋dne, 偶eby zap艂aci膰 sk艂adk臋 do UE. I to nie jest m贸j s膮d, cz艂owieka, kt贸ry jest sceptyczny wobec Unii, ja tylko cytuj臋 s艂owa pana Bogus艂awa Grabowskiego, cz艂onka Rady Polityki Pieni臋偶nej, kt贸ry 4 dni temu w radiu publicznym powiedzia艂, 偶e potrzebne pieni膮dze pochodz膮ce z nowych podatk贸w b臋d膮 przeznaczone na sk艂adk臋 dla UE, bo nie ma sk膮d wzi膮膰 na sk艂adk臋 dla UE. Dlatego powtarzam: ten traktat powinni艣my w g艂osowaniu, w referendum
odrzuci膰, bo tylko odrzucenie tego traktatu otworzy przed Polakami drog臋 do
odbudowy w艂asnej gospodarki i w艂asnego pa艅stwa. Pod dyktando silniejszych
Moje odczucia s膮 dzisiaj, jako pos艂a Prawa i Sprawiedliwo艣ci, do艣膰 mieszane. Ale
w odr贸偶nieniu od wielu wypowiedzi nie przywi膮zywa艂bym ostatecznej wagi do tego
traktatu. Sam nale偶臋 do os贸b, kt贸re maj膮 wiele w膮tpliwo艣ci. Zazdroszcz臋 tym,
kt贸rzy nie maj膮 w膮tpliwo艣ci, albo zachwycaj膮 si臋 Uni膮 b膮d藕 te偶 neguj膮 j膮. My艣l臋,
偶e sprawa jest bardzo skomplikowana. Jest takie pi臋kne powiedzenie, 偶e prawda
jest c贸rk膮 czasu. Przysz艂o艣膰, niezale偶nie od werdyktu, jaki zapadnie w
referendum, na pewno zweryfikuje dzisiejsze g艂osy, pogl膮dy i z perspektywy lat
b臋dziemy mogli to wydarzenie oceni膰 w艂a艣ciwie. Jako ludzie wiary powinni艣my
jednak patrze膰 w przysz艂o艣膰 z pewn膮 ufno艣ci膮 i nadziej膮 i mie膰 przekonanie, 偶e
niezale偶nie od tego, jak wypadnie referendum, Opatrzno艣膰 Bo偶a nie wypu艣ci nas ze
swojej r臋ki, tak Narodu, jak i pa艅stwa. My艣l臋, 偶e w sprawie przysz艂o艣ci pa艅stwa
najwi臋ksze znaczenie b臋dzie mia艂a postawa nas samych. Duch Targowicy
Pan Longinus Podbipi臋ta powiedzia艂by: "S艂ucha膰 hadko". Dla mnie jest to przede wszystkim wznowienie ducha Targowicy, tego ducha, kt贸ry ju偶 raz doprowadzi艂 Polsk臋 do niebytu politycznego. Przypomina mi si臋 tutaj relacja, zreszt膮 chyba ju偶 w tej chwili znana szerszemu kr臋gowi, kt贸r膮 opowiada艂 Niemiec, pan Beddermann, 偶e kiedy by艂 dzieckiem, to w niemieckiej szkole uczono go, 偶e rozbiory polskie nast膮pi艂y na wniosek polskich przyw贸dc贸w i on jako niemieckie dziecko nie m贸g艂 w to uwierzy膰. A teraz, kiedy przyjecha艂 do Polski, w艂a艣nie zaczyna w to wierzy膰. Politycznie spraw臋 ujmuj膮c, gratulacje nale偶膮 si臋 w艂a艣nie Niemcom osi膮gaj膮cym swoje strategiczne cele z 1939 roku. Niekt贸rzy z nich, przynajmniej w pewnym zakresie, m贸wi膮 o tym wprost. M贸wi臋 tutaj o znanej wypowiedzi pana Gerharda Schroedera z 3 wrze艣nia 2000 r., kt贸ry do tzw. Zwi膮zku Wyp臋dzonych z Polski i Czechos艂owacji m贸wi艂, 偶eby zawierzyli jego metodzie, 偶e on da im wschodnie landy w taki spos贸b, 偶e ich tymczasowi administratorzy - Polacy, jeszcze b臋d膮 wdzi臋czni, 偶e zostali Europejczykami. Teraz okazuje si臋, 偶e dostaj膮 znacznie wi臋cej ni偶 wschodnie landy, czyli w艂a艣nie si臋gaj膮 po zamiary z 1939 r. Jest oczywi艣cie te偶 kontekst wewn臋trzny polegaj膮cy przede wszystkim na tym, jak traktowany jest Nar贸d Polski. Kiedy trwa艂y kosztowne przystosowania do r贸偶nych oczekiwa艅 Brukseli i innych stolic Unii Europejskiej, 偶eby to przerwa膰, pada艂y propozycje zorganizowania referendum, 偶eby zapyta膰 si臋 Narodu, czy chce tego. Wnioski w tej sprawie zosta艂y odrzucone przez rz膮dz膮c膮 wi臋kszo艣膰 sejmow膮, nie tylko zreszt膮 t臋 lewicow膮, przecie偶 ludzie i z tzw. prawicy g艂osowali przeciwko referendum uprzedzaj膮cemu. W tej chwili stawia si臋 Nar贸d w sytuacji, 偶e oto podpisano jaki艣 traktat mi臋dzynarodowy, kt贸ry nas ma zobowi膮zywa膰, dokonano mn贸stwa kosztownych dostosowa艅 i teraz si臋 dopiero pyta Nar贸d, czy 艂askawie si臋 Polacy zgadzaj膮. Dla mnie ten spos贸b traktowania Narodu jest szczeg贸lnie upokarzaj膮cy, ale ju偶 si臋 niczemu nie dziwi臋. Wszyscy Pa艅stwo ogl膮dali w ubieg艂ym tygodniu, jak przed wyjazdem do Aten minister Cimoszewicz z艂o偶y艂 informacj臋 rz膮du o traktacie akcesyjnym, ale Sejm postanowi艂 wi臋kszo艣ci膮 g艂os贸w, 偶e nie b臋dzie g艂osowa艂 nad jej przyj臋ciem. Mamy do czynienia z proceduralnie przedziwn膮 sytuacj膮, w艂a艣ciwie 艣mieszn膮. Oto panowie ju偶 wr贸cili z Aten, a my b臋dziemy w dniu jutrzejszym [w czwartek, 17 bm. - wyj. red.] g艂osowali wniosek o odrzucenie informacji rz膮du, kt贸ry z艂o偶y艂y dwie grupy poselskie m.in. moja [Porozumienie Polskie - wyj. red.]. Otwarta zosta艂a droga do tego, 偶eby w przysz艂o艣ci uruchomi膰 post臋powanie przed Trybuna艂em Stanu. Niestety, mamy do czynienia ze zorganizowanym zamachem na niepodleg艂o艣膰 Polski. To jest przest臋pstwo w rozumieniu polskiego kodeksu karnego, dokonane przez osoby stoj膮ce na czele pa艅stwa, kt贸re ponosz膮 odpowiedzialno艣膰 przed Trybuna艂em Stanu. G艂臋boko wierz臋, 偶e Polska b臋dzie 偶y艂a, a je偶eli Polska ma 偶y膰 jako wolny nar贸d, wolne pa艅stwo, to b臋dzie musia艂a ludzi, kt贸rzy takich przest臋pstw si臋 dopu艣cili, poci膮gn膮膰 do odpowiedzialno艣ci. Cho膰by po to, 偶eby by艂a w Narodzie 艣wiadomo艣膰, 偶e istnieje sprawiedliwo艣膰. Jestem przekonany o tym, 偶e ta ogromna ilo艣膰 dobra, przede wszystkim duchowego,
kt贸ra zosta艂a w Polsce zgromadzona przez ca艂e wieki pod p艂aszczem Matki Bo偶ej
naszej Kr贸lowej, nie by艂o gromadzone tak sobie ot, 偶eby zosta艂o zmarnowane.
Wtedy kiedy pu艂ki polskie przegrywaj膮 kolejne bitwy, wtedy - g艂臋boko wierz臋 -
przyjdzie taki moment, gdy prawdziwi wrogowie Polski stan膮 oko w oko z nasz膮
Hetmank膮. Zagwarantowa膰 prawo do 偶ycia
Dzisiejszy dzie艅 prze偶ywam z pewnym smutkiem. Prawie p贸艂tora roku naszej pracy, m贸wi臋 tutaj o obro艅cach 偶ycia dzieci pocz臋tych, nie przynios艂o efekt贸w, do kt贸rych d膮偶yli艣my. Pa艅stwo znaj膮 nasz postulat, bardzo jasny i stanowczo formu艂owany od pocz膮tku ubieg艂ego roku, 偶e do traktatu akcesyjnego powinien by膰 koniecznie do艂膮czony protok贸艂-aneks, kt贸ry by zapewnia艂 suwerenno艣膰 polskiego ustawodawstwa chroni膮cego 偶ycie cz艂owieka i ma艂偶e艅stwo jako zwi膮zek kobiety i m臋偶czyzny, a tak偶e prawa rodzic贸w do decydowania o wychowaniu swoich dzieci. Oczywi艣cie, walczyli艣my tak偶e o zastrze偶enie sobie przez Polsk臋 nieuczestniczenia we wsp贸艂finansowaniu zbrodni tzw. aborcji i edukacji seksualnej. Niestety, takiego protoko艂u-aneksu nasi polscy aktualni negocjatorzy nie osi膮gn臋li. Nie wiemy, ile by艂o i czy w og贸le by艂y jakie艣 powa偶ne rozmowy mi臋dzy polskimi negocjatorami i polskim rz膮dem a przedstawicielami Unii Europejskiej. Efekt jest znany wszystkim. Mamy tylko jednostronn膮 deklaracj臋 rz膮du, mamy przyj臋t膮 ostatni膮 uchwa艂臋 Sejmu, ale zar贸wno ta jednostronna deklaracja, jak i uchwa艂a Sejmu nie maj膮 praktycznie w 艣wietle prawa mi臋dzynarodowego 偶adnego znaczenia. Mia艂em wielokrotnie okazj臋 prezentowa膰 stanowisko obro艅c贸w 偶ycia, 偶e je偶eli nie
uzyskamy - w naszym rozumieniu minimalnego - zabezpieczenia fundamentalnych
spraw, to b臋dziemy g艂osowa膰 na "nie" w referendum dotycz膮cym ewentualnego
przyst膮pienia Polski do Unii Europejskiej. Napawa mnie to pewn膮 refleksj膮.
Dlaczego Irlandia mog艂a uzyska膰 taki protok贸艂? Dlaczego Malta mog艂a uzyska膰 taki
protok贸艂, a Polska, licz膮cy si臋 kraj, takiego protoko艂u nie uzyska艂a? My艣l臋, 偶e
jedn膮 z przyczyn, nie chc臋 m贸wi膰, 偶e decyduj膮c膮, by艂o to, kto prowadzi艂
negocjacje z Uni膮 w ko艅cowej fazie rozm贸w. Wiemy: rz膮d z艂o偶ony z SLD. My艣l臋, 偶e
mia艂o to du偶y wp艂yw na to, i偶 dzisiaj nie mamy zabezpieczenia na poziomie
mi臋dzynarodowym fundamentalnych praw. Tylko fakty
Oczekiwa艂em, 偶e panowie wypowiadaj膮cy si臋 b臋d膮 t臋 rzecz komentowali w 艣wietle
zapisu traktatu, bo tylko na tej podstawie mo偶na sformu艂owa膰 jak膮艣 rozumn膮
wypowied藕. Brakuje mi jednej rzeczy, stwierdzenia, 偶e nie tylko Dania, ale by艂y
r贸wnie偶 inne pa艅stwa w Europie, kt贸re w pierwszym podej艣ciu odrzuci艂y akcesj臋 na
warunkach, jakie im narzucono. Chcia艂bym jeszcze zada膰 pytanie euroentuzjastom - jak si臋 zachowaj膮, je偶eli
Konwent Europejski, kt贸ry konsultuje w tej chwili projekt Konstytucji
Europejskiej pod kierunkiem pana Giscarda d'Estaign, znanego mi臋dzynarodowego
masona, ustali, a Unia Europejska przeg艂osuje, 偶e b臋dzie struktur膮 federaln膮, a
wi臋c koniec z pa艅stwami narodowymi, w tym r贸wnie偶 koniec z pa艅stwem polskim? Co
w贸wczas? Chcia艂bym zwr贸ci膰 uwag臋 i rozszerzy膰 w膮tek w wypowiedzi pana pos艂a
艁opusza艅skiego. Kanclerz Schroeder nie m贸wi艂 tylko o landach wschodnich, ale
m贸wi艂 r贸wnie偶 o terenach naszych ziem zachodnich. To prowadzi do tego, 偶e
wnukowie poprzednik贸w odzyskaj膮 te tereny w艂a艣nie poprzez rozszerzenie Unii
Europejskiej. Rzeczywisto艣膰 jest inna
Jestem prostym cz艂owiekiem, nie chcia艂bym polemizowa膰 z panami profesorami,
szczeg贸lnie z panem prof. Kryczk膮, niemniej jednak moje serce podpowiada, 偶e
rzeczywisto艣膰 jest troch臋 inna. Pan profesor stwierdzi艂, 偶e globalizacja jest
procesem nieuniknionym. D艂ugo na ten temat nie b臋d臋 m贸wi艂, mam kilkadziesi膮t
ksi膮偶ek na temat masonerii i globalizacji, ale przytocz臋 jeden tytu艂 ksi膮偶ki b艂.
biskupa dr. J贸zefa Sebastiana Pelczara "Masoneria". Proponuj臋, aby pan profesor
przeczyta艂 t臋 ksi膮偶k臋, b臋dzie mia艂 odpowied藕 na temat globalizacji. Pan profesor
wspomnia艂, 偶e jeste艣my wt艂oczeni mi臋dzy gigant贸w, z perspektywy wiek贸w mamy si臋
uczy膰, je偶eli wejdziemy do Unii, mo偶emy si臋 uczy膰 偶y膰 w zgodzie z s膮siadami.
Mnie to troch臋 boli, poniewa偶 analizuj膮c to nie po profesorsku, stwierdzam, 偶e
niestety przez 1000 lat nasza historia m贸wi nam, 偶e nie byli艣my przyczyn膮 ataku
na 偶adnych s膮siad贸w. Wprost przeciwnie, przez 1000 lat Niemcy pr贸bowali zdoby膰
nas w艂贸czni膮, szabl膮, samolotem, czo艂giem i kto wie jeszcze czym. I trzeba
przyzna膰, 偶e Niemcy si臋 czego艣 nauczyli. Przez 1000 lat nie mogli nas zdoby膰,
zabijaj膮c, morduj膮c, wi臋c teraz po prostu mo偶e nas kupi膮, a przede wszystkim
kupi膮 naszych rz膮dz膮cych. Druga gruba kreska
Z ciekawo艣ci膮 wys艂ucha艂em ca艂ego wachlarza wypowiedzi na temat podpisania traktatu akcesyjnego. S艂uchaj膮c g艂osu pana prof. Kryczki, w pewnym momencie odnios艂em wra偶enie, 偶e prze艂膮czy艂em si臋 z Radia Maryja na program telewizyjny, bo tam by艂o powt贸rzenie argumentacji, kt贸ra polega na wysuwaniu hase艂, a zaniedbywaniu fakt贸w, rzeczywisto艣ci. Jak mo偶na si臋 nie ba膰 o przysz艂o艣膰 katolicyzmu i wiary w Polsce, je偶eli zwr贸ci si臋 uwag臋 na ca艂y okres demoralizacji, kt贸ry przez te 14 lat si臋 rozwija, kt贸ry doprowadzi艂 do takich rzeczy, jakie dawniej by艂yby absolutnie nie do zaakceptowania, a dzisiaj jako艣 wszyscy si臋 godz膮 na nie. Niedawno nawet s艂ysza艂em wypowied藕 pewnej pani socjolog, kt贸ra nazwa艂a ma艂偶e艅stwami stereotypowymi normalne ma艂偶e艅stwa i kt贸ra marzy o tym, 偶eby Polska wreszcie wesz艂a w orbit臋 cywilizacji, w kt贸rej dopuszczalne s膮 r贸偶norakie ma艂偶e艅stwa. Zawsze te偶 powtarza si臋 zarzut, 偶e ci, kt贸rzy nie chc膮 integracji Polski z Uni膮 Europejsk膮, doznaj膮 jakich艣 parali偶uj膮cych l臋k贸w. Jakby艣my si臋 naprawd臋 bali. Przecie偶 dostrzeganie zagro偶e艅 nie oznacza, 偶e si臋 tego boimy. Trzeba identyfikowa膰 zagro偶enia po to, 偶eby im stawi膰 czo艂o. Uwa偶am, 偶e jest wr臋cz odwrotnie, 偶e to ci, kt贸rzy s膮 za integracj膮, maj膮 l臋ki i boj膮 si臋, 偶e Polska sama sobie nie da rady, 偶e Polska nagle zostanie odci臋ta od wsp贸艂pracy, co jest w og贸le nonsensem, to jest niemo偶liwe. Na to sobie nawet nie mog膮 pozwoli膰 te kraje, kt贸re bardzo s膮 zwi膮zane ekonomicznie z Polsk膮, bo to kosztowa艂oby o wiele wi臋cej. Zadziwi艂a mnie te偶 wypowied藕 pana pos艂a z Platformy Obywatelskiej, kt贸ry wbrew
apelom Episkopatu, aby nie przywo艂ywa膰 w argumentacji w tym temacie
jakichkolwiek s艂贸w Ojca 艢wi臋tego, powo艂uje si臋 w艂a艣nie na s艂owa Papie偶a, co ze
strony Platformy Obywatelskiej jest dosy膰 dziwne, patrz膮c na przekr贸j tej
partii. Z kolei pan pose艂 Cyma艅ski z PiS-u tak beztrosko w pewnym momencie
stwierdza: "No c贸偶, przysz艂o艣膰 zweryfikuje, kto mia艂 racj臋".
Na mi艂o艣膰 Bosk膮,
ten eksperyment jest naprawd臋 niebezpieczny, nie mo偶na powiedzie膰, 偶e przysz艂o艣膰
zweryfikuje. Tak jakby艣my mieli czerpa膰 jak膮艣 przyjemno艣膰 z tej gorzkiej
satysfakcji, 偶e mieli艣my racj臋. A p贸藕niej wszyscy o nas b臋d膮 m贸wi膰: "Polak m膮dry
po szkodzie". Nie mo偶e tak by膰, 偶e przysz艂o艣膰 ma weryfikowa膰. Musimy wykaza膰 si臋
dostateczn膮 wyobra藕ni膮, 偶eby przewidzie膰 skutki i zapobiec im. Z艂a interpretacja
Chc臋 powiedzie膰 przede wszystkim, 偶e najwy偶szy autorytet Ojca 艢wi臋tego jest 藕le
interpretowany. Wyjmuje si臋 niekt贸re s艂owa. Przytocz臋 zdarzenie, kiedy jeszcze
pan Buzek by艂 premierem. By艂 on parokrotnie u Papie偶a. Raz wr贸ci艂, po paru
godzinach stan膮艂 przed kamerami i m贸wi: Ojciec 艢wi臋ty popiera wej艣cie do Unii.
Za p贸艂 godziny s艂ucham Radia Watyka艅skiego i wspominaj膮, 偶e dosz艂o do rozmowy na
ten temat, a Ojciec 艢wi臋ty bardzo podkre艣la艂, 偶e Polska powinna wynegocjowa膰
dobre warunki dla swojego kraju, swojej Ojczyzny. Parokrotnie to podkre艣la艂.
Tego ju偶 Buzek w telewizji nie powiedzia艂. M贸wi臋 to dlatego, 偶e ca艂y czas, przez
wiele lat w ten spos贸b si臋 interpretuje wypowiedzi Ojca 艢wi臋tego. Pewnie cz臋sto
wyrywa si臋 z kontekstu wypowiedzi niekt贸rych biskup贸w. Chc臋 powiedzie膰, 偶eby
g艂os贸w takich hierarch贸w jak arcybiskup 呕yci艅ski czy bp Pieronek nie bra膰
powa偶nie, gdy偶 na tym stanowisku s膮 i tacy Polacy, i tacy, i nie s膮 to rzeczy
miarodajne dla ca艂ego spo艂ecze艅stwa. Id藕my na referendum
Przykro mi bardzo, 偶e musia艂em wys艂ucha膰 profesora KUL-u, kt贸ry ca艂膮 swoj膮
wypowied藕 sprowadzi艂 do tego, 偶e globalizacja jest pi臋kna, tak jakby nie czyta艂
w Biblii o wie偶y Babel. Ci膮gle m贸wi艂 o jakich艣 l臋kach i obawach, przypisywa艂
tym, kt贸rzy s膮 przeciwnikami Unii Europejskiej, mn贸stwo brzydkich rzeczy,
nieznajomo艣膰 sprawy. Wydaje mi si臋, 偶e je偶eli chodzi o l臋ki i obawy, to Polakom
mo偶na najmniej zarzuca膰, je偶eli si臋 nie ma z艂ej woli. Mam ju偶 sze艣膰dziesi膮t par臋
lat, pami臋tam wkroczenie wojsk sowieckich do Polski, wojsk niemieckich,
pami臋tam, 偶e Niemcy przegra艂y wojn臋, a Zwi膮zek Sowiecki przegra艂 pok贸j. To
dzi臋ki Polsce, dzi臋ki nam. Naprawd臋 nie mamy si臋 czego obawia膰. Je偶eli si臋 kto艣
ma kogo艣 obawia膰, to imperium z艂a - dobra, kt贸re mo偶e wyj艣膰 z Polski. Mia艂em
kiedy艣 marzenie, 偶eby Zwi膮zek Sowiecki si臋 rozwali艂, teraz mam takie same
marzenia o Unii Europejskiej. Wola艂bym tam nie wchodzi膰, jeszcze raz nie ponosi膰
tych koszt贸w, wi臋c b臋d臋 g艂osowa艂 przeciwko wej艣ciu do Unii. Podkre艣lenia w tek艣cie pochodz膮 od Redakcji Naszej
Witryny Komentarz wst臋pny Ma艂gorzaty Goss, Nasz Dziennik, 2003-04-22 |