nasza witryna ODCHUDZANIE UNIJNEGO MONSTRUM
Mi艂osz Ramilek, polskiejutro


 
Od dawna m贸wi si臋 o konieczno艣ci reformy obowi膮zuj膮cego w UE prawa.
Nie chodzi bynajmniej o to, 偶e instytucja taka jak Unia, mo偶e oby膰 si臋 bez w艂asnego katalogu praw. Tylko o to, 偶e a偶 ponad jedn膮 trzeci膮 stworzonych po艣piesznie przepis贸w decydenci UE uznaj膮 po prostu za ... zb臋dn膮.

Komisja Europejska ustami swego przewodnicz膮cego, Romano Prodi zadeklarowa艂a znacznie zmniejszenie zbioru praw unijnych, licz膮cego obecnie, bagatela, prawie 100 tysi臋cy stron. Zabieg ten ma na celu uproszczenie legislacji, zredukowanie koszt贸w prowadzenia dzia艂alno艣ci gospodarczej oraz (co chyba, mimo wszystko, jeste艣my sk艂onni nawet poprze膰) - uczynienia Unii bardziej zrozumia艂膮 dla swych obywateli. I nie b臋dzie to wcale zwi膮zane z jak膮kolwiek zmian膮 tre艣ci, czyli katalogu praw, jak mo偶na by w pierwszej chwili domniemywa膰. Po prostu do 2006 roku wyrzuci si臋 35 tysi臋cy stron, a tre艣膰 pozostanie ta sama. Niemo偶liwe?

Dlaczego, przecie偶 biurokracja unijna osi膮gn臋艂a najwy偶szy poziom "rozwoju" w historii ludzko艣ci, liczony oczywi艣cie liczb膮 obowi膮zuj膮cych przepis贸w, w wi臋kszo艣ci i tak w og贸le nieznanych obywatelom. Konkretnie - to w Unii zorientowano si臋 niedawno, 偶e cz臋艣膰 "acquis communautaire" (czyli ca艂o艣ci dorobku prawnego UE), b臋d膮cego zreszt膮 prawem wy偶szego rz臋du od prawa krajowego pa艅stw cz艂onkowskich, jest ju偶 nieaktualna ze wzgl臋du na up艂yw czasu. Znaleziono a偶 450 takich akt贸w prawnych, 艂膮cznie zajmuj膮cych 1000 stron. Ale jeszcze zabawniejszy jest fakt, 偶e pozosta艂e 34 tysi膮ce stron (w zamy艣le - do wyrzucenia) to efekt rozwlek艂o艣ci sformu艂owa艅, "barokowego" j臋zyka czyli, jak to si臋 w Polsce okre艣la, "lania wody". Tak wi臋c w miejsce tej obecnej, radosnej tw贸rczo艣ci urz臋dnik贸w europejskich, trzeba b臋dzie napisa膰 paragrafy od nowa, w skr贸conych wersjach. Zamierzenie szczytne i zupe艂nie s艂uszne, tylko czy si臋 uda, zw艂aszcza, 偶e mog膮 je wykonywa膰 ci sami urz臋dnicy, co poprzednio.

Jednak przy za艂o偶eniu, 偶e to si臋 powiedzie - niew膮tpliwie obywatele si臋 uciesz膮, i偶 gmatwanina przepis贸w, z kt贸rymi czasem trzeba si臋 zmierzy膰, jest nieco mniejsza. Ale za to g艂臋bokim smutkiem okryj膮 si臋 europejskie kancelarie prawne i firmy specjalizuj膮ce si臋 w konsultingu, kt贸re to do tej pory na takim stanie rzeczy zbija艂y grube pieni膮dze. I podobno w tym kontek艣cie wi膮za艂y spore nadzieje z przyj臋ciem w poczet cz艂onk贸w Unii tak du偶ego kraju jak Polska. Tyle by艂oby przecie偶 nowych zlece艅.... Do tego opinii, porad, wyja艣nie艅, czyli jednym s艂owem - "pracy".

Ale na razie to tylko plany Komisji Europejskiej, jak sytuacja rozwinie si臋 w praktyce, jeszcze zobaczymy. Cz臋sto spotykanym argumentem zwolennik贸w wst膮pienia Polski do Unii, jest wizja uporz膮dkowania systemu prawnego w naszym kraju, kt贸rego faktycznie stan jest tragiczny i kt贸ry bardzo doskwiera obywatelom. Jednak z powy偶szego mo偶e wynika膰, i偶 te nadzieje s膮 p艂onne.
A jeszcze wi臋ksze, ni偶 dotychczas: ba艂agan prawny, biurokracj臋 i zawi艂o艣膰 prawa ci臋偶ko sobie wyobrazi膰, ale chyba trzeba b臋dzie ruszy膰 nieco g艂ow膮 i popracowa膰 nad wyobra藕ni膮, bo jest to jednak prawdopodobne. Bo nawet po udanej kuracji odchudzaj膮cej "acquis communautaire to b臋dzie kodeks licz膮cy ponad sze艣膰dziesi膮t tysi臋cy stron!

Mi艂ej lektury takiego tomiku. Zadanie na lata, a gdzie zmiany i uzupe艂nienia, aktualizowane i wprowadzane na bie偶膮co?

Podkre艣lenia w tek艣cie pochodz膮 od Redakcji Naszej Witryny

Mi艂osz Ramilek, polskiejutro.com, 2003-04-06

powrot