nasza witryna AGITATOR POWSZECHNY
W艂odzimierz Ka艂u偶a


 
Im bli偶ej referendum w sprawie przyst膮pienia Polski do Unii Europejskiej, tym wi臋kszy niepok贸j w kr臋gach, usi艂uj膮cych nas tam wprowadzi膰 za wszelk膮 cen臋. Zwolennicy akcesji chwytaj膮 si臋 wszelkich sposob贸w i - jak si臋 okazuje - wszelkich os贸b, nawet duchownych, powo艂anych przecie偶 do budowy Kr贸lestwa Bo偶ego, kt贸re nie jest z tego 艣wiata. A ju偶 z pewno艣ci膮 jego element贸w nie odnajdziemy w tej偶e Unii, zdechrystianizowanej i prowadzonej na manowce.

Ka偶dy g艂os kap艂ana, zwodz膮cy wiernych i wykorzystuj膮cy argumenty religijne w unijnej propagandzie boli i smuci. Mieli艣my ju偶 wypowied藕 biskupa Tadeusza Pieronka, 偶e musimy i艣膰 do Unii, nawet, gdyby siedzia艂 w niej sam diabe艂. Teraz za艣 do tej kampanii w艂膮czy艂 si臋 zas艂u偶ony sk膮din膮d ks. Mieczys艂aw Mali艅ski:

Gdy ju偶 wszystko i wszystkich oplujemy, sponiewieramy, zmieszamy z b艂otem, zadepczemy. Gdy ju偶 ka偶da 艣wi臋to艣膰 zostanie przez nas wykpiona, wy艣miana, zbezczeszczona, splugawiona.
Gdy ju偶 wyka偶emy, 偶e mi艂o艣膰 jest tylko seksem, 偶e bezinteresowno艣膰 jest interesem, prawdom贸wno艣膰 - zak艂amaniem, sprawiedliwo艣膰 - zemst膮. Gdy ju偶 z ca艂膮 satysfakcj膮 udowodnimy, 偶e wszyscy s膮 z艂odziejami, oszustami, szubrawcami. Gdy ju偶 odbr膮zowimy wszystkie autorytety, bo odkryjemy, 偶e m臋drcy nie byli tacy m膮drzy, wielcy politycy pope艂niali b艂臋dy, wielcy 艣wi臋ci bywali ma艂ostkowi. Wtedy nawet ju偶 nie b臋dzie Tego, kt贸ryby powiedzia艂: "Kto z was jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamie艅".
Ks. M.M. [Mieczys艂aw Mali艅ski] ("Tygodnik Powszechny" nr 12 (2802), 23 marca 2003), http://www.tygodnik.com.pl/numer/tp/mm.html

M膮dro艣膰 klasy robotniczej, m膮dro艣膰 klasy politycznej...

S艂owa ks. Mieczys艂awa Mali艅skiego s膮 z pozoru m膮dre i pe艂ne troski, ale to niestety tylko pozory. Trudno bowiem oddzieli膰 s艂owa od osoby, kt贸ra je wypowiada, jak te偶 od czasu oraz okoliczno艣ci, w kt贸rych s艂owa s膮 wypowiadane.

Je艣li wi臋c we藕miemy pod uwag臋 i ostatnie dzia艂ania ks. Mali艅skiego, oraz okoliczno艣ci im towarzysz膮ce, to w艂a艣nie wtedy wychodzi na to, 偶e pozornie pe艂ne troski i g艂臋bi s艂owa nie s膮 niczym innym, jak tylko 艂adniej ubran膮 propagand膮 prounijn膮. Uwzgl臋dniaj膮c aktywny udzia艂 ks. Mali艅skiego w akcji dezinformowania i og艂upiania Polak贸w (czego dowodem jest cho膰by jego wsp贸艂autorstwo w produkcji propagandowego gniota "102 powody, dla kt贸rych Polska powinna wst膮pi膰 do Unii Europejskiej"), nie spos贸b nie interpretowa膰 przytoczonej wy偶ej wypowiedzi w oderwaniu od tego w艂a艣nie kontekstu.

Je艣li bowiem ks. Mali艅ski w tej refleksji krytykuje tych, kt贸rzy pi臋tnuj膮 z艂o i zr贸wnuje ich dzia艂anie z opluwaniem, mieszaniem z b艂otem i zadeptywaniem, je艣li staje tu w obronie sztucznie, a nachalnie lansowanych od lat "autorytet贸w", je艣li sprzeciwia si臋 wykrywaniu i ujawnianiu przest臋pstw skierowanych przyk艂adowo przeciwko Polsce, a polegaj膮cych mi臋dzy innymi na z艂odziejskiej wyprzeda偶y naszego maj膮tku narodowego, je艣li w艂a艣nie to chce zasugerowa膰, to nie ma w tych s艂owach s艂uszno艣ci, a ich pozorna g艂臋bia jest jedynie 偶a艂osn膮 zas艂on膮, za kt贸r膮 samozwa艅cze autorytety nadal maj膮 swobodnie uzasadnia膰 Polakom rzekome zalety z rozkradania naszej Ojczyzny i z oddawania suwerenno艣ci narodowej i w艂adzy pa艅stwowej w brukselskie r臋ce.

O tym, 偶e w艂a艣nie taka interpretacja s艂贸w ks. Mali艅skiego jest wielce prawdopodobna, 艣wiadczy膰 mo偶e jego aktywny udzia艂 w naganianiu Polak贸w do UE, wyra偶aj膮cy si臋 mi臋dzy innymi w napisaniu wspomnianej ksi膮偶ki wesp贸艂 z innymi nawiedzonymi Uni膮 Europejsk膮, jak ks. Boniecki, czy te偶 Nowak-Jeziora艅ski, a tak偶e jacy艣 "rolnik, emerytka i bezrobotna". Za Stalina te偶 powstawa艂y takie broszury, a ich "autorami" byli: robotnik, praczka i szwaczka. Faktycznie za艣 powstawa艂y w ponurych pomieszczeniach komitet贸w partyjnych, rodzi艂y si臋 w chorych g艂owach permanentnych rewolucjonist贸w.
Kiedy艣 mia艂a to by膰 m膮dro艣膰 klasy robotniczej, dzi艣 jest ni膮 m膮dro艣膰 kasy politycznej. Obie s膮 za艣 skutkiem choroby umys艂u.

Autorytet z oddali, Nadkomisarz z bliska

Oddalanie si臋 od polsko艣ci tych os贸b wcale nie jest pewne, cho膰by z tego wzgl臋du, 偶e nikt nigdy nie dowi贸d艂 ich specjalnych zwi膮zk贸w z Polsk膮. Je偶eli kogo艣 szokuje takie stwierdzenie akurat w przypadku Nowaka-Jeziora艅skiego - "kuriera z Warszawy", to wystarczy przypomnie膰 do艣膰 skutecznie pomijany w polskoj臋zycznych mediach fakt, i偶 Nowak-Jeziora艅ski pracowa艂 podczas okupacji niemieckiej jako "Oberkommisar" w Komisarycznym Zarz膮dzie Zabezpieczonych Nieruchomo艣ci i myli艂by si臋 kto艣 przypuszczaj膮c, 偶e prac臋 t臋 podj膮艂 z polecenia AK (jak to usi艂uje obecnie przedstawia膰), poniewa偶 podj膮艂 j膮, zanim jeszcze zacz膮艂 wsp贸艂pracowa膰 z t膮 organizacj膮 (zob.: Kazimierz Zamorski, "Pod anten膮 Radia Wolna Europa - Nadkomisarz czy zarz膮dca domu?", Pozna艅 1995 - fragment zamieszczony jest pod adresem: http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_9.html).
A wystarczy艂oby kilka s艂贸w prawdy o sobie samym i nie by艂oby takich problem贸w. Ani z daleka, ani z bliska.

Plujcie, plujcie?

Wracaj膮c jednak do wypowiedzi ks. Mali艅skiego, warto jeszcze zwr贸ci膰 uwag臋 na jej zgodno艣膰 - a raczej na brak tej zgodno艣ci - z katolicyzmem. Ot贸偶 na zako艅czenie napisa艂 on "Wtedy nawet ju偶 nie b臋dzie Tego, kt贸ryby powiedzia艂: 'Kto z was jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamie艅'". Nie trzeba pyta膰 chrze艣cijanina, kto wypowiedzia艂 te s艂owa - jest ca艂kowicie jasne, i偶 s膮 to s艂owa Pana Jezusa. Jak膮偶 wi臋c wiar臋 szerzy w tych s艂owach ks. Mali艅ski, skoro uwa偶a, 偶e mo偶e nie by膰 Tego, kt贸ry Jest od wiek贸w i zawsze b臋dzie? Czy ks. Mali艅ski w swoim zaanga偶owaniu si臋 w sprawy ziemskie nie straci艂 perspektywy wieczno艣ci, u艣miercaj膮c Boga? Gdybym chcia艂 by膰 z艂o艣liwy, to zasugerowa艂bym, 偶e ks. Mali艅ski m贸wi膮c: "Gdy ju偶 wszystko i wszystkich oplujemy" pisa艂 z perspektywy w艂asnej, tak samo, jak w przypadku s艂贸w: "Gdy ju偶 ka偶da 艣wi臋to艣膰 zostanie przez nas wykpiona, wy艣miana, zbezczeszczona, splugawiona".

Swoj膮 drog膮 s艂owa te brzmi膮 jak wierne powt贸rzenie s艂贸w pewnego - pono膰 wielce wybitnego 呕yda, kt贸ry napisa艂: "W gorliwym d膮偶eniu do zmian, w pasji post臋pu, tak d艂ugo o艣mieszali艣my przes膮dy, a偶 utracili艣my nasz膮 zdolno艣膰 wiary" (Abraham Jeshua Heschel, "Pa艅ska jest ziemia. Wewn臋trzny 艣wiat 呕yda w Europie Wschodniej", Warszawa 1996, s. 92). R贸偶nica jest taka, 偶e Heschel napisa艂 o "przes膮dach", a ks. Mali艅ski o "艣wi臋to艣ciach", ale istota pozostaje taka sama. Je艣li wi臋c popatrze膰 na wypowied藕 ks. Mali艅skiego z tej w艂a艣nie strony, to mo偶na zastanawia膰 si臋, czy jego s艂owa "ju偶 nie b臋dzie Tego" - pad艂y na u偶ytek zak艂amanej propagandy, czy te偶 wyra偶aj膮 okre艣lon膮 nadziej臋, zgodn膮 w tym duchu z o艣mieszaniem "przes膮d贸w".

W艂odzimierz Ka艂u偶a, Nasza Witryna, 2003-04-07

powrot