nasza witryna Numer specjalny,
po艣wi臋cony referendum w sprawie akcesji do Unii Europejskiej
Prof. Maciej Giertych, OPOKA W KRAJU


 

Wst臋p

Stoimy w obliczu jednej z najwa偶niejszych decyzji dotycz膮cych przysz艂o艣ci Polski, jak膮 b臋dzie musia艂 Nar贸d podj膮膰 - decyzji, kt贸ra b臋dzie brzemienna w skutki na wiele pokole艅. Wej艣膰 czy nie wej艣膰 do Unii Europejskiej (UE)? Wielokrotnie w dziejach r贸偶ne wa偶ne decyzje nas dotycz膮ce by艂y podejmowane za nas przez si艂y nam obce (rozbiory, Kongres Wiede艅ski, Pakt Ribbentrop-Mo艂otow, Ja艂ta, RWPG) lub przez naszych przyw贸dc贸w bez pytania si臋 Narodu o zgod臋 (Chrzest Polski, Unia z Litw膮, Grunwald, Odsiecz Wiede艅ska, powstania - ostatnio wys艂anie wojsk do Iraku). Teraz mamy sytuacj臋 szczeg贸ln膮. W demokratycznym referendum b臋dziemy musieli wyrazi膰 zbiorow膮 wol臋 wej艣cia do UE lub pozostania poza ni膮. B臋dzie to decyzja nas wszystkich.

Je偶eli nie b臋dziemy zadowoleni z tego za czym zag艂osujemy, to b臋dzie tylko i wy艂膮cznie nasza wina i nikogo pr贸cz siebie wini膰 nie b臋dzie nam wolno. Szczeg贸lnie nie b臋d膮 mieli prawa do narzekania ci, co w g艂osowaniu nie wezm膮 udzia艂u. B臋dzie to decyzja o znaczeniu historycznym. A czy ma analogie historyczne?

Carl Beddermann, Niemiec, by艂y unijny doradca przedakcesyjny w Polsce, przemawiaj膮c w Radiu Maryja (19.X.02) powiedzia艂, 偶e w szko艂ach niemieckich ucz膮, i偶 pierwszy rozbi贸r Polski by艂 wynalazkiem Polak贸w, 偶e zaproponowali go Rosji i Prusom polscy magnaci. Beddermann nie chcia艂 w to wierzy膰, ale po przyjechaniu do Polski przekona艂 si臋, 偶e teraz te偶 mamy podobnych "magnat贸w".

Du偶o si臋 dzi艣 m贸wi o „informacji europejskiej”, ale czy naprawd臋 wiemy o co idzie gra? Wyja艣nijmy sobie kilka spraw na wst臋pie:

1) W przesz艂o艣ci Polska zawsze walczy艂a o niezale偶no艣膰 od obcych.

2) Prawo unijne jest nadrz臋dne w stosunku do praw kraj贸w cz艂onkowskich.

3) W UE decyzje zapadaj膮 „demokratycznie”, czyli decyduje wola wi臋kszo艣ci. Nasz g艂os b臋dzie si臋 liczy艂 proporcjonalnie do naszej liczebno艣ci. Innymi s艂owy, wi膮偶膮ce nas decyzje b臋d膮 zapada艂y g艂osami przedstawicieli wszystkich kraj贸w cz艂onkowskich. Od czasu przyj臋cia Traktatu Nicejskiego przez obecn膮 15-k臋 kraj贸w cz艂onkowskich, nie istnieje ju偶 prawo veta.

4) Gdy decyduje wi臋kszo艣膰, decyduje najsilniejszy, nie tylko dlatego, 偶e ma najwi臋cej g艂os贸w, ale tak偶e dlatego, 偶e z nim si臋 najbardziej wszyscy licz膮, gdy偶 jest w stanie wyprosi膰, wymusi膰 lub kupi膰 poparcie dla swoich interes贸w. Najsilniejszym cz艂onkiem UE s膮 Niemcy.

5) UE ewoluuje w kierunku jednego, og贸lnoeuropejskiego pa艅stwa o strukturze federalnej, z centraln膮 w艂adz膮 w Brukseli i samorz膮dow膮 w regionach o skali mniej wi臋cej odpowiadaj膮cej niemieckim landom, najch臋tniej euroregionach etnicznie i wyznaniowo mieszanych. Rola i uprawnienia pa艅stw narodowych i ich rz膮d贸w maj膮 male膰.

6) Republika Federalna Europy czy te偶 Stany Zjednoczone Europy maj膮 by膰 tylko krokiem na drodze to Stan贸w Zjednoczonych 艢wiata.

7) W UE nie ma i nie ma by膰 miejsca dla Boga, dla prawa naturalnego, ani dla etyki Ko艣cio艂a Katolickiego. O wszystkich sprawach ma decydowa膰 wola wi臋kszo艣ci, czyli g艂osowania.

8) Skoro zachwala si臋 mo偶liwo艣膰 wyjazdu m艂odych ludzi na Zach贸d, to znaczy, 偶e nie przewiduje si臋 dla nich pracy w Polsce, a wi臋c dalszy upadek naszej gospodarki.

9) Do UE pchaj膮 nas byli komuni艣ci (Kwa艣niewski, Miller, Oleksy) wraz ze swymi dysydentami z 1968 r. (Geremek, Michnik). S艂u偶alczy nawyk?

10) Wej艣cie do UE to decyzja ostateczna - odwrotu nie ma. Nie jest przewidziana 偶adna mo偶liwo艣膰 wyj艣cia z UE z w艂asnej woli Narodu. Niestety, odrzucenie wej艣cia do UE nie ma charakteru ostatecznego - referendum mo偶na powt贸rzy膰 i wej艣膰 do UE w terminie p贸藕niejszym (tak by艂o w przypadku Danii). Uk艂ad stowarzyszeniowy z 16.XII.91 mo偶na wypowiedzie膰 w jednostronnie i po 6 miesi膮cach jeste艣my wolni. Gdy wejdziemy do Unii, wyj艣膰 b臋dziemy mogli tylko za zgod膮 wszystkich stron - czyli w tej jedynej sprawie pozostanie veto ka偶dego z kraj贸w cz艂onkowskich (Rzeczpospolita 16.I.02).

Korzenie UE

Plany niemieckie

W roku 1871 Bismarck zjednoczy艂 pa艅stewka niemieckie w unii celnej, formalnie niepodleg艂e, ale faktycznie pod przyw贸dztwem Prus. Po 40 latach Niemcy, ju偶 jako zjednoczone pa艅stwo, wszcz臋艂y I wojn臋 艣wiatow膮. Jakie by艂y cele tej wojny? Sformu艂owa艂 je pruski kanclerz Bethmann Hollweg 9. wrze艣nia 1914 r., a wi臋c w trakcie bitwy nad Marn膮, gdy Niemcom wydawa艂o si臋, 偶e ju偶 wkraczaj膮 do Pary偶a i b臋d膮 dyktowa膰 warunki pokoju. Do cel贸w tych zaliczy艂, cytuj臋: "Zabezpieczenie Rzeszy Niemieckiej od zachodu i od wschodu na tak d艂ugo, jak tylko da si臋 pomy艣le膰. W tym celu Francja musi zosta膰 tak os艂abiona, by ju偶 nie mog艂a si臋 na nowo pod藕wign膮膰 jako wielkie mocarstwo, Rosja musi by膰, o ile mo偶no艣ci, odepchni臋ta od niemieckich granic i jej panowanie nad nierosyjskimi ludami wasalnymi musi zosta膰 z艂amane. [...] Nale偶y osi膮gn膮膰 ustanowienie 艣rodkowoeuropejskiego zwi膮zku gospodarczego drog膮 wsp贸lnych uk艂ad贸w celnych, obejmuj膮cych Francj臋, Belgi臋, Holandi臋, Dani臋, Austro-W臋gry, Polsk臋, oraz ewentualnie tak偶e W艂ochy, Szwecj臋 i Norwegi臋. Zwi膮zek ten, wprawdzie bez wsp贸lnej konstytucyjnej nadbudowy i przy zachowaniu zewn臋trznej r贸wno艣ci swoich cz艂onk贸w, ale faktycznie pod niemieckim kierownictwem, b臋dzie musia艂 utrwali膰 panowanie gospodarcze (wirtschafliche Vorherrschaft) Niemiec nad 艣rodkow膮 Europ膮". (Fritz Fischer 1959, "Deutsche Kriegesziele, Revolutionierung und Separatfrieden im Osten 1914-1918", Historische Zeitschrift, Monachium, 188; 249-310).

W rok potem, w 1915, wysz艂a w Berlinie ksi膮偶ka Friedricha Naumanna pt. "Mitteleuropa", kt贸ra jest szczeg贸艂owym rozpisaniem tego planu Bethmann Hollwega. Jest tam mowa o "艣rodkowo-europejskim bloku gospodarczym pod duchowym kierunkiem Niemiec". Obszar ten mia艂 by膰 zorganizowany przy wsp贸艂pracy Niemiec i Austro-W臋gier. Naumann ocenia, 偶e w ten spos贸b wejd膮 narody bloku w "drugi okres kapitalistyczny", "od kapitalizmu prywatnego do socjalizmu jako systemu zwi臋kszaj膮cego wsp贸lny dorobek wszystkich dla wszystkich". Innymi s艂owy, Mitteleuropa mia艂a przynie艣膰 korzy艣ci materialne za cen臋 niemieckiego panowania, za cen臋 poddania si臋 niemieckiej organizacji. Przecie偶 jest to program realizowany dzi艣 przez UE. Brak w nim tylko Anglii i Hiszpanii, kt贸re jako wielkie imperia kolonialne by艂y wtedy poza zasi臋giem mo偶liwo艣ci opanowania przez Niemcy. Naumann traktuje Bismarcka, kt贸ry zjednoczy艂 pa艅stewka niemieckie w 1871 roku pod przyw贸dztwem Prus, jako inicjatora idei jednoczenia Europy pod przyw贸dztwem Niemiec. Ca艂y ten obszar Hitler zjednoczy艂 w roku 1941, pod szyldem narodowego socjalizmu i bez granic (keine Grenze). Naumann, jako chadek, proponowa艂 jednak nie prusk膮, ale habsbursk膮 metod臋 panowania nad mniejszymi narodami, w tym nad Polsk膮.

Czy plany niemieckie tak bardzo si臋 zmieni艂y? Czy偶 nie d膮偶膮 do podporz膮dkowania sobie ca艂ej Europy przy pomocy wsp贸lnego wojska pod komend膮 niemieckich genera艂贸w, wsp贸lnej waluty regulowanej przez Bundesbank, wsp贸lnej gospodarki zdominowanej przez niemiecki przemys艂 i handel, wsp贸lnej polityki dyktowanej przez niemieckiego kanclerza, ale z tolerancj膮 wobec mniejszych narod贸w. UE jest oczywi艣cie bli偶sza propozycji Naumanna, ni偶 metodzie Hitlera.

Plany maso艅skie

Euroentuzja艣ci wielokrotnie odwo艂uj膮 si臋 do chadeckich korzeni UE, do jej rzekomych inicjator贸w: Alcide de Gaspariego, Roberta Schumana i Konrada Adenauera. Jest to nieporozumienie. To nie jest chadecki pomys艂. UE ma zupe艂nie inny rodow贸d. Niemiecki, ale te偶 i maso艅ski.

Mo偶e warto przypomnie膰, 偶e w dniach 28-30 VI 1917 roku, w siedzibie Grand Orientu w Pary偶u odby艂a si臋 wielka mi臋dzynarodowa konferencja z udzia艂em l贸偶 maso艅skich Francji, USA, W艂och, Belgii, Serbii i wielu innych kraj贸w, ale bez udzia艂u Anglii (Leon de Poncis, "Freemasonery and the Vatican". Wyd. Britons Publ. Co., London 1968, s. 61). Na wst臋pie tej konferencji podkre艣lano, 偶e nie b臋dzie tam miejsca na polityk臋, tylko na zagadnienia humanitarne, ale zaraz przyst膮piono do politycznego ustawiania powojennego 艣wiata. Przede wszystkim zajmowano si臋 konstytucj膮 Ligi Narod贸w. Ustalono, 偶e skoro Niemcom nie uda艂o si臋 zjednoczy膰 Europy, to trzeba powo艂a膰 Federacj臋 Stan贸w Zjednoczonych Europy, zgodnie z teori膮 Mazziniego: "偶ycie narodowe jest drog膮, a mi臋dzynarodowe celem". W tym duchu wezwano do rozbicia Austro-W臋gier (jako mocarstwa katolickiego) i oswobodzenia mniejszych narod贸w, w tym Polski i Czech. Warto zaznaczy膰, 偶e by艂o to ju偶 po deklaracji rosyjskiego Rz膮du Tymczasowego w Rosji (X. Gieorgija Lwowa) o zamiarze stworzenia niepodleg艂ej Polski z trzech zabor贸w. Rz膮d ten by艂 w du偶ym stopniu wolnomularski, a w kr臋gach tych s膮dzono, 偶e Polska jest krajem o aspiracjach lewicowych i liberalnych (co wi膮zano z obliczem naszych dziewi臋tnastowiecznych ruch贸w wolno艣ciowych). Tak pomy艣lana Polska mia艂a by膰 elementem liberalnej Europy. Na Konferencji Pokojowej w Pary偶u Liga Narod贸w nie uzyska艂a takich kompetencji, o jakich marzy艂y lo偶e francuskie, g艂贸wnie z powodu oporu Anglii.

Liga Narod贸w to by艂 pomys艂 francuskiego Grand Orientu. Dmowski przeciwny by艂 jej powo艂aniu do 偶ycia. Na konferencji pokojowej w Pary偶u z ramienia delegacji polskiej osobi艣cie zasiada艂 w komisji do spraw Ligi Narod贸w. O ile w innych komisjach stale delegacja polska 艣ciera膰 si臋 musia艂a z polityk膮 angielsk膮, a opiera艂a o Francuz贸w, o tyle na terenie tej komisji Dmowski w艂a艣nie z Anglikami najbli偶ej wsp贸艂pracowa艂. Przewodnicz膮cy komisji, Francuz Leona Bourgeois, mason, pragn膮艂 jak najszerszych kompetencji dla Ligi. Anglicy chcieli je jak najbardziej ograniczy膰 i takie samo by艂o stanowisko Dmowskiego (Pisma t. 6 str. 151-152).

P贸藕niej, gdy Liga ju偶 funkcjonowa艂a, ob贸z narodowy zwalcza艂 j膮 jako czynnik ingeruj膮cy w nasz膮 polityk臋, jako czynnik ograniczaj膮cy nasz膮 suwerenno艣膰. Na mocy ustale艅 wersalskich do Ligi Narod贸w odwo艂ywa艂y si臋 ze skargami mniejszo艣ci narodowe. Dmowskiego cieszy艂 fakt utraty przez Lig臋 autorytetu jako czynnika sprawuj膮cego kuratel臋 nad mniejszymi pa艅stwami. Uwa偶a艂, 偶e otwiera to widoki wi臋kszej samodzielno艣ci dla tych pa艅stw ("Przewr贸t" , Pisma t.8. str. 154-155).

Innym elementem budowania struktur ponadnarodowych by艂 pomys艂 Paneuropy opublikowany w 1924 r. przez masona Richarda Nikolasa Coudenhove-Kalergiego (1894-1972), ("Das Pan-Europa Programm" i nieco p贸藕niejsza "Die europ盲ische Nation"). Powsta艂a tzw. Unia Paneuropejska finansowana przez Maksa Warburga. W Warszawie, w powo艂anym w 1927 roku polskim Komitecie Organizacyjnym tej Unii zasiadali: Aleksander Lednicki, przewodnicz膮cy, J贸zef Buzek, Hipolit Gliwic, Witold Kamieniecki, Stanis艂aw Posner, hr. W. Rostworowski, p艂k Walery S艂awek, dr Mieczys艂aw Szawlewski i J贸zef Targowski (Jerzy Chodorowski, "Osoba ludzka w doktrynie i praktyce europejskich struktur gospodarczych" Wyd. Inst. Zachodniego, Pozna艅 1990, str. 112). Dzisiaj wiemy, 偶e z tej 9-osobowej listy a偶 7 nale偶a艂o do masonerii. O uczestniczeniu Polski w Unii Paneuropejskiej zadecydowa艂 rz膮d pomajowy, z kt贸rym narodowcy byli stale w konflikcie.

Z Unii Paneuropejskiej i nieboszczki Ligi Narod贸w z czasem wy艂oni艂 si臋 pomys艂 obecnej Unii Europejskiej. 艁膮cznikiem by艂 tu mason Jean Monnet (1888-1979), zausznik Schumana, pracownik Ligi Narod贸w i inicjator Komitetu Akcji na Rzecz Stan贸w Zjednoczonych Europy. Wt贸rowa艂 mu J贸zef Hieronim Retinger (1888-1960), agent wszelkich mo偶liwych wywiad贸w, sekretarz Komitetu Koordynacji Mi臋dzynarodowych Ruch贸w na Rzecz Zjednoczenia Europy i inicjator tajnych spotka艅 faktycznego zakulisowego rz膮du 艣wiatowego, czyli Klubu Bilderberg (dzi艣 do niego zapraszany jest Andrzej Olechowski). Retinger dzia艂a艂 z ramienia Winstona Churchilla (masona), kt贸ry ju偶 w 1942 r. m贸wi艂 o Stanach Zjednoczonych Europy, a 19.IX.1946 przemawiaj膮c w Zurychu rekomendowa艂 dla nich kantonaln膮 struktur臋, jak w Szwajcarii (The Wall Street Journal 25.III.98).

Jak podaje R.C. Aldrich (Diplomacy and State-craft marzec 1997): "Jedn膮 z najciekawszych tajnych operacji ameryka艅skich w Europie po wojnie by艂o finansowanie ruchu europejskiego ... dyskretne wprowadzenie 3 mln USD mi臋dzy 1949 i 1960 rokiem mia艂o znaczenie decyduj膮ce dla uruchomiania Planu Schumana, Europejskiej Wsp贸lnoty Obronnej i Zgromadzenia Europejskiego ... Ta ameryka艅ska tajna wp艂ata nigdy nie stanowi艂a mniej ni偶 50% bud偶etu ruchu europejskiego. Po 1952 co najmniej dwie trzecie ... Kana艂em by艂 Ameryka艅ski Komitet na Rzecz Zjednoczonej Europy (ACUE), kt贸ry w 1949 i 1950 chroni艂 ten Ruch przed upad艂o艣ci膮 ... Ta ma艂a grupka sta艂a u 藕r贸de艂 trzech elitarnych organizacji, kt贸re wy艂oni艂y si臋 w latach pi臋膰dziesi膮tych: Ruchu Europejskiego, Grupy Bilderberg i Komitetu Akcji Jean'a Monneta" (za La lettre d'information Pierre de Villemarest, 13.II.03). W latach 1945-53 prezydentem USA by艂 znany mason Harry Truman. Amerykanie traktuj膮 UE jako etap do Stan贸w Zjednoczonych 艢wiata.

To ten rodow贸d, a nie chadecki, odpowiedzialny jest za obecny kszta艂t ideowy Unii Europejskiej.

Miejsce dla religii

W UE miejsce dla religii pozostawione jest jedynie jako indywidualne prawo do przekona艅 religijnych, w jednym szeregu z pogl膮dami politycznymi i orientacj膮 seksualn膮 (np. w Raporcie dla Konwentu Europejskiego Grupy Roboczej XI - Spo艂eczna Europa jest wzmianka o "nie-dyskryminacji z tytu艂u religijnej i seksualnej orientacji" - jest to jedyne odniesienie do religii w tym dokumencie). Parlament Europejski uchwala poparcie dla aborcji, dla zwi膮zk贸w homoseksualnych, a nawet pot臋pia organizacje religijne, kt贸re wykluczaj膮 kobiety z religijnej hierarchii (12.III.02). Miejsca instytucjonalnego dla Ko艣cio艂a tam nie ma i nie b臋dzie. Nie ma tam te偶 miejsca dla tradycyjnej, katolickiej i narodowej Polski. To germanofile i sympatycy masonerii pr贸buj膮 nas na si艂臋 do tego euro-ko艂chozu wprowadzi膰. Tam b臋dziemy wsp贸艂finansowa膰 zabijanie nienarodzonych, promocj臋 antykoncepcji i sterylizacji w krajach biednych w ramach tzw. "pomocy" dla Funduszu Ludno艣ciowego ONZ (UNFPA) - jak czyni to dzisiaj m.in. katolicka Irlandia, bo tak zadecydowa艂y w艂adze UE. Zwi臋kszono to finansowanie, gdy w 2001 r. decyzj膮 Busha USA go zaprzesta艂y. W kilku kolejnych rezolucjach parlament UE wzywa do legalizacji aborcji, akceptacji "ma艂偶e艅stw" homoseksualnych i zapewne nied艂ugo te偶 eutanazji, skoro zosta艂a zalegalizowana w kilku krajach UE i pozwolono im na to.

W UE wszystko rozwa偶ane jest w relacjach poziomych, mi臋dzyludzkich, szuka si臋 rozwi膮za艅 najwygodniejszych (prawa cz艂owieka, tolerancja, dobrobyt). Nie ma odniesie艅 do innych racji ni偶 wola demokratycznej wi臋kszo艣ci. Relacji pionowych, czyli B贸g-cz艂owiek, nie ma. Prawo Bo偶e, prawo naturalne, Dekalog, nie istniej膮. My musimy szuka膰 innych sposob贸w na ratowanie naszej to偶samo艣ci. Musimy te偶 da膰 przyk艂ad Europie, jak o swoj膮 suwerenno艣膰 i swoje zasady moralne trzeba walczy膰. Nie pierwszy raz w dziejach przysz艂o Polsce ratowa膰 Europ臋 przed pr贸b膮 jej zniewolenia, 偶e wspomn臋 chocia偶by Legnic臋, Wiede艅, Cud na Wis艂膮 czy Wrzesie艅.

W naszym polskim rozumieniu Ko艣ci贸艂 Katolicki i jego etyka maj膮 mie膰 miejsce w 偶yciu publicznym. Utrwali艂a si臋 u nas zasada, 偶e Ko艣ci贸艂 ma nie tylko prawo, ale i obowi膮zek napomina膰 w艂adc贸w, gdy dzia艂aj膮 niezgodnie z etyk膮 - zar贸wno w 偶yciu prywatnym, jak i pa艅stwowym. Tego si臋 od Ko艣cio艂a spodziewamy i tych dostojnik贸w Ko艣cio艂a traktujemy jako wielkich, kt贸rzy maj膮 odwag臋 ruga膰 w艂adz臋 ze s艂usznych powod贸w. Natomiast wszelkie ingerencje w艂adzy cywilnej w 偶ycie Ko艣cio艂a odbieramy jako nadu偶ycie, jako gwa艂t na tradycj膮 u艣wi臋conych prawach Ko艣cio艂a. Tak u nas jest co najmniej od konfliktu Boles艂awa 艢mia艂ego ze 艣w. Stanis艂awem. Kr贸l straci艂 koron臋 nie dlatego, 偶e go kto艣 pokona艂, ale dlatego, 偶e podni贸s艂szy r臋k臋 na biskupa, straci艂 moralne prawo do rz膮dzenia. Od tego czasu przed ka偶d膮 koronacj膮 przysz艂y kr贸l odbywa艂 procesj臋 ze 艣wiecami z Wawelu na Ska艂k臋, by tam, przy miejscu stracenia 艣w. Stanis艂awa, 艣lubowa膰 wierno艣膰 autorytetowi Ko艣cio艂a. Dopiero potem odbywa艂a si臋 koronacja. Ta rola autorytetu Ko艣cio艂a, autorytetu napominaj膮cego w艂adz臋 艣wieck膮, jest dla nas Polak贸w czym艣 oczywistym.

Nie ma tego w porewolucyjnej Francji, gdzie Ko艣ci贸艂 zosta艂 zepchni臋ty do zakrystii, ani tym bardziej w bizanty艅skich Niemczech, gdzie cezaropapizm, zasada cuius regio eius religio (czyja w艂adza, tego religia) i kult pa艅stwa skutecznego (niekoniecznie etycznego) doprowadzi艂y do tego, 偶e to pa艅stwo ingeruje w sprawy Ko艣cio艂a (nominacje biskup贸w i proboszcz贸w, podatek ko艣cielny 艣ci膮gany i wyp艂acany przez pa艅stwo), duchowni w艂adzy nie krytykuj膮, a ludzie uwa偶aj膮 to za normalne. W Unii Europejskiej s膮 kraje cywilizacji 艂aci艅skiej traktuj膮ce Ko艣ci贸艂 podobnie jak my (np. Irlandia czy Portugalia), ale nie one decyduj膮 o kszta艂cie duchowym Unii i jej konstytucji. Gdy przyj臋ta zostanie Turcja, na co si臋 zanosi, UE przestanie by膰 chrze艣cija艅skim klubem. Zreszt膮 ju偶 teraz, w niekt贸rych krajach zachodniej Europy gwa艂townie ro艣nie liczba muzu艂man贸w, i to praktykuj膮cych. Wi臋cej buduje si臋 meczet贸w ni偶 ko艣cio艂贸w (we Francji w 1970 by艂o 100 meczet贸w, a w 2001 ju偶 1700 - Agencja RU 46/2002). W艣r贸d muzu艂man贸w rodziny s膮 liczne i w rezultacie w szko艂ach ich dzieci bywa wi臋cej ni偶 chrze艣cijan.

Napoleon, b臋d膮c ju偶 na 艢w. Helenie, napisa艂: "Jeszcze 偶yj臋, a moje armie ju偶 zapomnia艂y o mnie. Aleksander, Cezar, Karol Wielki, ja , budowali艣my imperia, ale na czym? Na sile. Tymczasem Chrystus zbudowa艂 swoje imperium na mi艂o艣ci i tysi膮ce ka偶dej godziny rado艣nie oddaje swoje 偶ycie za Niego ... Unia, kt贸ra 艂膮czy Chrystusa z tymi, kt贸rych zbawi艂, jest bardziej 艣wi臋tsza i 艣ci艣lejsza ni偶 jakakolwiek inna unia" (Agencja RU 43/2002).

Ojciec 艢wi臋ty Jan Pawe艂 II nieustannie apeluje o jedno艣膰 Europy w Chrystusie, tymczasem wmawia si臋 nam, 偶e popiera Uni臋 Europejsk膮 w obecnym kszta艂cie.

To nie prawda, 偶e ca艂y episkopat Polski jest za wej艣ciem do Unii Europejskiej. Media ci膮gle nam pokazuj膮 tych biskup贸w, kt贸rzy s膮 za Uni膮. To samo dotyczy pokazywanych nam profesor贸w, prawnik贸w, lekarzy itd. Ale biskupi, tak samo jak ca艂e spo艂ecze艅stwo, s膮 w tej sprawie podzieleni. Nie jest te偶 prawd膮, 偶e przeciwnicy Unii milcz膮. M贸wi膮, tylko ich wypowiedzi nie s膮 nag艂a艣niane. Oto kilka przyk艂ad贸w.

Bp Stanis艂aw Napiera艂a, przemawiaj膮c 14.VII.02 ze szczytu Jasnej G贸ry (Nasz Dziennik 20-21.VII.02) powiedzia艂 wyra藕nie, 偶e skoro "konstruktorzy zjednoczonego kontynentu uparcie pomijaj膮 Boga ... trzeba by膰 gotowym powiedzie膰 NIE."

Bp Kazimierz Ryczan nazwa艂 nawo艂ywanie Ko艣cio艂a, by nap臋dzi艂 swych wiernych do UE zachowuj膮c temat aborcji na czas po referendum, zabaw膮 w kotka i myszk臋 (wywiad dla Radia Plus 22.XII.02 - Wirtualna Polska 23.XII.03, 06.25).

Bp Edward Frankowski, przemawiaj膮c do rolnik贸w 9.III.03, zaapelowa艂, by UE powiedzie膰 non possumus!, "Skoro nie ma w Unii miejsca dla Boga, tym samym nie mo偶e tam by膰 miejsca dla mnie ... Nie dla bezbo偶no艣ci w UE" (Nasz Dziennik 15-16.III.03).

Bp J贸zef Zawitkowski powiedzia艂, 偶e "wzro艣nie bieda i bezrobocie, rolnictwo nie wytrzyma konkurencji, ziemi臋 kupi膮 bogaci, b臋dzie kultura telewizyjna" itd. (Rzeczpospolita 12.II.02). Czemu tych biskup贸w TVP nie pyta o zdanie?

Jak ukazuj膮 sonda偶e Ipsos-Demoskop, ponad 65% Polak贸w uwa偶a, 偶e Ko艣ci贸艂 nie powinien zajmowa膰 stanowiska w sprawie integracji. List pasterski Konferencji Episkopatu czytany w ko艣cio艂ach 16.III.03 apeluje o "pe艂ne ukazywanie wszystkich argument贸w, pozytywnych i negatywnych zwi膮zanych z akcesj膮" i stwierdza, 偶e "ka偶dy Polak w kwestii akcesji Polski do UE musi wypracowa膰 w艂asny, dojrza艂y pogl膮d i podj膮膰 osobist膮 decyzj臋". Nie ma wi臋c 偶adnego wskazywania jak g艂osowa膰.

Przy okazji warto odnotowa膰, 偶e molestowanie Ko艣cio艂a przez lewic臋, by oficjalnie popar艂 integracj臋, 艣wiadczy i偶 zauwa偶y艂a ona jego polityczny autorytet!

Wie艣 ma by膰 zniszczona

W intencjach tw贸rc贸w UE tradycyjna europejska wie艣 ma ulec likwidacji. Jak pisze w li艣cie do mnie m贸j przyjaciel (filozof) z Francji, z uporem gospodaruj膮cy na swojej fermie, celem UE jest zniszczenie katolickich korzeni francuskiej prowincji - ci膮gle jeszcze ostoi wzgl臋dnej normalno艣ci.

Nasze tradycyjne rolnictwo ma zast膮pi膰 wielki agrobiznes. Liczba gospodarstw rolnych ma by膰 zredukowana do 1/10, a liczba zatrudnionych w rolnictwie do 1/5. W praktyce oznacza to przej艣cie do systemu monokultur i fabrycznej produkcji mi臋sa. Dzisiaj w zachodniej Europie coraz g艂o艣niej m贸wi si臋 o konieczno艣ci powrotu do tradycyjnego rolnictwa, bo tego domagaj膮 si臋 konsumenci. Maj膮 dosy膰 偶ywno艣ci nafaszerowanej chemi膮, antybiotykami, prionami, z r贸偶nymi chorobami typu BSE itd. Domagaj膮 si臋, by liczba kr贸w mia艂a zwi膮zek z wielko艣ci膮 艂膮ki, a nie wielko艣ci膮 obory, by w krajobrazie by艂y zadrzewienia, stawki, rzeczki, 偶ywop艂oty itd., a nie tylko monokultury po horyzont. Zaczyna si臋 odchodzenie od p艂acenia za produkcj臋, a przechodzi na p艂acenie za pozaprodukcyjne funkcje rolnictwa. Tymczasem u nas rolnictwo w艂a艣nie jest tradycyjne. Ale nam za to nikt nie zap艂aci. W UE p艂ac膮 za zmian臋, za powr贸t do tradycyjnego rolnictwa. Tymczasem nasze rolnictwo ma ulec likwidacji, bo by艂oby niebezpieczn膮 konkurencj膮. Mamy je zniszczy膰 i na to b臋d膮 dop艂aty! U nas normy zdrowotne dla 偶ywno艣ci s膮 wy偶sze ni偶 w UE, ale "stosuj膮c si臋 do unijnych wymaga艅 musimy z艂agodzi膰 nasze normy" m贸wi艂a Helena Kobus z radomskiego Sanepidu (Echo Dnia 22.IX.00).

Co przy okazji stanie si臋 ze 艣rodowiskiem, nie trudno zgadn膮膰. Dzi艣 mamy tyle gniazd bocianich, co w ca艂ej UE. Gdy zniszczymy wie艣 i one znikn膮.

Mo偶e to nie najlepsze to miejsce, by o tym wspomnie膰, ale w Polsce na wsi jeszcze rodz膮 si臋 dzieci. Jeszcze zdarzaj膮 si臋 rodziny wielodzietne. Gdy zlikwidujemy polsk膮 wie艣, to nasz matecznik zniknie.

Kryzys demograficzny, spowodowany spadkiem rozrodczo艣ci i masow膮 emigracj膮 "za chlebem", zredukuje liczebno艣膰 Polski do poziomu o jakim m贸wi艂 Dennis L. Meadows, g艂贸wny autor s艂ynnego "Raportu Rzymskiego - Granice Wzrostu" z 1972 roku przygotowanego przez Klub Rzymski. Twierdzi艂 on, 偶e w Polsce "15 mln ludzi gwarantowa艂oby r贸wnowag臋" (Kultura 12.I.75). Kto艣 nad tym pracuje, by ta prognoza si臋 zrealizowa艂a, lub by Polak贸w zast膮pi艂 kto艣 inny.

W ca艂ej Europie kryzys demograficzny doprowadzi do zaniku emerytur, eutanazji lub masowej imigracji z Afryki, rz臋du 1,4 mld os贸b do 2050 roku (Patrick J. Buchanan „The death of the West”).

Superpa艅stwo

Konstytucja

Konwent Europejski pod przewodnictwem by艂ego prezydenta Francji Valery'ego Giscarda d'Estaing przygotowuje wsp贸ln膮 Konstytucj臋 Europy. Co najmniej od pocz膮tku 2002 r. (Rzeczpospolita 24.V.02) ju偶 wiadomo, 偶e nie b臋dzie w niej invocatio Dei, odniesienia do Pana Boga, cho膰 negocjacje na ten temat przeci膮ga si臋, by zostawi膰 krajom kandydackim, g艂贸wnie Polsce, nadziej臋, 偶e w tej mierze jeszcze co艣 si臋 uda wynegocjowa膰. Anglia i Francja chc膮 w Unii czego艣 w rodzaju dyrektoriatu, w kt贸rym najwi臋ksza rola przypadnie krajom najwa偶niejszym. Tymczasem przewodnicz膮cy Komisji Europejskiej Romano Prodi przedstawi艂 inny projekt konstytucji opracowany przez Francois Lamoureux, kt贸ry chce przekszta艂ci膰 UE w federacj臋. Prodi widzi Europ臋 z przewodnicz膮cym Komisji Europejskiej wybieranym przez Parlament Europejski, kt贸ry mianowa艂by pozosta艂ych cz艂onk贸w KE w tym sekretarza ds. zagranicznych. KE mia艂aby prawo inicjatywy ustawodawczej, a ustawy wymaga艂yby podw贸jnej wi臋kszo艣ci (zgody wi臋kszo艣ci kraj贸w i kraje te musia艂yby obejmowa膰 wi臋kszo艣膰 mieszka艅c贸w UE), ale bez prawa veta ze strony kraj贸w cz艂onkowskich. KE by艂aby de facto rz膮dem Europy. Poszczeg贸lne kraje sprawowa艂yby rotacyjnie prezydencj臋, czyli w rzeczywisto艣ci funkcj臋 tytularn膮 (Rzeczpospolita 6.XII.02). Projekt ten ma poparcie Niemiec i mniejszych kraj贸w, a przeciwne s膮 Francja i Wielka Brytania (TVN24, 6.XII.02, 8.30). Do schematu federalnego d膮偶膮 zar贸wno niemieccy socjali艣ci, jak i chadecy, i to bez prawa veta kraj贸w cz艂onkowskich w jakiejkolwiek sprawie (Rzeczpospolita 20.IX.02).

Trzeba si臋 liczy膰 z tym, 偶e kszta艂t konstytucyjny UE zostanie ustalony ju偶 po naszych referendach, ale przed poszerzeniem Unii. Zapewne te偶 i wybory prezydenta i Przewodnicz膮cego Komisji Europejskiej zostan膮 dokonane bez nowych cz艂onk贸w. Giscard d'Estaing my艣li ju偶 o funkcji pierwszego prezydenta Europy (Rzeczpospolita 6.XII.02), ale to s膮 plany francuskie. Podobne plany mog膮 te偶 mie膰 Anglicy. Nie tylko W艂och Prodi, ale i Niemcy wol膮 my艣le膰 o funkcji wybranego komisarza, ale je偶eli pomys艂 z prezydentem Europy przejdzie, to i o t臋 funkcj臋 powalcz膮. Jak powiedzia艂 min. Cimoszewicz w swoim raporcie o polityce zagranicznej "wejdziemy do innej Europy ni偶 ta, z kt贸r膮 negocjowali艣my". Karty b臋d膮 ju偶 rozdane, a w艂adza ustalona. Znajdziemy si臋 w superpa艅stwie bez wp艂ywu na jego kszta艂t.

Tymczasem globalizacja budzi coraz wi臋kszy niepok贸j. 艢wiadcz膮 o tym nie tylko demonstracje towarzysz膮ce spotkaniom elit ekonomicznych 艣wiata. Powa偶ne angielskie pismo The Economist (28 IX.02), w specjalnym 28-stronicowym dodatku analizuje sytuacj臋 ekonomiczn膮 艣wiata i konkluduje, 偶e globalizacja to rzecz niebezpieczna. 艁膮czy koniunkturalne k艂opoty indywidualnych pa艅stw w jeden nurt, co pot臋guje wahania 艣wiatowej koniunktury. Tymczasem indywidualne k艂opoty 艂agodzi艂y si臋 nawzajem. Autorzy krytykuj膮 antyinflacyjn膮 polityk臋 UE i ostrzegaj膮, 偶e deflacja to wi臋ksze zagro偶enie dla rozwoju gospodarczego ni偶 inflacja. A my, dzi臋ki globalistycznej polityce Balcerowicza, w艂a艣nie fundujemy sobie deflacj臋.

Europa region贸w

Jednym z element贸w programu budowania superpa艅stwa europejskiego jest redukowanie kompetencji pa艅stw narodowych i przesuwanie ich b膮d藕 do brukselskiej centrali, b膮d藕 do region贸w - chodzi o regiony o rozmiarach odpowiadaj膮cych mniej wi臋cej niemieckim landom, czy takim krajom jak Belgia i Holandia. Bruksela nie chce mie膰 k艂opot贸w ze zbyt du偶ymi jednostkami administracyjnymi, takimi jak Francja Wielka Brytania czy Polska. Gdzie si臋 da, odbudowuje si臋 stare podzia艂y regionalne. Tzw. "dewolucja" w Wielkiej Brytanii, czyli przekazywanie coraz wi臋kszego zakresu kompetencji Szkocji, Walii i innym regionom wpisuje si臋 w ten program. Przypomina si臋 o odr臋bno艣ci Flandrii, Katalonii, Normandii, Sabaudii, Karyntii itd. Wszystko prowadzi w tym samym kierunku.

Najtrudniej z Polsk膮 - jest du偶a, narodowo艣ciowo i wyznaniowo jednolita, podzia艂y rozbiorowe wol膮 narodu zosta艂y dawno zniwelowane, a na kreowanie "narodowo艣ci" 艣l膮skiej, kaszubskiej, g贸ralskiej i innych nikt rozs膮dny nie da si臋 nabra膰. St膮d z jednej strony jest pr贸ba podgryzania jednolito艣ci przez tworzenie na wszystkich granicach tzw. "euroregion贸w", 艂膮cz膮cych s膮siednie prowincje w dwu- lub wielonarodowo艣ciowe organizmy o rosn膮cych kompetencjach, a z drugiej powo艂anie du偶ych wojew贸dztw o kompetencjach si臋gaj膮cych nawet polityki zagranicznej. Tworz膮 one swoje przedstawicielstwa w Brukseli, na razie g艂贸wnie po to, by skutecznie walczy膰 o 艣rodki pomocowe dla siebie, ale w perspektywie, by i inne sprawy za艂atwia膰 tam, gdzie zapadaj膮 rzeczywiste decyzje. Jest to pocz膮tek programu redukowania kompetencji pa艅stw cz艂onkowskich. Po jakim艣 czasie ma powsta膰 rz膮d federalny w Brukseli (zapewne zdominowany przez Niemc贸w) i rz膮dy regionalne do za艂atwiania spraw lokalnych, czyli tak jak jest dzisiaj w RFN i USA.

Oczywi艣cie to si臋 nie uda. Nie tylko Polacy, ale i inne narody Europy stawi膮 temu op贸r. Ju偶 teraz ro艣nie wobec niego zdecydowana opozycja (np. artyku艂 Michaela Prowse w Financial Times 26/27.X.02). Spowoduje ona, 偶e pr臋dzej czy p贸藕niej Unia Europejska si臋 rozpadnie, po narodowych, a nie regionalnych liniach podzia艂u.

Poni偶aj膮ce traktowanie

W dniu 17 lutego prezydent Francji Jacques Chirac, na nadzwyczajnym szczycie Unii Europejskiej, zagrozi艂 krajom kandyduj膮cym do Unii Europejskiej, w tym Polsce, 偶e je艣li b臋d膮 popiera艂y polityk臋 USA wobec Iraku mog膮 nie zosta膰 przyj臋te do Unii. Okre艣li艂 zachowanie kraj贸w, kt贸re wyrazi艂y poparcie dla USA jako "niezbyt odpowiednie, a w ka偶dym razie 艣wiadcz膮ce o niezbyt dobrym wychowaniu" oraz oceni艂, 偶e "zmarnowali艣my okazj臋, by siedzie膰 cicho".

W Sejmie RP s膮 zar贸wno zwolennicy, jak i przeciwnicy wej艣cia Polski do Unii Europejskiej, s膮 te偶 zwolennicy i przeciwnicy udzielania Stanom Zjednoczonym militarnego poparcia dla prowadzonej przez nie wojny w Iraku, ale wszyscy sprzeciwiaj膮 si臋 pouczaniu z pozycji mentorskiej. Jeste艣my suwerennym krajem i w sprawie naszej polityki zagranicznej podejmujemy decyzje zgodnie z w艂asn膮 ocen膮 naszych interes贸w. Nie godzimy si臋, by nas pouczano i wystawiano nam cenzurki z wychowania. Komisja Spraw Zagranicznych Sejmu zareagowa艂a (28.II.03) ostr膮 uchwa艂膮 w tej sprawie. Nie zmienia to faktu, 偶e w Unii b臋dziemy traktowani jak ubodzy krewni.

Nie by艂a to indywidualna gafa prezydenta Francji. Przewodnicz膮cy Komisji Europejskiej, Romano Prodi, przemawiaj膮c w Macedonii 21 lutego upomnia艂 marz膮cych o integracji z UE, 偶e "maj膮 sobie u艣wiadomi膰 i偶 nie wolno wi膮za膰 gospodarki z UE, a bezpiecze艅stwa z USA. Unia to unia wi臋c musimy mie膰 wsp贸ln膮 polityk臋". Czyli nasze miejsce jest w dalszym szeregu. Mamy s艂ucha膰 starszych.

M贸wi si臋, 偶e w Komisji Europejskiej b臋dziemy mieli tylko dwa g艂osy mniej ni偶 Niemcy, a wi臋c nasz wp艂yw b臋dzie du偶y. To nie g艂osy decyduj膮, ale si艂a gospodarcza. Widzieli艣my w Kopenhadze, jak Niemcy do ostatka oponowali, zanim zgodzili si臋 przy艣pieszy膰 wydatkowanie 1 mld euro dla nowych cz艂onk贸w - zrobili to w taki spos贸b, by ka偶dy widzia艂 kto tu p艂aci.

Warunki ekonomiczne

Inwestycje

M贸wi si臋, 偶e dzi臋ki wej艣ciu do Unii nap艂yn膮 do nas obce inwestycje i to zadecyduje o naszym wzro艣cie gospodarczym. Tymczasem potencjalni inwestorzy nie kryj膮 swoich intencji. Jak pisze New York Times (20.XII.02), United Steel Corporation z Pittsburga, USA, my艣li o kupieniu Polskich Hut Stali (PHS). W ramach umowy akcesyjnej zobowi膮zali艣my si臋 zredukowa膰 produkcj臋 wyrob贸w ze stali o 690 000 ton, by uchroni膰 producent贸w UE przed polsk膮 konkurencj膮. Potencjalny nabywca PHS z USA o tym wie, ale interesuje go mo偶liwo艣膰 wej艣cia poprzez Polsk臋 na rynek zachodnioeuropejski, jak r贸wnie偶 sprzeda偶 stali w Polsce. Chce wi臋c kupi膰 nasz rynek, wej艣膰 na nasze limity do UE, a nam przysporzy膰 bezrobotnych. Taki charakter ma wi臋kszo艣膰 tzw. inwestycji w Polsce.

Sam George Soros przyznaje, 偶e problem贸w finansowych Brazylii "nie mo偶na przypisa膰 jej w艂asnym b艂臋dom - ca艂a odpowiedzialno艣膰 spada na mi臋dzynarodowe organy finansowe", bo kapita艂 mi臋dzynarodowy "zamiast p艂yn膮膰 do peryferyjnych gospodarek, ucieka z nich do kraj贸w usytuowanych w centrum gospodarki 艣wiatowej" (Rzeczpospolita 20.VIII.02).

Komu korzy艣ci gospodarcze?

Europejska Strefa Ekonomiczna (EEA) sk艂ada si臋 z Unii Europejskiej (UE) oraz z Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA) obejmuj膮cego dzi艣 ju偶 tylko trzy kraje zachodnioeuropejskie, kt贸re nie zdecydowa艂y si臋 wej艣膰 do UE, czyli Norwegi臋, Islandi臋 i Lichtenstein. Teraz, skoro UE ma si臋 rozszerzy膰, te trzy kraje dostan膮 dost臋p do wolnego handlu na powi臋kszonym obszarze. UE wzywa wi臋c je (Financial Times 10.I.03) do zwi臋kszenia swej sk艂adki do EEA. Proponuje si臋, by zwi臋kszy艂y swoj膮 roczn膮 sk艂adk臋 o 476 mln euro, co w przeliczeniu na jednego mieszka艅ca tych trzech kraj贸w wynosi wzrost o 98,6 euro na osob臋 rocznie. Na tyle wi臋c oblicza si臋 w UE wzrost po偶ytk贸w z udost臋pnienia rynku kraj贸w, kt贸re maj膮 do UE wej艣膰 w roku 2004. Z tego wynika, 偶e skoro obecnie EEA (UE+EFTA) zamieszkuje 382 mln ludzi, eksperci UE spodziewaj膮 si臋 korzy艣ci z rozszerzenia na poziomie 37,7 mld euro rocznie. To my mamy im te korzy艣ci zapewni膰. Tu oczywi艣cie nie o to chodzi, czy b臋dziemy p艂atnikiem netto, to osobny temat, kt贸ry EEA nie dotyczy, ale o po偶ytki z wymiany handlowej, czyli z niekorzystnego dla nas bilansu handlowego. To my b臋dziemy wi臋kszym rynkiem dla towar贸w EEA, a nie odwrotnie.

Chodzi g艂贸wnie o rynek rolno-spo偶ywczy, bo w艂a艣ciwie tylko to UE reguluje. Inne towary obj臋te s膮 regulacjami celnymi 艢wiatowej Organizacji Handlu (WTO), do kt贸rej zar贸wno my, jak i UE, EFTA i Szwajcaria od dawna nale偶ymy. Polska produkcja rolna ma ulec likwidacji. Polska wie艣 ma przesta膰 istnie膰. Polskie rybo艂贸wstwo praktycznie ju偶 zosta艂o zlikwidowane.

U偶ywa si臋 argumentu, 偶e takie kraje jak Hiszpania, Irlandia czy Portugalia bardzo na integracji zyska艂y. To niew艂a艣ciwe por贸wnanie. Zyska艂y, bo nie straci艂y swoich rynk贸w, tylko je poszerzy艂y. Nas trzeba por贸wnywa膰 z NRD. Tam zaraz po zjednoczeniu Niemiec dano 100% dop艂aty do rolnictwa i limity produkcyjne na poziomie konsumpcji. I co jest dzisiaj? Rynek przej臋艂y firmy zachodnie, miejsca pracy uciekaj膮 na zach贸d, ludzie uciekaj膮 na zach贸d, stopa 偶yciowa du偶o ni偶sza ni偶 na zachodzie, a we wschodnich landach postkomuni艣ci wygrywaj膮 wybory. A przecie偶 tam dodatkowo RFN da艂o gigantyczne pieni膮dze na odbudow臋 infrastruktury, ok. 50 mld euro rocznie. U nas dobrze b臋dzie, je偶eli nie b臋dziemy p艂atnikami netto do kasy Unii, a na infrastruktur臋 nikt nam nic nie da. Nie ma kto nam da膰!

Carl Beddermann w li艣cie otwartym do kanclerza Schroedera (Nasz Dziennik 5.XI.03) pisze: "[w 1999] 偶膮da艂 Pan g艂o艣no redukcji niemieckich wp艂at [do bud偶etu UE] o kilka mld euro. Holendrom uda艂o si臋 Pana odwie艣膰 od tego 偶膮dania, u偶ywaj膮c kluczowego argumentu, 偶e Niemcy jako ci, kt贸rzy g艂贸wnie skorzystaj膮 z unijnego rozszerzenia na Wsch贸d, chocia偶by poprzez samo przyst膮pienie Polski do Unii, odnotuj膮 takie wp艂ywy w swej kasie, 偶e pozwol膮 one na rezygnacj臋 z redukcji unijnych sk艂adek".

Wed艂ug telewizji Deutsche Welle (Jacek Saryusz-Wolski w Die Welt (28.XI.02 za Forum 8.XII.02) dzi臋ki rozszerzeniu Unii w Niemczech PKB wzro艣nie o 1,5%, a w Austrii o 0,8%.

Doris Hermann z Handelsblatt m贸wi wprost, 偶e po akcesji spadnie w Polsce produkcja rolna, bo pojawi膮 si臋 w du偶ej ilo艣ci produkty rolne z UE (Rzeczpospolita 22.I.02).

Sprzeda偶 ziemi

Do dzisiaj obowi膮zuje w Polsce prawo z 1920 r. zakazuj膮ce sprzeda偶y ziemi cudzoziemcom. Po wej艣ciu do Unii przestanie ono obowi膮zywa膰. Wprowadzono je po I wojnie 艣wiatowej, gdy偶 dla 贸wczesnego Sejmu by艂o oczywiste, 偶e si艂a nabywcza Polak贸w jest zbyt s艂aba, by mogli oni konkurowa膰 z potencjalnymi nabywcami z zagranicy. Przecie偶 w tej mierze nic si臋 nie zmieni艂o! Ale w ramach Unii Europejskiej poj臋cie cudzoziemc贸w ma nie istnie膰. Zgodzono si臋 na pewne okresy przej艣ciowe, ale nasze prawo z 1920 r. ma ulec zniesieniu. Ma艂o tego. Nie tylko cudzoziemcy obecnie dzier偶awi膮cy polsk膮 ziemi臋 wnet stan膮 si臋 jej w艂a艣cicielami, ale i planuje si臋 wprowadzenie przepis贸w abolicyjnych wobec ju偶 dokonanego z naruszeniem naszego prawa zakupu polskiej ziemi przez cudzoziemc贸w, a jak wszyscy wiedz膮, takich zakup贸w by艂o ostatnio bardzo wiele, szczeg贸lnie na Ziemiach Odzyskanych (by艂 program w II og贸lnoniemieckim programie TV (ZDF) 2.XII.00, o tym jak to 艂atwo kupuje si臋 ziemi臋 w Polsce za 艂ap贸wki. Pono膰 co 10 gospodarstwo ju偶 jest w r臋kach obcych. Przeprowadzono wywiad z cz艂owiekiem, kt贸ry kupi艂 p贸艂 wsi, 2500 ha, zamieniaj膮c w艂a艣cicieli w zale偶nych od siebie robotnik贸w rolnych). Nie tylko mo偶na, ale trzeba takie zakupy, jako nielegalne, uniewa偶ni膰, tymczasem planuje si臋 je usankcjonowa膰.

Hiszpanie m贸wi膮, 偶e im to nie przeszkadza, 偶e Niemcy ju偶 wykupili Baleary, bo przynajmniej tam przyje偶d偶aj膮 na wakacje i zostawiaj膮 swoje pieni膮dze. My Polacy mamy jednak bardziej uczuciowy stosunek do ziemi. Ziemia to matka, a matki si臋 nie sprzedaje. Tylko co ma robi膰 rolnik, kt贸remu dostosowania do Unii nie pozwalaj膮 egzystowa膰 z pracy na swojej roli i zmuszaj膮, by j膮 porzuci艂? Sprzeda偶 ojcowizny mo偶e si臋 dla niego okaza膰 ostatni膮 szans膮 na uzyskanie jakichkolwiek 艣rodk贸w na prze偶ycie. Polska ziemia przejdzie w r臋ce obce, g艂贸wnie niemieckie.

To nieprawda, 偶e by艂 to temat nie do wynegocjowania z Uni膮. Malta potrafi艂a zapewni膰 sobie prawo utrzymania zakazu sprzeda偶y nieruchomo艣ci cudzoziemcom. Dania postawi艂a wym贸g, by nabywca zda艂 egzamin z rolnictwa - po du艅sku. Nie by艂o woli walki o to samo ze strony naszych negocjator贸w! Najlepiej 艣wiadczy o tym fakt, 偶e mimo i偶 Liga Polskich Rodzin zebra艂a wymagane p贸艂 miliona podpis贸w pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum nad pytaniem "Czy sprzeciwiasz si臋 sprzeda偶y polskiej ziemi cudzoziemcom", zdominowany przez lewic臋 Sejm zadecydowa艂, 偶e takiego referendum nie b臋dzie.

Wyjazdy

Reklamuje si臋 jako sukces to, 偶e po wej艣ciu do Unii b臋dziemy mogli si臋 dowolnie przemieszcza膰 do zachodniej Europy. Zachwala si臋 jako sukces negocjacyjny uznanie dyplom贸w naszych piel臋gniarek za r贸wnowa偶ne. O innych kwalifikacjach si臋 milczy. Innymi s艂owy recept膮 na nasze bezrobocie ma by膰 emigracja za chlebem, za prac膮 poni偶ej kwalifikacji. To oznacza brak wiary w to, 偶e mo偶na Polsk膮 gospodark臋 uzdrowi膰, 偶e mo偶na tu stworzy膰 miejsca pracy i normalne warunki 偶ycia dla polskich rodzin. To brak wiary w Polsk臋!

Czy my naprawd臋 musimy w ka偶dym pokoleniu oddawa膰 obcym, tu na nasz wsp贸lny koszt wykszta艂con膮, m艂odzie偶? W przesz艂o艣ci wojny i okupacje wyrzuca艂y nas na emigracj臋. Dzi艣 nasz w艂asny rz膮d ma taki w艂a艣nie program. Przecie偶 tzw. "saksy" to zawsze by艂 dow贸d kl臋ski gospodarczej polityki pa艅stwa, a nie jej sukces!

Filip Bajon pisze: "Przynale偶no艣膰 do narodu polskiego uwa偶a艂em raczej za rodzaj skazy i kary ni偶 za wyr贸偶nienie". Dla niego "Europejczycy" to figury warte na艣ladowania (G艂os Wielkopolski 6/7.V.00). Dla prof. Wojciecha Burszty ojczyzna jest "jednym wielkim mitem" (G艂os Wielkopolski 17.V,00). Z takiej to mentalno艣ci rodzi si臋 przekonanie, 偶e w Polsce nic si臋 nie da zrobi膰, 偶e Polska jest nic nie warta. Najlepiej wyjecha膰 i do艂膮czy膰 do spo艂ecze艅stw dobrobytu.

Tymczasem, jak wynika z bada艅 CBOS-u, 80-90% Polak贸w jest dumnych z bycia Polakiem (Nowe Pa艅stwo 7/2002). Uwierzmy w si艂臋 naszego Narodu i zabierzmy si臋 sami za uzdrawianie naszego 偶ycia. Zatroszczmy si臋 o to, by tu w Polsce by艂o ono atrakcyjne dla naszej m艂odzie偶y. To b臋dzie sukces, a jej nie wyjazd!

Geopolityka

Interes USA

Dzi艣 czo艂ow膮 rol臋 w polityce 艣wiatowej odgrywaj膮 Stany Zjednoczone. Co one my艣l膮 o Unii Europejskiej? Sama idea Stan贸w Zjednoczonych Europy jest pomy艣lana z jednej strony jako przeciwwaga gospodarcza dla USA, a z drugiej jako etap na drodze do Stan贸w Zjednoczonych 艢wiata. Jak podano wy偶ej USA wsp贸艂finansowa艂y pocz膮tkow膮 faz臋 budowania jedno艣ci europejskiej. Jak pisze Finacial Times (7.XI.02) kiedy艣 Eisenhower wzywa艂 do powo艂ania "funkcjonalnej Europejskiej Federacji", a Kissinger pyta艂: "pod jaki numer mam dzwoni膰 do Europy?", tymczasem dzisiaj Waszyngton jest o wiele bardziej eurosceptyczny. Po ataku z 11 wrze艣nia wzros艂y w USA nastroje patriotyczne i narodowe. Widz膮 Wielk膮 Brytani臋 jako jedynego partnera gotowego odgrywa膰 z nimi wsp贸lnie rol臋 globaln膮, a UE podejrzewaj膮 o samolubne intencje mog膮ce utrudni膰 globalne obowi膮zki USA. W USA na pewno nie zmartwi膮 si臋, gdy UE nie poszerzy si臋 o Polsk臋.

Nowa Ja艂ta?

Tymczasem widzimy jak konflikt w sprawie Iraku nie tylko skonsolidowa艂 Francj臋 i Niemcy, ale i przybli偶y艂 je do Rosji. Jak s艂usznie zauwa偶a Bohdan Cywi艅ski (Rzeczpospolita 8-9.II.03), mo偶e to doprowadzi膰 do nowego "艂adu europejskiego" na zasadzie porozumienia g艂贸wnych pa艅stw kontynentu, jak we Wiedniu w 1815 r., czy w Ja艂cie w 1945. Oznacza膰 to b臋dzie przesuni臋cie 偶elaznej kurtyny z 艁aby na Bug i wepchni臋cie pa艅stw, kt贸re si臋 do UE nie za艂api膮 w ramiona Rosji. Ca艂a Europa 艢rodkowa i Wschodnia stanie si臋 terenem peryferyjnym dw贸ch mocarstw, czyli de facto na nowo zniewolona. Ju偶 w 1916 roku Roman Dmowski sprecyzowa艂 (w memoriale dla Izwolskiego i w 1917 w broszurze "Zagadnienia 艣rodkowo- i wschodnio-europejskie" Pisma t. 6, 1937), 偶e celem I wojny 艣wiatowej winno by膰 powo艂anie do istnienia bloku niepodleg艂ych pa艅stw na Mi臋dzymorzu, kt贸re oddziela艂yby Niemcy od Rosji, a oba te kraje od Dardaneli. Realizacja tego jest g艂贸wnym osi膮gni臋ciem Traktatu Wersalskiego, kt贸re przetrwa艂o nawet II wojn臋 艣wiatow膮. Kto jak kto, ale Polska winna tego pilnowa膰 ze szczeg贸ln膮 trosk膮. Winna sta膰 na stra偶y interes贸w tego obszaru, do艣wiadczonego w nie tak dawnej historii zniewoleniem (tureckim, austro-w臋gierskim, niemieckim, rosyjskim), a pragn膮cego 偶y膰 w swobodzie wed艂ug w艂asnych potrzeb i tradycji. Istnienie takiego obszaru wolnych pa艅stw mo偶e te偶 by膰 w interesie USA, gdy偶 艂atwiej pozwoli im na gr臋 mi臋dzy Rosj膮 a UE.

Interes niemiecki

Niemieckie zainteresowanie nasz膮 akcesj膮 wynika nie tylko z ich woli panowania nad ca艂膮 Europ膮, ale i z bardziej specyficznie niemiecko-polskich relacji. Tak jak po kl臋sce w I wojnie 艣wiatowej Niemcy m贸wi艂y o "krzywdzie wersalskiej", w imi臋 kt贸rej zaatakowa艂y Polsk臋 w 1939 r., by odbi膰 sobie ziemie utracone, tak dzisiaj m贸wi膮 o niemieckiej krzywdzie zwi膮zanej z "wyp臋dzeniem", w latach bezpo艣rednio po II wojnie 艣wiatowej. Licz膮 na to, 偶e po wej艣ciu Polski do UE dostan膮 zwrot utraconej w艂asno艣ci lub odszkodowanie za ni膮. To nie tylko organizacje "wyp臋dzonych" tak m贸wi膮 o tym, ale takim j臋zykiem przemawia zar贸wno kanclerz Schroeder, jak i opozycja.

Niedosz艂y chadecki kandydat na kanclerza Edmund Stoiber, premier Bawarii, przemawiaj膮c 23.VI.02 r. do ziomkostwa wschodniopruskiego m贸wi艂: "o dekretach, na mocy kt贸rych Niemc贸w pozbawiono praw i wyp臋dzono", kt贸re stanowi膮 "czystki etniczne" i stoj膮 "w sprzeczno艣ci z europejskimi warto艣ciami i porz膮dkiem prawnym", m贸wi艂, 偶e gdy zostanie kanclerzem "stawi czo艂a temu europejskiemu wyzwaniu". Mamy tu wi臋c klasyczny rewizjonizm historyczny, pogr贸偶ki i zapowied藕 walki o uchylenie w imi臋 norm i praw europejskich wa偶no艣ci decyzji poczdamskich (ustanawiaj膮cych granic臋 na Odrze i Nysie i przesiedlenie ludno艣ci). Ju偶 teraz Niemcy na pot臋g臋 wykupuj膮 na Ziemiach Odzyskanych co si臋 tylko da: pras臋, nieruchomo艣ci, instytucje. Stawiaj膮 lub odnawiaj膮 swoje pomniki, proponuj膮 centrum wyp臋dzonych we Wroc艂awiu itd. Wspomaga ich w tym Michnik i sp. nazywaj膮c Wroc艂aw "wsp贸lnym miastem" i ubolewaj膮c nad tym, 偶e Stalin wyrzuci艂 Niemc贸w z Polski (Gazeta Wyborcza 14.V.02). Niemcy czuj膮, 偶e ju偶 s膮, lub wkr贸tce b臋d膮 tu panami i znajduj膮 lokaln膮 pomoc dla swoich aspiracji. Dzi臋ki sojuszowi z SLD ludzie zwi膮zani z mniejszo艣ci膮 niemieck膮 przejmuj膮 ju偶 kluczowe stanowiska, np. na Opolszczy藕nie (Rzeczpospolita 19-20.I.02)

Rewizjonizm historyczny

Zanim jeszcze ktokolwiek us艂ysza艂 o Jedwabnem, ju偶 prezydent Kwa艣niewski przemawiaj膮c w Berlinie (10.VI.98 - prezydencka strona internetowa) m贸wi艂 o 偶ydowsko-niemiecko-polskich stosunkach, lokalnej historii, symbiozie, tr贸jk膮cie pe艂nym obola艂ych uraz贸w itd. Wyra偶a艂 wstyd z powodu "haniebnej kampanii antysemickiej w roku 1968" i wreszcie podzi臋kowa艂 prezydentowi Romanowi Herzogowi za przej臋cie patronatu nad budow膮 w Warszawie muzeum polskich 呕yd贸w "instytucji koniecznej dla naszej polskiej, ale i europejskiej pami臋ci", co "pozwoli ... uprzytomni膰 Polakom ... kt贸rzy ... mieszkaj膮 w po偶ydowskich domach, jak bogatego kulturowo 艣wiata s膮 spadkobiercami". Przy okazji u偶ywaj膮c j臋zyka niemieckich rewizjonist贸w chwali艂 "liberaln膮 polityk臋 osadnicz膮 kolejnych w艂adc贸w pruskich w czasie, gdy w innych rejonach Europy szala艂y wojny i nietolerancja". M贸wi艂 o "wschodnich prowincjach Prus, kt贸re dzi艣 s膮 cz臋艣ci膮 Polski". Cieszy艂 si臋, 偶e "polscy mieszka艅cy dawnych niemieckich miast ... zaczynaj膮 odkrywa膰 te [niemieckie] korzenie i przyznawa膰 si臋 do swoich poprzednik贸w". M贸wi艂 o wysiedlonych Niemcach jako o "ofiarach zemsty ofiar" itd.

Nie ma 偶adnych spraw "偶ydowsko-niemiecko-polskich". Mamy swoje sprawy z 呕ydami oraz inne z Niemcami. Tak偶e Niemcy maj膮 swoje rozrachunki z 呕ydami, ale nam nic do tego. Pr贸ba 艂膮czenia nas w "tr贸jk膮t", "symbioz臋" itd. to pr贸ba przeniesienia winy za holocaust r贸wnie偶 na nas.

Jest oczywiste, 偶e "prezydentowi wszystkich Polak贸w" zale偶y na przywr贸ceniu 偶ydowskich i niemieckich wp艂yw贸w na ziemiach polskich, a wszystko w ramach wsp贸lnej Europy. W tym kontek艣cie jego przeprosiny za Jedwabne, w naszym imieniu, s膮 elementem tej samej polityki wymazywania Polski z mapy Europy.

Je艣li nie Unia to co?

Stale spotykamy si臋 z tym pytaniem, zwykle zako艅czonym podpowiedzeniem - "Bia艂oru艣?" Ot贸偶 nasza odpowied藕 jest prosta. Ani Bia艂oru艣, ani Moskwa, ani Berlin ani Waszyngton, tylko Polska. Polska stoj膮ca na w艂asnych nogach. Nikt nie twierdzi, 偶e je偶eli nie wejdziemy do Unii, to b臋dzie nam gorzej ni偶 jest teraz. Nie ma ku temu 偶adnych przes艂anek. S膮 nadzieje, 偶e w UE b臋dzie nam lepiej. Ale czy realne? Twierdz臋, 偶e pozostanie poza Uni膮 daje tych nadziei wi臋cej. Od 13 lat wmawia si臋 nam, 偶e dla UE nie ma alternatywy. Ten, kto nie ma alternatywy, nie jest negocjatorem tylko petentem, musi si臋 zgodzi膰 na ka偶de warunki; tak post臋powa艂y kolejne rz膮dy.

Cztery pa艅stwa Europy zachodniej odm贸wi艂y wej艣cia do UE. Norwegia, bo nie odpowiada jej wsp贸lna polityka rolna - chce swoim rolnikom p艂aci膰 wi臋cej ni偶 w UE ze wzgl臋du na prac臋 w trudniejszych warunkach klimatycznych, a nie chce si臋 zda膰 wy艂膮cznie na import. Islandia, bo nie odpowiada jej wsp贸lna polityka z zakresu rybo艂贸wstwa - chce sama zarz膮dza膰 swoimi 艂owiskami, z kt贸rych 偶yje. Szwajcaria, bo nie odpowiada jej wsp贸lna polityka monetarna - sama wie lepiej, jak 偶y膰 ze swoich w艂asnych bank贸w. Lichtenstein, bo nie jest demokratyczny, rz膮dzi tam dziedziczny ksi膮偶e i obywatelom dobrze z nim. Okazuje si臋, 偶e mo偶na broni膰 swoich interes贸w, nie pozwoli膰 si臋 okrada膰, nie da膰 si臋 podporz膮dkowa膰 mentalno艣ci ko艂chozowej i 偶y膰 dostatnio.

Zacz膮膰 trzeba od przywr贸cenia ce艂 na towary, kt贸rych import jest nam zb臋dny, ce艂, kt贸re chroni艂yby rodzim膮 produkcj臋. Trzeba stworzy膰 korzystne warunki dla produkcji na wewn臋trzny rynek. Nale偶y ustanowi膰 takie c艂a, podatki, stopy kredytowe i kursy walut oraz ewentualnie dop艂aty, aby ka偶demu kupuj膮cemu op艂aca艂o si臋 naby膰 rodzime towary, a nie importowane. To da prac臋 i rozw贸j gospodarczy.

Polska jest krajem bogatym w surowce, ma zdoln膮 i przedsi臋biorcz膮 ludno艣膰, ma 偶yzn膮 ziemi臋, ma艂o ska偶on膮, jest w stanie sama si臋 wy偶ywi膰 i eksportowa膰 zdrow膮 偶ywno艣膰, ma szeroki dost臋p do morza i mo偶liwo艣ci rozwoju przemys艂u morskiego, ma ogromne zasoby geotermiczne, kt贸re mog艂yby zast膮pi膰 zatruwaj膮c膮 艣rodowisko energetyk臋 opart膮 o spalanie surowc贸w kopalnych. Norwegowie sami dobrali si臋 do bardzo trudnych zasob贸w ropy naftowej pod Morzem P贸艂nocnym. Islandczycy sami zbudowali sw膮 zamo偶no艣膰 na 艂owieniu i przetw贸rstwie ryb. My te偶 mo偶emy dorobi膰 si臋 na naszych bogactwach, tylko musimy przep臋dzi膰 obcych, kt贸rzy nam radz膮 wed艂ug swoich interes贸w. Zadba膰 o w艂asne. Wierz臋, 偶e to potrafimy! Wierz臋 w si艂臋 Narodu polskiego!

Topienie eurosceptyk贸w

Przed wyborami samorz膮dowymi by艂a pr贸ba zaanga偶owania Radia Maryja w budow臋 bloku og贸lno-prawicowego, kt贸ry szczelnie obudowa艂by LPR. Chodzi艂o o powt贸rzenie tego co Jan Maria Rokita w wywiadzie dla Gazety Wyborczej (18.X.01) okre艣li艂 jako neutralizowanie przed wyborami 1997 roku elektoratu antyeuropejskiego przez "umiej臋tny trik polityczny", czyli stworzenie AWS, kt贸ra "wch艂on臋艂a niemal ca艂膮 prawic臋, tak偶e t臋 [eurosceptyczn膮] spod znaku Radia Maryja". Powt贸rka pomys艂u si臋 nie powiod艂a. Potraktowane to zosta艂o jako AWS-bis i tak jak ona odrzucone. Fala atak贸w na Radio zaraz po wyborach samorz膮dowych, to kara za niezdolno艣膰 do wmontowania LPR-u w Razem Polsce.

Musimy si臋 liczy膰 z tym, 偶e i teraz, przed referendum, b臋d膮 pr贸by "neutralizowania eurosceptyk贸w". W praktyce oznacza膰 to b臋dzie pojawienie si臋 fali negatywnych film贸w, reporta偶y, wywiad贸w, om贸wie艅, kt贸rych celem b臋dzie osobiste skompromitowanie przyw贸dc贸w Ligi Polskich Rodzin. B臋d膮 te偶 pr贸by, a w艂a艣ciwie ju偶 s膮, m贸wienia o LPR jednym tchem z Samoobron膮, tak by negatywnymi ocenami tej drugiej zbruka膰 te偶 Lig臋. W tej dziedzinie trzeba te偶 si臋 liczy膰 z r贸偶nymi nieprzyjemnymi niespodziankami. Nie wiadomo co nam wrogowie szykuj膮, a 偶e szykuj膮 to pewne.

Podkre艣lenia w tek艣cie pochodz膮 od Redakcji Naszej Witryny

Prof. Maciej Giertych, Opoka w Kraju 44 (65), 2003-04-02

powrot