nasza witryna Przystąpienie do Unii Europejskiej: deska ratunku czy pocałunek śmierci dla chrześcijańskiej Polski?
Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi


  Stowarzyszenie Kultury ChrzeÅ›cijaÅ„skiej im. Ks. Piotra Skargi przedstawia swoje stanowisko w ważnej debacie narodowej

Przystąpienie do Unii Europejskiej: deska ratunku czy pocałunek śmierci dla chrześcijańskiej Polski?

Aktualny kurs instytucji europejskich stwarza poważny problem sumienia dla polskich katolików

Polska kolejny raz znalazła się na rozdrożu swojej historii znaczonej blaskami i cieniami, tragicznymi upadkami i chwalebnymi dokonaniami.

Za kilka miesięcy naród polski będzie musiał zadecydować, czy przystąpić do Unii Europejskiej. Obecnie kończące się negocjacje i polityczna debata wokół tej kwestii "zadecydują o przyszłości Polski na dziesiątki lat".

Gra toczy się jednak nie tylko o przyszłość polityczną i gospodarczą kraju, jego wewnętrzny dobrobyt i dobre stosunki z sąsiadami. Oprócz tych ważnych spraw pojawia się kwestia jeszcze bardziej zasadnicza, natury religijnej, która dotyka samej istoty narodu polskiego.

Czy integracja z Unią Europejską przyczyni się do wypełnienia, czy też zaszkodzi misji, którą Bóg powierzył Polsce, gdy wyrwał ją z mroków pogaństwa i naznaczył jej czoło wodą chrztu świętego?

Odpowiedź na to pytanie dotyka poważnego problemu sumienia, ponieważ sfera świecka nie jest czymś zamkniętym w sobie, nie mającym żadnego związku z wiecznym przeznaczeniem człowieka.

Przeciwnie, Sobór Watykański II potwierdził tradycyjną naukę Kościoła wedle której porządek świecki, dobra związane z życiem doczesnym i rodziną, kultura, gospodarka, sztuka i zawody, instytucje polityczne, stosunki międzynarodowe i inne tym podobne rzeczy, ich rozwój i postęp są niezwykle ważne dla osiągnięcia przez człowieka celu ostatecznego.

W rzeczywistości, jak wyjaśnia sam Sobór: "Tak jak Bóg stworzył ludzi nie do życia w odosobnieniu, lecz do wytworzenia społeczności, tak też Jemu "podobało się uświęcać i zbawiać ludzi nie pojedynczo, z wykluczeniem wszelkiej wzajemnej między nimi więzi, lecz uczynić z nich lud, który by Go poznawał w prawdzie i zbożnie mu służył". Stąd od początku historii zbawienia wybierał ludzi nie tylko jako jednostki, lecz i jako członków pewnej wspólnoty".

A zatem nie tylko ze względów osobistych, lecz również jako naród zrodzony z bożego zrządzenia, my Polacy powinniśmy kierować ku Bogu nasze sprawy codzienne, również te natury politycznej, "tak aby przez poddanie człowiekowi wszystkiego przedziwne było po całej ziemi imię Boże."

Innymi słowy, obecna debata wokół przystąpienia do Unii Europejskiej zadecyduje czy nowy układ prawny, społeczny i polityczny będzie uporządkowany zgodnie z wolą Boga i według Jego boskich przykazań, czy też wprost przeciwnie, będzie stał w sprzeczności do naturalnego porządku, który Bóg ustanowił wśród stworzeń.

Zatem chodzi o to, czy Polska zamierza pozostać wierna swojemu chrztowi i obowiązkom, które on na nią nałożył, czy też wprost przeciwnie, jest skłonna wejść w ponadnarodowe struktury, które być może przyniosą pomyślność materialną w niektórych sferach życia, lecz sprzyjają grzechowi i niosą za sobą ryzyko tego, że Polacy utracą wiarę.

W obliczu tej sytuacji polski katolik nie może pozostać obojętnym.

Gdyby przystąpienie do Unii Europejskiej i znalezienie się w ramach międzynarodowych struktur miało pomóc Polsce uzdrowić rany pozostawione przez prawie 50 lat rządów komunistycznych i byłoby zgodne z wolą Stwórcy, wówczas Królestwo Boże nie stanowiłoby dla Polaków jedynie nadziei związanej z przyszłym życiem, lecz jego wprowadzanie na ziemi zaczęłoby się już od tej chwili, naznaczone błogosławieństwem nieba, gwarancją pokoju społecznego i materialnego dobrobytu.

W przeciwnym wypadku, gdyby naród polski jako byt moralny wstępując do Unii Europejskiej, nie przyczynił się do tego, aby wola Ojca była czyniona "jako w niebie, tak i na ziemi", wtedy drzwi stanęłyby otworem przed plagami moralnymi, społecznymi i politycznymi, których ofiarami stawaliśmy się zawsze, ilekroć oddalaliśmy się od Boga.

Aby dokonać mądrego wyboru, zgodnego z Bożymi nakazami i najlepiej pojętym interesem Polski, nie powinniśmy brać pod uwagę jedynie korzyści ekonomicznych i politycznych. Powinniśmy przede wszystkim kierować się odwiecznymi naukami Kościoła, a w szczególności magisterium papieskim. Bowiem "każdy katolik wie, że w społecznej nauce Kościoła może znaleźć odpowiedź będącą punktem wyjścia do znalezienia konkretnych rozwiązań"

Właśnie w świetle nauczania Kościoła zamierzamy w poniżej przedstawionych rozważaniach przeanalizować niepokojące informacje, które do nas docierają i związane są z obecnym i przewidywanym rozwojem Unii Europejskiej.

Szczególna misja świeckich: interpretacja historii świata w świetle Chrystusa

Ktoś mógłby postawić zarzut, że rozważanie tego moralnego aspektu kwestii europejskiej nie powinno być zmartwieniem zwykłych świeckich, a zatem powinniśmy się ograniczyć do aspektów doczesnych tj. społecznych, politycznych, ekonomicznych, itd., pozostawiając rozważania religijne trosce władz religijnych.

Ten kto tak by uważał dałby dowód mylnego pojmowania roli świeckich w życiu Kościoła, skazując ich na działanie w ciasnych granicach życia doczesnego w jego ziemskich aspektach.

Dla katolika analiza rzeczywistości politycznej i społecznej przez pryzmat wiary nie jest jedynie prawem, lecz nade wszystko wielkim obowiązkiem moralnym.

Ten obowiązek wypływa ze szczególnego powołania świeckich, których zasadniczym zadaniem "jest szukać Królestwa Bożego zajmując się sprawami świeckimi i kierując je po myśli Bożej."

W praktyce, jak przypomniał Jan Paweł II w adhortacji Cristifideles laici, "aby ożywiać duchem chrześcijańskim doczesną rzeczywistość służąc [...] osobie i społeczeństwu, świeccy nie mogą rezygnować z udziału w "polityce""

Takie odpowiedzialne uczestnictwo w sprawach publicznych zakłada ze swej strony umiejętność rozeznania inspirowaną nauczaniem Ewangelii. Owo zadanie nie może być pozostawione jedynie odpowiedzialności duchownych, lecz powinno być także podjęte przez świeckich, którzy "wezwani do wyjaśniania i wprowadzania ładu do rzeczywistości doczesnej według zamysłu Boga Stwórcy i Odkupiciela, mają z racji właściwego im powołania szczególne zadanie odczytywania w świetle Chrystusa dziejów tego świata."

To właśnie motywuje w tej wyjątkowej sytuacji zarząd, członków i sympatyków Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi - organizacji pozarządowej katolików świeckich, powołanej w celu promowania i obrony wartości chrześcijańskich w Polsce.

Czyniąc to, odpowiadamy na apel sformułowany przez biskupów w przytoczonej deklaracji z 21 marca [2002 - wtr. red. NW], w której wyraźnie stwierdzają oni, że "konieczne jest zaangażowanie wszystkich ludzi oraz środowisk odpowiedzialnych za dziedzictwo narodowe, tzn. władz państwowych, samorządów, organizacji pozarządowych, Kościoła katolickiego, innych Kościołów i związków wyznaniowych".

Wraz z naszymi pasterzami uważamy za swój obowiązek uczestniczyć w tym odważnym trudzie czuwania, o którym mówi ww. dokument: "Kościół będzie stał na straży praw osoby ludzkiej i będzie bronił fundamentalnych zasad zawartych w Dekalogu oraz tych wartości duchowych i moralnych, które w sposób zasadniczy określały tożsamość naszego narodu, kształtowaną od tysiąca z górą lat w duchu Chrystusowej Ewangelii".

Uczestnictwo to jest tym bardziej zobowiązujące, że nasze Stowarzyszenie chce podzielić się z opinią publiczną informacjami, które nie są w dostateczny sposób rozpowszechniane w polskich mediach. A jak słusznie stwierdzają biskupi w cytowanym już dokumencie: "W tym szczególnym momencie historii wszystkim potrzebna jest rzetelna i merytoryczna informacja o przebiegu negocjacji. Brak tych informacji nie służy właściwemu zrozumieniu procesu integracji i wywołuje poważne obawy u wielu ludzi.

Tym bardziej, że te informacje dotyczą zapomnianych aspektów debaty, ponieważ, jak stwierdzają biskupi: "Troska o należne Polsce miejsce w strukturach europejskich nie może ograniczać się wyłącznie do aspektów ekonomicznych i politycznych."

A zatem przedstawiamy nasze analizy władzom religijnym i świeckim oraz opinii publicznej z ufnością i przekonaniem, że zostaną one wzięte pod uwagę.

Od red. NW: artykuł zawierał odnośniki, które nie były jednak zamieszczone na oryginalnej stronie "Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi"

Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi, http://www.piotrskarga.pl/, 2003-02-01

powrot