nasza witryna Unijna pu艂apka
Polacy prosz膮 o rachunek integracyjny, a nie o koncert 偶ycze艅
Ks. Czes艂aw Bartnik, Nasz Dziennik


 
Po zako艅czeniu negocjacji z Uni膮 Europejsk膮 - 13 grudnia 2002 roku w Kopenhadze, na pocz膮tku czerwca 2003 roku ma si臋 odby膰 w Polsce referendum ratyfikacyjne. Jest jednak przed nami ogromny problem: prawie nie wiemy, co b臋dziemy zatwierdzali.

Polityka w obecnej niby-demokracji zamiast si臋 doskonali膰, robi si臋 coraz bardziej niejasna. Grupy rz膮dz膮ce co艣 tam omawiaj膮 od 1990 roku, ale spo艂ecze艅stwo nie jest informowane rzeczowo, co si臋 w艂a艣ciwie dzieje. W mediach lataj膮 tylko takie "膰my": ustalenia, traktaty, kwoty, limity, fundusze, pomoce strukturalne, bezpo艣rednie, kolczykowanie byd艂a, czasami jakie艣 spory o daty, w telewizji pojawia si臋 od czasu do czasu dwana艣cie gwiazd Matki Bo偶ej z Apokalipsy (rozdz. 12) i wyst臋puje jaka艣 m贸wi膮ca g艂owa, kt贸ra te偶 nie wie, na czym owa donios艂a integracja b臋dzie polega艂a. Mowy tych g艂贸w przypominaj膮 jako 偶ywo komentarze sportowe: g艂o艣ne, emocjonalne i jakie艣 pokr臋cone. R贸wnie偶 i przedszkolaki od czasu do czasu machaj膮 chor膮giewkami narodowymi i europejskimi i piszcz膮, 偶eby g艂osowa膰 na "tak". Istne weso艂e miasteczko. A my, smutni ludzie doro艣li, prosimy w艂adze od lat, 偶eby nam poda艂y rachunek integracyjny: ile, za co i czym p艂acimy; co, jak i ile mamy otrzyma膰, lecz kochane w艂adze tylko wznosz膮 wiwaty na cze艣膰 UE i troch臋 na swoj膮 cze艣膰. R贸wnie偶 znani nam agitatorzy na rzecz integracji, pa艅stwowi i ko艣cielni, przecie bardzo inteligentni, nie daj膮 nam informacji rzeczowych i pe艂nych, bo chyba sami ich nie maj膮. I tak wszyscy poprzestaj膮 na has艂owych przy艣piewkach, jak na weselu w moich Zrzebcach.

Trzeba wszak偶e powagi godnej wydarzenia i pa艅stwa polskiego. Jeszcze raz zatem powtarzamy podstawowe pytania pod adresem w艂adz i ekspert贸w od akcesji do UE i 偶膮damy fachowych, rzeczowych, szczerych odpowiedzi i informacji na skal臋 pa艅stwow膮 i historyczn膮. Oto cz臋艣膰 pyta艅, kt贸rych nie mo偶na przemilcze膰 przed referendum.

1. Dlaczego nikt do tej pory nie zreferowa艂 nam, oczywi艣cie skr贸towo, tekstu traktatu, na podstawie kt贸rego Polska ma wej艣膰 do UE, a kt贸ry liczy sobie 7 tysi臋cy stron i pozostaje w j臋zyku angielskim, nieznanym wi臋kszo艣ci w艂adz i polityk贸w?

2. UE jest w stadium gruntownego przekszta艂cania si臋. A wi臋c jaka faktycznie jest dla siebie i dla nas? Jak膮 b臋dzie mia艂a konstytucj臋 i czym w艂a艣ciwie nied艂ugo b臋dzie? Czy b臋dzie to jedno superpa艅stwo o jakich艣 narodowych regionach? Czy raczej lu藕na wsp贸lnota pa艅stw, gospodarek, narod贸w, kultur, polityk? Co zapowiada projekt ustanowienia jednego wsp贸lnego prezydenta i jednego ministra spraw zagranicznych (zapewne spo艣r贸d mason贸w, niemieckich czy francuskich)? Jakim cudem mieliby艣my otrzyma膰 znacz膮cy wp艂yw na ustr贸j Nowej Europy w sytuacji, kiedy nie mo偶emy podwy偶szy膰 dop艂at rolniczych z w艂asnych bank贸w?

3. Czy w reorganizuj膮cej si臋 Europie Zachodniej unikniemy pozycji "trzeciego ch贸ru"? UE zaczyna si臋 dzieli膰 na trzy ch贸ry, jak w dawnych klasztorach 偶e艅skich, co jednak jest poparte odradzaj膮c膮 si臋 gnoz膮 Nowego Wieku. Ch贸r pierwszy, najwy偶szy, inteligencki (pneumatycy - 偶yj膮cy duchem) maj膮 stanowi膰 "matki" - Niemcy, Francja, Anglia, kraje Beneluksu. Ch贸r drugi, ni偶szy, pracowniczy (psychicy - na granicy ducha i cia艂a) stanowi膮 "siostry" - Italia, Grecja, Hiszpania, Portugalia, Irlandia, Dania. A wreszcie ch贸r trzeci - "tercjarki", s艂u偶ebny (hylicy - pogr膮偶eni w materii) b臋d膮 chyba tworzy艂y: Polska, Litwa, S艂owacja, S艂owenia i inne kraje katolickie. Oczywi艣cie, pe艂ne prawa i szlachectwo ma tylko ch贸r pierwszy, ch贸r drugi ma prawa po艂owiczne, "robotnicze"; ch贸r trzeci ma charakter czysto s艂u偶ebny. Kto艣 powie: nasz status nie b臋dzie r贸偶ny od Pi臋tnastki. Nieprawda. W贸wczas UE by艂a jeszcze oparta na chrze艣cija艅skich zasadach partnerskich, po traktacie z Maastricht z 1992 roku dosz艂y do g艂osu zasady maso艅skie i zacz臋艂a si臋 rodzi膰 idea superpa艅stwa z hegemoni膮 Niemiec, Francji oraz troch臋 Anglii.

4. Musimy te偶 pyta膰, jakie b臋d膮 relacje mi臋dzy prawem unijnym a polskim i jakich dziedzin b臋dzie dotyczy艂o pierwsze艅stwo prawa unijnego przed polskim. Jakie b臋d膮 konsekwencje, je艣li Polacy, jednostki lub ca艂e zbiorowo艣ci, zechc膮 si臋 kierowa膰 mimo wszystko swoimi prawami, np. w ochronie 偶ycia?

5. Czy, gdzie i jaki b臋dzie trybuna艂 odwo艂awczy, przed kt贸rym mo偶na b臋dzie dochodzi膰 sprawiedliwo艣ci nie tylko w sprawie ukradzionej kopy jajek, lecz przede wszystkim fundamentalnych problem贸w polskich, jak polityka zagraniczna, kwestia wojny i pokoju, naruszenia tradycji s艂owia艅skich, wym贸wienia si臋 od ataku na Irak, inne kraje muzu艂ma艅skie lub Kore臋 P贸艂nocn膮 itp.? A tak偶e jaka i gdzie b臋dzie komisja interpretacyjna ewentualnej konstytucji unijnej i innych praw podstawowych?

6. W jaki spos贸b b臋dziemy si臋 bronili przed niszcz膮cym molochem europejskiej biurokracji, kt贸rej g艂贸wne uderzenie p贸jdzie teraz, wraz z setkami tysi臋cy nap艂ywaj膮cych urz臋dnik贸w, g艂贸wnie na ch贸r trzeci. B臋dzie to jedna z form zmniejszania bezrobocia w UE. A tymczasem taka skrajna biurokracja nie zostanie przyj臋ta przez dusz臋 s艂owia艅sk膮, co s艂usznie zauwa偶aj膮 Rosjanie. Wtedy w pa艅stwie powstanie chaos i napi臋cie oraz wzajemne walki mi臋dzy naszymi urz臋dnikami a owymi armiami urz臋dnik贸w unijnych, komisarzy, konsultant贸w, t艂umaczy, kontroler贸w, szpieg贸w gospodarczych, no i p贸艂oficjalnych oszust贸w.

7. Nie mo偶emy si臋 te偶 wyrzec instytucji pa艅stwa na rzecz region贸w, podporz膮dkowanych ostatecznie gospodarczo i prawnie instytucjom zachodnim. Jak uratowa膰 pa艅stwo polskie, odzyskane po setkach lat? Pojawi艂y si臋, przede wszystkim na 艢l膮sku, tendencje separatystyczne. Autonomizuj膮 si臋 szybko mniejszo艣ci narodowe i religijne. Najwy偶sze konstytucyjne organy pa艅stwowe cz臋sto walcz膮 mi臋dzy sob膮 i z zagranic膮: prezydent z premierem, premier z ministrami (narzucanymi nieraz przez r贸偶ne si艂y), rz膮d z Sejmem, Sejm z wyborcami, pracodawcy ze zwi膮zkami zawodowymi, miasto z wsi膮, urz臋dnicy z interesantami, banki z firmami polskimi, no i atei艣ci i libera艂owie z Ko艣cio艂em katolickim... Czym to grozi? Sama Konstytucja polska jest zachowywana tylko w tych cz臋艣ciach, kt贸re odpowiadaj膮 koalicji rz膮dz膮cej. Pro艣ci i rzetelni ludzie stanowi膮 wprawdzie substancj臋 pa艅stwa, ale w 偶yciu publicznym prawie nic nie znacz膮 i s膮 po prostu niemi. Czy tak mo偶e ma by膰 i w Unii?

8. Dlaczego w propagandzie m贸wi si臋 tylko o p艂aszczy藕nie gospodarczej, a czyni si臋 jedynie aluzje do p艂aszczyzny duchowej (ideowej, prawnej, socjalnej, kulturowej, etycznej, religijnej itd.)? Tymczasem hegemoni UE nie tylko chc膮 nas ca艂kowicie uzale偶ni膰 w dziedzinie gospodarczej od Zachodu, ale jeszcze chc膮 przemyci膰, bez um贸w, okre艣lon膮 ideologi臋 duchow膮. Niekt贸rzy nasi duchowni entuzja艣ci integracji wo艂aj膮, 偶eby na to nie zwa偶a膰, 偶eby nie ba膰 si臋 ducha Zachodu. Nie bacz膮 na to, 偶e ateizm wsp贸艂czesny, zorganizowany na skal臋 pa艅stwow膮, europejsk膮 i 艣wiatow膮, jest bardzo silny. I w艂a艣nie ideologia zachodnia b臋dzie dysponowa艂a zwierzchnim, niemal okupacyjnym prawem, pieni臋dzmi, wy艂膮cznymi mediami, naszymi zdrajcami, technik膮, 艣rodkami propagandy, wywieraniem presji publicznej, tworzeniem odpowiedniego dla siebie klimatu kulturowego i artystycznego, mod膮, no i resztkami naszego aparatu pa艅stwowego. W takim nier贸wnym starciu ocalej膮 tylko mocne charaktery, wi臋kszo艣膰 ulegnie, jak to si臋 sta艂o w Zwi膮zku Sowieckim, Chinach i gdzie indziej.

Jeszcze raz powtarzam: ze strony UE (a raczej zakulisowych ideolog贸w) zachodzi pr贸ba gigantycznego oszustwa. Pod pretekstem pomocy gospodarczej chodzi o gospodarcze wykorzystanie Polski, tym razem ju偶 legalnie, i o rozwini臋cie u nas kolonizacji ideologicznej. Wielcy bogacze bawi膮 si臋 w bog贸w, a raczej w demon贸w, niszcz膮cych religi臋 i etyk臋.
Czy ekonomiczne racje mog艂yby decydowa膰 o tym, 偶e przedszkolakom i innym dzieciom poleca si臋 "nawraca膰" rodzic贸w na "europeizm", nie wspominaj膮c w og贸le o rachunku ekonomicznym? Czy dla samych powod贸w gospodarczych w Zwi膮zku Sowieckim dzieci mia艂y donosi膰 na rodzic贸w, 偶e ci wierz膮 w Boga i skrycie si臋 modl膮? Tak i tutaj mamy do czynienia z jak膮艣 chorobliw膮 krucjat膮 ideologiczn膮, z maso艅skim mesjanizmem Zachodu, kt贸ry chce zmieni膰 nie nasz膮 gospodark臋, lecz nasze umys艂y i dusze. Czy nie dlatego padaj膮 ci膮g艂e zarzuty, 偶e Polacy s膮 nietolerancyjni, niech臋tni obcym i antysemiccy? Gdyby chodzi艂o tylko o sprawy gospodarcze, to by艂by stosowany model bazaru wschodniego, gdzie nikt nie pyta o pogl膮dy, narodowo艣膰, wyznanie, charakter, liczy si臋 tylko interes handlowy. Dlaczego wi臋c Europa Zachodnia atakuje nasze charaktery, umys艂owo艣膰, religijno艣膰? Czy chodzi jej o to, 偶eby艣my byli lepszymi partnerami gospodarczymi? Nie! Raczej 偶eby艣my byli 艂atwiejsi do opanowania w ka偶dej dziedzinie. Nasze w艂adze pa艅stwowe musz膮 zdawa膰 sobie z tego spraw臋.

9. No w艂a艣nie, nie spos贸b nie zapyta膰, o co chodzi, gdy oto niekt贸rzy unioentuzja艣ci, tak偶e krajowi, zarzucaj膮 nam tajemniczo nie tylko ksenofobi臋, ale i antysemityzm. Jak to, przeciwnik integracji z zachodni膮 socjaldemokracj膮 i neomarksizmem zachodnim jest tym samym "antysemit膮"? A mo偶e jednak jest w tym jaki艣 sens? Mo偶e rzeczywi艣cie chce si臋 stworzy膰 jak膮艣 judeo-Europ臋, jaki艣 nowy Wszecheuropejski Zwi膮zek Sowiet贸w?

10. Musimy pyta膰, jakie rz膮d podj膮艂 zabezpieczenia przed ca艂kowit膮 utrat膮 ziem zachodnich i p贸艂nocnych, zw艂aszcza 偶e prezydent zawetowa艂 ustaw臋 o uw艂aszczeniu Polak贸w na tych terenach. Dlaczego ci膮gle milczy jak zakl臋ty wobec niemieckiego zapisu roszczeniowego w stosunku do naszych ziem? A mo偶e te ziemie ju偶 zosta艂y potajemnie przehandlowane?

11. Trzeba zapyta膰 tak偶e o stopie艅 wiarygodno艣ci obecnej ekipy rz膮dz膮cej, kt贸ra podpisa艂a umow臋 w Kopenhadze. Wprawdzie wszystkie poprzednie ekipy opowiada艂y si臋 za integracj膮, ale - niestety - wszystkie nas bardzo zawiod艂y w polityce wewn臋trznej i zagranicznej. Ponadto obecna koalicja rz膮dz膮ca po Kopenhadze jest przez kogo艣 gwa艂townie rozbijana. To nie podnosi wiarygodno艣ci ekipy w oczach wszystkich Polak贸w. Rodzi si臋 podejrzenie o pope艂nienie przez ni膮 jakich艣 wielkich b艂臋d贸w.

12. Niech specjali艣ci wyja艣ni膮, co si臋 kryje pod zachodni膮 polityk膮, d膮偶膮c膮 do zniszczenia wsi polskiej i gospodarstw rodzinnych na rzecz farm, podczas gdy na Zachodzie jest zwrot ku gospodarstwom rodzinnym i o mniejszych raczej area艂ach? U nas 艣wiat robotniczy zosta艂 ju偶 rozbity, przez czynniki polskie i obce, robotnik katolicki nie nadawa艂 si臋 do budowy nowej Europy. Wie艣, b臋d膮ca podstaw膮 tradycji polskich i ko艣cielnych, kona, a niekt贸rzy ci膮gle wo艂aj膮: nie b臋dziemy umierali za wie艣. To s膮 g艂upcy. Nie rozumiej膮, 偶e pod has艂em reformy rolnictwa polskiego toczy si臋 raczej walka o dusz臋 polsk膮, jak w roku 1917 o dusz臋 rosyjsk膮.

13. Co oznaczaj膮 takie rzeczy, jak - jeszcze przed integracj膮 - sie膰 obcych bank贸w w Polsce, odmawiaj膮cych wspierania gospodarki polskiej, jak wykup i przewa偶nie niszczenie znaczniejszych zak艂ad贸w, jak opanowanie polskiej prasy przez kapita艂 zachodni, kt贸ry chce kszta艂towa膰 nasz膮 polsk膮 艣wiadomo艣膰? Dlaczego nasi rz膮dcy i politycy zamkn臋li na to wszystko oczy? Czy przeszli jakie艣 liberalistyczne i antypolskie szkolenie?

14. Jakie b臋dziemy mieli zabezpieczenie przed dyktatorskimi i wyzyskuj膮cymi firmami polskimi, a tak偶e obcymi: przed umy艣lnym niszczeniem naszej gospodarki (jak O偶ar贸w - Fabryka Kabli, Stocznia Gda艅ska), niedotrzymywaniem um贸w, wszelkimi przekr臋tami? Nowa ideologia zabrania ingerowa膰 w to pa艅stwu, zostawiaj膮c wszystko dobrej woli pracodawcy lub ewentualnie s膮dom, kt贸re ci膮gn膮 sprawy przez ca艂e lata? Na s膮dy polskie nie mo偶na liczy膰, ale i s膮dy w Strasburgu wymagaj膮 wielkich pieni臋dzy, nak艂ad贸w, no i znowu lat czekania. Ca艂a Europa traci swoj膮 dusz臋 moraln膮. Dzi艣 ju偶 polskich robotnik贸w zaczynaj膮 oszukiwa膰 na pot臋g臋 tak solidni do niedawna Holendrzy, Austriacy, Hiszpanie, Niemcy... W og贸le 偶ycie gospodarcze bez ingerencji pa艅stwa staje si臋 d偶ungl膮.

15. Bez okrzepni臋cia duchowego, wzmo偶enia wychowania i zdyscyplinowania znacznej cz臋艣ci naszego spo艂ecze艅stwa zachodzi obawa, 偶e si臋 nie藕le skompromitujemy w nowej Europie. Skompromituj膮 kraj, no i ca艂膮 Europ臋, r贸偶ne grupy, dla kt贸rych 艂ap贸wka 17,5 miliona dolar贸w jest drobna i w艂a艣ciwie niekaralna, kt贸re osi膮gaj膮 perfekcj臋 w przemycie, w kradzie偶ach aut itp. Nie radz膮 sobie z nimi w艂adze polskie, a c贸偶 dopiero europejskie. W og贸le zreszt膮 i inni Polacy przywykli do tego, 偶e pa艅stwo jest obce, prawo wrogie, a gospodarka "kazionna", tzn. niczyja. I tu dopiero mog膮 si臋 zacz膮膰 koncerty obchodzenia prawa, wykorzystywania luk, fa艂szowania, nadu偶ywania wszelkich wolno艣ci. Kiedy za PRL-u do Pary偶a dotar艂a wi臋ksza wycieczka z Polski, wszystkie automaty na dworcu zosta艂y zapchane polskimi nic niewartymi monetami. A gdy tacy ludzie "stawi膮 czo艂a" bankom, firmom, gie艂dom, przer贸偶nym transakcjom handlowym, r贸偶nym akcjom "dobroczynnym"...? Cz臋艣膰 naszych "fachowc贸w" ju偶 si臋 szykuje. Prze艣cign膮 niejednego spryciarza unijnego. Musimy zatem najpierw zrobi膰 porz膮dek w naszym kraju.

16. Kto b臋dzie konkretnie odpowiada艂 za ca艂膮 Polsk臋, za kultur臋, polityk臋, histori臋, tradycj臋, j臋zyk, za dobre imi臋, za Ko艣ci贸艂? "Solidarno艣膰" wyrzek艂a si臋 nas, a rz膮dy chc膮 nas wys艂a膰 na zachodni膮 banicj臋. Ju偶 dzi艣 na Zachodzie atakuje si臋 nas pot臋偶nie i w ca艂ej rozci膮g艂o艣ci, ale nie mo偶emy si臋 broni膰 nawet jako pa艅stwo. A c贸偶 b臋dzie z nami, gdy staniemy si臋 "Berdyczowem" w Europie? Mo偶na du偶o wnioskowa膰 cho膰by po sytuacji prawnej Ko艣cio艂a katolickiego. Po latach "pracy", 2 pa藕dziernika 1997 roku w Amsterdamie ministrowie spraw zagranicznych UE zgodzili si臋 na do艂膮czenie do traktatu "o艣wiadczenia", 偶e UE "b臋dzie przestrzega艂a i strzeg艂a" statusu prawnego Ko艣cio艂a katolickiego, odpowiednio do ka偶dego kraju. Zabrak艂o jednak przyznania Ko艣cio艂owi jakiegokolwiek prawa na wsp贸lnym forum ca艂ej UE. Starania Papie偶a Jana Paw艂a II o przyznanie Ko艣cio艂owi praw we wsp贸lnej Europie s膮 przez masoneri臋 odrzucane. Niekt贸rzy jednak nasi biskupi i zakonnicy g艂osz膮, 偶e nic Ko艣cio艂owi nie grozi. Nic nie grozi? Prosz臋 popatrze膰 na Irlandi臋! Roz艂o偶ono tam Ko艣ci贸艂 w ci膮gu 20 lat; przez wynaj臋cie eks-ksi臋偶y, nag艂a艣nianie i wymy艣lanie skandali, oskar偶anie o pedofili臋, promowanie w TV wszystkiego, co wrogie Ko艣cio艂owi, o艣mieszanie dogmat贸w, wy艣miewanie ewangelicznej etyki seksualnej, pornografi臋, szerzenie seksualizmu w艣r贸d m艂odzie偶y, propagowanie tzw. aborcji i antykoncepcji, werbowanie r贸偶nych zdrajc贸w i finansowanie wszystkiego, co antykatolickie, zw艂aszcza literatury i prasy. Teraz taka kampania ruszy艂a przeciwko Ko艣cio艂owi polskiemu. Niekt贸rzy powiadaj膮: jest wolno艣膰, niech wychowa ludzi. Jest to idiotyzm albo cynizm. Chodzi o to, 偶e dzisiaj s膮 sposoby odebrania Ko艣cio艂owi wszystkich 艣rodk贸w. Jeden przest臋pczy film mo偶e zrujnowa膰 ca艂e wychowanie dziecka ze strony rodzic贸w i Ko艣cio艂a. Przeciwko katolicyzmowi w Polsce wyst膮pi ca艂a pot臋ga nowego imperium europejskiego. Prawda, 偶e to imperium upadnie z czasem, ale ile narobi z艂a! Owi cwaniacy m贸wi膮cy "Niech si臋 Ko艣ci贸艂 broni!" jednocze艣nie zarzucaj膮 mu, 偶e si臋 "okopa艂" i broni. Jest to perfidia albo g艂upota. Jak si臋 mo偶na by艂o broni膰 przed pa艅stwowym ateizmem? Z jakimi wielkimi stratami! Owi ludzie nie rozumiej膮, 偶e musi by膰 integralna nisza wychowawcza. Nie pojmuj膮, 偶e kto w贸wczas b臋dzie broni艂 Ko艣cio艂a i polsko艣ci, nie b臋dzie m贸g艂 studiowa膰, nie dostanie 偶adnego wy偶szego stanowiska, zostanie wyrzucony z pracy, b臋dzie za Murzyna.

Do艣膰 wspomnie膰, 偶e 艣p. Marek Kota艅ski by艂 faworyzowany przez nasze media publiczne dop贸ki s膮dzono, 偶e jest wsp贸艂pracownikiem masonerii. Kiedy jednak publicznie wyzna艂 wiar臋 w Jezusa Chrystusa, to w TV katolickiego kraju pozosta艂y o nim ju偶 tylko s艂abe echa, a po 艣mierci pr贸buje si臋 go szkalowa膰. Jest konstruowana jaka艣 przest臋pcza 艣wiadomo艣膰 zbiorowa, wed艂ug kt贸rej cz艂owiek kochaj膮cy swoj膮 rodzin臋 i ojczyzn臋 i pracuj膮cy dla nich jest nie tylko przestarza艂y, ale i "chory", a kto s艂u偶y Polsce, jest "poza Ko艣cio艂em katolickim". Takie opinie wypowiadaj膮 ju偶 czasem m艂odzi duchowni, karierowicze. Dobrze odczytuj膮 ducha koniunktury. Trzeba wiedzie膰, 偶e przez nasz kraj przetacza si臋 fala przeciwko Ko艣cio艂owi, Ewangelii i polsko艣ci. A co b臋dzie, gdy nowa in偶ynieria antykatolicka uchwyci legalnie w swe r臋ce wszystkie stery? W tym celu chyba ju偶 艣ci膮gaj膮 do Polski coraz liczniej znani masoni r贸偶nych l贸偶. Do masonerii zreszt膮 pozyskano te偶 grup臋 duchownych. A kto stanie na stra偶y naszych s艂usznych praw polsko艣ci? Polskie instytucje s膮 s艂abe, prawo - nieprzestrzegane, spo艂ecze艅stwo bez wzgl臋du na orientacj臋 - nieukszta艂towane i niedojrza艂e. Obrazuj膮 to spory i walki w samorz膮dach.

17. I wreszcie, coraz cz臋艣ciej ludzie pytaj膮, kto b臋dzie liczy艂 g艂osy w referendum i czy b臋dzie obiektywna kontrola tego liczenia. Czy nie b臋dzie ju偶 niesprawnych komputer贸w? Czy nie b臋dzie niekontrolowanego komputera centralnego? Czy kto艣 za dorzucenie setek g艂os贸w na swoj膮 korzy艣膰, jak si臋 zdarzy艂o w wyborach samorz膮dowych, nie zostanie awansowany, tym razem w Europie?
W rezultacie, zanim si臋 kto艣 opowie "za" czy "przeciw", niech za偶膮da dok艂adnych i pewnych informacji o traktacie akcesyjnym, rachunku zysk贸w i strat. Nie wolno zadowala膰 si臋 propagandowym bana艂em. Tu chodzi o Polsk臋, o godno艣膰 i o 偶ycie w wolno艣ci. Nie ratujmy kolonizator贸w jako ich kolonia!

Podchodz膮c do tych kwestii bez emocji: trzeba za偶膮da膰 przynajmniej dw贸ch rzeczy. UE musi by膰 rzeczowo i dok艂adnie okre艣lona - czym jest i czym chce by膰 w p艂aszczy藕nie pozagospodarczej. Polska, je艣liby chcia艂a przyst膮pi膰 do UE, musi wpierw zdecydowanie okrzepn膮膰 duchowo i materialnie w wolnej wsp贸艂pracy z wieloma pa艅stwami 艣wiata, 偶eby mog艂a wsp贸艂kszta艂towa膰 europejsk膮 rodzin臋 narod贸w po partnersku i dla dobra wszystkich. A na jedno i drugie trzeba odpowiednio du偶o czasu, co najmniej 10 lub 20 lat. Gdyby艣my weszli obecnie na prawach bankruta i kolonii, gospodarczej i duchowej, pozostaliby艣my ju偶 na zawsze bankrutami i koloniami polskimi. Polska d艂ugo by si臋 nie d藕wign臋艂a, cho膰 wydaje si臋, 偶e taka kolonizacja Europy 艢rodkowej i Wschodniej niechybnie przyspieszy upadek i rozpad UE. Nie powiod艂a si臋 偶adna unia w staro偶ytnej Grecji, cho膰 dokonywa艂a si臋 w ramach tych samych plemion, tego samego j臋zyka, tej samej kultury i religii. Nie powiod艂a si臋 idea pans艂owia艅ska, wszechrosyjska, panba艂ka艅ska i inne. Tym bardziej nie powiedzie si臋 unia podst臋pna, imperialistyczna, ateistyczna i kolonizatorska. Wielkie i udane procesy historyczne musz膮 by膰 bardziej spontaniczne, przemy艣lane i dojrza艂e.

A zatem akcesj臋 Polski do UE na obecnych warunkach i w obecnej sytuacji wewn臋trznej kraju nale偶y odrzuci膰 albo przynajmniej od艂o偶y膰, tym bardziej 偶e i koalicja, i rz膮d - jak si臋 powszechnie wyczuwa - maj膮 zosta膰 zmienione na 偶yczenie jakich艣 "wy偶szych doradc贸w". Ponadto w tak kr贸tkim czasie - do czerwca 2003 - nie spos贸b wszystko rzeczowo, wszechstronnie i wiarygodnie om贸wi膰 i wyja艣ni膰.

Podkre艣lenia w tek艣cie pochodz膮 od Redakcji Naszej Witryny

Ks. Czes艂aw Bartnik, Nasz Dziennik, 2003-01-29

powrot