|
Zdzis艂aw Zakrzewski, INSTYTUT HISTORYCZNY im. ROMANA DMOWSKIEGO, WARSZAWA 2002 |
|
Zasadniczy b艂膮d analiz - brak szerszej perspektywy Zmonopolizowane 艣rodki przekazu unikaj膮 wszelkiego rodzaju dyskusji, zw艂aszcza natury politycznej, na temat naszej przysz艂o艣ci. Maj膮 sw贸j ustalony program do wykonania, zatem wszelka obiektywna wymiana my艣li w poj臋ciu ich dysponent贸w stanowi niepotrzebn膮 - z ich punktu widzenia - dywersj臋. Nieliczne, niezale偶ne publikacje niestety r贸wnie偶 nie wykazuj膮 zainteresowania kwesti膮 miejsca Polski w 艣wiecie nowego stulecia. W rezultacie mamy w najlepszym razie nachaln膮 nagonk臋 za wej艣ciem Polski do Unii Europejskiej (UE) z jednej strony i wzgl臋dnie s艂abe g艂osy sprzeciwu, kt贸re si臋gaj膮 wy艂膮cznie po argumenty zwi膮zane z nast臋pstwami tego kroku, jak zniszczenie naszego rolnictwa, utrata Ziem Odzyskanych czy niezale偶no艣ci pa艅stwowej. S膮 to sprawy wa偶ne, mo偶e nawet najwa偶niejsze, ale nie wyczerpuj膮 one zagadnienia. Jakkolwiek podej艣cie takie mo偶na zrozumie膰 ze wzgl臋du na wag臋 tej decyzji i jej blisko艣膰 w czasie, jest ono jednak u艂omne z perspektywy dalekosi臋偶nej polityki narodowej, kt贸rej nie mo偶na ogranicza膰 do jednego tylko wycinka - europejskiego. Przecie偶 UE nie powstaje w pr贸偶ni i w pr贸偶ni nie b臋dzie istnia艂a. Jest to nowy podmiot polityczny, kt贸ry b臋dzie oddzia艂ywa艂 na istniej膮ce uk艂ady i odwrotnie - stanie si臋 przedmiotem ich wp艂yw贸w. St膮d nie wystarczy rozwa偶a膰 tylko bezpo艣rednie skutki naszego przy艂膮czenia si臋 lub nie, ale trzeba tak偶e my艣le膰 o tym, w jakim sensie istnienie UE, z Polsk膮 jako jej cz艂onkiem, mo偶e wp艂yn膮膰 na rozw贸j stosunk贸w w 艣wiecie, w por贸wnaniu z UE bez Polski. Uzupe艂ni to nasze dotychczasowe rozwa偶ania na temat Unii i da im nowe na艣wietlenie, szersz膮 perspektyw臋. Nie chodzi tu o czysto akademickie zainteresowanie wszechstronnymi przygotowaniami do czekaj膮cych nas decyzji, ale tak偶e o odkrycie, kt贸r膮 z mo偶liwych dr贸g potoczy si臋 dalsza przysz艂o艣膰 Polski - zale偶nie od tego, czy w referendum odpowiemy "tak", czy "nie", oraz pozwoli na obiektywny wyb贸r potrzebnego partnera, czy partner贸w, na trudn膮 drog臋 przysz艂ej odbudowy Polski. Wobec naszego wyniszczenia i niewielkiej wagi gatunkowej, jak膮 Polska obecnie reprezentuje, mog艂oby si臋 wydawa膰, 偶e nasze wej艣cie lub nie wej艣cie do UE nie mo偶e mie膰 wi臋kszego znaczenia dla uk艂adu politycznego w skali globu, a samo postawienie sprawy w ten spos贸b to wr臋cz megalomania. Ale jest to argument typu: co mo偶e zdzia艂a膰 jeden g艂os w wyborach, w kt贸rych bior膮 udzia艂 miliony? W krytycznych sytuacjach nawet stosunkowo s艂aby partner mo偶e, w pewnych okoliczno艣ciach, mie膰 rol臋 decyduj膮c膮, a licz膮 si臋 tak偶e takie sk艂adniki, jak: po艂o偶enie geopolityczne, si艂a przyk艂adu (jaki mo偶e wp艂yn膮膰 na decyzje innych), zainteresowanie now膮 koncepcj膮 jakiego艣 mocarstwa i tym podobne okoliczno艣ci, kt贸re nale偶y odkry膰 drog膮 cierpliwych rozwa偶a艅. Sytuacja w 艣wiecie jest zreszt膮 niezmiernie p艂ynna i nie wiadomo, jak si臋 stosunki u艂o偶膮 za 20, czy 30 lat. Trzeba stara膰 si臋 spojrze膰 w przysz艂o艣膰 mo偶liwie najdalej, odpowiedzie膰 na pytanie, jakimi drogami potocz膮 si臋 obecne napi臋cia w 艣wiecie, jak u艂o偶膮 si臋 stosunki mi臋dzy mocarstwami i jakie b臋d膮 nowe bloki sojusznicze, kt贸re powstan膮 na gruzach dzisiejszych uk艂ad贸w. Dopiero na tak szerokim tle r贸偶nych mo偶liwych kombinacji nale偶y szuka膰 nale偶nego miejsca dla Polski, aby nie opiera膰 naszych nadziei i plan贸w na ideowych mrzonkach, fa艂szywych obietnicach s膮siad贸w, pobo偶nych 偶yczeniach w艂asnych, czy na zabawie odgadywania przysz艂o艣ci. 呕aden inwestor nie podejmie ryzyka za艂o偶enia kapita艂u, zanim nie zbada wiarygodno艣ci i rzetelno艣ci projektodawcy, nie oceni warto艣ci propozycji i realnych szans powodzenia. Czy nie powinni艣my co najmniej podobnie podej艣膰 do sprawy u艂o偶enia przysz艂o艣ci w艂asnej? Przecie偶 tu chodzi nie o jaki艣 tam kapita艂, marny pieni膮dz, ale o przysz艂o艣膰 polskiego narodu i pa艅stwa... ZMIANY W POWOJENNYM UK艁ADZIE STOSUNK脫W Rozwa偶ania na temat przysz艂o艣ci musz膮 mie膰 mocny fundament w otaczaj膮cych nas realiach dzisiejszego 艣wiata. Zacznijmy wi臋c od dok艂adnego wyliczenia zmian, jakie zasz艂y w uk艂adach politycznych od 1945 roku, to jest od zako艅czenia ostatniej wielkiej wojny XX wieku. 1. Pierwsz膮 ze znacz膮cych zmian tego okresu by艂o za艂amanie si臋 tak zwanego "porz膮dku ja艂ta艅skiego", kt贸ry obowi膮zywa艂 - przynajmniej w teorii - przez 44 lata. - Zwi膮zek Sowiecki, wybrany przez USA na g艂贸wnego partnera misji utrzymania pokoju w powojennym 艣wiecie, sprzeniewierzy艂 si臋 zadaniu jeszcze przed zako艅czeniem wojny: podda艂 narody swej strefy komunistycznemu systemowi terroru i eksploatacji, a sw膮 mocarstwow膮 pozycj臋 osi膮gni臋t膮 w czasie wojny dzi臋ki wydatnej pomocy ameryka艅skiej, uzna艂 za dogodn膮 platform臋 do dalszych podboj贸w. Zap艂aci艂 za to wysok膮 cen臋. Odizolowany od wolnego 艣wiata, nie wytrzyma艂 wy艣cigu zbroje艅 i technologii z Ameryk膮: jego prymitywna, doktrynerska gospodarka rozsypa艂a si臋, a wraz z ni膮 upad艂o pa艅stwo sowieckie. Z kataklizmu wysz艂a nowa Rosja: okrojona terytorialnie, os艂abiona politycznie i gospodarczo oraz pogr膮偶ona w chaosie organizacyjnym. Dopiero po przesz艂o dziesi臋ciu latach od rozpadu pa艅stwa sowieckiego Rosja wchodzi od nowa w mi臋dzynarodowe 偶ycie polityczne jako niezale偶na si艂a, kt贸ra prawdopodobnie szybko zajmie mocarstwow膮 pozycj臋, nawet, je艣li jej aktualny potencja艂 mo偶e na razie takiej roli nie uzasadnia膰. - Niemcy powr贸ci艂y na swe tradycyjne miejsce jako czo艂owa pot臋ga Europy, a raczej UE. Po przebyciu wieloletniej kwarantanny, pod okupacj膮 wojsk alianckich, osi膮gn臋艂y pe艂n膮 rehabilitacj臋: s膮 jednym z czo艂owych pa艅stw gospodarczo zaawansowanych, uznanym za wz贸r post臋pu, demokracji i politycznej poprawno艣ci. Nikt zda si臋 nie pami臋ta膰, 偶e trudne do wyobra偶enia barbarzy艅stwa drugiej wojny 艣wiatowej zosta艂y pope艂nione przez tych samych Niemc贸w, tak偶e wtedy uwa偶anych za nar贸d wysoce ucywilizowany, kulturalny i praworz膮dny. Wobec takich fakt贸w obowi膮zuje postawa pewnej podejrzliwo艣ci i rezerwy w stosunku do tej zewn臋trznej fizjonomii i jej trwa艂o艣ci. Niestety - nic te偶 nie wskazuje, 偶eby jakiekolwiek o艣rodki polityczne zachowa艂y tak膮 historyczn膮 pami臋膰. 2. Nast臋pnym z kolei zjawiskiem, jakie charakteryzuje wsp贸艂czesno艣膰, jest pojawienie si臋 nowych pa艅stw, kt贸re nie istnia艂y w okresie powojennym, albo istnia艂y jako cz臋艣膰 innych pa艅stw, bez pe艂nej niezawis艂o艣ci, czy odrodzi艂y si臋 po wielowiekowej nieobecno艣ci na mapach 艣wiata. - W Palestynie powsta艂o po blisko dw贸ch tysi膮cach lat pa艅stwo Izrael. Poprzedzone akcj膮 terrorystyczn膮 przeciwko lokalnej ludno艣ci i Anglikom, kt贸rzy zarz膮dzali Palestyn膮 jeszcze z mandatu Ligi Narod贸w z lat dwudziestych ubieg艂ego stulecia, sta艂o si臋 ono od samego pocz膮tku 藕r贸d艂em star膰 z Palesty艅czykami. Konflikt ten szybko poszerzy艂 si臋 na inne pa艅stwa arabskie i grozi obj臋ciem ca艂ego 艣wiata muzu艂ma艅skiego. Poniewa偶 rozgrywa si臋 on na terenach strategicznie wa偶nych dla pa艅stw rozwini臋tych (ze wzgl臋du na blisko艣膰 najwi臋kszych w 艣wiecie pok艂ad贸w ropy oraz gro藕b臋 zatargu z ca艂ym 艣wiatem muzu艂ma艅skim), jest to niew膮tpliwie jedno z najwa偶niejszych wydarze艅 艣wiatowej polityki, brzemiennym w trudne do przewidzenia nast臋pstwa. - Z rozpadu imperium sowieckiego odrodzi艂a si臋 Europa 艢rodkowa (E艢), powi臋kszona o nowe pa艅stwa, jak: Bia艂oru艣, Ukraina i Mo艂dawia, Czechy i S艂owacja (dawniej cz臋艣ci sk艂adowe Czechos艂owacji), oraz Chorwacja, S艂owenia i Bo艣nia (poprzednio cz臋艣ci Jugos艂awii). Jest to oczywi艣cie fakt du偶ej wagi, bo oznacza cofni臋cie si臋 wp艂yw贸w rosyjskich z serca Europy. Z drugiej strony, nowe pa艅stwa s膮 s艂abe i - dzi臋ki ich sprzedajnym, w wi臋kszo艣ci postkomunistycznym rz膮dom - ju偶 w tej chwili uzale偶nione od swych pot臋偶niejszych s膮siad贸w. Od tego, czy uda si臋 odbudowa膰 si艂臋 i znaczenie Europy 艣rodkowej, zale偶y rozw贸j dalszych stosunk贸w nie tylko w Europie ale i w 艣wiecie - jak to b臋dziemy si臋 starali przedstawi膰 w dalszych rozwa偶aniach. - Wreszcie najnowszy i najpowa偶niejszy tw贸r polityczny: Unia Europejska (UE). Zosta艂a zrodzona z konieczno艣ci trwa艂ego skr臋powania Niemiec, aby uniemo偶liwi膰 im ponowne wywo艂anie 艣wiatowej po偶ogi wojennej. Powsta艂a wpierw dla skromnej wsp贸艂pracy gospodarczej pod nazw膮 "Wsp贸lnota W臋gla i Stali", by po kilkukrotnym poszerzaniu wi臋z贸w na inne dziedziny zako艅czy膰 jako pe艂ne, zcentralizowane superpa艅stwo. UE jest w stanie w spos贸b zasadniczy zmieni膰 rachunek polityczny 艣wiata: stanowi pierwszy tw贸r w ramach nowej utopii, lansowanej przez wszelkiej ma艣ci lewicowo-liberalnych zwolennik贸w mi臋dzynarodowego porz膮dku pod nazw膮 "globalizm". 3. Inne, nowe zjawiska, kt贸re znacz膮co wp艂ywaj膮 na stosunki mi臋dzynarodowe. - Powstanie w Azji nowych, pot臋偶nych o艣rodk贸w gospodarczych w Chinach, Indiach, Wietnamie, Po艂udniowej Korei, Singapurze, Hong Kongu i na Tajwanie - nie licz膮c Japonii, kt贸ra ju偶 od dawna zajmuje drugie miejsce w 艣wiatowej produkcji, bezpo艣rednio po USA. Na pewno w nied艂ugim czasie wzrosn膮 proporcjonalnie wp艂ywy polityczne tych pa艅stw, zw艂aszcza, je艣li chodzi o giganty ludno艣ciowe, jak Chiny i Indie. - Zmieszanie rasowe i religijne Europy Zachodniej. Kontynent niegdy艣 wzgl臋dnie jednolity cywilizacyjnie i zamieszka艂y przez homogeniczne ludy osadzone w swych pa艅stwach "narodowych", zmieni艂 radykalnie swe oblicze. Proces, kt贸ry od wiek贸w rze藕bi艂 tu kszta艂t cywilizacyjny ludno艣ci, osi膮gn膮艂 szczyt: ju偶 dzi艣 mo偶na stwierdzi膰, 偶e UE nie reprezentuje - w swej znakomitej wi臋kszo艣ci - cywilizacji 艂aci艅skiej. Od Reformacji, kt贸ra oderwa艂a wi臋kszo艣膰 kontynentu od Ko艣cio艂a rzymskiego, po rewolucj臋 francusk膮, post臋puj膮cy proces laicyzacji zako艅czy艂 si臋 przemo偶nym wp艂ywem komunist贸w w jednych krajach (W艂ochy, Francja) i zwyci臋stwem "socjalizmu" w innych (Anglia, Belgia, Niemcy, Hiszpania, Grecja, Portugalia, W艂ochy). Trend ten, w kt贸rego wirach zgin臋艂a w XVIII wieku Polska jako pa艅stwo, doprowadzi艂 w ko艅cu do dominacji cywilizacji bizantyjskiej, reprezentowanej g艂贸wnie przez Niemcy i Francj臋, cho膰 coraz powszechniej przyjmowanej w innych krajach Unii. Doda膰 do tego nale偶y masowy nap艂yw ludno艣ci kolorowej z dawnych kolonii (Algierii, Maroka, Senegalu, Indii, i tak dalej), jak i robotnik贸w sezonowych, z kt贸rych wielu osiedli艂o si臋 na terenie nowych miejsc pracy (Turcy, Jugos艂owianie, nawet Azjaci), a otrzymamy obraz zupe艂nie niepodobny do tego, jaki opisuj膮 przedwojenne podr臋czniki historii i geografii. Jest to z jednej strony rodzaj zado艣膰uczynienia za lata kolonialnego wyzysku, z drugiej skutek liberalnego idea艂u otwarcia granic. Nak艂ada si臋 na to ujemny przyrost naturalny w krajach rozwini臋tych, kt贸ry od wielu lat prowadzi do stopniowego wymierania Europy, co przy wysokim przyro艣cie milion贸w przesiedlonej biedoty o obcej cywilizacji, mo偶e wkr贸tce drastycznie zmieni膰 przekr贸j socjalny tych pa艅stw. - Obudzenie Islamu, kt贸ry po wiekach upadku podnosi si臋 i zaczyna reagowa膰 na
zjawiska moralne i polityczne. Za艂amanie cywilizacji muzu艂ma艅skiej i jej
wielowiekowa bierno艣膰 umo偶liwi艂o wspania艂y rozw贸j cywilizacji 艂aci艅skiej i jej
dzisiejsz膮 dominacj臋 w 艣wiecie. Wobec wyra藕nego kryzysu 艣wiata zachodniego,
kt贸ry porzuci艂 swe 艂aci艅skie korzenie i zatraci艂 charakter jedno艣ci
cywilizacyjnej, uaktywnienie islamu mo偶e z czasem przerodzi膰 si臋 w zagro偶enie
polityczne. Natomiast wysiedlenie setek tysi臋cy Palesty艅czyk贸w, kt贸rym zabrano ca艂e mienie i skazano na wegetacj臋 w obozach dla uchod藕c贸w - jest tolerowane, a los tych ludzi i nast臋pnych pokole艅 jako艣 nie budzi wsp贸艂czucia chrze艣cija艅skiego 艣wiata. Czy mo偶na si臋 dziwi膰 rosn膮cej nienawi艣ci ze strony pokrzywdzonych i rodz膮cej si臋 solidarno艣ci w艣r贸d pa艅stw, ju偶 nie tylko arabskich, ale w og贸le muzu艂ma艅skich? Na pytanie, czy ten konflikt przerodzi si臋 w starcie cywilizacyjne czy nie, spr贸bujemy odpowiedzie膰. Jest tu proste zagadnienie krzywdy, wyrz膮dzonej 艣wiadomie i niepotrzebnie, przez bogate mocarstwa biednemu ludowi, dla zaspokojenia ambicji drobnej, lecz sw膮 si艂膮 materialn膮 licz膮cej si臋 mniejszo艣ci, kt贸ra potrafi wyzyskiwa膰 swe wp艂ywy nie licz膮c si臋 z moralno艣ci膮 ani nast臋pstwami. - Z nowo zaistnia艂ych fakt贸w nale偶y za艣 na koniec podkre艣li膰 powstanie enklawy rosyjskiej w Kaliningradzie, czyli w dawnym Kr贸lewcu. Musi to uderza膰 ka偶dego obserwatora, jako co艣 bardzo dziwnego, pozosta艂o艣膰 po rozpadaj膮cym si臋 imperium - wr臋cz jaka艣 pomy艂ka, kt贸ra uderza brakiem logiki i jest sprzeczna z naturaln膮 harmoni膮 uk艂ad贸w granicznych mi臋dzy pa艅stwami. Oczywi艣cie nie jest to 偶adne
przeoczenie.
Skrawek polskiej ziemi w r臋ku
post-sowieckiej w艂adzy pozwala na ocen臋 dalekosi臋偶nej polityki przysz艂ej Rosji.
Jest to wysuni臋ta na zach贸d baza, kt贸ra niedwuznacznie podkre艣la rosyjskie
zainteresowanie sprawami Europy 艣rodkowej i stanowi ostrze偶enie dla Polski i
pa艅stw ba艂tyckich, 偶e wci膮偶 znajduj膮 si臋 one w zasi臋gu jej wp艂yw贸w politycznych
i militarnych. STA艁E KANONY PO艁O呕ENIA POLSKI Spr贸bujmy oceni膰, czy i w jakim stopniu wymienione wy偶ej zmiany we wsp贸艂czesnym 艣wiecie wp艂yn臋艂y na geopolityczne po艂o偶enie Polski. W艂a艣ciwe zrozumienie tego po艂o偶enia oraz okre艣lenie dr贸g, jakimi mog膮 potoczy膰 si臋 przysz艂e wypadki (czyli rozw贸j stosunk贸w w 艣wiecie), to jedyne rzetelne podstawy, na kt贸rych mo偶na zbudowa膰 realn膮 koncepcj臋 polskiej polityki. Zagro偶enie niemieckie Nasz zachodni s膮siad, Unia Europejska, wbrew wszelkim pozorom i nadziejom, w niczym nie zmienia podstawowego zagro偶enia dla Polski ze strony Niemiec. Trzeba si臋 cho膰 na moment otrz膮sn膮膰 z zalewu k艂amliwej propagandy i pobo偶nych 偶ycze艅 i spojrze膰 na tak zwan膮 "nag膮" prawd臋: to nie Niemcy zmieni艂y swe nastawienie dzi臋ki UE, a pa艅stwa Europy Zachodniej da艂y si臋 wprz臋gn膮膰 w rydwan polityki niemieckiej i sta艂y si臋 jej ch臋tnym zapleczem dla realizacji ekspansji na wsch贸d. Innymi s艂owy, fakt zmiany taktyki - z brutalnego podboju militarnego na r贸wnie brutalny, ale mniej widoczny podb贸j ekonomiczny - wystarczy艂, aby je przekona膰, 偶e zamiast sprzeciwiania si臋 niemieckim planom podboju na wschodzie, warto z艂膮czy膰 z nimi si艂y i uczestniczy膰 w zyskach. Jak na razie, fakty zdaj膮 si臋 potwierdza膰 s艂uszno艣膰 wyboru. Wi臋dn膮ce kraje Zachodniej Europy nieco si臋 o偶ywi艂y gospodarczo i dzi臋ki po艂膮czeniu swych potencja艂贸w po raz pierwszy zbli偶y艂y si臋 wymiarem do dominuj膮cej gospodarki ameryka艅skiej, co mami perspektyw膮 jej pokonania. Ale ten pocz膮tkowy sukces nie poprawia, tak naprawd臋, obiektywnych szans powodzenia w przysz艂o艣ci. Do trwa艂ego i pr臋偶nego wzrostu gospodarki potrzeba przede wszystkim pr臋偶nej, energicznej i pracowitej ludno艣ci oraz ustroju opartego na mocnych zasadach prywatnej w艂asno艣ci oraz etyki 偶ycia i pracy. Je艣li te parametry nie s膮 spe艂nione, pozostaje jedynie droga ekspansji typu kolonialnego, kt贸ra mo偶e zapewni膰 zar贸wno r臋ce do pracy dla utrzymania poziomu produkcji, jak i gwarantowane rynki zbytu. Co dalej z UE? Kraje Unii spe艂niaj膮 tylko wym贸g systemowy - poszanowania w艂asno艣ci
prywatnej,
natomiast nie spe艂niaj膮 偶adnego innego warunku pierwszej kategorii. Ich
spo艂ecze艅stwa starzej膮 si臋, moralno艣膰 indywidualna i spo艂eczna spada coraz
ni偶ej, etyka pracy prze偶arta idea艂ami socjalizmu i roszczeniowym etosem,
przesta艂a istnie膰, natomiast poszerza si臋 sfera biurokracji, a wraz z ni膮 widmo
wszechobecnej korupcji. Jako agresywny konkurent na rynkach 艣wiatowych,
UE nie
ma szans z tak膮 ludno艣ci膮, a wprowadzane "reformy", jak: nieograniczone
usuwanie
ci膮偶y, r贸wnanie zwi膮zk贸w zbocze艅c贸w z instytucj膮 ma艂偶e艅stwa, hedonistyczny
liberalizm oraz szerz膮ce si臋 sekciarstwo i kulty s膮 znakiem ko艅cowej fazy
dekadencji, kt贸ra prowadzi raczej do nieuchronnego upadku zar贸wno spo艂ecze艅stwa,
jak i pa艅stwa, a nie do energicznej konkurencji na rynkach 艣wiata. Nie wzi臋to pod uwag臋, 偶e wi臋kszo艣膰 przybyszy pochodzi z dawnych kolonii (o cywilizacji arabskiej lub brami艅skiej), w kt贸rych panuje pogarda dla pracy fizycznej. Nak艂ada si臋 na to prymitywizm technologiczny przybyszy, co utrudnia ich adaptacj臋 do potrzeb wsp贸艂czesnej produkcji. Imigranci ch臋tnie otwieraj膮 ma艂e restauracje, stacje benzynowe i obs艂ugi, wchodz膮 w agencje sprzeda偶y nieruchomo艣ci i tym podobne, co oczywi艣cie nie rozwi膮zuje problemu utrzymania i poszerzania produkcji przemys艂owej, czy 偶ywno艣ci, kt贸ra musi utrzyma膰 spodziewany (oczywi艣cie wysoki!) poziom 偶ycia rosn膮cych rzesz europejskich emeryt贸w. Pozostaje ostatni spos贸b rozwi膮zania narastaj膮cych problem贸w: przyj臋cie do UE potrzebnej liczby pa艅stw, kt贸re b臋dzie mo偶na utrzyma膰 w zale偶no艣ci typu kolonialnego, czyli otworzy膰 dla ludno艣ci mo偶no艣膰 zarobkowania jako robotnicy w Unii lub u siebie, ale tylko w mniej istotnych ga艂臋ziach przemys艂u pomocniczego. Jest to model stworzony przez USA w stosunkach z Meksykiem i oznacza trwa艂e uzale偶nienie Europy 艣rodkowej od UE, a co za tym idzie - ograniczenie rozwoju jej o艣wiaty, technologii, zamo偶no艣ci, a w konsekwencji, tak偶e kultury. Ca艂a dotychczasowa praktyka stosunk贸w z UE bezwzgl臋dnie potwierdza tego rodzaju prognozy: wykupienie wi臋kszo艣ci polskiego przemys艂u, bankowo艣ci i medi贸w (za bezcen!), zmuszanie do zwi臋kszania importu niepotrzebnych dla Polski towar贸w (z zani偶on膮 na nie op艂at膮 celn膮, lub te偶 w og贸le bez takich op艂at) - podnosi bezrobocie i zwi臋ksza zad艂u偶enie pa艅stwa. A zapowiedzi wstrzymania lub drastycznego obni偶enia wszelkich 艣wiadcze艅 na rzecz nowo przyjmowanych pa艅stw, 偶膮dania wyra偶enia przez nas zgody na powr贸t Niemc贸w na Ziemie Odzyskane oraz praktyka lekcewa偶enia nas ju偶 teraz na arenie mi臋dzynarodowej - to fakty, jakie mo偶na zilustrowa膰 coraz bardziej drastycznymi przyk艂adami. W rezultacie ju偶 teraz odczuwamy typowe skutki takiej zale偶no艣ci, mimo 偶e formalnie jeszcze nie jeste艣my w Unii. Mamy wysoki deficyt importowy, bezrobocie i ogromne zubo偶enie spo艂ecze艅stwa przy zapowiedziach Unii, 偶e jeszcze trzeba b臋dzie obni偶y膰 wiele ga艂臋zi produkcji, aby zadowoli膰 jej wymagania. Nieliczna warstwa bogac膮cych si臋 Polak贸w, to g艂贸wnie rozd臋ta biurokracja, armia polityk贸w i ich doradc贸w, pracownicy firm zagranicznych oraz wszelkiego rodzaju spekulanci, hochsztaplerzy, mafie i podobna ho艂ota 偶eruj膮ca na n臋dzy polskiego narodu, kt贸ra r贸wnocze艣nie stanowi podstaw臋 warstw nap臋dzaj膮cych Polsk臋 do "Europy". Ka偶dy obiektywny obserwator tych zjawisk musi przyzna膰, 偶e nie jest to zdrowy, zr贸wnowa偶ony uk艂ad spo艂eczny, lecz chora i sztuczna forma, typowa dla obszar贸w kolonialnych. Polska dalej b臋dzie stref膮 biedy Nale偶y jeszcze rozprawi膰 si臋 z ostatni膮 fikcj膮, jak膮 racz膮 nas zwolennicy Euroko艂chozu. Jest to mira偶 podniesienia gospodarczo zdewastowanej Polski do poziomu innych kraj贸w Unii. Mamy tu widoczn膮 manipulacj臋, opart膮 na naturalnej, zdrowej sk艂onno艣ci cz艂owieka do optymizmu. Ale jest to optymizm rozpaczy,
kt贸ra powiada, 偶e lepiej by膰 niewolnikiem
bogacza, ni偶 niezale偶nym n臋dzarzem. Jest to filozofia zawodna, albowiem
rezygnacja z niezale偶no艣ci wcale nie gwarantuje niewoli "w poz艂acanej klatce",
czyli automatycznego polepszenia warunk贸w bytu. Nasza rola Wy艂膮cznie my sami mo偶emy odbudowa膰 Polsk臋, ale b臋d膮c w Unii tego nie dokonamy, bo ona nam na to nie pozwoli. Tylko zachowuj膮c niezale偶no艣膰, mamy szans臋 na to, by wybroni膰 nasz 艢l膮sk i Pomorze, a po dok艂adnym wymieceniu obecnego zestawu politycznego zdob臋dziemy warunki na reform臋 stosunk贸w w pa艅stwie, stworzenie systemu sojuszy politycznych i odbudowy Polski we wszystkich jej aspektach. To jest pierwszy z dwu istotnych powod贸w, dla kt贸rych za wszelk膮 cen臋 musimy obroni膰 si臋 przed wej艣ciem do Unii. Reasumuj膮c ten punkt trzeba
stwierdzi膰, 偶e zagro偶enie niemieckie od zachodu w
niczym si臋 nie zmniejszy艂o, a nawet jest teraz du偶o niebezpieczniejsze, bo mniej
widoczne, ukryte za fasad膮 UE, kt贸ra wabi nowo艣ci膮 i syrenim 艣piewem fa艂szywych
obietnic. Jest to znany nam od wiek贸w "Drang nach Osten", kt贸ry niesie nam
niewolnictwo i degradacj臋, tym razem bez mo偶no艣ci wydobycia si臋 z
opresji. Sytuacja na granicach wschodnich Na wschodzie r贸wnie偶 zasz艂y powa偶ne zmiany. Znik艂a z nad naszej granicy Rosja
(poza okr臋giem kaliningradzkim), ale cofni臋cie si臋 jej na pozycje z przed
rozbior贸w Polski jest myl膮ce: przestrze艅 mi臋dzy obecn膮 Rosj膮 i Polsk膮 dawniej
nale偶a艂a do pa艅stwa polsko-litewskiego, a dzi艣 s膮 to tereny zaj臋te przez
niepodleg艂e narody. Ale s膮 to twory nowe, s艂abe, bez tradycji pa艅stwowych i o
ludno艣ci wyniszczonej latami
komunistycznego terroru. Jako dawne cz臋艣ci Rzeczpospolitej zachowa艂y jakie艣
niezrozumia艂e urazy do Polski i kieruj膮 si臋 prymitywnym nacjonalizmem w polityce
zagranicznej. Odnosi si臋 to zw艂aszcza do Litwy i Ukrainy, bo Bia艂oru艣 wykazuje
zdecydowanie mniejszy apetyt na niezale偶no艣膰 pa艅stwow膮 i ju偶 dobrowolnie wr贸ci艂a
pod rosyjsk膮 kuratel臋. Ukraina jest r贸wnie偶 zainteresowana zabezpieczeniem przed spodziewanym,
rosyjskim pr贸bom powrotu do swych dawnych posiad艂o艣ci, ale bardziej orientuje
si臋 na Niemcy, swych dawnych protektor贸w przeciw Polsce. Otworzy to interesuj膮ce perspektywy dla dyplomacji polskiej, o ile oczywi艣cie b臋dzie to dyplomacja z prawdziwego zdarzenia, nie tak nieporadna, jak obecnie. Pa艅stwo rosyjskie jest w widoczny spos贸b os艂abione, a jej politycy zaj臋ci poszukiwaniem stosownej formu艂y na odtworzenie roli mocarstwowej Rosji w 艣wiecie. Nie jest to megalomania - Rosja jest i b臋dzie 艣wiatowym mocarstwem, do czego przysposabia j膮 liczebno艣膰 narodu i jego niew膮tpliwe przymioty, rozleg艂o艣膰 terytorium i zasoby bogactw naturalnych. Przysz艂a rola Rosji - pozytywna lub negatywna - zale偶y wy艂膮cznie od tego, czy jej kierownictwo polityczne potrafi poprawnie odczyta膰 kierunek naturalnej ewolucji na najbli偶sze lata i znale藕膰 dla niej w艂a艣ciwe miejsce w pochodzie narod贸w. Putina nie mamy Jak na razie, mo偶emy tylko zazdro艣ci膰, 偶e w Polsce nie pojawi艂 si臋 polski patriota rangi W艂adymira Putina. Przecie偶 to te偶 produkt komunistycznej szko艂y wychowania (podobnie jak wielu naszych polityk贸w...), wysokiej rangi KGB-ista, jednak nie zachowuje si臋 jak cyniczny aparatczyk, ale jak rosyjski patriota, kt贸ry potrafi zr臋cznie dba膰 o interesy swej ojczyzny. W ci膮gu kr贸tkiego czasu wprowadzi艂 Rosj臋 do klubu pa艅stw rozwini臋tych, zrozumia艂 istotne uk艂ady polityczne mocarstw i zr臋cznie ustawi艂 j膮 w korzystnej pozycji damy, o kt贸rej r臋k臋 staraj膮 si臋 dwaj pot臋偶ni rywale: UE i USA, a subtelny flirt na obie strony tylko t臋 pozycj臋 utrwala. Ka偶dy z rywali przedstawia inne rozwi膮zanie i zupe艂nie inny wizerunek przysz艂ego 艣wiata - ka偶dy zawiera inne wyzwania dla przysz艂o艣ci Polski, nale偶y wi臋c oba uwa偶nie przemy艣le膰. Ale to nale偶y do ostatecznych wniosk贸w, wi臋c ostatniej cz臋艣ci niniejszej pracy. Z tej perspektywy, dwa niedawne zdarzenia musz膮 wydawa膰 si臋 jako drobne posuni臋cia taktyczne, cho膰 przedstawione przez tak wytrawnych graczy, jak Rosjanie, winne by膰 zapami臋tane i mo偶e wyzyskane w przysz艂o艣ci. Jedno z nich, to nie nag艂a艣niana specjalnie wiadomo艣膰 rosyjskiej TV na temat projektu uchwa艂y w Dumie, kt贸ra anulowa艂aby pakt Ribbentrop-Mo艂otow. Niekt贸rzy obserwatorzy widz膮 w tym nacisk na Litw臋, aby nie utrudnia艂a komunikacji z Kaliningradem przez wprowadzenie wiz w zwi膮zku z planowanym przyst膮pieniem do UE. Jest to oczywi艣cie tylko pokazanie pewnych mo偶liwo艣ci odpowiedzi na niekorzystne dla Rosji zachowanie Litwy, ale zawiera dodatkowe perspektywy. Pakt regulowa艂 r贸wnie偶 oddanie polskich ziem Ukrainie, wi臋c jego anulowanie mo偶e oznacza膰 nie tylko nacisk na Litw臋, ale tak偶e szkicowa膰 spos贸b otwarcia sprawy powrotu Ukrainy do Rosji. Jakie偶 to perspektywy dla zr臋cznej polityki polskiej ... Drugie wydarzenie, to zaproszenie Rosji do NATO - na specjalnych warunkach wprawdzie, ale istotnych dla ostatecznej zmiany orientacji sojuszu, kt贸ry powsta艂 przecie偶 jako ochrona przed gro藕b膮 sowieck膮. Dlaczego wi臋kszo艣膰 komentator贸w widzi w tym tryumf polityki ameryka艅skiej? Jest to tylko niewielkie zwyci臋stwo Rosji, kt贸ra chce w ten spos贸b ostudzi膰 zapa艂 Litwy i Ukrainy w staraniach o wej艣cie do NATO w celu zabezpieczenia si臋 przed ewentualn膮 agresj膮 Rosji. NATO z Rosj膮 stawia t臋 rol臋 pod znakiem zapytania i chyba o to w艂a艣nie Putinowi chodzi艂o. Nie jest to wi臋c zwyci臋stwo ani dyplomacji Ameryki ani Unii, a tylko rosyjskiej, zreszt膮 bez wi臋kszego znaczenia, jak to poni偶ej b臋dzie wy艂uszczone. Ale sam fakt wprowadzenia g艂贸wnego niegdy艣 przeciwnika do sojuszu i przeobra偶enie NATO w teren konkurencyjnych zalot贸w dawnych aliant贸w o wzgl臋dy 艣miertelnego niegdy艣 wroga nie jest pozbawione swoistej pikanterii i dobrze ilustruje zmienno艣膰 politycznych sytuacji, kt贸re zabraniaj膮 wiary w trwa艂o艣膰 wszelkich uk艂ad贸w. 艢WIATOWA DOMINACJA USA Stany Zjednoczone to jedyne dzi艣 nie kwestionowane supermocarstwo, z czego zdaj膮
sobie spraw臋 Amerykanie i z w艂a艣ciw膮 sobie niefrasobliwo艣ci膮 przyj臋li t臋 rol臋, a
nawet nie藕le j膮 odgrywaj膮. Stosunek reszty 艣wiata do USA jest raczej z艂o偶ony,
jako mieszanina podziwu, sympatii i nadziei z jednej strony, a boja藕ni,
zazdro艣ci i nienawi艣ci z drugiej. Powy偶sza mieszanka uczu膰 jest zupe艂nie
naturalnym odzwierciedleniem
pozycji Ameryki i jej roli w 艣wiecie, zale偶y wi臋c wy艂膮cznie od miejsca, w jakim
znajduje si臋 osoba, wyra偶aj膮ca opini臋. Pragmatyzm posuni臋ty zbyt daleko mo偶e z 艂atwo艣ci膮 zmieni膰 si臋 w brak zdolno艣ci patrzenia w przysz艂o艣膰, czyli w konieczne w polityce przewidywanie dalszych konsekwencji bie偶膮cych dzia艂a艅. Jest to pewnego rodzaju kr贸tkowzroczno艣膰 - w艂a艣nie pragmatyka, osoby zadufanej w cnocie rozwi膮zywania problem贸w w miar臋 ich konkretnego zaistnienia. Popularne ameryka艅skie porzekad艂a: "Nie naprawiaj czego艣, co nie jest z艂amane", albo: "Przekroczymy ten most, jak do niego dojdziemy" - doskonale ilustruj膮 to podej艣cie. St膮d bierze si臋 偶enuj膮ca s艂abo艣膰 ameryka艅skiej polityki zagranicznej, za kt贸r膮 Amerykanie p艂acili w swej historii bolesnymi pora偶kami. Tylko ich po艂o偶enie za oceanami i si艂a gospodarcza pozwoli艂y im dotychczas opanowywa膰 dalsze skutki pope艂nionych b艂臋d贸w. Ale jak ka偶de wielkie mocarstwo w historii, podlega Ameryka prawom wzrostu i upadku, a przed艂u偶enie jej obecnej dominacji w 艣wiecie zale偶y g艂贸wnie od jej zdolno艣ci wyboru w艂a艣ciwej drogi ku przysz艂o艣ci 艣wiata. A ten 艣wiat w艂a艣nie teraz podlega procesowi dog艂臋bnej reorganizacji, co zadecyduje o kierunku dalszego rozwoju ludzko艣ci. Oznacza to konieczno艣膰 zerwania z dotychczasowym "dojutrkowaniem" w polityce zagranicznej i przyj臋cia koncepcji politycznej, kt贸ra zapewni Ameryce rozs膮dny wp艂yw na dalszy rozw贸j historii. Zarys takiej koncepcji przedstawimy w zako艅czeniu. Kr贸tkowzroczno艣膰 polityki zagranicznej kosztowa艂a Ameryk臋 w przesz艂o艣ci wiele
straconych okazji, czasu i 艣rodk贸w. Jaskrawym tego przyk艂adem mo偶e by膰 uznanie
dawnego ZSSR za wiarygodnego partnera w odbudowie i utrzymaniu pokoju na
艣wiecie, jaki wy艂oni艂 si臋 po upadku hitlerowskich Niemiec. Ten jeden b艂膮d
kosztowa艂 USA szereg niepotrzebnych wojen i czterdzie艣ci pi臋膰 lat wysi艂k贸w
dyplomatycznych i finansowych dla opanowania post臋pu komunizmu. Niestety, zasady odkryte przez prof. Feliksa Konecznego sprawdzaj膮 si臋 w praktyce: w mieszance cywilizacji zwyci臋偶a najni偶ej stoj膮ca, gin膮 natomiast wszystkie inne. Nie ma uszlachetniaj膮cego wp艂ywu cywilizacji wy偶szych, nie powstaje jaka艣 艣rednia wypadkowa cz臋艣ci sk艂adowych - mo偶e jedynie powsta膰 spo艂ecze艅stwo mr贸wek, bo bez r贸偶norodno艣ci nie mo偶e istnie膰 jakakolwiek tw贸rczo艣膰 kulturalna. Tylko 艣wiadome narody mog膮 by膰 藕r贸d艂em kultury. Tu nale偶y szuka膰 powodu zamieszania w poj臋ciach etycznych, dekadencji kultury na ka偶dym szczeblu, co zmieni艂o puryta艅sk膮 niegdy艣 Ameryk臋 w 藕r贸d艂o upadku moralnego, liberalnego wychowania oraz relatywizmu etyki. Stan taki nie wr贸偶y dobrze ameryka艅skiej dominacji w 艣wiecie. Ratuje sytuacj臋 fakt, 偶e zamieszanie kulturowe nie zd膮偶y艂o jeszcze podmy膰 si艂y gospodarczej i finansowej pa艅stwa, a na razie nie wida膰 kandydata do wysadzenia Ameryki z siod艂a. UE dopiero powstaje, zreszt膮 ju偶 zd膮偶y艂a przegoni膰 Ameryk臋 w zgnili藕nie moralnej i upadku wszelkich warto艣ci, a ewentualni konkurenci w Azji maj膮 jeszcze d艂ug膮 drog臋 przed sob膮, aby m贸c do pozycji hegemona pretendowa膰. Dzi臋ki temu zbiegowi okoliczno艣ci Amerykanie maj膮 nieco czasu, a taka taryfa ulgowa b臋dzie niew膮tpliwie wyzyskana przez praktycznych Jankes贸w, kt贸rzy zachowali wiele ze swej moralno艣ci i wiary w dzia艂ania, potwierdzone sumieniem i poczuciem s艂uszno艣ci. Nie tu miejsce na opis tego zjawiska, ale ruch odrodzenia ju偶 si臋 zacz膮艂 i pewno wkr贸tce da o sobie zna膰. 艢WIATOWA ROLA AZJI I JEJ ROSN膭CA POT臉GA Azja jest ostatnim, licz膮cym si臋 ogniwem 艂a艅cucha 艣wiatowej polityki. Kontynent ten by艂 od wiek贸w przedmiotem zainteresowania pa艅stw bardziej rozwini臋tych, ale dopiero od czasu wojny liczy si臋 jako niezale偶ny podmiot polityczny. Status ten zawdzi臋cza wykazaniu swej woli politycznej, broni膮c prawa do niezale偶nych decyzji (Chiny, Korea i Wietnam), jak i dynamice swej gospodarki, kt贸ra po przyj臋ciu pewnych zasad zachodniej produkcji szybko wesz艂a na rynki 艣wiata, jako licz膮cy si臋 partner. Zwykle warunki polityczne wyprzedzaj膮 rozkwit gospodarczy, kt贸ry z kolei owocuje podniesieniem kultury i rodzi dalsze ulepszanie instytucji politycznych. Tymczasem w Azji tego rodzaju logika rozwoju nie istnieje. Jedn膮 z cech charakterystycznych jej "cudu gospodarczego" jest wysi艂ek przeszczepiania zasad gospodarczych zachodu na obc膮 baz臋 cywilizacyjn膮 i polityczn膮 nie bacz膮c, 偶e taki zabieg mo偶e nie
by膰 mo偶liwy. W Japonii pozosta艂o wiele zwyczaj贸w i zachowa艅 tradycyjnych, nie
m贸wi膮c o podk艂adzie religijnym i wielu formach poprzedniego systemu
politycznego, co - na d艂u偶sz膮 met臋 - mo偶e stanowi膰 nieprzychylny klimat dla
gospodarki rynkowej. Kto wie, czy obecny, przewlek艂y kryzys - kt贸ry zda si臋 nie
reagowa膰 na stosowane od d艂u偶szego czasu standardowe bod藕ce - nie jest w艂a艣nie
wynikiem tego uk艂adu, kt贸ry w ten spos贸b daje o sobie zna膰 dopiero po d艂ugim
okresie sukces贸w. POLSKA W PRZYSZ艁YM 艢WIECIE Czas nakre艣li膰 wnioski, jakie w spos贸b naturalny p艂yn膮 z powy偶szego wywodu. Pierwszym, kt贸ry ju偶 zosta艂 sformu艂owany, jest konieczno艣膰 obecno艣ci Rosji w Azji. Musi to by膰 Rosja mo偶liwie silna, ale te偶 odpowiednio uzale偶niona - aby nie mog艂a rozpocz膮膰 polityki 艣wiatowej na w艂asn膮 r臋k臋 i doprowadzi膰 nie do r贸wnowagi si艂, a przeciwnie, do ich niebezpiecznego zaburzenia. Od czego zale偶y jej pozytywna rola i jakie nale偶y spe艂ni膰 warunki, aby nie sta艂a si臋 ona czynnikiem chaosu w 艣wiecie? Mo偶na wyliczy膰 kilka podstawowych zasad, kt贸rych wprowadzenie i utrzymanie (przynajmniej w okresie wst臋pnym) mo偶e zapewni膰 pozytywne zachowanie si臋 Rosji. 1. Nie dopu艣ci膰 do po艂膮czenia si臋 Rosji z UE Po艂膮czenie si臋 Rosji z UE jako partnera tylko pozornie wydaje si臋 produktem zbyt wybuja艂ej fantazji. Przecie偶 Niemcy (zw艂aszcza razem z Francj膮) s膮 niezaprzeczalnym przyw贸dc膮 Unii, a spora cz臋艣膰 ich historii zesz艂a im na zabiegach, by zdoby膰 wsp贸ln膮 granic臋 z Rosj膮 w celu jej opanowania politycznego, b膮d藕 wr臋cz podboju. Francja ma r贸wnie偶 bogate tradycje budowy porozumienia z Rosj膮, mo偶e mniej ambitne i skierowane raczej przeciwko Austrii, ale nie mniej pomocne w przyj臋ciu takiej koncepcji, kt贸r膮 zreszt膮 g艂osi艂 genera艂 Charles de Gaulle, kiedy nawo艂ywa艂 do zjednoczenia "Europy Ojczyzn" - z Rosj膮 w艂膮cznie. Co ciekawsze, idea po艂膮czenia Rosji z Europ膮 Zachodni膮 nie jest obca ideologom
rosyjskim. Mo偶na si臋 spiera膰 o to, czy car Piotr I snu艂 takie plany, ale ju偶 od
rewolucji bolszewickiej i ataku na Polsk臋 w 1920 roku wr臋cz chodzi艂o o z艂膮czenie
pozosta艂ej cz臋艣ci Europy z "pa艅stwem proletariatu". St膮d p贸藕niejsza teoria
"zbie偶no艣ci", lansowana przez europejskich socjaldemokrat贸w, kt贸ra powiada艂a, 偶e
ustr贸j sowiecki b臋dzie si臋 z czasem demokratyzowa膰 a europejski socjalizowa膰, a偶
wreszcie spotkaj膮 si臋 w jakim艣 punkcie po艣rednim, gdzie ich ustroje polityczne i
spo艂eczne b臋d膮 identyczne, wi臋c bez wi臋kszych k艂opot贸w z艂膮cz膮 si臋 w jedno
pa艅stwo. Delegaci socjaldemokracji Niemiec i Francji nawet dyskutowali te
perspektywy na Kremlu w latach 80-tych ubieg艂ego wieku. Wreszcie trzeba
zanotowa膰 wsp贸艂cze艣nie istniej膮c膮 koncepcj臋 "Eurazji" (jej przedstawicielem jest
ideolog rosyjski Aleksander Dugin), kt贸ra podkre艣la fakt, 偶e Europa jest tylko
p贸艂wyspem Azji, wi臋c jej polityczne w艂膮czenie w ten istniej膮cy uk艂ad
geograficzny jest czym艣 zupe艂nie naturalnym. Przeznaczeniem Rosji jest
zrealizowanie takiego po艂膮czenia, w pa艅stwo z solidn膮 baz膮 azjatyck膮, ale
r贸wnie偶 przynale偶膮ce do Europy; jej terytoria na obu kontynentach s膮 przecie偶
najwi臋ksze.
"Europa stanie si臋 pot臋偶nym i naprawd臋 niezale偶nym o艣rodkiem politycznym tylko wtedy, gdy zwi膮偶e sw贸j w艂asny potencja艂 z demograficznym, terytorialnym i naukowym potencja艂em Rosji, a tak偶e z rosyjsk膮 gospodark膮, kultur膮 oraz jej mo偶liwo艣ciami obrony". Czy偶 nie jest to wyra藕na oferta do po艂膮czenia si艂 i zapewnienia sobie hegemonii w 艣wiecie? Przecie偶 takie po艂膮czenie to pe艂na realizacja planu Adolfa Hitlera, bez krwawej wojny i po艣wi臋cenia milion贸w ludzkich istnie艅. Ale rezultatem takiego po艂膮czenia by艂aby rzeczywi艣cie imponuj膮ca budowla: gigantyczne pa艅stwo od Lizbony po W艂adywostok, z nieograniczonym potencja艂em rozwoju gospodarczego i ludno艣ciowego oraz posiadaj膮ce nowoczesn膮 technologi臋. W takim uk艂adzie nie b臋dzie miejsca nie tylko dla Polski, ale dla 偶adnego z mniejszych pa艅stw Europy 艣rodkowej, po kt贸rych zostanie mo偶e wspomnienie w formie geograficznej nazwy niewielkiej dzielnicy molocha. Jeden rzut oka na map臋 艣wiata powie nam, 偶e nie jest to rozwi膮zanie ani po偶膮dane, ani bezpieczne. Intuicyjnie zrozumiemy, 偶e w takim 艣wiecie nie b臋dzie r贸wnowagi si艂, r贸wno艣ci szans, czy cho膰by spokoju i zabezpieczenia przed tyrani膮 i wyzyskiem. Nawet Ameryka nie b臋dzie bezpieczna w takim uk艂adzie politycznym, bior膮c pod uwag臋 agresywny charakter i przesz艂o艣膰 g艂贸wnych przyw贸dc贸w tego pa艅stwa, to jest Francji, Niemiec i Rosji. Powinni to rozwa偶y膰 wszyscy Polacy, kt贸rzy w wej艣ciu do UE widz膮 ratunek przed "niebezpiecze艅stwem rosyjskim". Trzeba tu przypomnie膰 wszystkie historyczne sojusze Prus i Rosji, realizowane zawsze kosztem Polski. Je艣li kto艣 mia艂 nadziej臋 na rol臋 obronn膮 NATO, to powinien wzi膮膰 pod uwag臋 fakt, 偶e Rosja ju偶 jest cz艂onkiem klubu jego decydent贸w, czyli faktycznie ju偶 posiada tam g艂os wi臋kszy, ni偶 my, mimo, 偶e jest tylko cz艂onkiem stowarzyszonym, na specjalnych, ograniczonych prawach. Czy wolno si臋 艂udzi膰, 偶e taka organizacja zapewni Polsce bezpiecze艅stwo? Reasumuj膮c, skoro taki wz贸r przysz艂ego uk艂adu politycznego jest nie do przyj臋cia, trzeba szuka膰 innego rozwi膮zania. Oczywi艣cie, wielkiego wyboru nie ma: Rosja jest cz臋艣ci膮 Azji, najwi臋kszym tam pa艅stwem pod wzgl臋dem terytorium (nawet po oderwaniu szeregu prowincji muzu艂ma艅skich) - a z艂膮czenie jej z Uni膮 stanowi widoczne zagro偶enie, trzeba zatem znale藕膰 spos贸b na zapewnienie, 偶e do takiego po艂膮czenia nie dojdzie.
2. Europa 艣rodkowa: mi臋dzy UE i Rosj膮
Jedynym sposobem takiego zabezpieczenia, ju偶 znanym z historii, jest odbudowanie
grobli mi臋dzy dzisiejsz膮 UE i Rosj膮 w postaci silnej Europy 艣rodkowej. Przez
wieki rol臋 takiej grobli spe艂nia艂a I Rzeczpospolita. Dzi臋ki unii z Litw膮, kt贸ra
by艂a w posiadaniu prawie wszystkich ziem ruskich, Polska stworzy艂a tak膮 barier臋
i nie dopuszcza艂a do zderzenia dwu, tak r贸偶nych od siebie cywilizacji. W miar臋
jak Niemcy odchodzi艂y od cywilizacji 艂aci艅skiej na pozycje cywilizacji
bizantyjskiej, a na po艂udniu wyros艂a muzu艂ma艅ska pot臋ga Turcji, Polska znalaz艂a
si臋 otoczona ze wszystkich stron, bo i od p贸艂nocy grozi艂a jej enklawa pruska. Nie b臋dzie to zadanie 艂atwe, bo Polska jest wyj膮tkowo os艂abiona, a inne pa艅stwa regionu wabione syrenim 艣piewem Unii i mira偶em rzekomych korzy艣ci z przyst膮pienia do niej b臋d膮 wymaga艂y du偶ych zabieg贸w i pomocy, aby zdecydowa膰 si臋 na budowanie nowego, trwa艂ego cz艂onu Europy. Grobla b臋dzie zagro偶ona od po艂udnia, bo Niemcy w艂a艣nie zd膮偶y艂y sprowokowa膰 zniszczenie Jugos艂awii i ju偶 si臋 uplasowa艂y na przycz贸艂kach wej艣cia na Ba艂kany: w Chorwacji i S艂owenii, a ostatnio staraj膮 si臋 o zast膮pienie si艂 ameryka艅skich w Bo艣ni.
Obok trudno艣ci, pojawiaj膮 si臋 tak偶e okazje. Polityka rewindykacyjna Niemiec i
ich 偶膮dania, aby Czesi odwo艂ali tak zwane dekrety Benesza, co otwiera艂oby drog臋
powrotu Niemc贸w sudeckich do ich przedwojennych posiad艂o艣ci, bardzo ostudzi艂y
entuzjazm Czech贸w do zwi膮zania swych los贸w z UE. Jako ma艂y kraj nie widz膮
jednak, niestety, szans na samodzielne przetrwanie w jednocz膮cej si臋 Europie. Ju偶 na tych trzech przyk艂adach wida膰 rol臋 Polski. Przecie偶 to oczywiste, 偶e decyzja Polski pozostania poza Uni膮 otwar艂aby automatycznie nowe mo偶liwo艣ci dla tych pa艅stw, kt贸re ju偶 w tej chwili wesz艂y w okres waha艅. Minimum co mo偶na stwierdzi膰: oto mamy trzech potencjalnych partner贸w, z kt贸rymi nale偶a艂oby natychmiast rozpocz膮膰 rozmowy na temat szans pozostania poza UE i budowy Europy 艣rodkowej, czyli wsp贸艂pracy gospodarczej i politycznej suwerennych pa艅stw tego rejonu. Mo偶na za艂o偶y膰, 偶e rozpocz臋cie takiej wymiany szybko poszerzy kr膮g zainteresowanych. Perspektywa Rosji w UE musi budzi膰 niepok贸j i wahania w innych pa艅stwach Europy 艣rodkowej, kt贸re obawiaj膮 si臋 powrotu Rosji, takich jak: 艁otwa, Estonia, Ukraina, Mo艂dawia i Rumunia. Wszystko to s膮 ma艂e i biedne narody, kt贸re szukaj膮 prawdziwych szans na rozw贸j gospodarczy i utrwalenie swej niezale偶no艣ci, zdaj膮c sobie spraw臋 z tego, 偶e ich nadzieje s膮 p艂onne, bo owocem po艂膮czenia Unii z Rosj膮 mo偶e by膰 dla nich tylko: ucisk polityczny, wyzysk gospodarczy i wynarodowienie. W tej sytuacji nie b臋d膮 zbytnio broni膰 si臋 przed wyj艣ciem, proponowanym przez Polsk臋. - Reasumuj膮c, postawa Polski, jako najwi臋kszego narodu i pa艅stwa E艢, si艂膮 rzeczy przes膮dzi o postawie i przysz艂o艣ci mniejszych s膮siad贸w, nawet, je艣li nasze stosunki nie s膮 w tej chwili najlepsze i nie mamy polityki, kt贸ra by ich istnienie bra艂a pod uwag臋. Jest to oczywi艣cie tragedi膮 Polski, 偶e akurat teraz, w tak krytycznym momencie historii, kiedy dos艂ownie chodzi o reorganizacj臋 艣wiata na nast臋pne pokolenia, rz膮dz膮 nami przypadkowe miernoty, nie zwi膮zane z narodem, pozbawione wszelkiej my艣li politycznej, kt贸re nawet nie zdaj膮 sobie sprawy z tego, 偶e za ich bezmy艣lno艣膰 i cynizm ucierpi膮 tak偶e ich w艂asne dzieci i wnuki. Dla nikogo nie b臋dzie lito艣ci ani schronienia przed tyrani膮 i n臋dz膮, je艣li nie przeszkodzimy po艂膮czeniu Rosji i UE. 3. Wsp贸艂praca USA - Polska i USA - Rosja Polska - USA. Nie ulega w膮tpliwo艣ci, 偶e ambitne plany budowy E艢 przerastaj膮 nasze mo偶liwo艣ci, zar贸wno finansowe jak i organizacyjne. Ju偶 nie wspominam, 偶e nie mamy nawet ludzi do obsadzenia rz膮du, zdolnego cho膰by do przybli偶onego wyobra偶enia sobie struktur takiej budowli, kt贸ra b臋dzie potrzebowa艂a rozwi膮za艅 konstytucyjnych, prawnych, gospodarczych i spo艂ecznych, do kt贸rych brak jakichkolwiek precedens贸w, bo chyba z "europejskich" rozwi膮za艅 korzysta膰 nie b臋dziemy. B臋dzie to proces d艂ugi, kosztowny i wyczerpuj膮cy, ale w艂a艣nie dlatego jest to idealne zadanie dla Polak贸w. Przecie偶 nic tak nie wyzwala polskiego zapa艂u, inwencji i pracowito艣ci, jak w艂a艣nie nieprzeci臋tnie trudne zadanie, wymagaj膮ce po艣wi臋cenia i 艣wiadomo艣ci, 偶e wysi艂ek jest celowy i s艂u偶y Polsce. Mo偶e w tej chwili Polacy nie odpowiadaj膮 takiemu idealistycznemu wzorcowi, ale to jest nasz znak genetyczny, sk艂adany w polskich genach od pokole艅. Cho膰 zosta艂 on st艂umiony przez 45 lat t臋pej komuny, nie mo偶e zmieni膰 charakteru narodowego, kt贸ry powstawa艂 w ci膮gu przesz艂o tysi膮cletniej historii. Wyj艣cie z zat臋ch艂ej atmosfery prostackiego liberalizmu i powr贸t do polskiego patriotyzmu nast膮pi szybko, ale musimy usun膮膰 z naszego 偶ycia politycznego antynarodowe elity, kt贸re dzi艣 nami rz膮dz膮.
Oczywi艣cie, konieczna b臋dzie pomoc i ju偶 teraz trzeba si臋 stara膰 wr贸ci膰 do
dobrych stosunk贸w z USA. Nie powinno to by膰 trudne, o ile Ameryka zrozumie
realne zagro偶enie dla jej pozycji w 艣wiecie, p艂yn膮ce z po艂膮czenia Rosji z UE.
Powinna w tym pom贸c polityka Unii, kt贸ra coraz wyra藕niej odcina si臋 od Stan贸w i
krytykuje ich polityk臋. Zreszt膮, mo偶na si臋 spodziewa膰 wkr贸tce wyst膮pienia UE z
projektem budowania w艂asnych si艂 zbrojnych, co musi prowadzi膰 do likwidacji
NATO. Wprawdzie Sojusz jest od d艂u偶szego ju偶 czasu niepraktyczn膮 formalno艣ci膮,
ale ma jedn膮 warto艣膰: zapewnia Amerykanom bazy wojskowe w Europie, kt贸re znikn膮
wraz z NATO, a to oznacza usuni臋cie Ameryki z Europy po raz pierwszy od 1941
roku.
Rosja - USA. Plan skoncentrowania uwagi Rosji w Azji i odwr贸cenie
(zablokowanie) jej od Europy b臋dzie zadaniem polityki ameryka艅skiej. Rola Polski
b臋dzie polega艂a na dostarczaniu dowod贸w, 偶e sojusz z Ameryk膮 i budowa E艢 nie s膮
posuni臋ciami wobec Rosji wrogimi, a wr臋cz przeciwnie - s艂u偶膮 jej dalekosi臋偶nym
interesom. Budowanie Eurazji na sp贸艂k臋 z Niemcami musi si臋 sko艅czy膰 katastrof膮,
jak wszystkie dotychczas wysi艂ki Niemc贸w i innych zdobywc贸w do opanowania
艣wiata. Natomiast dominacja koalicji ameryka艅skiej w Azji mo偶e doprowadzi膰
kontynent do r贸wnomiernego i pokojowego rozwoju, unikaj膮c zagro偶e艅 w formie
usi艂owa艅 zdobycia hegemonii jednego narodu nad innymi, co prowadzi艂oby do
destabilizacji i wojen. 4. Inne zagadnienia polityki polskiej
Okr臋g kaliningradzki b臋dzie niew膮tpliwie d艂ugo jeszcze stanowi艂 ko艣膰 niezgody
mi臋dzy Rosj膮 i jej potencjalnymi sojusznikami. Budowa E艢 nie jest zwr贸cona
przeciw Rosji, nie ma na celu jej opanowania, rozbicia, czy niszczenia.
Skierowanie zainteresowania jakiego艣 kraju w stron臋 jego najwi臋kszych mo偶liwo艣ci
rozwoju i odgrodzenie od kierunku, kt贸ry grozi konfliktami i potencjalnym
zniszczeniem, nie musi by膰 aktem wrogo艣ci, cho膰 mo偶e tak by膰 pocz膮tkowo
odbierane.
Dlatego jednym z punkt贸w nowej polityki polskiej musi by膰 d膮偶no艣膰 do obj臋cia w
posiadanie tego terenu przy pierwszej stosownej okazji. B臋dzie nas to oczywi艣cie
kosztowa艂o - mo偶e jakie艣 ust臋pstwa wobec Rosji, czy poparcie ich 偶膮da艅 na innych
terenach, dla nich nie mniej wa偶nych - trudno to przewidzie膰, ale nie mo偶na o
tym obowi膮zku zapomina膰. WNIOSKI Naszkicowana powy偶ej idea musi by膰 intensywnie popularyzowana, aby by艂a zrozumiana i poparta przez szerokie rzesze narodu, zar贸wno w kraju, jak i zagranic膮, jako warunek konieczny, albowiem: - z jednej strony, poparcie przez nar贸d idei wej艣cia Polski do UE w referendum na ten temat, automatycznie przekre艣li wszelkie plany politycznego uk艂adu naszkicowane powy偶ej; - z drugiej, wsp贸艂praca Polonii Ameryka艅skiej jest nieodzowna, ze wzgl臋du na potrzeb臋 nawi膮zania mo偶liwie bliskiej i d艂ugo-planowej wsp贸艂pracy z o艣rodkami decyzyjnymi w USA. Bez poparcia Kongresu Polonii Ameryka艅skiej (KPA) - przynajmniej w pocz膮tkowej fazie przekazywania Amerykanom tej koncepcji - wysi艂ek mo偶e przekracza膰 mo偶liwo艣ci polskich polityk贸w, kt贸rych trzeba wprowadza膰 do w艂a艣ciwych ludzi, przygotowywa膰 spotkania, to znaczy stanowi膰 lokalne zaplecze na "co dzie艅", w przerwach mi臋dzy przyjazdami wys艂annik贸w z Polski. Tylko KPA mo偶e powo艂a膰 potrzebne instytucje wsp贸艂pracy z o艣rodkami opiniotw贸rczymi (think tanks) i ni偶szymi szczeblami administracji, dla prze艂o偶enia koncepcji na formalne za艂o偶enia i posuni臋cia polityki ameryka艅skiej do dyskusji i przyj臋cia przez odpowiednie organa w艂adzy. Zadanie zdobycia takiego zrozumienia i poparcia powinno doprowadzi膰 do ostatecznego z艂膮czenia dwu bliskich sobie ideowo formacji politycznych, to jest Ligi Polskich Rodzin (LPR) i Stronnictwa Narodowego (SN), we wsp贸lnej, tw贸rczej pracy dla suwerennej Polski. S膮 to jedyne dwie orientacje, kt贸re w pe艂ni uznaj膮 spu艣cizn臋 ideow膮 Romana Dmowskiego i zdecydowanie odrzuci艂y model UE, jako nios膮cy zag艂ad臋 pa艅stwom narodowym i poddaj膮cy je zcentralizowanej biurokracji w Brukseli. Pozostaje jeszcze sprawa Izraela, kt贸ra grozi tak wielkimi powik艂aniami, 偶e wymaga szybkiego za艂atwienia, aby uchroni膰 realizacj臋 powy偶szej koncepcji od dodatkowych trudno艣ci. Rozpocz臋cie wprowadzania w 偶ycie nowego uk艂adu politycznego w 艣wiecie nie jest odpowiednim momentem do prowadzenia uci膮偶liwych wojen na wielu frontach i ryzyka ugrz臋藕ni臋cia w trz臋sawisku walki z terrorem, kt贸ra jest w艂a艣ciwie nie do wygrania. Wymaga to przekonania polityk贸w ameryka艅skich do kilku posuni臋膰:
- uznania, 偶e sprawcy tragedii w Nowym Yorku zostali dostatecznie ukarani. Ich
organizacja jest rozbita, 艣rodki finansowe skonfiskowane, przyw贸dca
prawdopodobnie zabity, a potencjalni darczy艅cy i protektorzy wiedz膮 co ich
czeka, je艣li zaanga偶uj膮 si臋 w pomoc (Afganistan). 13 sierpnia 2002 roku Podkre艣lenia w tek艣cie pochodz膮 od Redakcji Naszej Witryny Zdzis艂aw Zakrzewski, INSTYTUT HISTORYCZNY im. ROMANA DMOWSKIEGO, 2002-09-13 |