nasza witryna Najpierw referendum, potem dzieciob贸jstwo
SLD zapowiada legalizację procederu zabijania dzieci poczętych
Katarzyna Cegielska, Małgorzata Goss, Nasz Dziennik


 

Po referendum w sprawie ewentualnego przystąpienia Polski do Unii Europejskiej SLD podejmie starania o zniesienie przepis贸w chroniących życie dzieci poczętych. O zamiarach liberalizacji obecnie obowiązującej ustawy poinformował sekretarz generalny Sojuszu Marek Dyduch. Tej zapowiedzi nie był wczoraj w stanie jednoznacznie zdementować premier Leszek Miller.

Zapowiadana już w kampanii wyborczej SLD liberalizacja ustawy - zalegalizowanie zabijania na życzenie dzieci poczętych - była sukcesywnie odkładana ze względ贸w taktycznych. Najpierw z powodu wizyty Ojca Świętego w Ojczyźnie, bo nie wypadało przed przybyciem Jana Pawła II zmieniać zapis贸w tej ustawy. Teraz rząd nie chce ryzykować spadku poparcia dla integracji z Unią Europejską.

Przed referendum, w kt贸rym Polacy mają się wypowiedzieć o ewentualnej akcesji Polski do UE, SLD nie ukrywa, że liczy na poparcie zar贸wno Kościoła, jak i świeckich katolik贸w. Wczoraj jednak, niefortunnie dla lewicy, sekretarz generalny SLD Marek Dyduch wyjawił zamiar Sojuszu, kt贸ry postanowił zaczekać z legalizacją bezkarnego dzieciob贸jstwa do czasu unijnego referendum, czyli do przełomu wiosny i lata przyszłego roku.

- Nie rezygnujemy z realizacji naszych zobowiązań przedwyborczych, dotyczących zmiany prawa do przerywania ciąży. M贸wimy o tym dzisiaj, żeby Kości贸ł katolicki nie czuł się oszukany, iż poparł nasze dążenia do integracji z UE, a zaraz po referendum my podjęliśmy się liberalizacji prawa aborcyjnego, czego jak wiadomo Kości贸ł nie akceptuje - powiedział Dyduch na łamach jednej z gazet.

Wczoraj politycy lewicy udawali, że nie wiedzą nic o zamiarach zmiany ustawy lub wręcz odsyłali do wypowiedzi prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, kt贸ry po posiedzeniu Rady Gabinetowej poinformował, iż jest przeciwnikiem zmian w tym zakresie i nie można wiązać tej sprawy z referendum unijnym. Premier Leszek Miller uznał z kolei wypowiedź Dyducha za niefortunną. Indagowany przez dziennikarzy, nie był jednak w stanie zdementować zapowiedzi sekretarza generalnego SLD. Jerzy Wenderlich, rzecznik prasowy Sojuszu, pytany o szczeg贸ły dotyczące prac nad liberalizacją ustawy dotyczącej ochrony dzieci poczętych, stwierdził, że na razie o żadnych szczeg贸łach SLD nie m贸wi.

- Myślę, że pan Marek Dyduch powiedział być może o pewnych rozmowach, kt贸re się toczą - przyznał Wenderlich.

- Na razie nie ma żadnych prac nad taką nowelizacją - poinformował nas poseł Robert Smoleń, rzecznik klubu parlamentarnego SLD.

Rzecznik KP SLD Robert Smoleń dodał, że na początku obecnej kadencji Sejmu w parlamencie powołano zesp贸ł problemowy pod kierownictwem Jerzego Szteligi, posła SLD, kt贸ry miał przeanalizować cały pakiet r贸żnorakich kwestii społecznych, w tym r贸wnież liberalizację ustawy antyaborcyjnej. Jednak dotąd zesp贸ł nie przedstawił efekt贸w swej pracy.

- Być może to są jego informacje wynikające z jakichś rozm贸w, kt贸re m贸gł mieć, ale w klubie taki temat formalnie nie jest podejmowany - tłumaczy Smoleń.

- To całe zamieszanie spowodowane jest akcesją do Unii Europejskiej. Jeden odkrył karty, powiedział, jaki zamiar przyświeca lewicy. Natomiast reszta decydent贸w wystraszyła się, że Kości贸ł nie opowie się za integracją z UE - podsumowuje wypowiedzi prominentnych polityk贸w SLD poseł Anna Sobecka z sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

- Wszyscy muszą być świadomi tego, co tak naprawdę kraje Unii Europejskiej mają nam do zaoferowania - dodaje.

- Dzieci są przyszłością Narodu. Rozpatrując problem, tylko na płaszczyźnie gospodarczej dzieci są kołem zamachowym dla naszego kraju. My, katolicy, musimy jednak spojrzeć na tę ustawę ze strony fundament贸w naszej wiary - stwierdza Anna Sobecka. W opinii poseł Sobeckiej, zapowiedzi implantacji do polskiego prawodawstwa tego typu ludob贸jczych rozwiązań, kt贸re dopuszczone są w zdecydowanej większości państw Unii Europejskiej, to podważenie fundament贸w katolicyzmu.

Wątpliwości co do intencji SLD-owskiego obozu nie ma r贸wnież Mariusz Dzierżawski z Polskiej Federacji Ruch贸w Obrony Życia.

- Jestem przekonany, że stanie się tak, iż po referendum sprawa ta zostanie podniesiona. Będą używane takie argumenty, że przecież jak jesteśmy w Unii, a Parlament Europejski podjął uchwałę domagającą się legalizacji aborcji, promocji antykoncepcji i seksedukacji, to trzeba zmienić ustawę. Nie jestem zaskoczony treścią tego oświadczenia, zaskoczyła mnie nieco "szczerość" pana Dyducha - przyznaje Dzierżawski.

Nowelizację ustawy o planowaniu rodziny zapowiedziała także senator Dorota Kempka z SLD, przewodnicząca Parlamentarnej Grupy Kobiet. Zrzeszone tam parlamentarzystki opowiadają się za legalizacją zabijania dzieci poczętych ze względ贸w społecznych, czyli na każde żądanie kobiety. Kempka powiedziała, że PGK przystąpi do prac, kiedy zostanie zakończony proces legislacyjny nad ustawą o r贸wnym statusie kobiet i mężczyzn.
Katarzyna Cegielska

****

Ksiądz bp. Edward Frankowski - członek Rady ds. Rodziny Episkopatu Polski

Jest to dla nas wyraźny sygnał intencji SLD i wszystkich prounijnych ugrupowań partyjnych, kt贸re takie zobowiązania zaciągnęły wobec Unii Europejskiej. To nie dzieje się tylko z inicjatywy tychże ugrupowań. Takie zobowiązania ugrupowania te podjęły, by wypełnić żądania UE. I to jest chyba najgorsza sprawa, kt贸ra pod znakiem zapytania stawia w og贸le przystąpienie do UE. Unii, kt贸ra chce w katolickich krajach, takich jak Polska, wprowadzić, i to przy milczącej akceptacji Kościoła, upokarzając go i po prostu szydząc, prawo mordowania dzieci poczętych. To jest najważniejsze, byśmy sobie uświadomili, że to jest dyktat Unii Europejskiej.
not. CK

****

Barbarzyństwo XXI wieku

W większości państw Unii tzw. aborcja dopuszczalna jest najczęściej do 12. tygodnia od poczęcia dziecka, jeżeli:

- zdaniem lekarza zagrożone jest zdrowie matki lub dziecka (Austria, Belgia, Dania, Finlandia);
- dziecko zostało poczęte w wyniku przestępstwa, np. gwałtu (Dania, Finlandia);
- z powod贸w tzw. społecznych (Dania, Finlandia).

Według prawa niemieckiego, tzw. aborcja jest w zasadzie przestępstwem, ale lekarz nie jest za nią karany, jeśli zachodzą powyższe okoliczności i przeprowadzono z kobietą konsultacje. Prawodawstwo RFN dopuszcza r贸żnorodność rozwiązań w r贸żnych landach.

W niekt贸rych państwach Unii (Dania, Francja) tzw. aborcja dopuszczalna jest "na życzenie" kobiety, na og贸ł do 12. tygodnia od poczęcia dziecka.

W Wielkiej Brytanii i Holandii dzieciob贸jstwo dopuszcza się nawet do 24. tygodnia po poczęciu.

Na konferencjach ONZ w Kairze i w Pekinie przedstawiciele UE popierali programy propagujące legalizację zabijania dzieci poczętych.
Najszczelniej życie dzieci poczętych chronione jest w Irlandii. Tamtejsza konstytucja całkowicie zakazuje tzw. aborcji. Podobne rozwiązania obowiązują na Malcie.
Zebrał MW

Byle do referendum...

Jest tajemnicą poliszynela, że działacze SLD aż przebierają nogami, aby przypuścić atak na, i tak niezbyt solidne, fundamenty ustawy o ochronie życia dzieci poczętych. Agresywne proaborcyjne lobby trzyma jednak na żelaznym łańcuchu premier Miller, dla kt贸rego jedyną ważną sprawą w tej chwili jest wstąpienie Polski do Unii. Naruszenie kruchego kompromisu w sprawie tzw. aborcji, przypieczętowanego orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, wywołałoby niechybnie stan napięcia między lewicą a Kościołem, kt贸ry w Polsce cieszy się dużym autorytetem. A na to Miller nie może sobie przed referendum pozwolić. Wręcz przeciwnie - premier nie ustaje w wysiłkach na rzecz ułożenia sobie dobrych stosunk贸w z pasterzami katolickiej Polski, licząc na to, że pociągną oni za sobą wiernych niczym owieczki do superpaństwa europejskiej lewicy.
Wierny tej politycznej strategii Miller, zaczepiany raz po raz przez co bardziej niecierpliwych działaczy swego obozu, unika jasnych deklaracji, kluczy, uspokaja, łagodzi, nie stroniąc nawet od wykorzystywania autorytetu Ojca Świętego w swojej unijnej kampanii. I ściąga aborcjonistom coraz bardziej napięty łańcuch, kalkulując zimno: - Byle do referendum...

Podkreślenia w tekście pochodzą od Redakcji Naszej Witryny

Katarzyna Cegielska, Małgorzata Goss , Nasz Dziennik, 2002-12-20

powrot