nasza witryna Gorzka pigułka dla pacjenta
Anna Raszkiewicz, Nasz Dziennik


 

Polscy producenci lek贸w, zainteresowani ich sprzedażą po ewentualnej akcesji do UE, będą je musieli ponownie zarejestrować według dyrektyw unijnych. Za wpis jednego preparatu na listę rejestracyjną trzeba będzie zapłacić - bagatela - 10 tys. zł. Ponowna rejestracja oznacza więc dodatkowe koszta, jakie poniesie strona polska, oraz spowoduje wzrost cen lek贸w - alarmują farmaceuci.

Lista lek贸w przedstawiona przez polską stronę negocjacyjną UE zawiera 8 tys. zarejestrowanych już specyfik贸w. Jak poinformowano nas w biurze prasowym Ministerstwa Zdrowia, lista obejmuje łącznie 8 tys. preparat贸w, zar贸wno te, kt贸re były już zarejestrowane, jak i te, kt贸re dopiero czekają na rejestrację. Nieumieszczenie produktu na wymaganej przez Unię liście wykluczy go z okresu przejściowego na dostosowanie dokumentacji, co oznacza, że w momencie ewentualnej akcesji nie będzie m贸gł pozostać na rynku.
Proces dostosowania dokumentacji rejestracyjnej lek贸w wyprodukowanych w Polsce do dyrektyw UE potrwa do 2008 r.

Jak informował gł贸wny negocjator Jan Truszczyński, preparaty dopuszczane do obrotu w krajach członkowskich to te, kt贸rych bezpieczeństwo, jakość i skuteczność zostały w odpowiedni spos贸b udokumentowane i potwierdzone. Wejście do Unii otworzy ponadto rynki państw Wsp贸lnoty dla krajowego przemysłu farmaceutycznego, a to należy postrzegać jako poszerzenie rynk贸w zbytu. Truszczyński nie potrafił jednak powiedzieć, w jaki spos贸b wpłynie to na wzrost cen lek贸w. Takich symulacji nikt nie przeprowadzał.

Tymczasem, według Naczelnej Izby Aptekarskiej oraz Izby Gospodarczej "Farmacja Polska", istnieje uzasadniona obawa, że z chwilą wejścia Polski do UE krajowi wytw贸rcy farmaceutyk贸w nie wytrzymają siły konkurencyjnych producent贸w z UE, co spowoduje ich wycofanie się z rynku, a nawet bankructwo.

- Nieuniknione jest to, że część lek贸w krajowych nie wytrzyma konkurencji cenowej oraz jakościowej i wtedy po prostu wyleci z rynku - m贸wi Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej "Farmacja Polska".

W opinii Izby, będą to m.in. te specyfiki, kt贸re znalazły się na liście lek贸w za złot贸wkę, gdyż są to często leki starej generacji - takie, kt贸rych sprzedaż jest minimalna.

- Ich producenci nie będą więc się obciążać dodatkowymi kosztami ich rejestracji - tłumaczy Rej.

Jak poinformowało nas biuro prasowe resortu zdrowia, koszt wpisu na listę rejestracyjną sięga obecnie ok. 10 tys. zł. Kwota ta prawdopodobnie jeszcze wzrośnie, co w opinii Izby z pewnością spowoduje wzrost cen lek贸w.

- Jeżeli kwoty te wzrosną, to upadną mniejsze zakłady, szczeg贸lnie zielarskie. Wzrosną też ceny lek贸w - przestrzega Irena Rej.

Dominacji zagranicznych koncern贸w farmaceutycznych obawia się r贸wnież Naczelna Izba Aptekarska (NIA).

- Musimy walczyć o to, by polskie leki zostały na polskim rynku. Chodzi tu o dobro pacjenta - powiedziała nam dr Leokadia Danek, wiceprezes Izby.

Podkreślenia w tekście pochodzą od Redakcji Naszej Witryny

Anna Raszkiewicz, Nasz Dziennik, 2002-12-17

powrot