|
Większe dopłaty od polskich rolnik贸w będą mieli nie tylko farmerzy z UE, ale i z kraj贸w kandydujących Piotr Wesołowski, Nasz Dziennik |
|
Polscy rolnicy otrzymają nie tylko niższe wsparcie od unijnych farmer贸w, ale r贸wnież od wielu spośr贸d obecnych kraj贸w kandydujących. Unia Europejska nie tylko dyskryminuje polskich rolnik贸w, przyznając im nier贸wny poziom dopłat bezpośrednich z unijnej kasy, ale r贸wnież zabrania nadmiernego wyr贸wnywania niskich dopłat środkami z polskiego budżetu. Duńska oferta zakończenia negocjacji zezwala krajom, kt贸re mają przystąpić do Unii, na pomoc nie większą niż 40 procent w por贸wnaniu do farmer贸w UE. Ponad połowa środk贸w na bezpośrednie wsparcie rolnik贸w miałaby pochodzić z dopłat bezpośrednich, utrzymanych na poziomie 25 proc. w 2004 roku. Dzięki wykorzystaniu środk贸w z unijnej puli na rozw贸j wsi Duńczycy zgadzają się na wykorzystanie maksymalnie 20 procent z 781 mln euro zapisanych na 2004 rok. Polscy rolnicy mogliby dostać do 33 procent poziomu Unii w pierwszym roku członkostwa. Wiadomo już, że będą problemy, aby znaleźć resztę środk贸w w polskim budżecie. Eksperci uważają, że co najmniej 60-procentowy poziom wsparcia pozwoliłby polskim rolnikom przetrwać konkurencję ze strony znacznie hojniej subsydiowanych farmer贸w z UE. Jednak część kraj贸w kandydujących do Unii już obecnie subsydiuje własne rolnictwo na poziomie wyższym niż dozwolone 40 procent. Cypr i Malta wspierają
swoje niewielkie rolnictwo nawet bardziej niż Bruksela. W ich przypadku Unia
zgodziła się na 7-letni okres przejściowy na zr贸wnanie wsparcia dla rolnictwa do
poziomu unijnego. Przez te 7 lat dopłaty dla rolnik贸w na wyspie mają maleć tak,
aby zr贸wnać się z unijnymi. Podobnie jest na Malcie. Bogata Słowenia już obecnie
wspiera swoich rolnik贸w na poziomie 75 procent dopłat w Unii, dlatego obecnie
Słoweńcy walczą o r贸wne dopłaty w stosunku do Piętnastki, na kt贸re w większości
sami wyłożyliby środki. R贸wnież część kraj贸w w naszym regionie wspiera niekt贸re
wrażliwe gałęzie produkcji rolniczej. Należą do nich między innymi Czechy, Węgry
i Łotwa. Te formy pomocy będą mogły zostać zachowane, jeśli nie są sprzeczne z
zasadami UE - twierdzą unijni dyplomaci. W pozostałych przypadkach Unia zgodziła
się na łagodne obniżanie stopnia pomocy ze strony państwa. Piotr Wesołowski, Bruksela , Nasz Dziennik, 2002-12-05 |