nasza witryna Prawo polskie, a prawo europejskie.
Rozmawiali: Krzysztof Grzesiowski i Henryk Szrubarz
Polskie Radio 1 Sygna艂y Dnia


 

Pod tym linkiem znajduje się doskonały komentarz do tego wywiadu, pi贸ra p. Andrzeja Echolette pt."Atrapa demokracji" . Dopisek Redakcji Naszej Witryny.

W studiu nasz gość profesor Uniwersytetu Warszawskiego Piotr Winczorek. Panie profesorze przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej, konieczne będą zmiany w Konstytucji. Pierwsza i może najważniejsza wątpliwość dotyczy kwestii Referendum Europejskiego. Jeżeli założymy, że frekwencja będzie niższa w tym referendum, niższa niż 50% to co wtedy. Czy Prezydent m贸głby w贸wczas złożyć ostateczny podpis pod Traktatem Akcesyjnym?

Piotr Winczorek: Jest to rzeczywiście istotny problem, dlatego że Referendum Europejskie ma przebiegać wedle zasad określonych dla referendum og贸lnokrajowego. To z kolei, wymaga dla ważności frekwencji co najmniej 50%. Biorąc pod uwagę, że w ostatnich wyborach i referendach, kt贸re się odbywały, tej frekwencji nie osiągano to takie niebezpieczeństwo może się pojawić. Moim zdaniem możnaby było szukać wyjścia w tym, że po referendum w kt贸rym się do urn nie stawi więcej niż połowa uprawnionych do głosowania, można wr贸cić na drogę ratyfikacji Traktatu Akcesyjnego, za zgodą wyrażoną ustawowo przez obie Izby Parlamentu, większością 2/3 głos贸w. Bo skoro nar贸d nie wypowiedział się, nie miał zdania, a decyzję jednak trzeba podjąć, to być może taki powr贸t do drogi - kt贸rą zna także Konstytucja - byłby możliwy. Ten punkt widzenia może być kwestionowany i nie dziwiłbym się gdyby po referendum z niewielką frekwencją, ci kt贸rzy są przeciwnikiem akceptacji przez Polskę Traktatu Akcesyjnego, mieli wątpliwości.

W takiej sytuacji już teraz należy zacząć się zastanawiać nad zmianą Konstytucji w tym aspekcie?

P.W: Ja bym odradzał dokonywania wszelkich zmian Konstytucji, czy to ze względ贸w wewnątrzkrajowych, czy jakichkolwiek innych. Konstytucja powinna być aktem trwałym, takie reguły sobie przyjęliśmy. Niech przynajmniej przez kilkanaście najbliższych lat one nas wiążą. Ten akt nie może być zmieniany od przypadku do przypadku, biorąc pod uwagę przyszłe scenariusze, do kt贸rych nie musi dojść, bo ta frekwencja wcale nie musi być taka niska.

Zwłaszcza, że poparcie obywateli jeśli chodzi o przystapienie Polski do UE jest dość wysokie, około 70%. Ale gdyby jednak tak się zdarzyło, to stanowisko powinien zająć przede wszystkim Trybunał Konstytucyjny, interpretując co dalej powinno się zrobić.

P.W: Mam wątpliwości, czy Trybunał Konstytucyjny ma tu jakąś rolę do spełnienia. Trybunał nie jest powołany do interpretacji ustaw, a tym bardziej Konstytucji. Owszem Trybunał interpretuje ustawy i Konstytucje w związku z rozstrzyganiem konflikt贸w między prawem niższego, a wyższego rzędu, ale to jest co innego niż ustalanie powszechnie obowiazującej wykładni prawa, a zwłaszcza ustaw. Takie prawo rzeczywiście miał, ale stracił je po wejściu w życie nowej Konstytucji. Obecnie nie może podejmować uchwał o wykładni ustaw, czy tym bardziej o wykładni Konstytucji.

Co zrobić Panie profesorze z podawanym przykładem, dotyczącym wybor贸w samorządowych, po wstąpieniu do UE?

P.W: Tu chodzi przede wszystkim nie tyle o uczestnictwo czynne w charakterze kandydata, ile o możliwość głosowania. Ot贸ż rzeczywiście Konstytucja nasza powiada, że takie prawo r贸wnież w związku z referendami i wyborami lokalnymi mają obywatele polscy. Tym czasem na mocy przepis贸w unijnych, każdy z obywateli państw członkowskich mogą w miejscu stałego zamieszkania, na obszarze Unii, uczestniczyć w charakterze wyborc贸w w głosowaniach lokalnych. W niekt贸rych krajach nawet kandydować do władz lokalnych. Tu chyba trzeba będzie dokonać zmiany, nie jest to jednak kwestia najbliższych miesięcy, tylko momentu, kiedy w Polsce będą się odbywały kolejne wybory samorządowe. Są jeszcze inne punkty w kt贸rych może dojść do pewnej kolizji między prawem konstytucyjnym polskim a unijnym. Gdyby Polska się znalazła w tak zwanym Eurolandzie i w Polsce zamiast złot贸wek krążyłoby Euro, to w贸wczas musiałaby być zmieniona rola NBP, kt贸ry dzisiaj ma dbać o wartość pieniądza polskiego. No nie będzie polskiego pieniądza. To samo wypadałoby uczynić z kompetencjami Rady Polityki Pieniężnej, kt贸ra dzisiaj określa zasady tej polityki, a p贸źniej ta polityka byłaby określana piętro wyżej, po przyjęciu przez nas Euro.

Najwcześniej w Eurolandzie możemy znaleźć się w 2006 roku. To zadanie zmiany Konstytucji jest raczej perspektywiczne. Istnieje chyba większy i poważniejszy problem, prymat prawa unijnego, a prawa krajowego. Z tym musimy się uporać za dwa lata.

P.W: Tak, to jest problem istotny. Co prawda Konstytucja m贸wi, że prawo organizacji międzynarodowej, ma pierwszeństwo przed ustawami, i ma zastosowanie bezpośrednie. Na poziomie ustawowym sprawa jest rozstrzygnięta, ale jest jeszcze Konstytucja, kt贸ra jest aktem wyższego rzędu niż ustawa. Może się zdarzyć, że nasze prawo rangi konstytucyjnej okaże się sprzeczne z prawem europejskim, to w贸wczas mogłoby dojść do konfliktu między tymi prawami...

I co, wtedy musimy zmienić Konstytucję?

P.W: Wtedy prawo europejskie ma pierwszeństwo przed prawem konstytucyjnym państw członkowskich. Trzeba pamietać o tym, że nie wiadomo jak będzie wyglądała UE za parę lat, bo w tej chwili toczą się tam prace modernizacyjne i podejmuje się pr贸by uchwalenia czegoś co się roboczo nazywa Konstytucją Europejską. Co byłoby prawdopodobnie nowym Traktatem Europejskim, kt贸ry zawierałby taką część jak Karta Praw Podstawowych. Być może ta karta mogłaby pozostawać w pewnej sprzeczności z naszymi prawami socjalnymi i ekonomicznymi, gwarantowanymi przez naszą Konstytucję i tutaj problem by się pojawił.

Wstępując do Unii Europejskiej, będziemy musieli zrezygnować z części swojej suwerenności?

P.W: To jest rezygnacja z uprawnień władz państwowych, można to określić bardziej drastycznie, jako utrata częściowa suwerenności, ale jest to utarta na nasze życzenie. To nie jest odebranie, tylko to jest przekazanie przez Polskę tych uprawnień. Przekazanie dokonane właśnie na podstawie aktu w kt贸rym, og贸ł obywateli będzie uczestniczył w formie referendalnej. My się na to godzimy, nikt nam tego nie będzie odbierał, sami to przekazujemy, a poza tym, bedąc w Unii będziemy decydowali o sprawach, kt贸re nie tylko nas będą dotyczyły, ale r贸wnież innych państw i społeczeństw, należących do tej organizacji. Coś za coś, oddajemy jedno dostajemy drugie.

Czy przed przystapieniem Polski do UE konieczne będą zmiany w Konstytucji? Na razie ten problem jest w sferze dyskusji prawnik贸w i polityk贸w. Profesor Piotr Winczorek z Uniwersytetu Warszawskiego gościem Sygnał贸w Dnia.

Wywiad z prof. Piotrem Winczorkiem. Rozmawiali: Krzysztof Grzesiowski i Henryk Szrubarz , Polskie Radio 1, Sygna艂y Dnia, 0000-00-00

powrot