nasza witryna 600 tysięcy podpis贸w w obronie polskiej ziemi!
Myśl Polska


 

Liga Polskich Rodzin złożyła we wtorek 15 października w Sejmie obywatelski wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie sprzedaży ziemi cudzoziemcom, wraz z podpisami obywateli. Marek Kotlinowski (LPR) podał, że Liga zebrała ok. 600 tys. podpis贸w. W referendum Polacy mieliby odpowiedzieć na pytanie: "Czy sprzeciwiasz się sprzedaży polskiej ziemi cudzoziemcom?".

Kotlinowski uważa, że referendum mogłoby się odbyć 10 listopada, wraz z drugą turą bezpośrednich wybor贸w w贸jt贸w, burmistrz贸w i prezydent贸w miast. Dodał, że takie rozwiązanie dałoby oszczędność środk贸w budżetowych. Przedstawicieli Ligi przyjął wicemarszałek Sejmu Tomasz Nałęcz (UP). Zapewnił, że Sejm zajmie się wnioskiem "tak szybko jak to możliwe". Jednak, jego zdaniem, nie będzie możliwe przeprowadzenie referendum już 10 listopada. "Jest absolutnie niemożliwe, aby polski parlament aż tak gwałtownie działał" - dodał. Według wicemarszałka Sejmu, złożenie podpis贸w to początek procedury sejmowej. "Na pewno nie będziemy zwlekać, ale "co nagle, to po diable" - powiedział.

Kotlinowski podkreślił, że bardzo ważne jest zajęcie stanowiska przez społeczeństwo w tak istotniej sprawie jak sprzedaż ziemi cudzoziemcom. "Stąd prośba o szybkie procedowanie, aby przed zakończeniem negocjacji z UE głos społeczeństwa był słyszany" - dodał. Przypomniał, że LPR rozpoczęła akcję zbierania podpis贸w pod obywatelskim wnioskiem o przeprowadzenie referendum po tym, jak Sejm odrzucił podobną propozycję zgłoszoną przez posł贸w Ligi. Ocenił, że jeśli nie będzie możliwości przeprowadzenia referendum 10 listopada, to należy wybrać pierwszy możliwy termin.

Z kolei poseł Roman Giertych stwierdził, że - jak wskazują badania opinii publicznej - Polacy nie wyrażają zgody na to, "by ustępstwa, kt贸rych rząd dokonał w negocjacjach z UE weszły w życie"

Ustępstwa te to - według niego - zgoda na nabywanie ziemi przez cudzoziemc贸w w niekt贸rych regionach Polski po trzech latach dzierżawy, a w innych, po siedmiu latach. Zdaniem Giertycha, badania opinii publicznej wskazują też, że społeczeństwo polskie jest przeciwko sprzedaży ziemi cudzoziemcom. "Tym bardziej, że wszyscy Polacy zdają sobie sprawę, że ziemia w Polsce jest wielokrotnie tańsza niż ziemia choćby w Niemczech czy innych krajach Unii. Zgoda na sprzedaż ziemi oznaczać będzie wykup dużej części polskich grunt贸w szczeg贸lnie na ziemiach p贸łnocnych i zachodnich, przez obywateli czy firmy zagraniczne" - powiedział wiceszef klubu LPR. Według niego, gdyby doszło do referendum, a jego wyniki wskazały, że Polacy sprzeciwiają się sprzedaży ziemi cudzoziemcom, to LPR będzie domagać się ponownego otwarcia rozdziału "swobodny przepływ kapitału" i wprowadzenia takich warunk贸w, kt贸re "uniemożliwią nabywanie ziemi przez cudzoziemc贸w albo ograniczą tę możliwość tylko i wyłącznie do zakupu w celach inwestycyjnych i produkcyjnych". W przypadku ziemi rolnej i leśnej LPR będzie domagać się bezwarunkowego zakazu sprzedaży ziemi cudzoziemcom, natomiast w innych obszarach, uwarunkowania zgody na sprzedaż "okolicznościami gospodarczymi".

Giertych uważa, że przeprowadzenie referendum jeszcze w tym roku nie op贸źni negocjacji z UE - choć jak powiedział, LPR jest przeciw integracji Polski z Unią i takie op贸źnienie by jej nie martwiło. Jego zdaniem ponadto, referendum pogodzić można z pracami nad rządowym projektem ustawy, kt贸ra ma regulować warunki obrotu ziemią, ponieważ - jak powiedział - wyniki referendum byłyby znane przed końcem tego roku i rząd musiałby je uwzględnić przed ostateczną decyzją dotyczącą kwestii obrotu ziemią. "Jeśli rząd w tej chwili otrzyma od obywateli wyraźny sprzeciw wobec wprowadzenia międzynarodowych norm nabywania ziemi przez cudzoziemc贸w, to będzie zobligowany do tego, by negocjacje w tym obszarze otworzyć i zamknąć na zupełnie innych zasadach" - podkreślił Giertych.

(na podst. PAP)

Myśl Polska , Myśl Polska, 2002-10-27

powrot