|
Adam Wielomski, Nowa My艣l Polska |
|
Identyfikuj臋 si臋 ca艂kowicie z Pa艅stwem Polskim, cho膰 nie identyfikuj臋 si臋 z 偶adnym z dotychczasowych rz膮d贸w III RP: wszystkie je postrzegam jako jednakowo lewicowe i kosmopolityczne. Integracja europejska, nasze wej艣cie do Unii, postaw臋 "propa艅stwow膮" czyni膮 trudn膮. Jestem Polakiem i got贸w jestem zawsze i wsz臋dzie s艂u偶y膰 mojemu Pa艅stwu, Polsce, ale nie Unii Europejskiej. Wchodz膮c do Unii, tak w teorii i w praktyce, pozbawiamy si臋 suwerenno艣ci i sprowadzamy nasz膮 pa艅stwowo艣膰 do formy autonomicznego obszaru w ramach jakiej艣 kosmopolitycznej struktury. B臋dziemy jak jaki艣 Tatarstan w ramach Federacji Rosyjskiej. Konserwatyzm polski stan膮艂 przed podobnym dylematem w wieku XIX: jak by膰 konserwatyst膮, czyli "pa艅stwowcem" w sytuacji, gdy pa艅stwo nie istnieje? Cz臋艣膰 konserwatyst贸w ca艂kiem 艣wiadomie zaprzeda艂a si臋 zaborcy (np. Henryk Rzewuski), inni pr贸bowali znale藕膰 kompromis (Sta艅czycy, Wielopolski). Nie by艂o za艣 - podkre艣lmy - konserwatyst贸w rewolucyjnych, powsta艅czych. Ciekawe dlaczego? Odpowied藕 jest prosta: czy z carsk膮 Rosj膮 lub Austri膮 mo偶na by艂o znale藕膰 kompromis? Mimo antypolskiej polityki by艂o to, dla konserwatysty, mo偶liwe, bowiem pa艅stwa te mia艂y charakter konserwatywny i zachowawczy. Doktryna polityczna, ideologia mog艂a po艂膮czy膰 konserwatyst臋 z Warszawy z carskim urz臋dnikiem, mimo 偶e pa艅stwo zaborcze nie mog艂o by膰 traktowane jako w艂asne. I tu tkwi r贸偶nica! Unia Europejska konserwatywn膮 nie jest. Doktrynalnie, 艣wiatopogl膮dowo nic mnie z ni膮 nie 艂膮czy. Unia to pustynia, ruina naszej cywilizacji, gdzie hulaj膮 wiatry liberalnej demokracji, huragany suwerenno艣ci ludu, a nad wszystkim 艣wieci s艂oneczko plutokracji. Nihilizm, relatywizm, degeneracja - oto Unia Europejska w pigu艂ce. W europejskiej czelu艣ci konserwatysta traci nie tylko pa艅stwo, lecz i ca艂y system wiecznych warto艣ci. Unia zabija Boga, gardzi Tradycj膮 katolick膮, gwa艂ci 艣wi臋t膮 zasad臋 suwerenno艣ci pa艅stwa narodowego, p臋ta moj膮 wolno艣膰 tysi膮cami idiotycznych zakaz贸w i nakaz贸w. Unia nie jest pa艅stwem konserwatywnym; to zwyci臋ska Rewolucja roku 1789 uj臋ta w formu艂y prawne i ustrojowe. Unia to antyteza 艣wiata konserwatywnego; rodzaj Nie-艣wi臋tego Przymierza pa艅stw demoliberalnych. Traktaty unijne nie przewiduj膮 procedur wyj艣cia z Unii. Prawodawstwo brukselskie stoi wy偶ej ni偶 ustawy krajowe. De facto pa艅stwo przestaje istnie膰. Dzi艣 widzimy jeszcze jego mocne kontury, te b臋d膮 zanika膰 jednak stopniowo, zakryte brukselsk膮 chmur膮. Za pi臋膰dziesi膮t lat kraje cz艂onkowskie b臋d膮 mia艂y tylko tyle suwerenno艣ci, ile stany w USA. Wszelka pr贸ba buntu zako艅czy si臋 europejsk膮 wojn膮 secesyjn膮 i pacyfikacj膮 niepos艂usznego cz艂onka Unii przez Bruksel臋. Jako konserwatysta nie mog臋 by膰 "propa艅stwowy" wobec rz膮du, kt贸ry likwiduje moje Pa艅stwo. Je艣li Polska stanie si臋 cz臋艣ci膮 Unii, polityka "propa艅stwowa" utraci sw贸j wszelki sens. Wtenczas "propa艅stwowo艣膰" polega膰 b臋dzie na buncie przeciwko pa艅stwu europejskiemu i s艂u偶膮cego mu rz膮dowi w Warszawie. W ten spos贸b, z konserwatysty "propa艅stwowego" b臋d臋 musia艂 si臋 przeistoczy膰 w "rewolucyjnego". Dzi艣 te偶 jestem "rewolucyjny", ale w kwestii warto艣ci, zasad, ustroju, polityki. Pa艅stwo Polskie stoi poza dyskusj膮. Dla jego dobra got贸w jestem wyrzec si臋 swoich pogl膮d贸w. Gdyby wymaga艂o tego dobro Rzeczpospolitej, m贸g艂bym nawet sta膰 si臋 demokrat膮 i zapisa膰 do UW, a nawet napisa膰 do "NMP" artyku艂 o potrzebie przestrzegania praw cz艂owieka! Jednak po wej艣ciu do Unii Pa艅stwa Polskiego de facto ju偶 nie b臋dzie. Polskoj臋zyczna i autonomiczna struktura b臋dzie posiada艂a co艣, co demolibera艂owie nazywaj膮 "suwerenno艣ci膮 podzielon膮", a co w j臋zyku klasycznej polityki nazywa si臋 brakiem suwerenno艣ci. Postawa "propa艅stwowa" w Polsce po integracji mo偶e wtenczas przybra膰 dwie formu艂y: 1) kolaboracja z rz膮dem, kt贸ry opowiada si臋 za dalszym pog艂臋bianiem naszego uzale偶nienia od Brukseli - czyli "propa艅stwowo艣膰" rozumiana jako pos艂usze艅stwo wobec nowej ojczyzny - Unii Europejskiej; 2) ch臋膰 oderwania si臋 od Unii i restytucji suwerennej Czwartej Rzeczpospolitej. Ja bez wahania wybieram wariant drugi, kt贸ry z pewno艣ci膮 nie polega na szacunku dla kad艂ubowej pa艅stwowo艣ci Polski Brukselskiej. Integracja spycha mnie wi臋c z pozycji "propa艅stwowych" na "antypa艅stwowe", "rewolucyjne", poniewa偶 nie chc臋, nie mog臋 i nie umiem - tak jak to czyni Tomasz Gabi艣 - uzna膰 Unii Europejskiej za swoje pa艅stwo. Gdyby艣cie ch艂opaki z Brukseli byli przynajmniej ciut reakcyjni! To wtedy, mo偶e... Ale nie jeste艣cie i nie b臋dziecie! Wyr贸偶nienia w tek艣cie pochodz膮 od red. Naszej Witryny. Adam Wielomski , Nowa My艣l Polska , 2002-10-06 |