|
Po ewentualnej akcesji do UE spadną dochody producent贸w zb贸ż Karolina Goździewska, Nasz Dziennik |
|
Minister rolnictwa Jarosław Kalinowski przyznał, że Polska zapłaciła już olbrzymią cenę za dostosowanie do Unii Europejskiej. Jako przykład podał deficyt w handlu z krajami Piętnastki, wynoszący rocznie 10-11 mld USD. Jednak, według zaproponowanych nam przez KE warunk贸w, dzisiaj mielibyśmy wpłacać do unijnej kiesy 1,2 mld euro, z czego tylko 600 mln euro wracałoby do Polski. W ten spos贸b będziemy finansować rolnik贸w Piętnastki. Tymczasem mieszkańcy polskiej wsi, pozbawieni szans na r贸wną konkurencję, staliby się obywatelami drugiej kategorii. Przypomnijmy, że w pierwszym roku członkostwa Polska miałaby otrzymać jedynie 25 proc. wysokości dopłat bezpośrednich, jakie otrzymują unijni rolnicy. Nadal jednak nie wiadomo, na jaki system płatności zdecyduje się polska strona. Wyboru ma dokonać po zakończeniu negocjacji w obszarze Rolnictwo. Pod uwagę brane są dopłaty bezpośrednie, do kt贸rych naliczenia i wypłaty niezbędny jest system IACS (tworzony w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa), a także system uproszczony. Polegałby on na przydzieleniu wsparcia finansowego do każdego hektara grunt贸w rolnych. Przebywający w Warszawie od dw贸ch dni goście z Brukseli proponują, aby nasz kraj wybrał system uproszczony. W praktyce jednak oznaczałoby to upadek wszystkich towarowych gospodarstw, kt贸re pozbawia się w ten spos贸b szans na r贸wną konkurencję z rolnictwem Wsp贸lnoty. Jednocześnie pieniądze dla małych gospodarstw nie byłyby znaczące i z tego powodu nie wpłyną na ich rozw贸j. Przy tak niskim poziomie wsparcia sytuacja nie poprawiłaby się, gdyby przyjęto system dopłat bezpośrednich. Kalinowski nie ukrywał, że z propozycji przedstawionych przez Polskę w stanowisku negocjacyjnym Unia zaakceptuje z pewnością jedynie dopłaty do rodzimego rolnictwa z polskiego budżetu. Poparcia może zabraknąć w przypadku przesunięcia pieniędzy z tzw. drugiego filaru przeznaczonego na rozw贸j obszar贸w wiejskich, na bezpośrednie wsparcie produkcji rolnej. Podobnie potraktowana może być propozycja nałożenia ceł na zboża, rzepak, chmiel i tytoń, choć przedstawiciele resortu tłumaczą, że należy wszystkie postulaty traktować łącznie. Jak Piętnastka widzi polskie stanowisko, można było przekonać się, słuchając wypowiedzi członk贸w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Unii Europejskiej. Goście zdecydowanie opowiedzieli się za rozwojem obszar贸w wiejskich, nie zaś samego rolnictwa. Wyr贸żnienia w tekście pochodzą od red. Naszej Witryny. Karolina Goździewska , Nasz Dziennik, 2002-10-06 |