nasza witryna Ludob贸jstwo w Belgii
Weszła w życie ustawa legalizująca eutanazję
Jacek Szpakowski, KAI, PAP, Nasz Dziennik


 
Od wczoraj w Belgii eutanazja jest legalna. Weszło tam w życie nowe prawo, przyjęte w maju przez parlament, zezwalające na pozbawienie człowieka życia. Przeciwko prawnej dopuszczalności eutanazji wielokrotnie protestował Kości贸ł katolicki w Belgii.

Belgia jest drugim po Holandii krajem zezwalającym na eutanazję. Rząd w Brukseli zaakceptował w piątek ostatnie przepisy wykonawcze. Przeszkodą formalną, kt贸rą usunięto w ubiegłym tygodniu, był brak akt贸w wykonawczych do majowej ustawy. Chodziło o komisję nadzoru i kontroli. Komisja po raz pierwszy zbierze się dzisiaj, by przyjąć wz贸r dokumentu, kt贸ry będą musieli wypełnić lekarze dokonujący eutanazji.

Inicjatorami ustawy byli senatorzy z trzech partii koalicji rządzącej, składającej się z liberał贸w i socjalist贸w. Projektodawcy obłudnie m贸wili, że trzeba uregulować sytuację, w kt贸rej "eutanazję i tak praktykuje się w Belgii na co dzień, tyle że pokątnie".

Pomysłowi legalizacji tego procederu od samego początku sprzeciwiał się belgijski Kości贸ł katolicki. - Myślę, że ustawa ta będzie miała bardzo niebezpieczne konsekwencje: chodzi o wyb贸r pewnego typu cywilizacji, w kt贸rej indywidualizm g贸ruje nad solidarnością, a prawo do życia mają tylko osoby na to zasługujące, kt贸re gotowi jesteśmy zaakceptować - oświadczył ks. kardynał Godfried Daneels, przewodniczący Konferencji Episkopatu Belgii.

Możliwość eutanazji obwarowano "pewnymi warunkami". Dopuszcza ona uśmiercenie pacjenta przez lekarza, jeśli dorosły lub samodzielny nieletni pacjent, świadomy i w pełni władz umysłowych, prosi o to na piśmie, wielokrotnie, dobrowolnie, w spos贸b przemyślany, "bez zewnętrznej presji". Pacjent musi być w "sytuacji medycznej bez wyjścia" i uskarżać się na "stałe i niedające się zaakceptować cierpienie fizyczne lub psychiczne, kt贸rego nie da się uśmierzyć i kt贸re jest wynikiem ciężkiego i nieuleczalnego schorzenia, przypadkowego lub patologicznego". Pomysłodawcy dopuścili nawet akceptację prośby wyrażonej w oświadczeniu złożonym "na zapas", a także za pośrednictwem osoby trzeciej, wybranej przez pacjenta i niezainteresowanej materialnie jego śmiercią.

Jacek Szpakowski, KAI, PAP

Legalizację eutanazji w Belgii komentuje dr Marek Czachorowski, etyk z Katedry Etyki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i z Instytutu Studi贸w nad Rodziną UKSW:

Pod nazwą eutanazja kryje się zwykłe zab贸jstwo niewinnego człowieka. Jest to czyn po prostu zły. Stanowi on zamach na fundamentalne dobro człowieka. Życie ludzkie jest największą wartością i żadne okoliczności, np. cierpienie, nie są w stanie zmienić moralnej kwalifikacji tego czynu. W aprobacie dla eutanazji kryje się pewna wizja człowieka - nie tylko ta materialistyczna, ale r贸wnież spirytualistyczna. Jeżeli duch istnieje, to można zabić ciało.
Dzisiaj walka o życie to walka o osobową godność ludzkiego ciała. Europa jest dzisiaj pod wpływem kartezjańskiej wizji człowieka, kt贸ra traktuje ciało ludzkie jako sferę pozaosobową. Dop贸ki ludzie nie zrozumieją, że ludzka cielesność to nie jest jakaś sfera pozaosobowa, tylko to jest właśnie jakby element osoby ludzkiej, dop贸ty będą usprawiedliwiać dokonywanie w szczeg贸lnych sytuacjach eutanazji.
not. AZ

Legalizację eutanazji w Belgii komentuje dr nauk med. Wanda Terlecka, ordynator Oddziału Szybkiej Diagnostyki Chor贸b Płuc Wojew贸dzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie, członek Komisji Etyki przy Częstochowskiej Radzie Lekarskiej:

Odczytuję ten fakt jako olbrzymi znak czasu analogiczny do tego, co już się stało w Holandii. Świadczy on o ogromnym odczłowieczeniu ludzi, całych społeczeństw. Jest niezwykle uderzające, że p贸ł wieku po okresie, w kt贸rym wprowadzono Powszechną Deklarację Praw Człowieka, i po straszliwych doświadczeniach II wojny światowej, dokładnie w rok po tym, jak cały świat odczuł, co znaczy terroryzm, po uderzeniu samolot贸w w drapacze chmur w centrum Nowego Jorku, po tym wszystkim, co dotknęło tylu ludzi, całe społeczeństwa m贸wią "tak" dla przemocy, dla śmierci, dla braku wrażliwości.
Argument przywoływany przez zwolennik贸w eutanazji, głoszący, że ich celem jest oszczędzenie człowiekowi b贸lu, jest wyłącznie pozorny. Prawie każdy b贸l można opanować. Tu nie chodzi o b贸l fizyczny. Trzeba mieć świadomość, że na og贸ł inicjatywa zabijania nie pochodzi od chorego, od tego, kt贸ry cierpi. W mojej długoletniej praktyce lekarskiej towarzyszyłam w umieraniu kilkuset osobom i ze strony chorego nigdy nie usłyszałam sł贸w: "Proszę o śmierć". Myślę, że wiąże się to gł贸wnie z tym, że każdy m贸j chory miał świadomość, iż robi się wszystko, żeby mu pom贸c.
not. AZ

Jacek Szpakowski, KAI, PAP, Nasz Dziennik, 2002-09-26

powrot