nasza witryna Bez wsparcia?
Polscy rolnicy bez szans na r贸wną konkurencję


 

Nie ma mowy o jakiejkolwiek dodatkowej protekcji polskiego rynku po ewentualnym wejściu Polski do Unii Europejskiej, uważa Komisja Europejska. Bruksela odrzuciła tym samym alternatywne rozwiązanie ministra rolnictwa Jarosława Kalinowskiego, kt贸ry zasugerował selektywną ochronę rynku pszenicy, mleka i mięsa.

Takie rozwiązanie mogłoby pom贸c przetrwać polskim rolnikom pozbawionym r贸wnych dopłat bezpośrednich w konkurencji z unijnymi farmerami. Po ewentualnym wejściu do UE polscy rolnicy w najlepszym wypadku mogą otrzymać 25 proc. wysokości dopłat, jakie otrzymują rolnicy obecnych kraj贸w członkowskich. Kalinowski ostatnio nie wykluczył możliwości wprowadzenia innych środk贸w, kt贸re pozwoliłyby utrzymać konkurencyjność polskich rolnik贸w na otwartym rynku UE. Szczeg贸lnie wrażliwe artykuły rolne miałyby być chronione - jego zdaniem - nawet po wejściu Polski do UE. Kalinowski powołał się przy tym na przykład Hiszpanii i Portugalii, kt贸re korzystały z podobnej ochrony po wejściu do Unii w 1986 roku.

Tymczasem jeden z unijnych urzędnik贸w z otoczenia komisarza ds. rolnictwa Franza Fischlera, kt贸ry zastrzegł sobie anonimowość, potwierdził w rozmowie z "Naszym Dziennikiem", że takie rozwiązanie nie jest możliwe. Jego zdaniem, sytuacja Polski jest inna, gdyż w momencie akcesji Hiszpanii i Portugalii nie istniał jeszcze jednolity rynek UE. Powiedział on, że wszelkie instrumenty protekcji podważałyby sens wstępowania do UE. Zapytany, czy nie obawia się, że po przystąpieniu do Unii, przy braku r贸wnej konkurencji tysiące polskich gospodarstw rolnych zbankrutują, stwierdził, że jest to wymysł antyunijnej propagandy w Polsce. [Dlaczego jakiś tam urzędnik unijny miałby się troszczyć o przyszłość polskich gospodarstw rolnych? Możliwośc upadku tych gospodarstw z całą pewnością nie przyprawia go o bezsenność. Redakcja "Naszej Witryny".]

Jednocześnie jednak unijny urzędnik przyznał, że nie jest możliwe w dłuższej perspektywie pozostawienie obecnej liczby gospodarstw rolnych w Polsce.

Wsp贸lna Polityka Rolna jest obszarem całkowicie podporządkowanym decyzjom Brukseli, a nie państwom członkowskim. Oznacza to między innymi, że niemożliwe jest podejmowanie indywidualnych decyzji przez kt贸rekolwiek z państw UE.

Wyr贸żnienia w tekście pochodzą od red. Naszej Witryny.

Piotr Wesołowski, Bruksela , Nasz Dziennik, 2002-07-10

powrot