nasza witryna Dokąd Polsko?
Pytania profesora Włodzimierza Bojarskiego


 

Jakie błędy popełniła Polska w kontaktach z Niemcami? Czy państwa zachodnie są wiarygodne w rozmowach z Polską? Czym jest nowy kolonializm? Gdzie się znajdziemy po wejściu do "unijnego raju"? Wreszcie - jaki jest realny program wyjścia z polskiego kryzysu? Te i wiele innych pytań zadaje w swojej najnowszej książce pt. "Dokąd Polsko?" prof. Włodzimierz Bojarski.

Podczas spotkania z czytelnikami w kościele Arka Pana w Nowej Hucie prof. Bojarski podkreślał, że w sferze polityki zagranicznej sprawa niemiecka jest dla nas jedną z kluczowych kwestii. Z niepokojem odni贸sł się do ostatnich żądań polityk贸w domagających się anulowania akt贸w, na mocy kt贸rych po wojnie niemiecka ludność była wysiedlana z Ziem Odzyskanych.

- M贸wiąc o Unii Europejskiej, musimy mieć świadomość, że Niemcy są jej najbardziej trwałym elementem. Unia niby jest, ale już za parę lat może jej nie być, a Niemcy zostaną - m贸wi prof. Bojarski.

Wypomniał decydentom, że jeszcze kilka tygodni temu niemieckie żądania pod adresem Czech贸w o odwołanie dekret贸w Benesza spotkały się z tak ogromną obojętnością polskich władz.
Profesor Bojarski przypomniał trzy gł贸wne błędy, jakie zostały popełnione jeszcze w 1991 roku przy okazji zawierania z Niemcami traktatu o dobrym sąsiedztwie: Polacy nie wynegocjowali zmian w niemieckiej konstytucji, w kt贸rej do dziś widnieje zapis o Rzeszy Niemieckiej w granicach z 1937 roku; nie wyartykułowano wyraźnie spraw własnościowych, dotyczących odszkodowań przynależnych Polsce np. za złamanie paktu o nieagresji i zniszczenie kraju podczas okupacji; niesprawiedliwa jest zasada uznająca mniejszość niemiecką w Polsce, a nierespektująca praw mniejszości polskiej w Niemczech.

Na spotkaniu z czytelnikami prof. Bojarski zwr贸cił uwagę na to, że znaczna część obietnic padających ze strony Unii Europejskiej pod adresem kraj贸w do niej kandydujących to zwykłe oszustwa. Taka właśnie staje się podstawowa rzekomo zasada Unii m贸wiąca o wolnym przepływie ludzi, kapitału i towar贸w. R贸wnie niewiarygodne były przesuwane bez końca daty przyjęcia nowych członk贸w.

- Ciągle jesteśmy na schodach przed Unią, a te schody okazują się coraz wyższe - bo co pokonamy kilka, to oni tam jeszcze nadbudują p贸łpiętro czy piętro... Teraz się okazuje, że kiedy już wejdziemy przez tę bramę, to znajdziemy się w poczekalni. Młodzi wcale nie znajdą pracy, tylko usłyszą: jeszcze 7 lat... - przypomniał Włodzimierz Bojarski.

- Polska stoi przed bardzo trudnym zadaniem intelektualnego, koncepcyjnego wypracowania własnej drogi. Powinno to nastąpić w codziennych kontaktach pomiędzy Polakami a Czechami, Słowakami, Ukraińcami, Rumunami, Węgrami, w tej wielkiej wsp贸lnocie narod贸w Europy Środkowej, kt贸re dziedziczą chrześcijaństwo od tysiąca lat i kt贸re razem przeżyły wielkie dramaty ze względu na wsp贸lne zagrożenia ze Wschodu i z Zachodu. Unia Europejska prawdopodobnie nie obroni naszych narod贸w przed zagrożeniami ze strony Niemiec i Rosji. Przed nami trudna droga, ale mamy także przyjaci贸ł w sąsiednich krajach - powiedział profesor Bojarski.

Wyr贸żnienia w tekście pochodzą od red. Naszej Witryny.

Mieczysław Pabis, Nasz Dziennik, 2002-07-10

powrot