|
|
|
23/1/2001 Do możliwego przystąpienia Polski do Unii Europejskiej pozostało 1072 dni! Francja/ "Le Figaro" o rozwoju instytucji UE Paryż (PAP) - "Niemcy przyspieszają, Francja hamuje" ogłasza we wtorek paryski "Le Figaro" w tytule artykułu na pierwszej stronie poświęconego ostatnim wypowiedziom berlińskich i francuskich polityków na temat rozwoju instytucji Unii Europejskiej. Cytując wypowiedź kanclerza Gerharda Schroedera o potrzebie ofiarowania Europie "podstawy konstytucyjnej" i zauważając, że Komisja Europejska "pcha do przodu", ponieważ uważa nicejski traktat za "niedoskonały i niewystarczający", gazeta przytacza także słowa szefa francuskiej dyplomacji Huberta Védrine''a , który twierdzi, że "trzeba się trochę uspokoić". Le Figaro poświęca tej kwestii całą stronę. "Schroeder nadaje nowy impet debacie o integracji", podczas gdy "miesiąc po szczycie w Nicei Piętnastka ciągle jeszcze stara się określić odpowiednie struktury dla rozszerzonej Europy" - pisze "Le Figaro". "Francja może temu przeczyć, ale to niedostatki kompromisu wynegocjowanego w grudniu 2000 rozbudziły ambicje jej partnerów. Ministerstwa spraw zagranicznych są ostrożne, ale Komisja postawiła kropkę nad i: to traktat krótkoterminowy, według komisarza Michela Barnier , porozumienie niedoskonałe i niewystarczające, według Romano Prodiego" . Przewodniczący Komisji opowiada się za "metodą wspólnotową" i przeciwko "modelowi międzyrządowemu, apelując o konstytucję europejską, która określiłaby naturę Unii. "W tym namiętnej dyskusji, zwolennicy silniejszej integracji znaleźli potężnego sprzymierzeńca. Kanclerz Gerhard Schroeder uważa, że przed końcem bieżącego dziesięciolecia będziemy żyli w innej Europie, bardziej wewnętrznie powiązanej pod względem politycznym i posiadającej podstawę konstytucyjną. Dodaje, że Francja jest partnerem o decydującej roli w budowie tej nowej Europy". "Tylko coraz silniejsza integracja może zrównoważyć siły odśrodkowe w większej Unii. Jesteśmy do tego gotowi, Francja również", mówi Schroeder cytowany przez "Le Figaro". Gazeta wyraża wątpliwości co do takiego stanowiska Paryża, cytując zdanie szefa francuskiej dyplomacji o potrzebie "uspokojenia się". Według Védrine''a, "Piętnastka umyślnie doszła w Nicei do porozumienia, przewidującego spotkanie na ten temat w styczniu 2004 , jego temat i procedurę". W osobnym redakcyjnym komentarzu, "Le Figaro" pisze, że "niemiecki projekt jest przejrzysty: chodzi o zrobienie z Berlina centralnego punktu Europy przesuniętej na wschód". -------------------------------------- Nic wiecej nie można dodac. Nikt przy zdrowych zmyslach nie będzie podwazal stolicy regionu niemieckiego jako osrodka konstytywnego Zjednoczonej Europy. Rola francuskiego regionu i jego stolicy Paryza jest wielce pomocnicza i oczywiście wielce doceniana, ale my się jeszcze wiele lat musimy uczyc, dlaczego nasz region musi dokonac olbrzymich wyrzeczen, by dolaczyc do grona panstw cywilizacji europejskiej. Zjednoczonej. Może jeden Krakow już prawie jest jedna noga w Europie a Wrzeclaw będzie w niej w chwile po akcesji naszej niedlugiej od razu. Ale reszta będzie musiala wiele jeszcze poprawic. Przyjmujac model miedzyrzadowy czy inny będziemy tak czy inaczej w odnowionej, zjednoczonej Europie. WRESZCIE!!! Będzie ulga. Dla nas wszystkich. Bedzie news@eu.org, soc.culture.polish, 2001-01-23 |