nasza witryna Obowi膮zki wobec narodu
o. prof. dr hab. Mieczys艂aw A. Kr膮piec OP
Nasz Dziennik - Instytut Edukacji Narodowej, 30.03.2002


  My艣l膮c o Ojczy藕nie - Polsce - w gor膮cym okresie dyskusji i zarazem propagandy, by wst膮pi膰 do Unii Europejskiej - trzeba sobie zda膰 spraw臋 ze swych praw i obowi膮zk贸w wynikaj膮cych z przynale偶no艣ci obywatelskiej do jakiego艣 pa艅stwa i ze swych obowi膮zk贸w - jako nast臋pstw zakorzenienia w Polskim Narodzie.
Wielu z nas jest cz艂onkami Polskiego Narodu, b臋d膮c zarazem obywatelami polskiego pa艅stwa, i jest wielu obywateli pa艅stwa, nie b臋d膮cych cz艂onkami Polskiego Narodu. Albowiem pa艅stwo i nar贸d to nie to samo. Przez szereg pokole艅 w okresie rozbior贸w byli艣my obywatelami Rosji, Niemiec, Austrii, b臋d膮c zawsze Polakami. Odmienne s膮 prawa i obowi膮zki wobec narodu, a odmienne wobec pa艅stwa, kt贸rego jeste艣my obywatelami. Nar贸d domaga si臋 mi艂o艣ci i ducha patriotyzmu, pa艅stwo za艣 domaga si臋 pos艂usze艅stwa wobec stanowionych przez siebie praw (chocia偶 nie zawsze gwarantuje ochron臋 naturalnych praw ludzkich).



Mi艂o艣膰 wobec narodu

Ojciec 艢wi臋ty Jan Pawe艂 II w przem贸wieniu na forum ONZ w 1995 roku na temat konieczno艣ci przestrzegania praw narod贸w zwraca uwag臋, 偶e "ludzie, maj膮c t臋 sam膮 natur臋 ludzk膮, czuj膮 si臋 automatycznie cz艂onkami jednej wielkiej rodziny, co w istocie jest faktem". Jednak w wyniku konkretnych uwarunkowa艅 historycznych s膮 oni w spos贸b nieunikniony bardziej intensywnie zwi膮zani z poszczeg贸lnymi grupami ludzkimi, poczynaj膮c od rodziny, poprzez rozmaite grupy, do kt贸rych nale偶膮, a ko艅cz膮c na tej ca艂o艣ci etnicznej i kulturowej, kt贸ra nieprzypadkowo nazywa si臋 narodem, od 艂aci艅skiego "nasci" - rodzi膰 si臋. Termin ten, wraz z jeszcze jednym "patria" - ojczyzna, przywo艂uje rzeczywisto艣膰 rodziny. Kondycja ludzka znajduje si臋 pomi臋dzy dwoma biegunami: uniwersalno艣ci i jednostkowo艣ci. Cz艂owiek jest jednostk膮 osobow膮, zrodzon膮 w rodzinie, a rodzina jest spokrewniona z szerszym kr臋giem rodu i narodu. Ojczyzn臋 mi艂uje si臋 przez ukochanie rodziny, tak jak rodzin臋 w艂asn膮 kocha si臋 dla mi艂o艣ci w艂asnej - bo w rodzinie uzyska艂em 偶ycie i pierwsze kroki cz艂owiecze艅stwa. A mi艂o艣膰 siebie samego jest zawsze miar膮 mi艂o艣ci bli藕niego, bo "b臋dziesz mi艂owa艂 Boga nade wszystko, a bli藕niego swego jak siebie samego". Mi艂o艣膰 wi臋c samego siebie wi膮偶e si臋 艣ci艣le z mi艂o艣ci膮 w艂asnej rodziny i w艂asnego narodu, gdy偶 tutaj zyskali艣my 偶ycie biologiczne i 偶ycie duchowe poprzez wch艂anianie kultury rodzinnej i kultury narodu.


Czynniki tworz膮ce wsp贸lnot臋 narodow膮

Wyst臋puje szereg wa偶nych czynnik贸w warunkuj膮cych wsp贸lnot臋 narodow膮. S膮 nimi: wsp贸lne terytorium, zwane ziemi膮 ojczyst膮, zamieszka艂e przez spo艂eczno艣膰 tworz膮c膮 nar贸d; wsp贸lny j臋zyk, kt贸rym si臋 nie tylko komunikuje, ale w kt贸rym jest te偶 zawarta tre艣膰 偶ycia danego narodu, czyli 艣wiadectwo kultury pokole艅. W du偶ej mierze 艣wiadomo艣膰 narodow膮 warunkuje tak偶e jedno艣膰 plemienna wraz z tradycj膮 wsp贸lnego pochodzenia. Oczywi艣cie czynniki te nie tworz膮 jeszcze narodu, albowiem mo偶e si臋 zmienia膰 terytorium zamieszkania (zw艂aszcza w艣r贸d emigrant贸w) i nie jest zawsze konieczny ten sam j臋zyk, jak np. w narodzie szwajcarskim czy irlandzkim; mo偶e te偶 nar贸d powi臋ksza膰 si臋 liczebnie lub zmniejsza膰 poprzez obcoplemienne przeszczepy. Nie mo偶na jednak wykluczy膰 ze 艣wiadomo艣ci narodowej ojczy藕nianego terytorium, j臋zykowej i plemiennej wsp贸lnoty.


Wsp贸lnota kulturowa

Tym jednak, co istotnie konstytuuje nar贸d, jest wsp贸lnota kulturowa, czyli wszystkie w膮tki kultury wsp贸lnie prze偶ywanej przez osoby tworz膮ce nar贸d. W膮tki te tradycyjnie jawi膮 si臋 w porz膮dku poznawczo-naukowym, w porz膮dku moralno艣ci i obyczajowo艣ci, w r贸偶nych dziedzinach sztuki rozumianej jako osobowa tw贸rczo艣膰 i wreszcie w religii prze偶ywanej wsp贸lnie przez dany nar贸d.
Rzecz jasna, 偶e nie mo偶na pojmowa膰 jednoznacznie prze偶ywania poszczeg贸lnych w膮tk贸w - nurt贸w kulturowych, albowiem jednoznaczno艣膰 wyst臋puje jedynie w abstrakcyjnym (g艂贸wnie matematyzuj膮cym) poznaniu. W rzeczywisto艣ci mamy do czynienia ze wsp贸lno艣ci膮 analogiczn膮 prze偶ywania kultury, gdy偶 ka偶da osoba jest niepowtarzalnym bytem. Ka偶da wi臋c z os贸b tworz膮cych wsp贸lnot臋 narodow膮 prze偶ywa swoi艣cie i nauk臋, i moralno艣膰, i sztuk臋, i religi臋. Ale w obr臋bie analogii jest jedno艣膰 kulturowych prze偶y膰 tworz膮cych nar贸d. Poszczeg贸lne bowiem osoby, poznaj膮c dzieje wsp贸lnoty narodowej, uznaj膮 j膮 za swoj膮; po prostu psychicznie uto偶samiaj膮 si臋 z tym, co by艂o wielkie, szlachetne, a odrzucaj膮 to, co z艂e i nikczemne.


Relacje tworz膮ce nar贸d

Uto偶samienie si臋 z faktami kultury w dziejach danej wsp贸lnoty stanowi podstaw臋 dla mi臋dzyosobowych relacji - "my" - tworz膮cych nar贸d. To "my" zwyci臋偶ali艣my w wojnach; to "my" ponosili艣my kl臋ski; to "my" tworzyli艣my takie a takie fakty w dziedzinie nauki; to "my" posiadamy taki w艂a艣nie etos 偶ycia moralnego; to "my" tak偶e przyczyniali艣my si臋 do wzrostu sztuki przez takie a takie dzie艂a sztuki; to "my" wreszcie tak pojmujemy i praktykujemy religi臋.
Wsp贸lno艣膰 analogiczna kulturowych prze偶y膰 jest racj膮 relacji mi臋dzy "nami" tworz膮cymi dzi臋ki temu jeden nar贸d. B臋d膮c podmiotem tych rozlicznych relacji tworz膮cych nar贸d na tle wsp贸lnego (analogicznie) prze偶ywania ca艂okszta艂tu kultury, ka偶dy z nas jest "u siebie"; jest "w ojczystym domu"; jest "w kulturowej kolebie", kt贸ra go chroni przed niepotrzebnymi intelektualnymi, moralnymi, tw贸rczymi i religijnymi zawirowaniami, kt贸re mog膮 zdeterioryzowa膰 nasze psychiczne 偶ycie lub nawet je zaprzepa艣ci膰. Z drugiej za艣 strony, wsp贸lne prze偶ywanie kultury tworzonej przez pokolenia tego narodu u艂atwiaj膮 ka偶demu z nas wewn臋trzny kulturowy rozw贸j, albowiem ka偶dy z nas pracuje "na swoim", gdy偶 uto偶samili艣my si臋 z tym, co uczynili艣my i czynimy nadal w dziedzinie kultury, czyli ca艂okszta艂tem osobowego dzia艂ania.
Relacje tworz膮ce nar贸d w zespole-wsp贸lnocie os贸b stanowi膮 naturalne rozwini臋cie i jakby "przed艂u偶enie" tych relacji, kt贸re tworz膮 rodzin臋, gdy偶 s膮 w s艂u偶bie 偶ycia, tak biologicznego (przez obron臋 przed wrogiem), jak i kulturowego, a wi臋c naszego sposobu poznania, sposobu post臋powania, tw贸rczego dzia艂ania i kultowego prze偶ywania religii. Takie prze偶ywanie wytwarza rozliczne relacje mi臋dzyosobowe, akceptowane przez poszczeg贸lne osoby danego narodu, co pozwala "czu膰 si臋 sob膮" jako Polacy, jako Niemcy, jako Hiszpanie itd.
Naturalny rozw贸j cz艂owieka jako bytu osobowego dokonuje si臋 poprzez system relacji mi臋dzyosobowych zwi膮zanych z powstawaniem, urodzeniem si臋 i dojrzewaniem do pe艂ni cz艂owiecze艅stwa w spo艂eczno艣ciach naturalnych (rodzinie, narodzie). Cykl powstawania 偶ycia, urodzenia si臋 i dojrzewania cz艂owieka sta艂 si臋 podstaw膮 racjonalnej, filozoficznej (a tak偶e teologicznej) koncepcji bytu osobowego, spo艂ecznego, jakim jest cz艂owiek.


Prawo do suwerenno艣ci

Powsta艂a wsp贸lnota narodowa ma niezaprzeczalne prawo do suwerennego organizowania si臋 w pa艅stwo, bior膮ce w sw膮 opiek臋 nie tylko wszystkie dziedziny kultury narodowej, ale tak偶e organizuj膮ce - poprzez system prawny - 偶ycie gospodarcze, administracyjne, mi臋dzynarodowe. Idea艂em stosunk贸w mi臋dzynarodowych by艂o i nadal pozostaje, by poszczeg贸lne 艣wiadome siebie narody organizowa艂y sobie sw贸j w艂asny system pa艅stwowy, zgodny z rodzim膮 kultur膮, gdy偶 suwerenno艣膰 narodu najpe艂niej wyra偶a si臋 w suwerenno艣ci pa艅stwa, kt贸re - jedyne - mo偶e bezkolizyjnie uzgodni膰 relacje i interesy kulturowe z relacjami gospodarczymi, s艂u偶膮cymi rozwojowi osobowemu cz艂owieka.
Jakie jest wi臋c nasze podstawowe prawo w obliczu obecnie dyskutowanego wej艣cia czy te偶 wch艂oni臋cia nas przez Uni臋 Europejsk膮? W kontek艣cie uchwalonej i przyj臋tej przez Sejm Konstytucji z 1997 r., w kt贸rej ju偶 jest przewidziane "ograniczenie suwerenno艣ci" przy wej艣ciu do Unii Europejskiej (co wielu starszym przypomnia艂o Bre偶niewowsk膮 doktryn臋 o "ograniczonej suwerenno艣ci pa艅stw socjalistycznych"), Papie偶 przypomina: "podstawowym za艂o偶eniem praw narodu jest z pewno艣ci膮 jego prawo do istnienia. Nikt wi臋c - ani pa艅stwo, ani inny nar贸d, ani organizacja mi臋dzynarodowa - nikt nigdy nie jest upowa偶niony do stwierdzenia, 偶e konkretny nar贸d nie zas艂uguje na istnienie... Ka偶dy nar贸d ma wi臋c prawo do kszta艂towania swego 偶ycia wedle w艂asnych tradycji, wykluczaj膮c oczywi艣cie nadu偶ycia wobec podstawowych praw ludzkich, a wi臋c w szczeg贸lno艣ci prze艣ladowanie mniejszo艣ci. Ka偶dy nar贸d ma prawo do budowania swojej przysz艂o艣ci, zapewniaj膮c odpowiedni膮 edukacj臋 m艂odemu pokoleniu". Tyle urywki z przem贸wienia Ojca 艢wi臋tego.
Jak to wszystko przet艂umaczy膰 na dzisiaj w perspektywie wst膮pienia do Unii. Mamy w艂asn膮 wysok膮 kultur臋, kt贸r膮 musimy rozwija膰, lecz przedtem j膮 pozna膰. Niestety reformy szkolne wykluczaj膮ce obowi膮zek poznawania arcydzie艂 polskiej literatury w oryginale - zdaj膮 si臋 przeczy膰 temu stanowisku i niszczy膰 suwerenno艣膰 kulturow膮 Polskiego Narodu. Nikomu, nawet pa艅stwu, tym mniej partiom politycznym, nie wolno niszczy膰 narodowej kultury. Jak mo偶na dzisiaj by膰 Polakiem, czyli normalnym cz艂owiekiem - osob膮 zrodzon膮 w polskiej rodzinie bez znajomo艣ci polskiej kultury artystycznej i religijnej? Musimy si臋 broni膰 przeciw nienawi艣ci - jak膮 si臋 w艂膮cza do narodowej naszej kultury. Jeden z wybitnych emigracyjnych pisarzy pisa艂 - i niech to b臋dzie zako艅czeniem refleksji o obowi膮zku mi艂o艣ci Ojczyzny: "My, Polacy, cho膰by艣my chcieli, nie potrafimy przestawi膰 naszej mentalno艣ci na nienawi艣膰, bo jej pierwiastk贸w nie ma w naszej istocie. Zreszt膮, gdyby艣my byli tacy, jak nasi s膮siedzi, czy warto by艂o, aby艣my byli?". - Tote偶 przeciw solidarno艣ci tamtych, musimy umacnia膰 nasz膮 narodow膮 solidarno艣膰, kt贸r膮 w nas os艂abiaj膮 sposoby my艣lenia, wciskaj膮ce si臋 w nasz膮 kultur臋. Mi艂owa膰 mo偶na - znaj膮c wi臋c nar贸d w jego istocie, ws艂uchuj膮c si臋 w mow臋 pokole艅 - pisa艂 Juliusz S艂owacki:
"Panie, je偶eli zamkniesz s艂uch narodu
na pr贸偶no cz艂owiek swe uszy nat臋偶a:
cho膰by mia艂 si艂臋 i odwag臋 m臋偶a, z niemi艂owania umrze, tak jak z g艂odu".

o. prof. dr hab. Mieczys艂aw A. Kr膮piec OP, Nasz Dziennik - Instytut Edukacji Narodowej, 2002-03-30

powrot