nasza witryna Z 偶ycia naszych okupant贸w
Stanis艂aw Michalkiewicz, "Najwy偶szy Czas!", 30.03.2002


  Uczestniczy艂em niedawno w debacie po艣wi臋conej integracji z Uni膮 Europejsk膮 i w swoim wyst膮pieniu u偶y艂em okre艣lenia "nasi okupanci". Wzbudzi艂o ono protest ze strony pana pos艂a Smolenia z SLD, kt贸ry przestrzeg艂 mnie przed u偶ywaniem takich okre艣le艅. Jestem pewien, 偶e przestroga ta p艂yn臋艂a z 偶yczliwo艣ci, by nie spotka艂o mnie co艣 z艂ego, wi臋c jestem wdzi臋czny panu pos艂owi Smoleniowi za to 偶yczliwe ostrze偶enie. "Czuj臋 si臋 ostrze偶ony", ale przecie偶 co to komu szkodzi zastanowi膰 si臋, czy u偶yte przeze mnie okre艣lenie jest trafne, czy tylko z艂o艣liwe?

W okresie rz膮d贸w koalicji SLD-PSL w latach 1993 - 1997 opozycja zarzuca艂a jej "zaw艂aszczanie pa艅stwa". Zarzuty te w znacznej cz臋艣ci by艂y uzasadnione, co potwierdza艂y rozmaite afery, np. sprawa Polskiego Funduszu Gwarancyjnego. Kiedy z kolei, w roku 1997 w艂adz臋 obj臋艂a koalicja AW"S"-UW, opozycja natychmiast zacz臋艂a j膮 atakowa膰 za "zaw艂aszczanie pa艅stwa". Jak si臋 okaza艂o, znaczna cz臋艣膰 tych zarzut贸w r贸wnie偶 by艂a uzasadniona. W roku 2001 w艂adz臋 przej臋艂a koalicja SLD-UP-PSL i partie opozycyjne zn贸w oskar偶aj膮 j膮 o "zaw艂aszczanie pa艅stwa". Charakterystyczne przy tym jest, 偶e koalicja rz膮dz膮ca nawet specjalnie temu nie zaprzecza, a jedynie usprawiedliwia ten proces wysokim poparciem, jakiego udzielili jej wyborcy.

Odpowiednikiem polskiego s艂owa "zaw艂aszczanie" jest 艂aci艅skie s艂owo "ocupatio", kt贸re po spolszczeniu znane jest w naszym j臋zyku w艂a艣nie jako "okupacja". Zatem nazywanie polskich os贸b i grup politycznych zaw艂aszczaj膮cych pa艅stwo polskie "naszymi okupantami", jest okre艣leniem 艣cis艂ym. Skoro to one same zarzucaj膮 sobie nawzajem - i jak si臋 okazuje s艂usznie - zaw艂aszczanie, czyli okupacj臋 pa艅stwa, to czy偶 zwyk艂emu obywatelowi wypada si臋 z tym spiera膰? Absolutnie nie wypada i to co najmniej z dw贸ch powod贸w. Po pierwsze, grupy kieruj膮ce pa艅stwem na og贸艂 wiedz膮 lepiej od zwyk艂ych obywateli, co tak naprawd臋 z tym pa艅stwem robi膮. Skoro zatem m贸wi膮, 偶e je zaw艂aszczaj膮, to pewnie zaw艂aszczaj膮 je rzeczywi艣cie. Po drugie, sytuacja naszego pa艅stwa jest, a w ka偶dym razie staje si臋 bardzo podobna do sytuacji pa艅stwa okupowanego. Jak bowiem zachowuje si臋 okupant w kraju okupowanym? Przede wszystkim bezlito艣nie go eksploatuje, nie troszcz膮c si臋 specjalnie o zapewnienie mu fundament贸w trwa艂ego rozwoju. Trudno si臋 temu dziwi膰, bo okupant zwykle nie wie, jak d艂ugo potrwa okupacja, wi臋c po prostu korzysta z nadarzaj膮cej si臋 okazji, 偶eby z kraju okupowanego wycisn膮膰, co si臋 tylko da. Skutki s膮 takie, 偶e gospodarka kraju okupowanego pogr膮偶a si臋 w kryzysie, a ludno艣膰 - w biedzie i beznadziejno艣ci. Te zewn臋trzne znamiona okupacji widoczne s膮 go艂ym okiem i u nas, zatem mo偶na postawi膰 tez臋, 偶e Polska co najmniej przypomina kraj okupowany, tyle 偶e nie przez jakie艣 mocarstwa zewn臋trzne, tylko przez swoj膮 w艂asn膮 "szlacht臋-go艂ot臋", a mo偶e nawet takim krajem jest. Zauwa偶aj膮 to r贸wnie偶 zwykli ludzie, a nawet przypuszczaj膮, 偶e zmiana okupanta w艂asnego na zewn臋trznego mo偶e okaza膰 si臋 korzystniejsza. Rozmawia艂em niedawno z pewnym drobnym polskim przedsi臋biorc膮, cz艂owiekiem uczciwym i, zdaje si臋, bardzo pobo偶nym. By艂 on zwolennikiem integracji z Uni膮 Europejsk膮 i uzasadni艂 mi to tak: "niech wreszcie przyjd膮 Niemcy i zrobi膮 porz膮dek po swojemu; gorzej pewnie nie b臋dzie". Zatem stawianie tezy, 偶e Polska co najmniej przypomina kraj okupowany, mo偶e okaza膰 si臋 niebezpieczne dla jej g艂osiciela, ale gdyby nawet jaki艣 niezawis艂y s膮d mnie za to ukara艂, to czy taki wyrok zmieni sytuacj臋? Zasadniczo nie zmieni, mo偶e tylko zapowiada膰 zaostrzenie warunk贸w okupacji.

Ostatnio w gronie naszych okupant贸w pojawi艂y si臋 pewne rozd藕wi臋ki, kt贸re w dodatku mog膮 zapowiada膰 odwr贸cenie dotychczasowych sojuszy. Sygna艂em takiej zmiany s膮 rz膮dowe propozycje nowelizacji kodeksu pracy. Id膮 one w dw贸ch kierunkach: likwidacji uk艂ad贸w zbiorowych i zamiany um贸w cywilnoprawnych na umowy o prac臋. Likwidacja uk艂ad贸w zbiorowych zmierza do z艂amania si艂y zwi膮zk贸w zawodowych. Uwa偶am ten pomys艂 za s艂uszny i po偶yteczny, ale nie chodzi o to, co ja na ten temat my艣l臋, tylko o polityczne konsekwencje. SLD chce w ten spos贸b ostatecznie dobi膰 "Solidarno艣膰", kt贸r膮 uwa偶a za swego politycznego przeciwnika. Poniewa偶 nie mo偶e uderzy膰 tylko w ni膮, wi臋c musi uderza膰 w "zwi膮zki zawodowe" i jego cios dosi臋gnie r贸wnie偶 zaprzyja藕nione politycznie OPZZ. Pan przewodnicz膮cy Manicki, kieruj膮c si臋 instynktem samozachowawczym, oczywi艣cie przeciwko temu protestuje. Ale na wojnie, jak to na wojnie - ofiary musz膮 by膰, wi臋c SLD postanowi艂 po艣wi臋ci膰 OPZZ. Nie czyni tego jednak bezinteresownie, bo spodziewa si臋, 偶e z艂amanie pot臋gi zwi膮zk贸w zawodowych zapewni mu przychylno艣膰 w sferach przedsi臋biorc贸w. Maj膮c do wyboru sojusz z OPZZ i z przedsi臋biorcami, SLD wybra艂 przedsi臋biorc贸w, wychodz膮c z za艂o偶enia, 偶e pan Manicki i tak nie b臋dzie mia艂 gdzie p贸j艣膰, wi臋c po kr贸tkich ha艂asach p贸jdzie do Canossy. Wreszcie trzeba na to spojrze膰 w kontek艣cie zamierzonego przy艂膮czenia Polski do UE. Rz膮d ma nadziej臋, 偶e b臋dzie to sprzyja膰 zagranicznym inwestycjom, wi臋c ju偶 zawczasu oczyszcza im teren ze zwi膮zk贸w zawodowych, by te zach臋ty by艂y jeszcze bardziej zach臋caj膮ce. Oczywi艣cie tego wszystkiego otwarcie nie m贸wi, gdzie偶by tam, tylko pr贸buje uzasadnia膰 te zmiany w kodeksie pracy potrzeb膮 walki z bezrobociem. Jednak to uzasadnienie nie wytrzymuje krytyki, bo nie ma 偶adnego bezpo艣redniego prze艂o偶enia mi臋dzy kodeksem pracy a poziomem bezrobocia. Przyczyny bezrobocia tkwi膮 w fiskalizmie, a w szczeg贸lno艣ci - w pozap艂acowych kosztach pracy i og贸lnie - kosztach funkcjonowania pa艅stwa, na kt贸re sk艂adaj膮 si臋 r贸wnie偶 艣wiadczenia socjalne, m.in. zasi艂ki dla bezrobotnych. Wyobra藕my sobie tylko, jak wzr贸s艂by poziom bezrobocia, gdyby zasi艂ek wynosi艂 1300 z艂 miesi臋cznie! Wreszcie kolejny zamiar rz膮du wprost zaprzecza deklarowanej intencji zwalczania bezrobocia.

Chodzi o projektowan膮 automatyczn膮 zmian臋 um贸w cywilnoprawnych na umowy o prac臋. Dotychczas i pracownicy, i pracodawcy omijali pu艂apk臋 wysokich koszt贸w pozap艂acowych albo poprzez umowy o dzie艂o, albo poprzez tzw. samozatrudnienie. Np. tokarz Jan Kowalski rejestrowa艂 dzia艂alno艣膰 gospodarcz膮 firmy "Jan Kowalski - tokarstwo" i zatrudniaj膮ca go dotychczas fabryka od tego momentu ju偶 go nie "zatrudnia艂a", tylko zawiera艂a z jego firm膮 umow臋 o us艂ugi tokarskie, unikaj膮c w ten spos贸b koszt贸w pozap艂acowych. Automatyczna zmiana tych um贸w na umowy o prac臋 oznacza, 偶e pu艂apka wysokich koszt贸w pozap艂acowych zn贸w zatrzaskuje si臋 nad pracodawcami i pracownikami. O ile pracodawcom op艂aca艂o si臋 korzysta膰 z um贸w o dzie艂o i us艂ug jednoosobowych firm, o tyle likwidacja tych mo偶liwo艣ci oznacza dalszy spadek op艂acalno艣ci zatrudnienia i sprzyja zwi臋kszeniu bezrobocia. Zatem na nowelizacji kodeksu pracy rz膮d chce upiec dwie pieczenie: z艂ama膰 si艂臋 zwi膮zk贸w zawodowych i wycisn膮膰 z gospodarki dodatkowe pieni膮dze na ratowanie ZUS. Ze zwalczaniem bezrobocia nie ma to nic wsp贸lnego; chodzi raczej o zabezpieczenie warunk贸w zaostrzenia okupacji.

Ostatnio z naszymi okupantami porozumia艂 si臋 nawet Episkopat. Zamiast w imi臋 moralno艣ci chrze艣cija艅skiej zaprotestowa膰 przeciwko coraz bardziej bezlitosnemu wyzyskowi ze strony naszych okupant贸w, wola艂 uzyska膰 od nich przywilej ulg podatkowych i celnych dla parafii oraz wolontariuszy prowadz膮cych dzia艂alno艣膰 charytatywn膮. Gdyby 贸w bezlitosny wyzysk si臋 zmniejszy艂, to dzia艂alno艣膰 charytatywna, przynajmniej w takich rozmiarach, nie by艂aby potrzebna, a i ofiarno艣膰 by si臋 zwi臋kszy艂a, bo ludzie ujrzeliby w Episkopacie or臋downika i obro艅c臋 ich s艂usznych praw. Wida膰, 偶e elity ci膮gnie jednak do elit, wi臋c zamiast walczy膰 z okupacj膮, wol膮 pod艂膮czy膰 si臋 do sp贸艂dzielni.

Stanis艂aw Michalkiewicz, Najwy偶szy Czas!, 2002-03-30

powrot