nasza witryna Negocjacje pro forma
Sprawa sprzedaży ziemi cudzoziemcom
Czyli po kr贸tko trwałym nieposłuszeństwie Kalinowski powr贸cił "do nogi" swego pana w SLD.


 

Przyjęte w piątek p贸źnym wieczorem przez rząd stanowisko w sprawie warunk贸w zakupu ziemi rolnej w Polsce przez dzierżawc贸w z UE już w sobotę zostało przekazane do Komisji Europejskiej. Rząd zgodził się w nim, aby cudzoziemcy łatwiej mogli kupić ziemię rolną w Polsce.

Rząd zgadza się, aby momentem, od kt贸rego liczony będzie okres przejściowy dla cudzoziemc贸w dzierżawiących ziemię w Polsce, była data podpisania umowy dzierżawy. Wcześniej m贸wiło się, że obcokrajowiec będzie m贸gł kupić ziemię rolną (o ile oczywiście Polska znajdzie się w Unii) po trzech latach (w wojew贸dztwach wschodnich) i po siedmiu (w zachodnich), licząc od chwili akcesji. Rząd ustalił też, że cudzoziemcy, kt贸rzy mieszkają w Polsce od co najmniej czterech lat, będą mogli kupować tzw. drugie domy z pominięciem 5-letniego okresu przejściowego.
Ziemie w Polsce będą mogli nabywać tylko rolnicy samozatrudniający się jako osoby fizyczne. Oznacza to, że będą musieli udowodnić, iż od początku trwania umowy dzierżawy samodzielnie uprawiali tę ziemię i mieszkali w Polsce. Stanowisko rządu nie zamyka jednak drogi do kupna polskiej ziemi tym obcokrajowcom, kt贸rzy dzierżawili ją na podstawie umowy podpisanej nie przez osoby fizyczne, a prawne (czyli sp贸łki w rozumieniu prawa handlowego). R贸żnica polega tylko na tym, że ci rolnicy będą musieli przekształcić swoją umowę. Jednak okres przejściowy dla nich i tak będzie biegł od chwili zawarcia umowy, a nie od momentu jej przekwalifikowania. Rząd tłumaczy to niechęcią do tworzenia w Polsce "dw贸ch kategorii os贸b dzierżawiących". Stanowisko, jakie przyjął rząd, zostało uzgodnione podczas ubiegłotygodniowej wizyty w Warszawie unijnego komisarza ds. rozszerzenia Guentera Verheugena.
Gdy, jeszcze przed posiedzeniem rządu, nie było znane stanowisko uzgodnione przez Millera z Verheugenem, wicepremier Kalinowski przekonywał, że zagwarantuje ono, iż nie będzie wykupu polskiej ziemi i spekulacji nią. Po jego upublicznieniu wiadomo już, że jeśli Polska wejdzie do Unii 1 stycznia 2004 r., to już w贸wczas własnością cudzoziemc贸w może się stać nawet 500 tys. ha polskiej ziemi rolnej, kt贸rą dzierżawią. Dla por贸wnania - w tej chwili obcokrajowcy zakupili 28,652 tys. ha (na razie, aby kupić ziemię w Polsce, potrzebna jest zgodna szefa MSWiA, ministra obrony narodowej, ministra rolnictwa i samorządu lokalnego). Tymczasem jeden z prominentnych polityk贸w PSL, wicemarszałek Sejmu Janusz Wojciechowski uważa, że zmodyfikowane przez rząd stanowisko jest dobre, choć nie aż tak, jak ludowcy sobie to wyobrażali.
- Myślę, że można uznać, iż jest to do przyjęcia i PSL tutaj wiele osiągnęło - powiedział PAP Wojciechowski. Według niego, sprawił to up贸r PSL.
- To sukces PSL i osobisty sukces premiera Kalinowskiego - uważa wicemarszałek.
- Trzeba się cieszyć z tego, że uzgodnione warunki są daleko lepsze od tego, na co się zanosiło - m贸wił.
Tymczasem wielu polityk贸w opozycji m贸wi wprost, że stanowisko przedstawione przez rząd jest sprzeczne z interesem Polski i interesem polskich rolnik贸w. Poseł Piotr Krutul z Ligi Polskich Rodzin podkreśla, że jest to p贸jście na zgniły kompromis. - To co m贸wił premier Kalinowski, że będzie blokował sprzedaż ziemi do czasu tzw. liberalizacji handlu, to zwykły blef. Widać, że poszedł na układy. Natomiast Antoni Macierewicz (LPR) powiedział, że zgoda na "swobodną sprzedaż ziemi jest zgodą na wydarcie milionom Polak贸w ostatniego kapitału, jaki posiadają". Zdaniem posła Wacława Klukowskiego z Samoobrony, koalicji SLD - UP - PSL bardziej zależy na stanowiskach w Brukseli niż na interesie Polski. Samoobrona wznawia zbieranie podpis贸w pod wnioskiem o wotum nieufności dla ministra rolnictwa Jarosława Kalinowskiego - poinformował PAP doradca szefa Samoobrony Janusz Maksymiuk.
Od początku urzędowania nowego rządu premier Miller wyjaśniał, że strach przed wykupem polskiej ziemi jest nieuzasadniony, bo "Niemcy wolą kupować ziemię na hiszpańskiej Majorce". Wypowiedź ta dziwi choćby w kontekście tego, co można usłyszeć lub przeczytać w prasie wydawanej za naszą zachodnią granicą. W Niemczech coraz liczniejsza jest grupa ludzi, kt贸rzy chcieliby całkowicie powr贸cić na ziemie dawnych Prus Wschodnich. Do polskiej ambasady w Berlinie nieustannie wpływają zapytania, w jaki spos贸b i kiedy można kupić w Polsce dom lub ziemię. W hiszpańskiej zaś wielkiego tłoku nie ma...
Sam premier Miller wkr贸tce po zakończeniu specjalnego posiedzenia Rady Ministr贸w, na kt贸rym rząd znacznie złagodził stanowisko w kwestii sprzedaży ziemi cudzoziemcom, udał się na urlop w Alpy Francuskie. Czyżby chciał uniknąć wielu trudnych pytań, związanych ze sprzedażą ziemi?

Mikołaj W贸jcik, Nasz Dziennik, 2002-03-04

powrot