nasza witryna To przydusi polskie rolnictwo!
Prof. Jerzy Robert Nowak, z cyklu "Pro i contra",
"Niedziela - Tygodnik Katolicki", 07/2002 z 24.02.2002


  To przydusi polskie rolnictwo!

Zaskakuj膮cy g艂os w Gazecie Wyborczej, dot膮d pr贸buj膮cej wybrania膰 propozycje Komisji Europejskiej w sprawie skrajnie zani偶onych dop艂at dla polskich rolnik贸w i ostrzegaj膮cej przed "histeri膮" w tej sprawie. W numerze z 7 lutego ukaza艂 si臋 bardzo interesuj膮cy wywiad Krystyny Naszkowskiej z Marianem Brz贸sk膮 pt. 呕膮da膰 mniej, dosta膰 wi臋cej. Brz贸ska by艂 w latach 1987-90 wicedyrektorem biura europejskiego FAO (艢wiatowej Organizacji 呕ywno艣ci) i sekretarzem Europejskiej Komisji Rolnej, a w latach 1993-97 dyrektorem departamentu integracji europejskiej w Ministerstwie Rolnictwa. Nale偶y wi臋c do najbardziej kompetentnych os贸b w sprawach rolnych. Tym bardziej godne uwagi s膮 jego krytyczne stwierdzenia na temat nowych propozycji UE wobec Polski. Brz贸ska stwierdzi艂 m.in.: "(...) je艣li uwzgl臋dnimy to, 偶e po wej艣ciu Polski do UE nasi rolnicy nie b臋d膮 ju偶 mogli zaci膮ga膰 kredyt贸w preferencyjnych, zdro偶ej膮 niekt贸re 艣rodki produkcji, jak maszyny i nawozy, to mo偶na spokojnie powiedzie膰, 偶e dop艂aty wyr贸wnaj膮 si臋 z wy偶szymi nak艂adami w gospodarstwie, a polski rolnik wyjdzie na zero. Niestety, Unia o tej nier贸wno艣ci nie m贸wi swoim rolnikom i politykom. M贸wi tylko, 偶e polski rolnik chce r贸wnych dop艂at".
Brz贸ska przypomnia艂 r贸wnie偶 bardzo znacz膮ce r贸偶nice mi臋dzy sytuacj膮 Hiszpanii w czasie, gdy wchodzi艂a do UE, a obecn膮 sytuacj膮 Polski, wynikaj膮c膮 g艂贸wnie z ogromnego otwarcia polskiego rynku. Jak akcentowa艂 Brz贸ska: "By艂y granice celne. Hiszpania nie otworzy艂a, jak Polska, ca艂kowicie swojego rynku przemys艂owego, w us艂ugach, bankowo艣ci. Przez wiele lat limitowa艂a import, kontrolowa艂a wszystko, co wchodzi do kraju, a pami臋tajmy, 偶e wtedy w Unii nie by艂o dop艂at, tylko du偶o wy偶sze ceny 偶ywno艣ci. Skorzystali wi臋c szybko na wzro艣cie cen i mieli r贸wne szanse w konkurencji na rynku" .
Zdaniem Brz贸ski, propozycja Unii "jest nie do przyj臋cia nie dlatego, 偶e oferuje zbyt ma艂o polskim rolnikom. Jest nie do przyj臋cia, bo narusza zasady wsp贸lnego rynku. Chodzi chyba o to, by przydusi膰 potencja艂 polskiego rolnictwa (...). Unia musi ograniczy膰 produkcj臋 偶ywno艣ci o blisko 15%. 艢wiatowa Organizacja Handlu domaga si臋 od UE zniesienia subsydi贸w eksportowych i ograniczenia og贸lnych dotacji do rolnictwa. A to oznacza konieczno艣膰 zmniejszenia nadwy偶ek produkcyjnych w rolnictwie. A wi臋c Unia chce ten problem w jak najwi臋kszym stopniu przerzuci膰 na nowych cz艂onk贸w, dusz膮c nasz膮 produkcj臋 roln膮 poprzez ni偶sze kwoty produkcyjne i niskie dop艂aty. My艣my ju偶 Unii dali prezent, degraduj膮c rolnictwo przez ostatnich 12 lat - 2 mln ha wypad艂o z uprawy, mamy o 3 mln kr贸w mniej, 3 razy mniej byd艂a opasowego, 12 razy mniej owiec (...). W tej chwili kraje Unii transferuj膮 z Polski oko艂o 4 mld euro zysk贸w rocznie od kilku lat. Coroczna pomoc Unii to kilkaset milion贸w euro. (...) Sami zap艂acimy za wej艣cie do Unii ( ...) bo w Unii jest podobnie, jak kiedy艣 m贸wiono o RWPG. Tam m贸wiono o przyja藕ni, braterstwie, a by艂a brutalna walka interes贸w politycznych. Tu te偶 m贸wi si臋 o jedno艣ci Europy, a toczy si臋 walka mi臋dzy firmami o podzia艂 rynku.
Coraz mniej jest solidarno艣ci finansowej, a coraz wi臋cej traktowania Europy 艢rodkowo-Wschodniej jako obszaru ekspansji gospodarczej. Nie powinno si臋 tak budowa膰 jedno艣ci europejskiej - przysz艂ej wielkiej Unii Europejskiej".

Krzywdz膮ce propozycje UE

Niemiecki korespondent w Polsce Klaus Bachmann oceni艂 propozycje UE w sprawie dop艂at dla rolnik贸w na 艂amach Tygodnika Powszechnego z 10 lutego w tek艣cie pt. Pr贸偶ne tupanie kandydat贸w. Bachmann pisze m.in.: "(...) w Warszawie ju偶 zawrza艂o (...). Krytyka jest jak najbardziej uzasadniona. Przedstawione projekty nie s膮 na miar臋 wyzwania, jakim jest zjednoczenie kontynentu. Nie rozwi膮zuj膮 偶adnego problemu (...) dop艂aty na jednego rolnika b臋d膮 艣miesznie niskie (...). Dokumenty Fischlera i Verheugena milcz膮 te偶 o tym, jak Komisja wyobra偶a sobie funkcjonowanie kilku r贸偶nych rynk贸w rolnych bez zachowania granicy celnej (...) W Unii dop艂aty spe艂niaj膮 istotne cele: stabilizuj膮 dochody rolnicze i chroni膮 rynek tam, gdzie nie mo偶na stosowa膰 wy偶szych ce艂. W Polsce natomiast - po wprowadzeniu propozycji Komisji (...) nie b臋d膮 chroni膰 dochod贸w rolniczych przed konkurencj膮 z Unii (...). Komisja (...) zawi膮za艂a gigantyczny w臋ze艂, kt贸ry mo偶e wi膮za膰 r臋ce Unii na ca艂e lata. To, czego kandydaci nie uzyskaj膮 do 2006 r., b臋d膮 chcieli wymusi膰 potem - jako cz艂onkowie Unii b臋d膮 mieli skuteczniejsze ni偶 dzi艣 narz臋dzia wp艂ywu (...). Je艣li powa偶nie traktowa膰 zapewnienia komisarzy i kraj贸w cz艂onkowskich, 偶e obecne ustalenia nie przes膮dzaj膮 o tym, co mo偶e si臋 zdarzy膰 po 2006 r., to tu偶 po rozszerzeniu zacznie si臋 gigantyczna pr贸ba si艂 mi臋dzy nowymi i starymi cz艂onkami UE - walka o rekompensaty za krzywdy wyrz膮dzone im podczas negocjacji akcesyjnych (...) jest tylko jeden spos贸b, aby unikn膮膰 blokady UE po rozszerzeniu: trzeba wcze艣niej ustali膰 regu艂y, kt贸re obejm膮 wszystkich. Oznacza to np. zmniejszenie dop艂at w rolnictwie Pi臋tnastki do tego samego poziomu, co w krajach cz艂onkowskich i uniezale偶nienie ich od poziomu produkcji. Wtedy rolnicy na Wschodzie i na Zachodzie b臋d膮 sobie r贸wni. Ale przed tym pierwszym jak lew broni si臋 Francja, a przed tym drugim broni膮 si臋 rolnicy w niemal ca艂ej Unii".
Zalecam uwa偶n膮 lektur臋 tekstu Bachmanna niekt贸rym naszym panegirycznym euroentuzjastom, cho膰by tym redaktorom z 呕ycia, kt贸rzy krytykowali Niedziel臋 za wyra偶anie krytycyzmu wobec przejaw贸w nier贸wnego traktowania ze strony UE. Ot贸偶 w przeciwie艅stwie do tych prounijnych panegiryst贸w niemiecki korespondent nie ukrywa, 偶e propozycje Unii s膮 krzywdz膮ce dla Polski. Tyle 偶e p贸藕niej radzi nam, aby艣my zacisn臋li z臋by i weszli do UE, mimo nier贸wnych warunk贸w, na jakich wejdziemy. Jego zdaniem bowiem, po wej艣ciu do Unii b臋dziemy jako cz艂onkowie mieli ju偶 lepsze warunki walki o polskie interesy gospodarcze. Tylko czy b臋dzie jeszcze o co
walczy膰 po kolejnych kilku latach duszenia polskiego rolnictwa?

Unijna hipokryzja

Polityka z 9 lutego przytacza fragment artyku艂u z The Economist, twierdz膮cego, 偶e zdaniem Komisji Europejskiej, "pe艂ne dop艂aty dla polskich czy w臋gierskich rolnik贸w by艂yby niesprawiedliwe, poniewa偶 wzbogaci艂yby ich nadmiernie w por贸wnaniu z poziomem 偶ycia w ich krajach" .

Kraje wyszehradzkie odrzucaj膮 propozycje UE

J臋drzej Bielecki zamieszcza w Rzeczpospolitej z 8 lutego korespondencj臋 z Brukseli pt. Verheugen: wi臋cej pieni臋dzy nie b臋dzie. Kraje wyszehradzkie odrzucaj膮 warunki finansowe. Wed艂ug Bieleckiego: "Negocjatorzy Polski, Czech, W臋gier i S艂owacji ostro skrytykowali proponowane przez Komisj臋 Europejsk膮 finansowe warunki poszerzenia Unii. (...). Nasz negocjator Jan Truszczy艅ski powiedzia艂 po spotkaniu, 偶e kraje wyszehradzkie domagaj膮 si臋 'r贸wnego traktowania ich rolnik贸w na Jednolitym Rynku'. ( ...) Zdaniem Truszczy艅skiego, 偶aden z kandydat贸w nie jest zadowolony z proponowanych przez Bruksel臋 limit贸w produkcyjnych".

Verheugen grozi

Wed艂ug Trybuny z 7 lutego (tekst Postulaty i ostrze偶enia), komisarz ds. poszerzenia UE Guenther Verheugen "skrytykowa艂 propozycje wicepremiera Jaros艂awa Kalinowskiego, kt贸ry domaga si臋 wprowadzenia c艂a na towary rolne importowane z kraj贸w Unii, by w ten spos贸b chroni膰 polskich rolnik贸w przed konkurencj膮 z Zachodu. - 'Kalinowski mo偶e o nich zapomnie膰 - powiedzia艂 Verheugen. (...) Je艣li c艂a zostan膮 wprowadzone, nie b臋dziemy mogli doprowadzi膰 do ko艅ca negocjacji' - ostrzeg艂. Zaznaczy艂, 偶e je艣li Kalinowski przeforsuje sw膮 propozycj臋, przyj臋cie Polski do Unii b臋dzie niemo偶liwe do 2013 r."

Bruksela - n贸偶 w plecy

Stanis艂aw Michalkiewicz pisze w tek艣cie: Kim pan jest, doktorze Sorge? (Najwy偶szy Czas z 9 lutego): "...dotychczas zar贸wno pan Leszek Miller, jak i pan Jaros艂aw Kalinowski zapewniali nas, zw艂aszcza przed wyborami, 偶e stosunki b臋d膮 partnerskie i oparte na zasadzie r贸wno艣ci. Tymczasem pan komisarz (...) Verheugen o艣wiadczy艂, 偶e rozbudzanie takich nadziei by艂o wr臋cz 'dzia艂alno艣ci膮 kryminaln膮' (...) Swoj膮 drog膮, chyba nasi eurofile nie spodziewali si臋 takiego no偶a w plecy i to z Brukseli? (...) 呕eby jako艣 zatrze膰 to niemi艂e wra偶enie, pan Jacek Saryusz-Wolski, b. minister od integracji, 艣piewa ju偶 z innego klucza. Dobrze si臋 sta艂o - powiada, bo pe艂ne dop艂aty utrwali艂yby tylko w Polsce anachroniczn膮 struktur臋 roln膮. Kr贸tko m贸wi膮c, zdaniem pana Saryusza-Wolskiego, pieni膮dze nie tylko nie daj膮 szcz臋艣cia, ale w dodatku psuj膮 charakter (...). Ciekawe, jak to jest w przypadku pana Saryusza-Wolskiego, skoro przemawia do nas niczym ambasador UE w Warszawie. Kim pan jest, doktorze Sorge?".

Rolnictwo

najwi臋kszym bogactwem Polski
W Tygodniku Solidarno艣膰 z 8 lutego ukaza艂 si臋 wa偶ny tekst Bernarda Margueritte'a pt. Rolnictwo jednorodzinne bogactwem narodu. Zdaniem Margueritte'a: "Zach臋canie do kopiowania polityki rolnej UE, kt贸ra odnios艂a sromotn膮 pora偶k臋, jest tragikomiczne ( ...) S艂yszymy (...), 偶e polskie rolnictwo ma 'dopasowa膰 si臋' do struktur agrarnych Unii, czyli nale偶y zlikwidowa膰 ma艂e gospodarstwa rodzinne, 'nie nowoczesne', zamyka膰 p贸艂tora miliona gospodarstw, kreowa膰 dzi臋ki 'prawom rynku' wielkie latyfundia produkuj膮ce na wielk膮 skal臋, ekstensywnie zbo偶a i inne produkty szerokiej konsumpcji ( ...) Jak mo偶na dobrowolnie d膮偶y膰 do takiego samob贸jstwa? I to kiedy akurat ta 'zacofana' struktura polskiej wsi stanowi - nieco paradoksalnie - najwi臋ksze bogactwo Polski. JoseM BoveM nie ukrywa, 偶e rolnictwo polskie, 'u偶ywaj膮ce ma艂o nawoz贸w sztucznych, szanuj膮ce gleb臋 i zwierz臋ta, wymagaj膮ce wiele r膮k do pracy, jest bliskie tego, co nazywamy 'rolnictwem wiejskim" (agriculture paysanne). Czyli to, co stanowi marzenia coraz wi臋kszej liczby 艣rodowisk na Zachodzie, jeszcze w Polsce istnieje, jeszcze nie zosta艂o zniszczone! W rzeczy samej polska wie艣 mo偶e si臋 koncentrowa膰 na produkcji zdrowych artyku艂贸w, na rolnictwie ekologicznym, drogim i dobrym, na kt贸re jest coraz wi臋ksze zapotrzebowanie na 艣wiecie. Co za b艂ogos艂awie艅stwo! Tym bardziej, 偶e ta struktura pozwala zachowa膰 fundamenty cywilizacyjne kraju! Wyb贸r jest wi臋c prosty: albo us艂ucha膰 偶膮da艅 libera艂贸w i wielkich korporacji, dla kt贸rych liczy si臋 tylko zysk za wszelk膮 cen臋 (dos艂ownie), a nie cz艂owiek, wyrzuci膰 do miast p贸艂tora miliona ludzi w momencie,
kiedy bezrobocie zbli偶a si臋 do 20 proc., albo uratowa膰 p贸ki czas to, co dziwnym trafem zosta艂o w Polsce zachowane i stanowi najcudowniejsze bogactwo tego kraju".
(...)
Fragment z cyklu "Pro i contra"

Prof. Jerzy Robert Nowak, Niedziela - Tygodnik Katolicki, 2002-02-24

powrot