|
Gunter Verheugen ostrzega, że odrzucając warunki finansowe
członkostwa zaproponowane przez Komisję Europejską Polacy mogą pożegnać
się z Unią przed rokiem 2013. Jego zdaniem biedni Polacy powinni się cieszyć
z tego co otrzymają, bo i tak będzie to relatywnie dużo. Z kolei Francja,
Niemcy, Holandia, Wielka Brytania i Szwecja uważają, że propozycja finansowa
dla kandydatów jest zbyt hojna. Wreszcie premier polskiego rządu Leszek
Miller uważa, że, pomimo zastrzeżeń, przedstawionej nam oferty nie powinniśmy
odrzucać.
W wywiadzie dla "Suddeutsche Zeitung" komisarz Unii Europejskiej do spraw
rozszerzenia Gunter Verheugen stwierdził, że brak porozumienia w sprawie
dopłat dla rolników oznaczać będzie konieczność odłożenia całego projektu
przyjęcia Polski do UE - podała w ubiegły czwartek "Rzeczpospolita". Propozycja
mniejszych dopłat nie może być rozpatrywana w kategoriach nierównego traktowania
gdyż - zdaniem niemieckiego dyplomaty - 1 euro w okolicy Białegostoku ma
inną wartość niż 1 euro w bawarskim Straubing (co jest poniekąd prawdą,
gdyż przy zbliżonych cenach zarobki mieszkańca Białegostoku są kilkakrotnie
niższe niż przeciętne uposażenie Bawarczyka).
W reakcji na propozycje Komisji Europejskiej grupa państw członkowskich
pod przewodnictwem Niemiec i Francji (których obywatele w największym wymiarze
korzystają obecnie z dopłat w ramach wspólnej polityki rolnej) uznała,
że propozycje Komisji Europejskiej idą za daleko. 40 mld euro dopłat w
ciągu trzech lat to rozrzutność. Komisja Europejska powinna zmniejszyć
tÄ… kwotÄ™ przynajmniej do 30 mld euro.
Premier Leszek Miller podczas spotkania z dyplomatami 8 lutego br.
powiedział, że według propozycji złożonej nam przez Komisję Europejską
Polska może w ciągu trzech lat otrzymać z Brukseli około 20 miliardów euro.
Lepiej je przyjąć, niż machnąć ręką.
Premier zapomniał dodać, że wspomniana kwota jest czysto hipotetyczna,
albowiem:
w budżecie Unii do roku 2006 nie ma tylu pieniędzy,
aby obiecaną pomoc otrzymać należy spełnić liczne wymagania
proceduralne i nawet doświadczone w zdobywaniu pomocy strukturalnej państwa
obecnej "15-tki" wykorzystujÄ… jÄ… tylko w 70 procentach,
Polska nie dysponuje sprawną i niezależną administracją przygotowaną
merytorycznie oraz organizacyjnie do wypełnienia tego zadania,
wykorzystanie pomocy wymaga udziału środków własnych - aby je
pozyskać trzeba będzie uprzednio te pieniądze komuś odebrać - niech więc
rzÄ…d uprzednio powie: komu i ile?
***
Produkty z obszaru Unii Europejskiej (w tym płody rolne) mają obecnie swobodny
dostęp do polskiego rynku. W wyniku całkowicie chybionej polityki "zjednywania"
sobie ustępstwami przychylności unijnych biurokratów Polska znalazła się
dzisiaj na krawędzi recesji, realne bezrobocie sięga 20 procent w skali
kraju, a rodzimi wytwórcy przegrywają konkurencję nawet na rynku wewnętrznym
z dotowanymi produktami z obszaru "15-tki". Mając pełną kontrolę nad naszym
rynkiem unijni komisarze łatwo szafują groźbami - jak nie będziecie posłuszni,
to was zostawimy na długie lata w przedpokoju.
a.r., Tygodnik Głos, 2002-02-16
powrot
|