|
Wicepremier Jaros艂aw Kalinowski powiedzia艂 wczoraj w Brukseli, 偶e polscy rolnicy nie maj膮 szans na pe艂ne dop艂aty z Unii Europejskiej od pierwszego dnia cz艂onkostwa, cho膰 - jak poda艂 - Unia ju偶 w trzecim roku po przewidywanym terminie przyj臋cia nowych cz艂onk贸w zyska oko艂o 70 miliard贸w euro. Wed艂ug Kalinowskiego, kwesti膮, kt贸ra w wi臋kszym stopniu wp艂ynie na sytuacj臋 finansow膮 naszych rolnik贸w s膮 limity produkcji, dzi臋ki czemu by膰 mo偶e uda艂oby si臋 unikn膮膰 sytuacji, w kt贸rej ich dochody w pierwszych latach po poszerzeniu by艂yby ni偶sze ni偶 obecnie.
- Trzeba patrze膰 艂膮cznie na wszystkie elementy zawarte w propozycji Komisji Europejskiej. Zdajemy sobie spraw臋, 偶e 100 procent w pierwszym dniu cz艂onkostwa nie b臋dzie. Do 2006 roku musimy szuka膰 jakich艣 mo偶liwo艣ci, kt贸re tak czy inaczej zagwarantuj膮 konkurencyjno艣膰 naszym rolnikom - powiedzia艂 wicepremier przed rozmow膮 z unijnym komisarzem ds. rolnictwa Franzem Fischlerem. - Skoro 10 lat mieliby艣my dochodzi膰 do pe艂nych dop艂at, to pod znakiem zapytania jest ograniczanie produkcji, kt贸re pr贸buje si臋 narzuci膰 naszemu rolnictwu - wyja艣nia艂 Kalinowski. Ale na to - jak da艂 do zrozumienia ju偶 po spotkaniu z Fischlerem - nie ma szans.
Wcze艣niej wicepremier zarzuci艂 Unii, 偶e nie jest gotowa do rozszerzenia i chce na nim oszcz臋dza膰 nawet w ramach pu艂ap贸w wyp艂at dla nowych cz艂onk贸w, uzgodnionych w 1999 roku w planach bud偶etowych Unii do 2006 roku (tzw. Agenda 2000). Tymczasem Unia zyska na poszerzeniu - t艂umaczy艂 przed spotkaniem z Fischlerem - 0,6 proc. swojego Produktu Krajowego Brutto, czyli oko艂o 70 mld euro w 2006 roku.
Kalinowski zwr贸ci艂 te偶 uwag臋, 偶e wydajni polscy producenci zb贸偶 konsumpcyjnych dostaliby w rzeczywisto艣ci mniej ni偶 10 proc. nale偶nych dop艂at w proponowanym przez Komisj臋 systemie "wszystkim po r贸wno". To za艣 spowodowa艂oby obni偶enie dochod贸w polskich rolnik贸w prawie o 20 proc., bo cena zbo偶a w Polsce musia艂aby spa艣膰 do poziomu w UE (w tej chwili jest o 25 proc. wy偶sza ni偶 w Unii). Oznacza艂oby to, 偶e ich zyski po wej艣ciu Polski do Unii by艂yby mniejsze ni偶 obecnie.
Jednak ju偶 po spotkaniu z Fischlerem Kalinowski zmieni艂 ton. Natomiast austriacki komisarz wykorzysta艂 sposobno艣膰, 偶eby polemizowa膰 z tym ostatnim argumentem. - Je偶eli si臋 m贸wi, 偶e b臋dzie spadek cen, to jest to prawda w przypadku pszenicy, ale nie w przypadku innych zb贸偶 - przekonywa艂.
Fischler odrzuci艂 natomiast 偶膮dania cz臋艣ci kraj贸w UE, twierdz膮cych, 偶e oferta dop艂at KE dla kandydat贸w jest "zbyt hojna". - W ramach pomocy przedcz艂onkowskiej wyp艂acamy im oko艂o 2,5 mld euro rocznie. Nowe pa艅stwa cz艂onkowskie b臋d膮 wp艂aca膰 do bud偶etu Unii 5-5,5 mld euro. Zatem, je偶eli zejdziemy poni偶ej 7,5-8 mld euro wyp艂at z bud偶etu Unii rocznie, to pogorszymy sytuacj臋 w stosunku do obecnej. I to by prowadzi艂o do sytuacji, 偶e niekt贸re z kraj贸w kandyduj膮cych by艂yby p艂atnikami netto od samego pocz膮tku. Uwa偶aliby艣my to za niesprawiedliwe - odpowiada艂 Fischler na te argumenty. Sformu艂owali je na pi膮tkowym spotkaniu w hiszpa艅skiej miejscowo艣ci Caceres szefowie dyplomacji: Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Holandii i Szwecji.
Rzecznik komisarza Fischlera Gregor Kreuzhuber poinformowa艂 przy okazji, 偶e w ubieg艂y czwartek w Warszawie przedstawiciele Komisji Europejskiej i Polski wst臋pnie uzgodnili, 偶e nasz kraj zniesie op艂aty za wprowadzon膮 18 stycznia "automatyczn膮 rejestracj臋 obrotu", czyli rodzaj dodatkowych zezwole艅 na import produkt贸w rolnych. Ponadto postara si臋 upro艣ci膰 t臋 procedur臋. Polska uzasadni艂a jej wprowadzenie potrzeb膮 gromadzenia danych statystycznych o imporcie. Ale Komisja naciska艂a na jej zniesienie, twierdz膮c, 偶e dodatkowa "biurokracja" i op艂aty 200-800 z艂otych w zale偶no艣ci od warto艣ci sprowadzanego towaru b臋d膮 dodatkow膮 barier膮 w eksporcie do Polski.
BM, PAP
Deklaracj臋 wicepremiera i ministra rolnictwa komentuj膮:
Marian Pi艂ka (Prawo i Sprawiedliwo艣膰):
Rz膮d premiera Millera pope艂ni艂 powa偶ny b艂膮d ju偶 natychmiast po wyborach parlamentarnych, gdy o艣wiadczy艂, 偶e p贸jdzie na daleko id膮ce ust臋pstwa w zakresie swobodnego obrotu ziemi膮. Na tak postawiony problem odpowiedzi膮 Unii Europejskiej by艂o usztywnienie w艂asnego stanowiska. Miller i Cimoszewicz po prostu nie wykorzystali w贸wczas pewnej koniunktury negocjacyjnej, jaka powsta艂a po wyborach, w kt贸rych istotne miejsce w polskim Sejmie zaj臋艂y ugrupowania eurosceptyczne. To za艣 m贸g艂 by膰 element nacisku na Komisj臋 Europejsk膮, je偶eli chodzi o wymuszenie korzystniejszych warunk贸w dla Polski. Je艣li si臋 deklaruje daleko id膮ce ust臋pstwa, to druga strona uwa偶a, 偶e nie ma co ust臋powa膰. Teraz nap艂yw dotowanej 偶ywno艣ci z UE na krajowy rynek postawi polskich rolnik贸w w bardzo trudnej sytuacji.
Jan 艁opusza艅ski (Liga Polskich Rodzin), cz艂onek sejmowej Komisji Spraw
Zagranicznych:
Mo偶e pan wicepremier Jaros艂aw Kalinowski, kt贸ry promuje wej艣cie Polski do Unii Europejskiej, powie, jakie szanse ma Polska w UE i jakie szanse maj膮 polscy rolnicy w UE, bo chwilami, s艂uchaj膮c jego wypowiedzi, mam wra偶enie, 偶e opowiada o gruszkach na wierzbie. On i tak偶e inni, kt贸rzy pchaj膮 Polsk臋 do UE, nie m贸wi膮 ca艂ej prawdy o tym, co czeka nas w Unii Europejskiej.
Janusz Piechoci艅ski (Polskie Stronnictwo Ludowe):
Poczekajmy z ostatecznymi ocenami na przyjazd premiera do kraju i pe艂n膮 informacj臋 w tej sprawie. Wiadomo, 偶e sprawa ce艂 i ochrony rynku krajowego b臋dzie w tej sytuacji kluczow膮 lub wprowadzenie dop艂at kompensacyjnych, tak aby na rynku krajowym konkuruj膮ce ze sob膮 偶ywno艣膰 polska i zagraniczna mia艂y r贸wne szanse. Na razie samo stwierdzenie, 偶e polscy rolnicy nie mog膮 liczy膰 na 100 proc. dop艂at nie jest r贸wnoznaczne z aprobat膮 propozycji UE. Nasze stanowisko jest niezmienne i polscy rolnicy nie mog膮 by膰 drug膮 kategori膮 na otwartym rynku europejskim i to jest granica, kt贸rej nie przekroczymy, r贸wnie偶 w wymiarze politycznym.
Wac艂aw Klukowski (Samoobrona), wiceprzewodnicz膮cy sejmowej Komisji Europejskiej:
To jest nast臋pny uk艂on w kierunku Unii Europejskiej ze strony polskiego rz膮du i tego ugrupowania, kt贸re powinno rolnik贸w reprezentowa膰. Ja odnosz臋 si臋 do tego bardzo sceptycznie. Powinni艣my mie膰 szanse takie same jak rolnicy unijni. Dop艂aty na poziomie 25 proc. spowoduj膮 to, 偶e polscy rolnicy nigdy nie sprostaj膮 konkurencji rolnik贸w unijnych, a przecie偶 to mia艂o by膰 priorytetem tego rz膮du. Pami臋tajmy te偶, 偶e bud偶et Unii jest do 2006 r. a coraz g艂o艣niej s艂ycha膰, 偶e Pi臋tnastka chce odchodzi膰 od finansowania rolnictwa. Mo偶e si臋 okaza膰, 偶e ten dziesi臋cioletni okres przej艣ciowy to te偶 jaka艣 zas艂ona dymna. Mieli艣my mie膰 te偶 艣rodki przedakcesyjne na to, 偶eby wyr贸wna膰 szanse polskiego rolnictwa - i z nich na razie nic nie wysz艂o. Nie ma pieni臋dzy na rolnictwo, a s膮 na infrastruktur臋 - to mnie 艣mieszy, gdy widz臋 na terenach popowodziowych lichy mostek i wielk膮 tablic臋, wymalowan膮 na niebiesko z kup膮 gwiazdek, bo "Unia dofinansowa艂a". Ja bym proponowa艂, 偶eby na bankach unijnych i konkretnych instytucjach wieszali naszego or艂a i pisali, ile tutaj jest polskiego kapita艂u.
Zebrali:
MWA, MW, Nasz Dziennik, 2002-02-12
powrot
|