nasza witryna

Eurodyktat


 

Polscy rolnicy w pierwszym roku po wejściu do Unii Europejskiej dostaną tylko jedną czwartą dopłat bezpośrednich, zaś ich wysokość ma się zr贸wnać ze środkami dla kraj贸w "piętnastki" w 2013 roku - takie stanowisko przyjęła w ubiegłą środę Komisja Europejska.

Co to oznacza dla polskiej wsi? Przede wszystkim nasi chłopi stracą podw贸jnie. Wejście do Unii oznacza bowiem z jednej strony pełną liberalizację rynku, tj. zniesienie na granicach ochrony przed wysoko dotowanymi produktami rolnymi z Unii. Po drugie - Bruksela żąda zniesienia przez Polskę wszelkich mechanizm贸w interwencyjnych stosowanych dotychczas w rolnictwie, takich jak: dopłaty do paliwa, kredyty dla młodych rolnik贸w, preferencyjne kredyty produkcyjne i na modernizację gospodarstw, kredyty na zakup ziemi., etc. Cel tych obostrzeń jest jeden: maksymalne osłabienie naszego rolnictwa, zlikwidowanie możliwości poszerzania gospodarstw rolnych. Czyli - zmuszenie rolnik贸w do ekonomicznej emigracji z własnych gospodarstw.

Stanowisko Komisji Europejskiej to "podw贸jny nelson" Brukseli, kt贸ry ma zadusić polską wieś. Poseł Bogdan Pęk z PSL określił je jako wyzwanie, rzucone Polsce w twarz - nieuczciwe, haniebne i nie do przyjęcia., gdyż jego akceptacja oznaczałaby zapaść polskiego rolnictwa i przejęcie przez kapitał obcy środk贸w produkcji rolnej, z ziemią włącznie.

Patrząc z innej strony, decyzja ogłoszona przez Verheugena stanowi cios dla Polskiego Stronnictwa Ludowego - koalicjanta komunist贸w i Unii Pracy. Może wręcz- przy dalszym trwaniu w układzie rządowym - zlikwidować poparcie, jakie Stronnictwo ma jeszcze na wsi i przejście jego elektoratu do nieco bardziej eurosceptycznej "Samoobrony". Być może zdając sobie z tego sprawę, lider PSL - Jarosław Kalinowski - zapowiedział: wraz z PSL opuszczę rząd, gdy nie uda się wynegocjować więcej.

Ale więcej wynegocjować się nie da. Komisarz Unii Europejskiej odpowiedzialny za poszerzanie UE - G眉nter Verheugen podkreślił wręcz, iż dawanie nadziei własnym rolnikom przez państwa aspirujące do UE , że dostaną tyle samo pieniędzy, co ich koledzy z państw członkowskich to działalność kryminalna.

Decyzja Brukseli wskazuje jednoznacznie, czym kończy się polityka gospodarcza zależna tylko i wyłącznie od pomocy zewnętrznej, a nie bazująca na własnej, silnej gospodarce rolnej i przemyśle. Taka praktyka kończy się z reguły - jak w przypadku Polski - utratą suwerenności gospodarczej i staniem się wasalem ponadnarodowych (a więc globalistycznych) struktur ekonomicznych i politycznych.

Winni polityki likwidacji wsi polskiej, pochodzący z obozu liberalnego (od SLD, poprzez UW i Platformę Obywatelską), nie zostali nigdy rozliczeni, gdyż byli skutecznie chronieni przez układ polityczny rządzący Polską w ostatnim dwunastoleciu, z pełną premedytacją niszczący od wewnątrz naszą Ojczyznę. Dziś kontynuują spokojnie politykę wprowadzania nas do UE, co r贸wnoznaczne jest z mordowaniem polskiej wsi poprzez unicestwienie jej potencjału wytw贸rczego.

Czy Polska obroni się przed eurodyktatem? Pierwszym krokiem powinno być wym贸wienie traktatu stowarzyszeniowego z Unią Europejską, a jeżeli się to nie uda - nasze "nie" wobec integracji podczas referendum decydującego o wejściu do UE.

Piotr JAKUCKI , Nasza Polska, 2002-01-30

powrot