|
Teresa W贸jcik, Nasza Polska Nr 2(323), 09.01.2002 |
|
Jan Truszczy艅ski - negocjator rz膮du Millera ds. integracji z Uni膮 Europejsk膮 - w specjalnym dokumencie, b臋d膮cym odpowiedzi膮 na zapytanie poselskie Gabriela Janowskiego, stwierdza, 偶e Cimoszewicz, prowadzi艂 z pe艂nym upowa偶nieniem rz膮du Millera rokowania z UE na temat obrotu polsk膮 ziemi膮. Oznacza to, 偶e gabinet Millera akceptuje tego typu "podsto艂owe" rugowanie Polak贸w z ziemi. Polak bez ziemi
Dwadzie艣cia lat temu zamiast szynki na 艢wi臋ta by艂y g艂贸wnie kartki. Teraz szynki jest wsz臋dzie pe艂no, ale jakby ch臋tnych brak. Dzieci twierdz膮 - i s艂usznie - 偶e to szyneczka plastykowa. W dodatku coraz dro偶sza. Za to w pe艂ni zgodna z normami Unii Europejskiej, identyczn膮 szynk臋 sprzedaj膮 sklepy, supermarkety itp. w Niemczech, Francji, Danii... Osta艂a si臋 luksusowa specjalno艣膰, szynka parme艅ska. W Polsce, gdzie艣 jeszcze mo偶na kupi膰 autentyczne wyroby masarskie. 艢cigane jako oczywi艣cie niezgodne z normami Unii Europejskiej. Nied艂ugo stan膮 si臋 pewnie nielegalne jak w PRL. Takie s膮 te najbardziej dostrzegalne skutki podpisanego 10 lat temu uk艂adu stowarzyszeniowego Polski z UE. W po艂owie grudnia opinia publiczna dowiedzia艂a si臋 nagle o innych czekaj膮cych nas fatalnych skutkach d膮偶enia do Unii. To os艂awiona elastyczno艣膰 negocjacyjna ministra spraw zagranicznych w rz膮dzie SLD-PSL, W艂odzimierza Cimoszewicza, polegaj膮ca przede wszystkim na rezygnacji z 18-letniego okresu ochronnego w sprzeda偶y polskiej ziemi obywatelom kraj贸w unijnych. Cimoszewicz zrobi艂 to w 艣cis艂ej konspiracji przed krajow膮 opini膮 publiczn膮. Pochwali艂y go za to media kraj贸w UE i tak si臋 rzecz wyda艂a. Potem by艂a oczywi艣cie awantura w parlamencie, wniosek o odwo艂anie Cimoszewicza ze stanowiska szefa MSZ, kt贸ry - rzecz jasna - nie przeszed艂. Ale przy tej okazji zar贸wno eurosceptycy, jak i "antyeuropejczycy" bodajpo raz pierwszy przedstawili w spos贸b systemowy i racjonalny swoje argumenty przeciwko integracji z UE. Zw艂aszcza w obszarze rolnictwa i szerzej - wsi. Koniec polskiego rolnictwa? Oczywi艣cie najwa偶niejsza spraw膮 jest w tym obszarze w艂asno艣膰 ziemi i charakter tej w艂asno艣ci. Ta w艂asno艣膰 ma odniesienia zar贸wno ekonomiczne, jak polityczne i g艂臋boko ideowe. To Prymas Tysi膮clecia ks. kardyna艂 Stefan Wyszy艅ski powiedzia艂: - Nar贸d, je艣li chce utrzyma膰 sw贸j byt narodowy i pa艅stwowy, sw膮 niezale偶no艣膰 i wolno艣膰, musi by膰 zwi膮zany z ziemi膮. (...) musi si臋 trzyma膰 ca艂膮 dusz膮, ca艂ym sercem ziemi, aby si臋 z ni膮 wi膮za膰 i nie da膰 si臋 z niej wydziedziczy膰, aby zabezpieczy膰 sw膮 wolno艣膰 i miejsce na karcie Europy. Tymczasem jeste艣my milcz膮cymi 艣wiadkami procesu, kt贸ry zmierza do rugowania Polak贸w z ziemi. Tak wyrugowano nas z kapita艂u produkcyjnego i bankowego. Obecnie pod unijnym has艂em swobodnego przep艂ywu kapita艂u zostaniemy pozbawieni ostatnich rezerw kapita艂owych, jakimi jeszcze w Polsce dysponujemy. Pos艂owie zar贸wno Ligi Polskich Rodzin, Prawa i Sprawiedliwo艣ci, jak Samoobrony i cz臋艣ci PSL s膮 zgodni - polityka obecnego rz膮du jest w tej sferze polityk膮 kapitulacji, o czym pisali艣my ju偶 obszernie na naszych 艂amach. Obni偶enie okresu przej艣ciowego w obrocie ziemi膮 z 18 do maksymalnie 12 i 7, a realnie bior膮c do 3 lat, jest skandalem i zdrad膮 interes贸w narodowych Polski. Warunki wynegocjowane przez inne pa艅stwa przy przyst臋powaniu do UE by艂y znacznie korzystniejsze: okres 5 lat przy zakupie dzia艂ek budowlanych na "drugie domy", 5 lat dla farmer贸w, kt贸rzy dotychczas dzier偶awili ziemi臋 i dla wszystkich pozosta艂ych 18 lat. Przy czym w tych wszystkich pa艅stwach ceny ziemi by艂y znacznie wy偶sze ni偶 obecnie w Polsce. (podkr. moje - WK.) Oficjalnie PSL, jako koalicjant, ale 艣wiadomy zagro偶e艅, zapowiada wniesienie projektu ustawy o obrocie ziemi膮, kt贸rej przepisy maj膮 chroni膰 nasz narodowy interes. Mo偶e to jednak by膰 jak z kodeksem pracy, kt贸ry wcale nie chroni polskich pracownik贸w przed barbarzy艅skimi stosunkami pracy u zagranicznych pracodawc贸w (owe supermarkety...). Ziemia w Polsce jest dla unijnych nabywc贸w bardzo tania, polska wie艣 dla odmiany bardzo biedna. (podkr. moje - WK.) S膮 znane na 艣wiecie sposoby, aby w takiej sytuacji obej艣膰 prawo krajowe na rzecz zobowi膮za艅 mi臋dzynarodowych. Pod tym wzgl臋dem apetyty unijne wobec strony polskiej wr臋cz rosn膮. Faktem jest, 偶e ju偶 s膮 zorganizowane grupy holenderskich farmer贸w, kt贸rzy chc膮 si臋 osiedli膰 w Polsce. Cho膰 podobno polska wie艣 jest przeludniona i co艣 z t膮 nadwy偶k膮 podobno trzeba zrobi膰. Ale dla holenderskich osadnik贸w miejsce musi by膰. To dlatego Holandia nie godzi si臋 nawet na skr贸cony do 12 lat okres ochronny w obrocie ziemi膮 w Polsce. Inne powa偶ne zagro偶enie to aspiracje niemieckie. W debacie sejmowej nad wotum nieufno艣ci dla ministra Cimoszewicza pose艂 Marek Jurek z PiS, powo艂uj膮c si臋 na znanego naukowca i spo艂ecznika wielkopolskiego prof. Janusza Go艂awskiego, stwierdzi艂, 偶e na Ziemiach Zachodnich coraz cz臋艣ciej niemieckie rodziny ziemia艅skie, potomkowie dawnych w艂a艣cicieli, dzier偶awi膮 swoje by艂e maj膮tki. I dzi臋ki polityce ministra Cimoszewicza wobec UE b臋d膮 mogli szybko powr贸ci膰 na swoje dawne posiad艂o艣ci. O organizacjach tzw. przesiedle艅c贸w nie warto po raz kt贸ry艣 wspomina膰, pojawili si臋 natomiast podobnie jak w Holandii farmerzy ch臋tni do osadnictwa w Polsce. Czy znajdzie si臋 wielu 艢limak贸w? Najbiedniejsze tereny w Polsce to wiejskie obszary 艣ciany wschodniej. Tam w艂a艣nie z praktycznym zainteresowaniem zerkaj膮 ch臋tni na polsk膮 ziemi臋. Drugi najbardziej zagro偶ony obszar to terytoria na zachodzie kraju, gdzie wci膮偶 jeszcze w wielu przypadkach zamiast akt贸w w艂asno艣ci ziemi jest dzier偶awa wieczysta. Cho膰 zamiana tych form prawa do grunt贸w ch艂opskich jest bezp艂atna i niemal automatyczna. Przypomnia艂 o tym pose艂 Gabriel Janowski (LPR), apeluj膮c do rolnik贸w na Ziemiach Zachodnich, aby sk艂adali wnioski o przekszta艂cenie dzier偶awy wieczystej w tytu艂y w艂asno艣ci. Ekologia i jej konsekwencje ekonomiczne Gdyby Polska wesz艂a do UE, to oczywi艣cie b臋dzie nas obowi膮zywa膰 tak偶e wsp贸lna polityka rolna, z sum膮 subwencji bud偶etowych 49 mld euro. Tak na marginesie - ca艂a ta polityka dop艂at i subwencji nie ma nic wsp贸lnego z zasadami wolnej konkurencji, mimo zaklinania si臋 na gospodark臋 wolnorynkow膮 i wierno艣膰 liberalizmowi. Wracaj膮c za艣 do wsp贸lnej polityki rolnej - to by艂aby ona dla nas 艣wietna, ale tylko z pozoru. Bo ju偶 wida膰, 偶e w艂a艣nie musi si臋 ona zmieni膰. Biologiczna degradacja wysoko uprzemys艂owionego rolnictwa kraj贸w UE wymaga zasadniczych zmian nie tylko samych upraw, ale tak偶e kultury rolnej a przede wszystkim odnowy gleby i jej odchemizowania. Dla Polski, je艣li jednak wygraj膮 euroentuzja艣ci, nie oznacza to niczego korzystnego. Po pierwsze - wspomniane ju偶 tendencje osadnictwa unijnych farmer贸w w Polsce s膮 niczym innym, jak w艂a艣nie ucieczk膮 na tereny ekologicznie zdrowe. Dlatego tak trudno b臋dzie przeciwstawi膰 si臋 tym tendencjom, tym bardziej 偶e uciekinierzy z owego najnowocze艣niejszego, farmerskiego rolnictwa dysponuj膮 i w艂asnymi kapita艂ami, i du偶ym wsparciem. To wsparcie pochodzi i od w艂asnych rz膮d贸w i z 艣rodk贸w Unii Europejskiej. Procedura wed艂ug UE jest prosta - mamy preferencje na Zachodzie dla rolnictwa naturalnego. Wy, Polacy, macie i tak rolnictwo naturalne. Nie musicie inwestowa膰, wi臋c 偶adne dop艂aty i subwencje nie s膮 wam potrzebne. One s膮 potrzebne rolnikom z kraj贸w UE. Wobec tego jest jasne, 偶e na finansowe wsparcie przedakcesyjne nasze rolnictwo nie bardzo mo偶e liczy膰. Co wi臋cej, s膮 jeszcze dodatkowe ograniczenia 艣rodk贸w pomocowych. Dop艂atami mo偶e by膰 obj臋te maksymalnie 20 proc. rolnik贸w. Reszta mo偶e tylko wegetowa膰, zreszt膮 tak d艂ugo, dop贸ki nie zostanie wyrugowana. O nowych Drzyma艂ach nie ma co nawet marzy膰. W najlepszym wypadku niekt贸rzy zostan膮 parobkami u holenderskich lub niemieckich osadnik贸w. Innymi s艂owy - bardzo niewielka grupa polskich rolnik贸w mo偶e liczy膰 na dobrodziejstwa wsp贸lnej polityki rolnej Unii Europejskiej. Co prawda m贸wi si臋 jeszcze czasem o funduszach strukturalnych, o 艣rodkach pomocowych dla najbardziej zaniedbanych region贸w, ale to s膮 bardzo mgliste obietnice. Czyli - realnie bior膮c - mrzonki. Je艣膰 konserwanty i chemikalia Kolejna kl臋ska, jaka nas czeka, je艣li wejdziemy do UE, to zalanie naszego rynku produkt贸w 偶ywno艣ciowych towarami unijnymi. Producenci unijni zanim przerzuc膮 si臋 na ekologi臋, musz膮 przecie偶 gdzie艣 upchn膮膰 te produkty wysoko uprzemys艂owionego rolnictwa. To dlatego przecie偶 buduje si臋 te wielkie hale w super- i hipermarketach. Tym bardziej 偶e przecie偶 nadal trwa skuteczna likwidacja polskiej hodowli, 偶e praktycznie przestaje istnie膰 polski przemys艂 mi臋sny, mleczarski, zbo偶owy itd. Nast臋puje kolonizacja Polski poprzez pseudorynek. Je艣li nawet zak艂ady przemys艂u mi臋snego kupuj膮 p贸艂tusze od polskiego rolnika, to maszyny i ca艂a technologia s膮 importowane z Unii, zgodne z normami unijnymi, z konserwantami i polepszaczami smaku wed艂ug unijnych (bezpiecznych, a jak偶e!) standard贸w. Pozostaje odpowiedzie膰 na pytanie formalne - czy generalne przyj臋cie wsp贸lnej polityki rolnej to korzy艣膰 dla polskiego rolnictwa. Ca艂e to dobrodziejstwo jest co najmniej wzgl臋dne, gdy偶 opr贸cz strat, poci膮ga za sob膮 wprowadzenie okre艣lonego re偶imu, kt贸ry dla polskiego rolnictwa i dla wsi jest zab贸jczy. Oznacza utrat臋 ziemi jako kapita艂u, oznacza tak偶e utrat臋 fundamentalnego waloru naszego rolnictwa, czyli naturalnej metody produkcji i upraw oraz hodowli. (podkr. moje - WK) Brytyjczycy broni膮 polskiej ziemi Nasze elity i salony dawno zapomnia艂y, co jest tu podstawow膮 warto艣ci膮. Przypomina膰 musz膮 nam o tym obcy. W艂a艣nie kilka miesi臋cy temu powsta艂a w Wielkiej Brytanii "Koalicja dla ochrony polskiej wsi", kt贸rej celem jest obrona autentycznego polskiego rolnictwa przed nast臋pstwami jego unowocze艣niania i wprowadzania standard贸w, jakie obowi膮zuj膮 w Unii Europejskiej. Polskie rolnictwo jest bowiem zdaniem tw贸rcy "Koalicji", sir Juliena Rosa, jedynym ekologicznym rolnictwem w Europie, jest cennym dziedzictwem, o charakterze ponadnarodowym, kt贸re trzeba chroni膰 w imi臋 interes贸w europejskich. "Koalicja" zbiera si臋 w Warszawie 15 stycznia br. pod has艂em, 偶e nie mo偶na pogodzi膰 niepowtarzalnych warto艣ci polskiej wsi z re偶imem wsp贸lnej polityki rolnej UE. Teresa W贸jcik, Nasza Polska, 2002-01-09 |