nasza witryna

Rokowania w stylu strusia


 

Podobno stru艣 w momencie zagro偶enia chowa g艂ow臋 w piasek, w my艣l zasady: "jak ja tego niebezpiecze艅stwa nie widz臋, to znaczy 偶e ono nie istnieje". Podobnie post臋puj膮 polskie elity polityczne i osoby prowadz膮ce rokowania w sprawie cz艂onkostwa Polski w Unii Europejskiej.

Ci z nas, kt贸rzy pami臋taj膮 niechlubnej pami臋ci PRL oraz r贸wnie niechlubnej pami臋ci jej przyw贸dc臋, niejakiego towarzysza Wies艂awa, b臋d膮 r贸wnie偶 pami臋tali propagand臋 g艂oszon膮 przez niego w latach sze艣膰dziesi膮tych.

W my艣l tej propagandy, musieli艣my by膰 pos艂usznymi cz艂onkami obozu pa艅stw socjalistycznych, poniewa偶 gdyby艣my nie byli, to za nasz膮 zachodni膮 granic膮 na Odrze i Nysie, czyha艂 diabe艂 pod postaci膮 niemieckiego rewizjonizmu, kt贸rego 偶ywym wcieleniem by艂 niejaki Herbert Hupka i jego "ziomkostwa", kt贸re tylko czeka艂y na przesuni臋cie granicy bardziej na wsch贸d i zagarni臋cie tzw. Ziem Odzyskanych.

PRL i tow. Wies艂aw odeszli do lamusa historii, jednak偶e na nasze nieszcz臋艣cie diabe艂 za nasz膮 zachodni膮 granic膮 pozosta艂 - zmieni艂 jedynie nazw臋, ale nadal szczerzy k艂y.

Pozwol膮 Pa艅stwo, 偶e przedstawi臋 niejak膮 Erik臋 Steinbach, pos艂ank臋 CDU do Bundestagu oraz przewodnicz膮c膮 Bund der Vertriebenen und Fl眉chtlinge, czyli w skr贸cie: Zwi膮zku Wyp臋dzonych. Nale偶y przy tym zwr贸ci膰 uwag臋 na fakt, 偶e pe艂na nazwa tego zwi膮zku brzmi Die Ost - und Mitteldeutsche Vereinigung - Union der Vertrieben und Fl眉chtlinge in der CDU/CSU. Co oni rozumiej膮 przez wschodnie i 艣rodkowe Niemcy, jest wyja艣nione w ich dokumencie z 05.08.1950 r. "Der Charta der Deutschen Heimatvertriebenen":

Wschodnie Niemcy w ich zrozumieniu to nie jaka艣 tam by艂a NRD, to tereny 艢l膮ska, Pomorza, Opolszczyzny, Warmii i Mazur. Prawie 1/3 ca艂ego obszaru Polski!

Kto艣 mo偶e mi zarzuci膰, 偶e pisz臋 tu o jakim艣 marginesowym ugrupowaniu zrzeszaj膮cym prze偶ytki historii, typu mi艂o艣nik贸w Bismarcka lub 1000-letniej III Rzeszy. Nic podobnego. Zwi膮zek ten zrzesza od p贸艂tora do dw贸ch milion贸w cz艂onk贸w i kto naprawd臋 wie, ilu sympatyk贸w. Wszak stanowi to 2-3% niemieckiego elektoratu. Nale偶y tu nadmieni膰, 偶e zwyci臋stwo wyborcze cz臋sto osi膮ga si臋 za pomoc膮 zaledwie kilkunastu lub kilkudziesi臋ciu tysi臋cy g艂os贸w. Walka wyborcza toczy si臋 o ka偶dy g艂os i 偶adna partia nie mo偶e sobie pozwoli膰 na lekcewa偶enie miliona potencjalnych wyborc贸w.

Trzeba jednak uczciwie przyzna膰, 偶e rewizji granic Niemcy od nas nie oczekuj膮. Licz膮 natomiast na tworzenie tzw. euroregion贸w, kt贸re pozwol膮 im bez przesuwania granic sta膰 si臋 de facto zarz膮dcami polskich guberni...

Niemcy g艂o艣no deklaruj膮, 偶e dotrzymaj膮 mi臋dzynarodowych um贸w uznaj膮c istniej膮ce obecnie w Europie granice. B臋d膮 przesuwa膰 si臋 na Wsch贸d bez ich naruszania. Wszak problem, kt贸ry przed nami stawiaj膮, nie dotyczy granic lecz w艂asno艣ci prywatnej, kt贸rej zwrotu lub odszkodowa艅 za jej utrat臋 domagaj膮 si臋 niemieccy "wyp臋dzeni".

Wypada艂oby teraz przytoczy膰 wypowiedzi Eriki Steinbach na temat Ziem Odzyskanych, Polski i cz艂onkostwa w Unii Europejskiej.

Erika Steinbach wprost 偶膮da zwrotu niemieckich ziem i maj膮tk贸w wysiedlonym w latach czterdziestych Niemcom. 呕膮dania takie formu艂owane s膮 zar贸wno w stosunku do Polski jak i Czech.

"Polska nie dojrza艂a jeszcze do cz艂onkostwa w UE", a to z powodu nieuregulowania problem贸w "wyp臋dzonych", w tym kwestii maj膮tkowych - t臋 wypowied藕 dzielnej Eriki przytoczy艂y czo艂owe dzienniki niemieckie, m.in. Der Tagespiegel, Neues Deutschland, Sueddeutsche Zeitung, Frankfurter Rundschau i Frankfurter Allgemeine Zeitung,

Erika Steinbach grozi nawet wniesieniem skargi do Trybuna艂u Europejskiego i uzasadnia sw膮 gro藕b臋 艂amaniem przez Polsk臋 praw cz艂owieka w stosunku do "wyp臋dzonych" - pomija jednak偶e w swych wypowiedziach, jakie偶 to konkretne okoliczno艣ci towarzyszy艂y "wyp臋dzeniu" i "艂amaniu praw cz艂owieka" przez Polsk臋.

"Po wst膮pieniu do Unii Europejskiej przesiedleni Niemcy b臋d膮 mieli prawo do stron ojczystych, czyli do czego艣 wi臋cej ni偶 do swobodnego osiedlania si臋 na terenie Polski" - powiedzia艂a Erika Steinbach, podczas spotkania z Kohlem w dniu 18.08.1998 r. Zapewne mia艂a na my艣li odszkodowania lub te偶 zwrot maj膮tk贸w na terenie 艢l膮ska, Pomorza, Warmii i Mazur tym Niemcom, kt贸rzy uciekli w 1945 r., a na mocy traktat贸w w Ja艂cie i Poczdamie nie mieli prawa powrotu na ziemie polskie. Uzasadnieniem roszcze艅 niemieckich ma by膰 obecnie obowi膮zuj膮ce w Unii Europejskiej prawo, kt贸re stanowi, 偶e ten kto zajmuje czyje艣 terytorium podczas wojny, musi je potem zwr贸ci膰 i zap艂aci膰 odszkodowanie. Oczywi艣cie prawo to wymy艣lili i zastosowali po raz pierwszy Niemcy podczas wojny domowej w rozpadaj膮cej si臋 przy ich wsp贸艂udziale Jugos艂awii. Aby zobrazowa膰 uzasadnienie dla swoich 偶膮da艅, Erika Steinbach por贸wa艂a Niemc贸w 聞wyp臋dzonych聰 z Polski i Czech do "wyp臋dzonych" z Kosowa Alba艅czyk贸w (S眉ddeutsche Zeitung, 26.08.1999).

Erika Steinbach, przewodnicz膮ca BdV, powiedzia艂a: "Zanim kraje takie jak Polska zostan膮 przyj臋te do UE, musz膮 naprawi膰 wszelkie krzywdy wyrz膮dzone niemieckim wyp臋dzonym. B臋d膮 musieli ich przeprosi膰 i uzna膰 ich prawo powrotu do utraconych po wojnie maj膮tk贸w." (The Sunday Telegraph, 24.01.1999).

Mo偶e i pani Steinbach "powiedzia艂a co wiedzia艂a", ale bardziej znacz膮cy jest fakt, i偶 w dniu 29.05.98 roku Bundestag podj膮艂 nast臋puj膮c膮 rezolucj臋:

"Bundestag zwraca si臋 z apelem do Rz膮du Federalnego o aktywn膮 kontynuacj臋 niezmiennej polityki poparcia dla niemieckich uciekinier贸w i wyp臋dzonych ze swojej ojczyzny oraz mniejszo艣ci niemieckiej na Wschodzie oraz o skuteczn膮 reprezentacj臋 i dzia艂anie w najlepszym interesie tych ugrupowa艅 (...)

Z tego powodu Bundestag podziela i popiera stanowisko obecnego Rz膮du Federalnego i wszystkich poprzednich rz膮d贸w federalnych, kt贸re uwa偶a艂y wyp臋dzenie Niemc贸w z ich ziemi i maj膮tk贸w po zako艅czeniu II Wojny 艢wiatowej za dziejow膮 niesprawiedliwo艣膰 niezgodn膮 z prawem mi臋dzynarodowym. Apelujemy do Rz膮du Federalnego, 偶eby w swoich uk艂adach z rz膮dami naszych wschodnich s膮siad贸w reprezentowa艂 i dzia艂a艂 zgodnie z interesami os贸b wyp臋dzonych".

Oczywi艣cie nasz Sejm i jego 贸wczesny marsza艂ek, Maciej P艂a偶y艅ski, "niezwykle ostro" zareagowali na t臋 uchwa艂臋 niemieckiego Bundestagu... tyle 偶e zareagowali nie na temat, skutecznie kamufluj膮c meritum sprawy. Maciej P艂a偶y艅ski co艣 tam bredzi艂 od rzeczy, jakoby polskie spo艂ecze艅stwo i polskie "elyty" polityczne by艂y niezwykle uczulone na jakiekolwiek wzmianki o tymczasowo艣ci um贸w granicznych, nienaruszalno艣ci granic, itp.

Przecie偶 nawet w uk艂adzie granicznym pomi臋dzy Polsk膮 i Niemcami z 17 czerwca 1991 r. Niemcy o艣wiadczy艂y, i偶 te granice uznaj膮, jednak偶e to uznanie granicy nie zamyka dochodzenia roszcze艅 maj膮tkowych przez prywatnych obywateli. Bowiem wed艂ug interpretacji rz膮du niemieckiego, uk艂ad ten nie reguluje roszcze艅 maj膮tkowych i sprawy obywatelstwa tych, kt贸rzy 偶yli na terenie Niemiec w obr臋bie granic z 1937 roku.

Wszak rezolucja Bundestagu nic nie m贸wi o przesuwaniu jakichkolwiek granic czy ewentualnej tymczasowo艣ci um贸w granicznych, tylko o prawach "wyp臋dzonych" do ich by艂ej w艂asno艣ci prywatnej, a co najwa偶niejsze: rezolucja ta jest zgodna z prawodawstwem unijnym w tym zakresie. "Konieczno艣膰" zachowania zgodno艣ci z prawodawstwem unijnym by艂a te偶 jedn膮 z przyczyn, dla kt贸rej Sejm wyda艂 nie maj膮ce 偶adnej mocy prawnej o艣wiadczenie zamiast aktu prawnego reguluj膮cego legalno艣膰 roszcze艅 maj膮tkowych pod adresem Polski na skutek decyzji poczdamskich i powojennych przesuni臋膰 terytorialnych na korzy艣膰 Polak贸w - w przeciwnym razie okaza艂oby si臋, 偶e naruszamy prawo UE.

Z tego samego wzgl臋du "Prezydent wszystkich Polak贸w" zawetowa艂 ustaw臋 uw艂aszczeniow膮, kt贸ra to ustawa regulowa艂aby takie prawo w艂asno艣ci na Ziemiach Odzyskanych, czego mu zreszt膮 pogratulowa艂a przyjaci贸艂ka Polski i Polak贸w, Erika Steinbach. Prawo wieczystego u偶ytkowania, przys艂uguj膮ce na og贸艂 osobom prywatnym na Ziemiach Odzyskanych, jest bez w膮tpienia prawem s艂abszym, mniej warto艣ciowym w stosunku do prawa w艂asno艣ci.

Cz艂onek Komisji Europejskiej, Franz Fischler powiedzia艂 podczas Forum Europejskiego w Albach: "Koniecznym jest ustalenie, czy przepisy prawne kraj贸w kandyduj膮cych dotycz膮ce Niemc贸w wyp臋dzonych w latach czterdziestych nie koliduj膮 z prawem unijnym".

Niemiecki dziennik Sueddeutche Zeitung ujawni艂, 偶e od lat znane s膮 wypadki Niemc贸w staraj膮cych si臋 o zwrot maj膮tk贸w le偶膮cych na zachodnich i p贸艂nocnych ziemiach Polski, kt贸re kiedy艣 nale偶a艂y do nich lub ich rodzin. Podobne 偶膮dania wysuwaj膮 zreszt膮 Niemcy Sudeccy wobec Czech.

Nie da si臋 ukry膰, 偶e przed wojn膮 wi臋kszo艣膰 maj膮tk贸w ziemskich czy zak艂ad贸w przemys艂owych na terenach le偶膮cych na wsch贸d od Odry, w dawnych Prusach Wschodnich, na Dolnym 艢l膮sku i Opolszczy藕nie by艂a w艂asno艣ci膮 niemieck膮 z tego prostego powodu, 偶e ich w艂a艣cicielami byli obywatele niemieccy. Z nich to w艂a艣nie rekrutuj膮 si臋 cz艂onkowie BdV, kt贸rych z takim wigorem reprezentuje Erika Steinbach.

W Unii Europejskiej zakazane jest wprowadzanie prawodawstwa, kt贸re by w jakikolwiek spos贸b ogranicza艂o lub narusza艂o prawa w艂asno艣ci. Prawa takie, o ile zostan膮 udokumentowane (co w przypadku skrupulatnych Niemc贸w jest raczej pewne), musz膮 zosta膰 przyznane, a w przypadku ich naruszenia nieodzowna b臋dzie wyp艂ata stosownych odszkodowa艅.

Polska jako przysz艂y cz艂onek UE nie mo偶e nawet marzy膰 o odm贸wieniu prawa by艂ym niemieckim w艂a艣cicielom do ich ,"stanu posiadania" sprzed II Wojny 艢wiatowej. Prawa lokalne (polskie) nie mog膮 sta膰 w sprzeczno艣ci z prawami mi臋dzynarodowymi, co jest zreszt膮 wyra藕nie zaznaczone w naszej Konstytucji w Art. 87 i Art. 90. Prawem mi臋dzynarodowym za艣 jest w tych okoliczno艣ciach prawodawstwo unijne.

Elity polityczne ca艂kowicie bagatelizuj膮 to zagro偶enie. Niekt贸rzy politycy i media od dawna staraj膮 si臋 robi膰 wszystko, aby problem niemieckich roszcze艅 wobec polskich ziem p贸艂nocnych i zachodnich bagatelizowa膰, a nawet o艣mieszy膰.

Zamiast prowadzenia rokowa艅 "w stylu strusia", nasze elity polityczne powinny d膮偶y膰 do wynegocjowania z rz膮dem Niemiec deklaracji podobnej do tej, jak膮 podpisali Zeman i Schroeder, a kt贸ra przekre艣la艂aby legalno艣膰 roszcze艅 maj膮tkowych os贸b prywatnych pod adresem Polski na skutek decyzji poczdamskich i powojennych przesuni臋膰 terytorialnych.

Jednak偶e nale偶a艂oby przed zawarciem takiego porozumienia zasi臋gn膮膰 opinii ekspert贸w prawa mi臋dzynarodowego, poniewa偶 nawet takie dwustronne porozumienie mo偶e nie mie膰 mocy prawnej w stosunku do prawa Unii Europejskiej - w zwi膮zku z czym Trybuna艂 w Strasburgu m贸g艂by takie porozumienie uniewa偶ni膰. Nie mo偶na zapomina膰, 偶e Traktat z Maastricht wprowadza poj臋cie obywatelstwa europejskiego, a wi臋c obywatel Niemiec, czy te偶 - po integracji z Uni膮 - obywatel Polski, jest r贸wnie偶 obywatelem Unii Europejskiej, a jako taki podlega przede wszystkim jej prawodawstwu.

Naprawienie tego b艂臋du przed przyst膮pieniem Polski do UE powinno by膰 nadrz臋dnym celem naszej polityki zagranicznej, gdy偶 w przeciwnym razie znajdziemy si臋 w Unii z ca艂ym tym "prawnym baga偶em", za kt贸rym sta膰 b臋d膮 ju偶 nie tylko Niemcy, ale i ca艂a Unia. Przyst臋powanie do Unii Europejskiej w takich warunkach, oznacza faktyczne zlikwidowanie naszego Pa艅stwa lub, w najlepszym wypadku, okrojenie go do rozmiar贸w niewiele wi臋kszych od Ksi臋stwa Warszawskiego.

Krzysztof Janiewicz

Krzysztof Janiewicz, Nasza Witryna, 2002-02-06

powrot