nasza witryna

Hiszpania odrzuca wezwania do wczesnej reformy polityki rolnej UE


 

Przewidywanie rozwoju wypadk贸w w Unii Europejskiej jest sprawą niezwykle trudną z powodu zmieniających się jak w kalejdoskopie przepis贸w i założeń programowych tej organizacji.

Jednakże w poniższym artykule należy zwr贸cić uwagę na fakt, że dwa spośr贸d trzech najbardziej znaczących kraj贸w Piętnastki, Niemcy i Wielka Brytania, domagają się reformy Wsp贸lnej Polityki Rolnej (CAP) w dziedzinie dopłat bezpośrednich dla rolnictwa, tj. znacznego ograniczenia lub też całkowitego zniesienia tych dopłat. Stanowisko tych kraj贸w, domagające się przeprowadzenia takiej reformy przed przyjęciem do UE nowych członk贸w, wydaje się być bardziej uczciwym podejściem do tej sprawy, niż stanowisko Hiszpanii.

Należy przy tym zwr贸cić uwagę, że według najnowszej propozycji Komisji Europejskiej, nowi członkowie Unii mają otrzymać w 2004 roku 25 proc. pełnej kwoty dopłat dla rolnik贸w, w 2005 roku - 30 proc., a w 2006 roku - 35 proc. Dojście do pełnego wymiaru dopłat - bez względu na ich wysokość po reformie wsp贸lnej polityki rolnej po 2006 roku - potrwałoby 10 lat. Jeżeli reforma wsp贸lnej polityki rolnej całkowicie zniesie takie dopłaty po roku 2006, nasi rolnicy mogą otrzymać w 2007 roku 40 proc. czegoś co już nie istnieje.

Wedlug szefa hiszpanskiej dyplomacji o reformie polityki rolnej należy dyskutować dopiero w roku 2006, kiedy kandydaci już będą członkami Unii, czyli de facto znajdą się w pułapce z kt贸rej nie ma wyjścia.
Krzysztof Janiewicz

Przewodnicząca w tym p贸łroczu Unii Europejskiej Hiszpania odrzuciła w czwartek nawoływania Niemiec, Holandii, Wielkiej Brytanii i Szwecji, żeby uzgodnić reformę wsp贸lnej polityki rolnej przed przyjęciem do UE nowych członk贸w.

"O reformie wsp贸lnej polityki będziemy dyskutować, gdy przyjdzie na to czas, najprawdopodobniej w 2006 roku. (...) Teraz mamy rok 2002, poważną kwestię do rozwiązania - poszerzenia - i zrobimy wszystko, żeby zapewnić, iż nie będziemy mieszać tych dw贸ch spraw" - oświadczył szef hiszpańskiej dyplomacji Josep Pique w czwartek wieczorem.

"Musimy być konsekwentni. Zobowiązaliśmy się, żeby zakończyć negocjacje w sprawie poszerzenia i że będziemy się przy tym trzymać aktualnych plan贸w budżetowych, prawa unijnego i zasad wsp贸lnej polityki" - podkreślił Pique na spotkaniu z grupą korespondent贸w z Brukseli. "Najgorszą rzeczą, jaką moglibyśmy to zrobić, byłaby zmiana reguł gry".

Wcześniej z podobnym ostrzeżeniem wystąpił na spotkaniu z tą samą grupą dziennikarzy premier Hiszpanii Jose Maria Aznar: "Zakończenie negocjacji członkowskich z kandydatami do końca roku jest możliwe. Uniemożliwiłyby to dwie rzeczy: dążenie, żeby podjąć przed 31 grudnia decyzje wpływające na przyszłość wsp贸lnej polityki rolnej i wsp贸lnej polityki regionalnej" - podkreślił.

Niemcy, Holandia, Wielka Brytania i Szwecja domagają się, żeby przed końcem roku - r贸wnolegle do zakończenia negocjacji członkowskich z Polską i innymi kandydatami - Piętnastka zobowiązała się, że zreformuje politykę rolną po 2006 roku, a przede wszystkim stopniowo zlikwiduje dopłaty bezpośrednie do unijnego budżetu.

Kraje te wpłacają do wsp贸lnej kasy znacznie więcej, niż z niej otrzymują i liczą, że w ten spos贸b uzyskają zmniejszenie swoich nadpłat. Zwłaszcza że zachowanie dotychczasowych reguł polityki rolnej i funduszy strukturalnych dla uboższych kraj贸w i region贸w Unii grozi wzrostem tych nadpłat po przyjęciu nowych członk贸w.

     Pique skrytykował podejście do integracji europejskiej wyłącznie przez pryzmat "bilansu transfer贸w pieniędzy". Według niego, "byłoby to podejście antyunijne i antyeuropejskie". Dla Hiszpan贸w "Europa była zawsze symbolem wolności, bezpieczeństwa, umacniania demokracji, modernizacji gospodarki" - powiedział.

W jego opinii, "hiszpańska opinia publiczna rozumie, że jakieś regiony Hiszpanii tracą prawo do funduszy strukturalnych, ponieważ osiągają poziom średni dochodu w Europie. Nie jest to już postrzegane jako strata, jako porażka, ale jako osiągnięcie naszego celu, żeby się bogacić" - podkreślił minister.

Dał do zrozumienia, że jego rząd będzie walczył o przedłużenie pomocy z unijnej kasy dla tych region贸w kraju, kt贸re straciłyby fundusze strukturalne z dnia na dzień wskutek nagłego wzrostu poziomu produktu narodowej brutto (PKB) na głowę w stosunku do średniej unijnej w wyniku przystąpienia nowych, jeszcze uboższych członk贸w i obniżenia średniej dla całej Unii.

     "Chcę, żeby Hiszpania stała się jednym z wiodących, najbogatszych kraj贸w, ale nie tylko wskutek efektu statystycznego" - dodał Pique.

PAP, Dziennik Internetowy, 2002-02-02

powrot