nasza witryna Nasz region sie rozwija w euroregiony!!!


 

03/2/2001 
Do możliwego przystąpienia Polski do Unii Europejskiej pozostało 1061
dni! 

Dolny Śląsk/ Jeszcze jeden euroregion

Wrocław (PAP) - Polsko-czeski euroregion utworzono na pograniczu Dolnego
Śląska i czeskiego okręgu Nachod. Przystąpiły do niego dwie polskie
gminy i jedna czeska. 
"Umowę współpracy podpisały gminy Głuszyca, Mieroszów, wałbrzyskie
starostwo powiatowe oraz Regionalne Stowarzyszenie "Pro-Euro" z czeską
gminą Mezimesti" - powiedziała w czwartek Katarzyna Łyskawa, rzeczniczka
starosty wałbrzyskiego. 
Nowy euroregion nazwano Dobrava. Sąsiaduje on z istniejącym od 1996 roku
euroregionem "Glacensis", grupującym gminy Ziemi Kłodzkiej i
przygraniczne czeskie. 
"Nasze gminy starały się przystąpić do euroregionu Glacensis, ale
wymagano wówczas przystąpienia do stowarzyszenia gmin Ziemi Kłodzkiej i
wniesienia opłat. Tymczasem, jak się spojrzy na mapę widać, że
geograficznie gminy podwałbrzyskie nie mają żadnego związku z Ziemią
Kłodzką. Dlatego utworzyliśmy własny euroregion" - mówiła Katarzyna
Łyskawa. 
Zdaniem Radosława Pietucha, sekretarza stowarzyszenia polskich gmin
euroregionu Glacensis, statutowy zapis o konieczności przystąpienia do
gmin Ziemi Kłodzkiej był niezbyt fortunny i rzeczywiście ograniczał
możliwości rozszerzenia euroregionu. 
"Ale statut został zmieniony i już nie ma takiego wymogu. W ubiegłym
roku kilkakrotnie proponowaliśmy Głuszycy przystąpienie do Glacensis,
jednak bez odzewu" - mówił Pietuch. 
Władze Glacensis zostały zaskoczone powstaniem kolejnej takiej
organizacji. "Było to załatwione trochę pokątnie. Nikogo z nas nie
poinformowano, żadnego z pozostałych polsko-czeskich euroregionów nie
zaproszono na podpisanie tej umowy" - ubolewał Pietuch. 
Euroregion jest organizacją umożliwiającą staranie się o środki
finansowe z pomocowych funduszy Wspólnoty Europejskiej. Wstrzemięźliwa
postawa Glacensis wobec nowego euroregionu Dobrava może oznaczać obawę
przed innym niż dotychczas podziałem funduszy. 
Radosław Pietuch jednak stanowczo zaprzecza. "Naprawdę w tej sprawie nie
chodzi o pieniądze" - twierdzi. 
Ale zdaniem Katarzyny Łyskawy, euroregiony powstają właśnie po to, aby
pozyskać fundusze pomocowe. "Obawy, z powstania euroregionu Dobrava
biorą się wyłącznie z tego, że jest jeszcze jeden do podziału.
Euroregion Glacensis stał się bardzo hermetyczny" - powiedziała
rzeczniczka wałbrzyskiego starosty.

----------------------------

Pieknie się ten nasz polski region rozwija. Już nastepny euroregion w
nim przybyl. Nic tylko patrzec, jak się wszyscy znajdziemy już nie w
przestarzalych regionach, ale w nowoczesnych euroregionach, gdzie
dobrobyt europejski będzie zywiolowo narastal. Dobrava będzie pomyslna
nazwa nawiazujaca do wspanialej kooperacji w prapoczatkach nawiazywania
kontaktow interpersonalnych polsko-czeskich. A srodki na podtrzymanie
takiej interpersonalnej wspolpracy oczywiście maja znaczenie. Srodki sa
europejskie,dlatego można je przyjac z pelnym zaufaniem. I hermetycznosc
nie może być zadnym problemem. Hermeneutyka tez.


news@eu.org, soc.culture.polish, 2001-02-03

powrot