|
POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ - GEOPOLITYKA I GOSPODARKA JESTEM PRZECIW, A NAWET ZA? |
|
Poni偶szy artyku艂 jest odpowiedzi膮 na wyst膮pienie Adama Glapi艅skiego podczas spotkania dyskusyjnego z cyklu 聞Forum Polska 2000聰 z dnia 11 maja 2000 r. Tre艣膰 samego wyst膮pienia zamieszczam na ko艅cu.
Czytaj膮c wyst膮pienie Adama Glapi艅skiego odnosi si臋 wra偶enie, 偶e autor b臋dzie uzasadnia艂, dlaczego Polska nie powinna wchodzi膰 do Unii Europejskiej. Lecz w miar臋 lektury okazuje si臋, 偶e pan Glapi艅ski pali "Panu Bogu 艣wieczk臋, a diab艂u ogarek" - niby jest przeciw, ale jednocze艣nie jest za. Swoj膮 wypowiedzi膮 pan Glapi艅ski o艣miesza zar贸wno siebie, jak i sam膮 koncepcj臋 wej艣cia do UE. Wielkie dzi臋ki panu Adamowi Glapi艅skiemu za przedstawienie istotnych fakt贸w i dowod贸w na niekorzy艣膰 naszego cz艂onkostwa w Unii! Poniewa偶 w ich 艣wietle pro-unijne stanowisko nie wytrzymuje krytyki, staje si臋 po prostu nie do obrony. Euroentuzja艣ci, kt贸rzy 艣wietnie widz膮 wszystkie wady, zagro偶enia oraz brak wymiernych korzy艣ci z integracji - nie maj膮c 偶adnych rzeczowych argument贸w na obron臋 swego stanowiska - uciekaj膮 si臋 do raczej 艣miesznego wywodu, 偶e s膮 "przeciw, a nawet za" cz艂onkostwem Polski w strukturach unijnych. Zgadzam si臋 bez zastrze偶e艅 z wi臋kszo艣ci膮 stwierdze艅 pana Adama Glapi艅skiego dotycz膮cych zagro偶e艅 dla Polski p艂yn膮cych z integracji z Uni膮 Europejsk膮: utrata suwerenno艣ci, upadek gospodarczy, brak wizji rozwoju Polski ze strony elit politycznych i intelektualnych, kt贸re niestety nie dzia艂aj膮 dla dobra kraju lecz dla w艂asnej prywaty. Jednak偶e jest jedna kwestia, z kt贸r膮 absolutnie nie mog臋 si臋 zgodzi膰. Jest ni膮 g艂臋boki pesymizm bij膮cy z ca艂o艣ci, a szczeg贸lnie z konkluzji wyst膮pienia pana Glapi艅skiego. Co gorsza, autor zdaje si臋 na niego godzi膰, a nawet proponuje przyspieszy膰 moment, w kt贸rym ca艂y nar贸d m贸g艂by si臋 temu pesymizmowi odda膰 niemal bez reszty. W tej to materii szanowny pan Glapi艅ski plecie jak ten przys艂owiowy Piekarski na m臋kach. Twierdzi on na temat dyskusji o integracji, 偶e z jego punktu widzenia ca艂a sytuacja wydaje si臋 by膰 troch臋 schizofreniczna . I owszem, ale moim zdaniem, jego punkt widzenia jest nie mniej schizofreniczny - przypomina mi cesarzow膮 austriack膮, Mari臋 Teres臋, kt贸ra przypiecz臋towa艂a rozbi贸r Polski lej膮c przy tym rz臋siste 艂zy... Pan Glapi艅ski niby powtarza za S艂owackim 聞smutno mi, Bo偶e聰, ale pcha si臋 na ca艂ego w samo 藕r贸d艂o swojego smutku, a nawet uwa偶a, 偶e im szybciej do tego 藕r贸d艂a dotrzemy, tym lepiej! To ju偶 nie jest zwyk艂y pesymizm, to ju偶 wr臋cz zakrawa na masochizm! Obrzydliwamu jest mu wizja scentralizowanego pa艅stwa europejskiego, a w innym miejscu dodaje co艣 o przesi膮kni臋ciu my艣l膮 socjalistyczn膮 - ale jest za! Pomimo 偶e jednocze艣nie jest za siln膮, niepodleg艂膮 Polsk膮 i g艂臋boko obca mu jest wizja Europa艅stwa! Ile trzeba wewn臋trznego zaprza艅stwa, 偶eby te dwie rzeczy pogodzi膰?! Wszak jedna idea zupe艂nie wyklucza drug膮. Natomiast ubawi艂 mnie jego argument przy okazji presji ze strony ugrupowa艅 mafijnych, zw艂aszcza po rozpadzie ZSRR, 偶e niby dlatego: P贸ki czas trzeba wi臋c wej艣膰 do Unii. Dalej twierdzi: Jest to straszne, socjalistyczna biurokracja nas zaleje, ale w Europie pewne standardy jednak obowi膮zuj膮, wi臋c jedyny pomys艂 to ucieczka do wsp贸lnego, europejskiego domu, gdzie przynajmniej pewne standardy zostan膮 zachowane. Ja ju偶 nie wiem, czy on kpi, czy o drog臋 pyta? Po pierwsze, o korupcji cz艂onk贸w Komisji Europejskiej to pewnie nie s艂ysza艂... A o mafii sycylijskiej nie s艂ysza艂? Wszak W艂ochy s膮 cz臋艣ci膮 UE ju偶 od wielu lat, a ta mafia jak istnia艂a, tak istnieje. A o zorganizowanych gangach alba艅skich trudni膮cych si臋 przemytem broni, narkotyk贸w i handlem 偶ywym towarem w Europie Zachodniej, te偶 nie s艂ysza艂? Jako艣 te wszystkie przejawy zorganizowanej przest臋pczo艣ci w tym 艣wietlanym domu europejskim istniej膮 pomimo tych pewnych standard贸w, kt贸re wzbudzaj膮 w panu Glapi艅skim tak膮 ogromn膮 wr臋cz nadziej臋. Po drugie, najpierw biadoli, jaka to Unia jest straszna, socjalistyczna i biurokratyczna, a potem w niej tylko widzi zbawienie, bo tam jednak pewne standardy obowi膮zuj膮?! A my, Polacy, to niby same kpy, ciemniaki, co to same si臋 nie obroni膮, nic nie wymy艣l膮? Nale偶y w艂a艣nie odrzuci膰 te europejskie standardy prawne w dziedzinie prawa kryminalnego, pozbawi膰 przest臋pc贸w praw, kt贸re im przys艂uguj膮 w my艣l tych europejskich standard贸w, zreformowa膰 system penitencjarny (kara ma by膰 d艂uga i uci膮偶liwa) i wszyscy ci mafiozi b臋d膮 omija膰 Polsk臋 szerokim 艂ukiem. Ma natomiast pan Glapi艅ski racj臋, 偶e polska polityka zagraniczna nie istnieje. Ale czy naiwnie my艣li, 偶e b臋dzie ona istnia艂a w ramach UE? Przecie偶 wtedy b臋dzie polityka europejska, w kt贸rej polskiej racji stanu nie b臋dzie,nawet tyle, co brudu za paznokciem. Je艣li jego zdaniem polityka zagraniczna powinna by膰 ukierunkowana na sojusz ze Stanami Zjednoczonymi i obecno艣膰 Polski w NATO , wi臋c tym samym rozmywanie ameryka艅skiej obecno艣ci w NATO i Europie jest dla nas szczeg贸lnie niebezpieczne - to parcie do Europy, kt贸ra wypina si臋 na USA, jest ju偶 nie tylko schizofreni膮, ale rozdwojeniem ja藕ni! Glapi艅ski sam przyznaje, 偶e z punktu widzenia militarnego integracja z UE jest wi臋c dla nas niekorzystna, szkodliwa, ale jako艣 jest to w stanie prze艂kn膮膰, zapomnie膰 o polskiej racji stanu, o budowaniu w艂asnej polityki ukierunkowanej na sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, kt贸r膮 sam podkre艣la艂. R贸wnie偶 zastanawia si臋 pan Glapi艅ski, co my b臋dziemy robi膰 zanim nas przyjm膮. I tu si臋 na chwil臋 przebudzi艂 i zapyta艂: A je艣li w Unii Europejskiej nast膮pi w tym czasie jakie艣 t膮pni臋cie? Oczywi艣cie, mo偶e si臋 tak szcz臋艣liwie zdarzy膰, 偶e zanim staniemy przed problemem wej艣cia do Eurolandu, on sam si臋 rozpadnie. Szkoda, 偶e - b臋d膮c w zasadzie przeciwnym Unii - nie pomy艣la艂 o tym pod k膮tem budowania przez Polsk臋 w艂asnej polityki, kiedy to jego partia by艂a u wladzy?. Zw艂aszcza, 偶e chwil臋 dalej m贸wi o szalonym planie budowania zunifikowanego Europa艅stwa, w kt贸rym na pewno nast膮pi膮 ruchy od艣rodkowe. Fakt, historia nie zna sztucznych twor贸w ponadnarodowo艣ciowych, kt贸re by funkcjonowa艂y przez d艂u偶szy czas. Pan Glapi艅ski jak wida膰 te偶 zdaje sobie z tego spraw臋. A mimo to pcha si臋 tam! T臋skno mu do drugiej Jugos艂awii? Do po-ZSRR-owskiego burdelu? Przecie偶 takie sztuczne bizanty艅sko-tura艅skie twory utrzymuje si臋 tylko przemoc膮, biurokracj膮, tyrani膮 w艂adzy pa艅stwowej nad wol膮 Narodu, cenzur膮 i - w efekcie - totalitaryzmem w ka偶dej dziedzinie 偶ycia. Glapi艅ski "jakoby" zdaje sobie z tego spraw臋, ale nie widzi innej drogi! Doprawdy, pan Glapi艅ski musi cierpie膰 bardziej ni偶 m艂ody Werter: Ca艂e moje jestestwo i dusza jest przeciwna. Skoro widzi tyle wad integracji, a jednocze艣nie twierdzi, 偶e paradoksalnie, im szybciej do UE przyst膮pimy tym lepiej - to po raz kolejny udowadnia, 偶e dzia艂a na rzecz obowi膮zuj膮cej obecnie propagandy, jakoby nie by艂o innej alternatywy. U偶ywaj膮c s艂owa paradoksalnie, po prostu nie藕le naci膮ga, bo brak mu prawdziwych argument贸w za. Chcia艂by by膰 przeciw, ale trzeba by膰 za. Je偶eli jest mu tak straszliwie "smutno" z powodu tej integracji, to niech po prostu dzia艂a przeciwko przyst膮pieniu Polski do Unii. Powo艂ywanie si臋 na to, 偶e klamka ju偶 w艂a艣ciwie zapad艂a, gdy偶 jego zdaniem zmiany dostosowawcze w polskim prawodawstwie s膮 ju偶 nie do odrobienia, zupe艂nie mi nie trafia do przekonania. Nawi膮zuj臋 tu zw艂aszcza do jego stwierdzenia: Przecie偶 de facto my ju偶 w tej Unii b臋dziemy. B臋dziemy posiadali unijne prawodawstwo, kt贸rego wycofanie nie b臋dzie mo偶liwe. Je偶eli wtedy Unia b臋dzie przed艂u偶a膰 proces akcesyjny, to b臋dzie to rzeczywi艣cie dramat. Natomiast my sami nie b臋dziemy mieli nad czym g艂osowa膰. Tylko szale艅cy b臋d膮 g艂osowa膰 przeciw. Prawdziwe g艂osowanie odbywa si臋 teraz. Twierdzenie, 偶e g艂osowanie [w艂a艣ciwie powinno si臋 to nazywa膰 polityk膮 fakt贸w dokonanych] odbywa si臋 ju偶 teraz, jest tylko do pewnego stopnia prawdziwe. Nie jest to przecie偶 g艂osowanie dobrze poinformowanego spo艂ecze艅stwa, a jedynie g艂osowanie - a w艂a艣ciwie samowola ustawodawcza - obecnych elit politycznych wspieranych ogromn膮 machin膮 propagandow膮, kt贸ra ma za zadanie st艂umi膰 instynkt samozachowawczy Narodu. To prawda, 偶e proces integracji przebiega wbrew nakazom zdrowego rozs膮dku, tzn. najpierw realizuje si臋 proces przystosowawczy, kt贸rego skutki b臋d膮 trudne do odrobienia, a dopiero potem przeprowadzi si臋 og贸lnonarodowe referendum w sprawie integracji, co przypomina jako 偶ywo stawianie konia za wozem. B臋dziemy posiadali unijne prawodawstwo, zgoda. Ale twierdzenie, 偶e jego wycofanie nie b臋dzie mo偶liwe to zwyk艂e mydlenie ludziom oczu, w dodatku naiwne! Trzeba tu zwr贸ci膰 uwag臋 na fakt, 偶e "trudne" wcale nie znaczy niemo偶liwe - co cz艂owiek zbudowa艂, to i cz艂owiek mo偶e zdemolowa膰. Je偶eli budowla stoi na s艂abych fundamentach, a w dodatku zawiera b艂臋dy konstrukcyjne, to taki budynek nale偶y przeznaczy膰 do rozbi贸rki zanim si臋 komu艣 zawali na g艂ow臋, a architekta wraz z budowniczymi zwolni膰 i postawi膰 przed s膮dem. Owszem, wi膮偶e si臋 to z dodatkowymi kosztami, ale jest to chyba bardziej logiczne ni偶 ponoszenie ryzyka i czekanie na tragedi臋, a偶 dom zawali si臋 komu艣 na g艂ow臋. Tak samo w sprawie integracji Polski z Uni膮. Elity, kt贸re t臋 integracj臋 tak nieudolnie przeprowadzaj膮 nale偶y wywali膰 na zbity pysk i poci膮gn膮膰 do odpowiedzialno艣ci, a dostosowane ju偶 do wymog贸w unijnych prawo polskie - po prostu zmieni膰 na mocy nowych ustaw Sejmu RP, czyli "odstosowa膰" tak, 偶eby by艂o zgodne z polsk膮 racj膮 stanu. Mo偶e b臋dzie ba艂agan przy odstosowywaniu prawa, ale pewnie nie wi臋kszy ni偶 jest teraz przy jego przystosowywaniu! P贸ki co, Sejm wci膮偶 jeszcze jest suwerenny, jeszcze nie poddano nas w艂adzy Parlamentu Europejskiego. Z ca艂ego wyst膮pienia pana Glapi艅skiego mo偶na wysnu膰 wniosek, 偶e pro-unijna propaganda niekt贸rych euroentuzjast贸w przesz艂a zasadnicz膮 metamorfoz臋. Zaprzestali oni zachwalania dobrodziejstw polityczno-ekonomicznych, kt贸re rzekomo mia艂y sp艂yn膮膰 na Polsk臋 za przyczyn膮 integracji z UE, poniewa偶 w miar臋 ujawniania nowych fakt贸w okazuje si臋, 偶e 偶adne dobrodziejstwa nie sp艂yn膮, a Polska i jej racja stanu poniesie straty na wielu p艂aszczyznach. Nic dziwnego wi臋c, 偶e zwolennicy UE zaprzestaj膮 wymachiwania przys艂owiow膮 marchewk膮 wyimaginowanych b艂ogos艂awie艅stw, a si臋gaj膮 po kij typu "nie chcem, ale muszem, bo nie ma innej alternatywy dla Polski", tak jakby jaka艣 si艂a nieczysta a pot臋偶na popycha艂a nas w kierunku cz艂onkostwa w Unii. Coraz cz臋艣ciej politycy i media wbijaj膮 nam do g艂owy "brak alternatywy" licz膮c, 偶e to Polak贸w przekona, i 偶e dadz膮 temu wyraz w referendum akcesyjnym. Racj臋 ma pan Glapi艅ski, kiedy m贸wi: Prawie wszystkie polskie elity nie wiedzia艂yby co robi膰, jak膮 polityk臋 prowadzi膰, gdyby nie to, 偶e integrujemy si臋 z UE. Brak jest wizji jak mia艂aby wygl膮da膰 Polska! Wygodniej jest elitom nie trudzi膰 si臋 szukaniem alternatyw lecz przyj膮膰 gotowe, cho膰 wcale dla Polski nie zbawienne rozwi膮zania. Ot贸偶 panowie euroentuzja艣ci: "I nie chcem, I NIE muszem", poniewa偶 alternatywa istnieje. Na polskiej scenie politycznej pojawi艂a si臋w ko艅cu partia, kt贸ra rokuje nadzieje na odbudow臋 polskich elit rz膮dz膮cych. Jest ni膮 Liga Polskich Rodzin. Partia ta prezentuje gruntownie sensowny i zgodny z polsk膮 racj膮 stanu program polityczno-gospodarczy. Nie strzeg艂y polskiej racji stanu dotychczas rz膮dz膮ce ugrupowania, by膰 mo偶e wi臋c warto przyzna膰 kredyt zaufania LPR? Jedynie my jako wyborcy mo偶emy dokona膰 zmiany elit rz膮dz膮cych, czyli zwolni膰 architekta i budowniczych, kt贸rzy partacz膮 robot臋. Ale trzeba to zrobi膰 jak najpr臋dzej. Czas ucieka, a b臋d膮cy obecnie u w艂adzy SLD b臋dzie robi艂 wszystko, aby Polsk臋 wprowadzi膰 do Unii jeszcze w tej kadencji, nawet za cen臋 ust臋pstw sprzecznych z polsk膮 racj膮 stanu. Wej艣cie do Unii Europejskiej to ulica o ruchu jednokierunkowym - wiadomo, jak ma wygl膮da膰 proces integracji, ale nikt nie wie, jak mia艂by przebiega膰 proces wyst臋powania z Unii. Taka mo偶liwo艣膰 po prostu nie jest w prawodawstwie unijnym przewidywana! Wi臋c dzia艂a膰 nale偶y ju偶 teraz, zanim przys艂owiowa klamka rzeczywi艣cie zapadnie. Potem b臋dzie za p贸藕no. Krzysztof Janiewicz (przy wsp贸艂pracy G.K.) A oto tre艣膰 wyst膮pienia Adama Glapi艅skiego w jego wypowiedzi podczas spotkania dyskusyjnego z cyklu Forum Polska 2000 z dnia 11 maja 2000 r. A. Glapi艅ski - Zastanawiam si臋 ca艂y czas w jaki ton uderzy膰 w swoim wyst膮pieniu. Nie pora si臋 spiera膰 o wizj臋 og贸ln膮, bo wielu spo艣r贸d tu obecnych nie raz przedstawia艂o swoje pogl膮dy i s膮 one zbli偶one do moich. Wa偶ne jest okre艣lenie pewnych kwestii zasadniczych - charakter dyskusji nad Uni膮 Europejsk膮 w Polsce, spos贸b prezentacji stanowisk, polityczna p艂aszczyzna tej dyskusji, to, co dzieje si臋 w Sejmie i to, co robi Rz膮d. Z mojego punktu widzenia ca艂a sytuacja wydaje si臋 by膰 troch臋 schizofreniczna. Zaryzykowa艂bym twierdzenie, 偶e dyskusji nt. integracji z Uni膮 Europejsk膮 w Polsce nie ma. Ta dyskusja, kt贸ra si臋 toczy dotyczy najcz臋艣ciej rzeczy, jakie nie le偶膮 w mo偶liwo艣ciach decyzyjnych dyskutant贸w - ani parlamentu, ani rz膮du. Swoje stanowisko sprecyzowa艂bym nast臋puj膮co: jestem za siln膮, niepodleg艂膮 Polsk膮 i g艂臋boko obca oraz obrzydliwa jest mi wizja scentralizowanego pa艅stwa europejskiego. Z pierwsz膮 tez膮 prawie wszyscy si臋 zgadzaj膮. Druga na forum publicznym poruszana jest rzadko. M贸wi si臋 o integracji z Uni膮 i cz臋sto kwestia ta polega na t艂umaczeniu oraz rozwa偶aniu korzy艣ci uczestniczenia we wsp贸lnym rynku kapita艂owym, ludzkim, itd. Natomiast nie porusza si臋 problemu wsp贸lnego europejskiego pa艅stwa. Odsuwa si臋 go. M贸wi, 偶e nie jest to jeszcze zdecydowane, i偶 jego powstanie jest jeszcze przed nami. Polska stanie si臋 wi臋c najpierw cz臋艣ci膮 Unii Europejskiej, a potem b臋dzie wsp贸艂decydowa膰 jaka ma ona by膰. Wystarczy jednak zdrowy rozs膮dek i brak uprzedze艅, aby stwierdzi膰, 偶e tak nie b臋dzie. To, co dzieje si臋 z Uni膮, z Europ膮 jest w spos贸b oczywisty realizacj膮 planu utworzenia europejskiego pa艅stwa. Pa艅stwa posiadaj膮cego jedn膮 walut臋, jeden rz膮d, jeden parlament, jedno wsp贸lne ustawodawstwo i jedn膮 wsp贸ln膮 si艂臋 militarn膮. Wszystkie atrybuty pa艅stwa i suwerenno艣ci jakie historycznie si臋 ukszta艂towa艂y. Maj膮 by膰 zachowane parlamenty i rz膮dy poszczeg贸lnych pa艅stw, ale nie b臋d膮 one mog艂y decydowa膰 o niczym istotnym. Tak偶e np. procedura wyj艣cia z takiego pa艅stwa, do kt贸rego UE zmierza, wydaje si臋 niejasna. Bulwersuj膮cy przyk艂ad potwierdzaj膮cy t膮 tez臋 to przypadek Austrii. Abstrahuj膮c od sympatii, czy antypatii dla takiej czy innej partii, sytuacja jest taka, 偶e obywatele austriaccy w wolnych i absolutnie demokratycznych wyborach dokonali pewnego politycznego wyboru. Spotkali si臋 jednak z ostracyzmem r贸偶nych europejskich instytucji i Unii jako ca艂o艣ci. Z bardzo ostr膮 reakcj膮, a tak偶e z r贸偶nego rodzaju represjami. Co by si臋 sta艂o, gdyby wygra艂a tam partia, powiedzmy, bardziej krytyczna wobec Unii Europejskiej i brukselskiej biurokracji, pozostaj膮ca jednak nadal parti膮 demokratyczn膮, w rozumieniu austriackiej konstytucji? Jak daleko posun臋艂a by si臋 Unia Europejska w represjach? Wyra藕nie mo偶emy zaobserwowa膰 sytuacj臋, kt贸r膮 mo偶na okre艣li膰 tak, 偶e w Brukseli rz膮dz膮 pewnego rodzaju utopi艣ci g艂臋boko przesi膮kni臋ci my艣l膮 socjalistyczn膮. Marz膮cy o takim europejskim 艂adzie, w kt贸rym zr贸偶nicowanie maj膮tkowe cz臋艣ci Europy s膮 niewielkie albo 偶adne, jest jeden rz膮d i jeden system prawny. Ci utopi艣ci doskonale wiedz膮, 偶e w demokratyczny spos贸b do takiego tworu w Europie doj艣膰 si臋 nie da. Oczywi艣cie wi臋kszo艣膰 obywateli Europy takiego tworu by nie chcia艂a. Istniej膮 wi臋c biurokratyczne cia艂a nie poddane, m贸wi膮c uczciwie, 偶adnej demokratycznej kontroli, kt贸re mimo wszystko wizj臋 t膮 forsuj膮. Parlament europejski, cho膰 jest tendencja, aby otrzyma艂 wi臋cej uprawnie艅 nie jest cia艂em, kt贸re w demokratyczny spos贸b reprezentuje pa艅stwa europejskie i kontroluje cia艂a wykonawcze Unii. Ta unijna biurokracja jest prawie nieusuwalna, poza skrajnymi przypadkami nadu偶y膰 i zwyk艂ego z艂odziejstwa, z jakimi mieli艣my do czynienia ostatnio. Nieusuwalna, nie posiadaj膮ca demokratycznego mandatu biurokracja ow艂adni臋ta jak膮艣 szalon膮 ide膮 scentralizowanego, europejskiego pa艅stwa ci膮gnie wszystko w okre艣lonym kierunku. Je艣li w jakim艣 kraju, jak w Danii, dojdzie do tego, 偶e obywatele odrzuc膮 wsp贸ln膮 ide臋, to takie wybory si臋 powtarza. Jasne jest, 偶e w Anglii wybory takie wypad艂yby 藕le, wi臋c nie przeprowadzono ich w og贸le. Ka偶de s艂owo krytyki jest brutalnie 艂amane, t艂umione. Jak wygl膮da to w Polsce? Zwr贸c臋 pa艅stwa uwag臋 na jeden dokument - raport UOP, kt贸ry przez tydzie艅 dost臋pny by艂 w internecie. Wszyscy zwr贸cili uwag臋 na fragment m贸wi膮cy o relacjach Polski z Rosj膮. Jest tam jednak o wiele bardziej bulwersuj膮cy fragment. Na stronie drugiej zaczyna si臋 podrozdzia艂 - zagro偶enia dla procesu integracji Polski z UE - jest tam taki fragment: wraz z post臋pem procesu negocjacji z Uni膮 Europejsk膮 r贸wnie偶 w naszym kraju pojawiaj膮 si臋 opinie kwestionuj膮ce potrzeb臋 integracji. S艂owa te pojawiaj膮 si臋 tam w艣r贸d innych zagro偶e艅 takich jak mafia, terroryzm, przemyt narkotyk贸w, itp.: Integracja Polski z Uni膮 Europejsk膮 postrzegana jest jako zagro偶enie g艂贸wnie przez przedstawicieli skrajnych ugrupowa艅 politycznych. Zaraz potem zaczyna si臋 rozdzia艂 - zagro偶enia ze strony przest臋pczo艣ci zorganizowanej. UOP traktuje wi臋c stanowiska wyra偶aj膮ce niech臋膰 do integracji europejskiej tak, jak zagro偶enia dzia艂alno艣ci膮 mafii i innych zorganizowanych grup przest臋pczych. Je艣li UOP tak traktuje takie stanowiska, to oznacza te偶, 偶e podejmuje dzia艂ania. Najl偶ejsze, je艣li mo偶na tak powiedzie膰 dzia艂ania takie jak, umieszczanie w tych 艣rodowiskach agentury, mno偶enie im przeszk贸d i k艂opot贸w, izolowanie, tworzenie nieprzychylnej atmosfery w mediach, odcinanie od dost臋pu do nich. To znale藕膰 mo偶na w oficjalnym dokumencie, nie zosta艂 on przecie偶 zdezawuowany. W r贸偶nych krajach dyskusja nt. przyst膮pienia do UE przebiega艂a w r贸偶ny spos贸b. W krajach cywilizowanych by艂y tak偶e takie sytuacje, 偶e rz膮d przyznawa艂 takie same sumy pieni臋dzy dla organizacji, kt贸re by艂y zwolennikami i przeciwnikami integracji europejskiej. Po to, 偶eby wyb贸r merytoryczny mia艂 sens i 偶eby opinia publiczna mog艂a sobie wyrobi膰 stanowisko. Bo ten wyb贸r jest w艂a艣nie merytoryczny - czy przyst膮pienie jest korzystne dla kraju, czy nie? Niech pa艅stwo spojrz膮 na polsk膮 sytuacj臋. Jakie pieni膮dze wp艂yn臋艂y do jakiegokolwiek stowarzyszenia, organizacji, kt贸re s膮 przeciwko integracji? Interesuje si臋 nimi UOP i to jest jedyne, co wiemy. Obecni UE przeznacza 150 ml dolar贸w na propagowanie integracji, jaka艣 ich cz臋艣膰 przypadnie Polsce. A o jakiej dyskusji mo偶emy m贸wi膰?! Ja nie wyrokuj臋 czy to jest dobre, czy z艂e. Nie wypowiedzia艂em te偶 swojej opinii o integracji Polski z Uni膮. W trybie w jakim odbywa si臋 to obecnie jest mi ona g艂臋boko obca. S膮 procesy, kt贸rym przeciwstawi膰 si臋 nie da. W moim przekonaniu integracja Polski z Uni膮 Europejsk膮 jest absolutnie nieuchronna i dojdzie ona do skutku. Dlatego wszelkie dzia艂ania jej przeciwdzia艂aj膮ce s膮 strat膮 energii i odci膮ganiem uwagi opinii publicznej od innych problem贸w. Dlaczego integracja jest nieuchronna? Chce jej bowiem Zach贸d i chc膮 tego polskie elity. S艂abo zorganizowane i, w zasadzie, nie maj膮ce pomys艂u na Polsk臋. Prawie wszystkie polskie elity nie wiedzia艂yby co robi膰, jak膮 polityk臋 prowadzi膰, gdyby nie to, 偶e integrujemy si臋 z UE. Brak jest wizji jak mia艂aby wygl膮da膰 Polska! Te elity, ich plan sprowadza si臋 do tego, 偶eby w Polsce wprowadza膰 ustawodawstwo Unii Europejskiej i potem znale藕膰 si臋 w unijnych strukturach. Wida膰 w tym tak偶e element prywatny. Prawie ka偶dy przedstawiciel polskich elit mo偶e liczy膰, 偶e jakie艣 gniazdko sobie w Brukseli uwije, bo te polskie elity s膮 nieliczne. Albo ich przedstawiciel, albo jego 偶ona, albo jaki艣 inny pociotek. Ka偶demu co艣 kapnie. Wszyscy o tym m贸wi膮 otwarcie i szykuj膮 si臋 do tego. S膮 te偶 ca艂e ugrupowania polityczne i powa偶ne partie, kt贸re z integracji z Uni膮 uczyni艂y, w zasadzie, sw贸j jedyny program. Jest takie wsp贸艂rz膮dz膮ce obecnie w Polsce ugrupowanie, kt贸rego linia programowa jest taka - integracja z Uni膮 Europejsk膮. Oficjalnie jest to uzasadniane merytorycznie, gospodarczo, militarnie. Korytarzowo uzasadnia si臋 to w bardzo prosty spos贸b. W Polsce ca艂y czas grozi nam to, 偶e "ciemnogr贸d" zacznie bra膰 udzia艂 w g艂osowaniach, w wyborach i "czarna masa narodowo-katolicka" nas zaleje, dorwie si臋 do w艂adzy i nie wiadomo dok膮d nas zaprowadzi. "Ksenofobi" dorw膮 si臋 do w艂adzy i nastanie dla Polski straszny czas. Tak rozumuj膮 ci politycy. Ca艂y czas w膮tek ten, cho膰 s艂abszy ni偶 w 1990 roku, kiedy formu艂owano go wprost, jest widoczny. Jedyn膮 ochron膮 dla tych ludzi jest do艂膮czenie do Unii Europejskiej, bo tam im ju偶 nic nie grozi. Prosz臋 pa艅stwa na pewno nam nic nie grozi. Przypadek Austrii pokazuje nam, 偶e w Polsce na pewno b臋d膮 rz膮dzi膰 partie socjaldemokratyczne i centrowe. Takie b臋dzie zr贸偶nicowanie - chrze艣cija艅ska demokracja, tak naprawd臋 te偶 socjalistyczna, i na lewo od niej socjaldemokracja. To jest wyb贸r jaki b臋d膮 mieli Polacy. Wyb贸r mi臋dzy nazwiskami, bo programowo 偶adnego wyboru nie b臋dzie. Nawet teraz w oficjalnych dokumentach unijnych, dostaj臋 je przecie偶 jako cz艂onek wsp贸lnego polsko - unijnego cia艂a parlamentarnego, pisze si臋 wprost o AWS, 偶e jest to ugrupowanie troch臋 niebezpieczne, nieodpowiedzialne. Ca艂e szcz臋艣cie, 偶e pozostaje w koalicji z Uni膮 Wolno艣ci, bo to gwarancja, 偶e wydarzenia nie potocz膮 si臋 w 偶adnym niebezpiecznym kierunku. Natomiast jako prawica postrzegana jest Unia Wolno艣ci - cz艂onek mi臋dzynarod贸wki chadeckiej. M贸wi si臋 tam, i偶 na prawo od UW zaczyna si臋 obszar sceny politycznej nieprzewidywalny i niebezpieczny. Podobnie postrzegany jest Marian Krzaklewski - wybitny m膮偶 stanu, jako reprezentant tej opcji. Znajduj臋 to w dokumentach oficjalnych. Cz臋艣膰 z nich jest t艂umaczona na polski, cz臋艣膰 nie, ale tak jest. Aspekty te jednak umykaj膮 uwadze polskich dziennikarzy. Tak wi臋c ta elita ma okre艣lone stanowisko. Stara si臋 tak偶e by膰 bardzo prounijna, bo tak te偶 chce by膰 postrzegana i mie膰 z tego tytu艂u okre艣lone profity. Natomiast je艣li chodzi o prawic臋, z uwzgl臋dnieniem tzw. prawicy niepodleg艂o艣ciowo - antykomunistycznej, to mia偶d偶膮ca jej cz臋艣膰 jest tak偶e za integracj膮 europejsk膮. Merytorycznie, z powod贸w ekonomicznych, gospodarczych, militarnych itp. Korytarzowo dlatego, i偶 panuje przekonanie, 偶e w Polsce nie jeste艣my w stanie zbudowa膰 demokratycznego pa艅stwa. Do艣wiadczenie ostatnich 10 lat pokazuje, 偶e po okresie okupacji niemieckiej i sowieckiej, a przedtem po kr贸tkim okresie niepodleg艂o艣ci, okazuje si臋, 偶e mamy za s艂abe elity, za ma艂o wykszta艂conych ludzi, brak jest instytucji 偶ycia publicznego. Nie wytworzy艂 si臋 system partyjny, przecie偶 poza SLD nie mamy 偶adnej dobrze zorganizowanej partii. Do艣wiadczenia z UOP wskazuj膮, 偶e nie mo偶na liczy膰 na nie wtr膮canie si臋 s艂u偶b specjalnych w 偶ycie polityczne. Parlament jest s艂aby. My sobie z tym wszystkim nie poradzimy. Zaczyna te偶 narasta膰 presja ze strony ugrupowa艅 mafijnych, zw艂aszcza po rozpadzie ZSRR. P贸ki czas trzeba wi臋c wej艣膰 do Unii. Jest to straszne, socjalistyczna biurokracja nas zaleje, ale w Europie pewne standardy jednak obowi膮zuj膮. Nie jest tam do pomy艣lenia, aby mafia w tak du偶ym stopniu wesz艂a w 偶ycie polityczne, itp. Takie jest rozumowanie elit prawicowych. Przez lata 90 pr贸bowali艣my zbudowa膰 demokracj臋, ale okaza艂a si臋 ona s艂aba. Grozi nam, 偶e b臋dzie coraz s艂absza i jedyny pomys艂 to ucieczka do wsp贸lnego, europejskiego domu, gdzie przynajmniej pewne standardy zostan膮 zachowane. 呕ycie polityczne b臋dzie zdominowane przez lewic臋, b臋dzie to taka europejska urawni艂owka. Tempo wzrostu gospodarczego radykalnie spadnie, ale b臋dzie przynajmniej spok贸j. Tak to wygl膮da. Nie ma w polskich elitach wiary, 偶e mo偶na by
sobie jako艣 poradzi膰 bez Unii. Abstrahuj膮c zupe艂nie od
sytuacji, bo jak m贸wi艂em integracja jest faktem przes膮dzonym.
Ale jak mog艂oby by膰 inaczej? Polska jest cz艂onkiem NATO. Czy z militarnego punktu widzenia nasza obecno艣膰 w UE jest niezb臋dna? Przeciwnie - os艂abienie ameryka艅skiej obecno艣ci w Europie na rzecz budowanej w艂a艣nie europejskiej to偶samo艣ci obronnej jest dla Polski szalenie niebezpieczne. Z ca艂膮 pewno艣ci膮 te si艂y europejskie nie b臋d膮 nas broni膰 przed ewentualnym zagro偶eniem ze Wschodu, o wiele s艂abiej ni偶 NATO z siln膮 obecno艣ci膮 ameryka艅sk膮. Najlepszym z punktu widzenia Polski wyj艣ciem by艂oby by膰 w NATO i mie膰 opr贸cz tego specjalny status sojuszniczy ze USA na wz贸r Izraela, czy Korei Po艂udniowej. Z obecno艣ci膮 wojsk ameryka艅skich w Polsce, a najlepiej chocia偶by symboliczn膮 obecno艣ci膮 si艂 j膮drowych. Abstrahuj膮c czy jest to realne, czy nie. Do tego jednak powinna d膮偶y膰 polska dyplomacja. Mog艂oby si臋 jej to oczywi艣cie nie uda膰, ale nie zauwa偶amy nawet 艣ladu takiego dzia艂ania. Pozwol臋 sobie na z艂o艣liw膮 uwag臋, bo dotychczas stara艂em si臋 z艂o艣liwym nie by膰. Polska polityka zagraniczna nie istnieje. Bo polityka zagraniczna istnieje wtedy, kiedy dany kraj w jakiej艣 sprawie ma inne stanowisko ni偶 pozosta艂e. Ja nie znam w ci膮gu ostatnich 10 lat 偶adnego wypadku, kiedy polska dyplomacja mia艂a inne stanowisko ni偶 nasi zachodni sojusznicy. Nie wida膰 偶adnej nici przewodniej polskiej polityki, chocia偶 jeste艣my w szczeg贸lnej sytuacji, mamy specyficzne interesy i zagro偶enia. W moim przekonaniu polityka zagraniczna powinna by膰 ukierunkowana na sojusz ze Stanami Zjednoczonymi i obecno艣膰 Polski w NATO. Rozmywanie ameryka艅skiej obecno艣ci w NATO i Europie jest dla nas szczeg贸lnie niebezpieczne. Przepraszam. Akurat w tej kwestii si臋 pomyli艂em, bo rzeczywi艣cie Polska w tej sprawie zabra艂a g艂os. Nawet min. Geremek i kilka innych os贸b wypowiedzia艂o si臋 kiedy z Europy poszed艂 szczeg贸lnie silne sygna艂, 偶e Amerykanie nie s膮 w niej potrzebni. Z punktu widzenia militarnego integracja z UE jest wi臋c dla nas niekorzystna, szkodliwa. Co do kwestii gospodarczych, to wed艂ug informacji, kt贸rej udzieli艂 wczoraj min. gospodarki Steinhoff mamy w tej chwili 11 mld. dolar贸w deficytu w obrotach z Uni膮 Europejsk膮. Tworzymy w pa艅stwach, kt贸re do niej nale偶膮 440 tys. miejsc pracy, a tendencja do powi臋kszania si臋 tego deficytu nadal istnieje. Nie wiadomo jak mo偶na by j膮 przerwa膰. Wierzymy, 偶e kiedy艣 polska gospodarka stanie si臋 bardziej konkurencyjna i ten trend si臋 odwr贸ci, ale na razie nic takiego si臋 nie dzieje. Te wszystkie inwestycje zachodnie w Polsce tej konkurencyjno艣ci jako艣 nie powi臋kszaj膮. Dokonuj膮 si臋 g艂贸wnie w sektorach - i tu SLD ma racj臋 - gdzie chodzi o polski rynek wewn臋trzny, o sprzedawanie produkt贸w polskim odbiorcom. Natomiast nie w tych sektorach, kt贸re produkuj膮 na eksport. W og贸le ten nap艂yw, kt贸ry jest imponuj膮cy, w liczbach u艣rednionych ju偶 si臋 tak nie przedstawia. Import na g艂ow臋 mieszka艅ca jest w Polsce znikomy. Podobnie jest z eksportem i inwestycjami. Mimo takiego wysi艂ku po przeliczeniu te liczby s膮 bardzo ma艂e. Je艣li chodzi o towary przemys艂owe to nasz rynek jest ju偶 ca艂kowicie otwarty. Nie mo偶emy ju偶 nic wi臋cej zrobi膰, oddali艣my wszystko co by艂o do oddania. Czy tak nale偶y post臋powa膰? Z tego co pami臋tam, to Hiszpania post臋powa艂a inaczej - co艣 za co艣. Jedyne, co mieli艣my do przehandlowania to dost臋p do naszego du偶ego rynku. Oddali艣my go jednak bezwarunkowo. Dziwimy si臋 potem, 偶e odwleka si臋 nasze wej艣cie do Unii. Szczerze m贸wi膮c, za jaki艣 czas Unia w og贸le nie b臋dzie mia艂a 偶adnego interesu, 偶eby nas przyjmowa膰. Poza ideologicznym zap臋dem brukselskich utopist贸w, kt贸rzy chc膮 tworzy膰 pa艅stwo europejskie. Unia nie b臋dzie mia艂a 偶adnego interesu. Polska b臋dzie mia艂a otwarty rynek, ten sam b臋dzie system prawny, takie same regulacje, wi臋c po co bra膰 sobie na g艂ow臋 taki k艂opot i np. rozci膮ga膰 polityk臋 socjaln膮 na polskich obywateli. Im bardziej otwieramy si臋 na Uni臋 - tym data naszego przyj臋cia jest coraz bardziej mglista. W moim przekonaniu, gdyby polskie elity by艂y silniejsze, by艂a szansa 偶eby przy艣pieszy膰 proces przyj臋cia. Mogli艣my za偶膮da膰 daty przyj臋cia i konkretnych warunk贸w jakie Polska mia艂aby spe艂ni膰. Niechby to by艂o 5 czy 10 lat, ale konkretnie okre艣lona data. Nie uda艂o si臋 nam tego uzyska膰. Naprawd臋 my艣limy o dacie 2006, jako o realnej, bo w 2005 roku ko艅czy si臋 obecny bud偶et UE. A co my b臋dziemy robi膰 przez te 6 lat? Jaki pomys艂 maj膮 polskie elity? Jak gospodarka ma przez ten okres funkcjonowa膰? A je艣li w Unii Europejskiej nast膮pi w tym czasie jakie艣 t膮pni臋cie? Moje przewidywanie jest nast臋puj膮ce. Plan tworzenia pa艅stwa europejskiego jest tak naiwny i tak utopijny, 偶e sko艅czy si臋 tak jak wszystkie poprzednie. 艢ciskanie narod贸w europejskich w jednym tyglu ju偶 dzisiaj daje takie efekty jak w Austrii czy we Francji tj. powoduje narastanie ruch贸w, kt贸re si臋 temu przeciwstawiaj膮. Ten plan si臋 nie uda. Nast膮pi odej艣cie od wsp贸lnej waluty i innych rozwi膮za艅. Oczywi艣cie ci utopi艣ci powiedz膮, 偶e nie jest to wina ich sprzecznych i szkodliwych z natur膮 ludzk膮 mrzonek, ale wina ksenofob贸w, nacjonalist贸w itp. Tylko, 偶e ten szowinizm, rodzi si臋 w wyniku presji i d膮偶enia do zr贸wnania statusu prawnego, ekonomicznego i kulturalnego narod贸w. Przecie偶 to jest zupe艂nie niemo偶liwe. Ten plan jest od samego pocz膮tku szalony. Przy czym spo艂ecze艅stwa europejskie s膮 w niego wprowadzane stopniowo i bardzo przemy艣lnie. Zacz臋艂o si臋 od wolnego rynku. Wolnego obszaru gospodarczego. Co mo偶e by膰 bardziej wolnego i dobrego dla ludzi? Podobnie jest teraz w Brukseli, kiedy je藕dzimy tam z delegacj膮 parlamentarn膮. Na sali obrad rozmawiamy o c艂ach, zbo偶ach, dop艂atach. Potem jest obiad, czy lunch i brukselscy urz臋dnicy m贸wi膮 ju偶 innym j臋zykiem. Kiedy m贸wimy o korzy艣ciach jakie odniesie Polska przyst臋puj膮c do Unii, podkre艣laj膮 znaczenia pokoju europejskiego. Raz na zawsze b臋dzie pok贸j, a jego gwarancj膮 jest UE. Tak przejawia si臋 ta ideologia. Za艂o偶enie, i偶 pok贸j towarzyszy tworzeniu jednego pa艅stwa i unifikacji. Do艣wiadczenia europejskie pokazuj膮, 偶e jest wr臋cz przeciwnie. Pr贸ba tworzenia takich zunifikowanych, zarz膮dzanych centralnie organizm贸w prowadzi do wojny. Do wybuch贸w nacjonalizmu. Natura ludzka nie zmieni艂a si臋 w okresie ostatnich 10 tysi臋cy lat i nie zmieni si臋 w ci膮gu kilku pod wp艂ywem Brukseli. Zawsze powstanie ruch od艣rodkowy. Tego si臋 nie st艂amsi. B臋dzie si臋 na tych ludzi wysy艂a膰 wojsko? Policj臋? Blokowa膰 sukcesy ich ruch贸w politycznych? Wyrazi si臋 on wtedy przez inne dzia艂anie. Ta energia wybuchnie w inny spos贸b - kulturowo, politycznie. W Polsce nie mieli艣my te偶 debaty nad wprowadzeniem wsp贸lnej waluty. Polscy politycy przeszli nad faktem wprowadzenia euro do porz膮dku dziennego. Zwyk艂o si臋 tylko pyta膰, kiedy nasz kraj wejdzie do strefy euro. Jest to jednak bardzo wa偶na decyzja polityczne. Decyzja dotycz膮ca prowadzenia samodzielnej polityki, suwerenno艣ci. Tymczasem traktuje si臋 to, jako problem czysto techniczny. Oczywi艣cie, mo偶e si臋 tak szcz臋艣liwie zdarzy膰, 偶e zanim staniemy przed problemem wej艣cia do eurolandu - on sam si臋 rozpadnie. Fakt braku dyskusji pokazuje jednak jak podejmowane s膮 w Polsce istotne decyzje. Istnieje za to jaki艣 mityczny plan referendum, kt贸re ma si臋 odby膰 po zako艅czeniu procesu negocjacji. Prosz臋 pa艅stwa, czego to referendum b臋dzie dotyczy艂o? Przecie偶 de facto my ju偶 w tej Unii b臋dziemy. B臋dziemy posiadali unijne prawodawstwo, kt贸rego wycofanie nie b臋dzie mo偶liwe. Je偶eli wtedy Unia b臋dzie przed艂u偶a膰 proces akcesyjny, to b臋dzie to rzeczywi艣cie dramat. Natomiast my sami nie b臋dziemy mieli nad czym g艂osowa膰. Tylko szale艅cy b臋d膮 g艂osowa膰 przeciw. Prawdziwe g艂osowanie odbywa si臋 teraz. W tym roku w parlamencie mamy do uchwalenia sto kilkadziesi膮t ustaw, kt贸re dopasuj膮 nasze prawo. Taka jest rzeczywisto艣膰. Jak znale藕膰 si臋 w niej politycznie? Bardzo trudno. Ca艂e moje jestestwo i dusza jest przeciwna, ale dzia艂anie przeciwko integracji Polski by艂oby dla niej szkodliwe. Trzeba natomiast robi膰 wszystko, 偶eby ten proces by艂 jak najkr贸tszy. Paradoksalnie, im szybciej do UE przyst膮pimy tym lepiej. Dlatego wszystkie 艣rodowiska, kt贸re my艣l膮 podobnie z du偶膮 rado艣ci膮 przyj臋艂y nominacj臋 pana ministra. Nie chc臋 go tu zbytnio komplementowa膰, ale uchodzi on za najlepszego w Polsce fachowca, kt贸ry m贸g艂by je obj膮膰. Bolesne by艂o to, 偶e trwa艂o to tak d艂ugo. Proces wchodzenia do Unii z panem ministrem jest du偶o bezpieczniejszy. Na koniec chcia艂bym opowiedzie膰 pa艅stwu pewn膮 ciekawostk臋. Jako przedstawiciel Senatu przedstawia艂em w Sejmie i prowadzi艂em w Senacie ustaw臋 - "Prawo w艂asno艣ci przemys艂owej". Jak pa艅stwo wiedz膮 chodzi w niej tak偶e o kontrowersje dotycz膮ce znak贸w towarowych - czy Polomosom cofa si臋 znaki towarowe wszystkich w贸dek i czy zostaj膮 one przy dawnych centralach handlu zagranicznego? Bardzo kontrowersyjna ustawa. Sejm uchwali艂, 偶e znaki towarowe zostaj膮 przy centralach handlu zagranicznego. Senat, i偶 przy polskich producentach. Przy powt贸rnym czytaniu projektu komisja sejmowa zobaczy艂a, 偶e zwolennicy senackiego rozwi膮zania stanowi膮 na sali wi臋kszo艣膰 i prze艂o偶y艂a debat臋 ad calendas grecas. Mam tu dokument dotycz膮cy tej sprawy od pana Jana Ku艂akowskiego, z Kancelarii Prezesa Rady Ministr贸w, do pana min. Saryusza-Wolskiego. Takie sprawy s膮 bardzo brutalne. Kiedy sam by艂em ministrem, to nie by艂o tygodnia, 偶eby ambasadorowie pa艅stw zachodnich nie interweniowali w sprawie jakiej艣 konkretnej firmy. W drobnych sprawach, ale wyst臋powali z pozycji mocarstwa. W dokumencie tym mo偶emy przeczyta膰, 偶e przyj臋ta przez Senat poprawka mo偶e mie膰 negatywny wp艂yw na rozw贸j stosunk贸w polsko - francuskich z uwagi na wi臋kszo艣ciowy udzia艂 pewnej firmy francuskiej w polskiej sp贸艂ce. Nie ma jednak mowy czy poprawka jest zgodna z obowi膮zuj膮cym prawodawstwem, czy nie, a jest to przecie偶 jedyna kwestia, w jakiej powinien si臋 wypowiada膰 pan min. Ku艂akowski: "Nie rozstrzygaj膮c o zgodno艣ci proponowanych zmian pragn臋 zwr贸ci膰 uwag臋 pana ministra na potencjalne konsekwencje sporu mi臋dzy firm膮 polsk膮 - francusk膮 ( tu pada nazwa), a Polmosami w 艣wietle tocz膮cych si臋 negocjacji o cz艂onkostwo oraz zbli偶aj膮cej si臋 prezydencji francuskiej." Rozumiej膮 pa艅stwo o co chodzi. Tak w detalu wygl膮daj膮 te korzy艣ci ekonomiczne Polski. Tam, gdzie cokolwiek mo偶e by膰 uregulowane na korzy艣膰 Unii, albo jakiego艣 jej silnego cz艂onka, czy Polski, to zawsze b臋dzie uregulowane na korzy艣膰 Unii. Ja nie znam przypadk贸w kiedy sta艂o si臋 odwrotnie. Ca艂y czas powstaje problem. Kiedy my chcemy przeforsowa膰 jaki艣 sw贸j wyr贸b, to przeszkadza si臋 w takich dzia艂aniach. M贸wi si臋, i偶 to op贸藕ni nasze cz艂onkostwo. A my stoimy grzecznie w kolejce i prosimy. 呕adna si艂a polityczna w Polsce nie jest w stanie wy艂ama膰 si臋 z tej logiki. Unia za艣 ci膮gle przesuwa termin naszej integracji. W polskiej prasie ci膮gle spotykamy wypowiedzi jakich艣 urz臋dnik贸w brukselskich, nawet pod艂ego szczebla, kt贸rzy co艣 tam m贸wi膮 - wejdziecie w 2006, a mo偶e wcze艣niej. Nie wiadomo w og贸le jaka jest waga tych wypowiedzi. Kanclerz Niemiec zaproponowa艂 nam kiedy艣 dat臋 i sta艂 si臋 wielkim przyjacielem Polak贸w. Wszyscy si臋 cieszyli. Potem to samo zrobi艂 prezydent Francji. Nie mia艂o to jednak wielkiego sensu. Prawdopodobnie z nas si臋 w Unii po prostu 艣miej膮. Polska, du偶y europejski kraj wyst臋puje w roli petenta. Nie ma w艂asnego stanowiska, niczego si臋 nie domaga. Teraz staramy si臋 to rozpaczliwie robi膰. Upieramy si臋 przy dacie 2003. Ale jest to g艂os piskliwy, s艂aby. Wida膰, i偶 nikt nie traktuje tego powa偶nie. Jakie mamy bowiem argumenty? Trzeba postawi膰 jakie艣 warunki - chcemy, aby integracja nie nast膮pi艂a p贸藕niej ni偶 w 2005 roku, a je艣li to nie b臋dzie realizowane to zrobimy to, to i to. Chocia偶by w polityce celnej. Przecie偶 jeste艣my wci膮偶 niepodleg艂ym krajem i mo偶emy, w niekt贸rych dziedzinach dzia艂a膰 przeciwko interesom kraj贸w unijnych. Mo偶e w ten spos贸b co艣 osi膮gniemy, co艣 w tych negocjacjach ruszy do przodu. Inne post臋powanie jest jak wida膰 pozbawione sensu. Reasumuj膮c. Jestem zwolennikiem integracji Polski z Uni膮 Europejsk膮. Popieram ten proces i b臋d臋 g艂osowa艂 za. Ale jest smutno! Ca艂o艣膰 na stronie http://www.pai.pl/CP/deb6.html Krzysztof Janiewicz/G.K., Forum Polska 2000, 2000-05-11 |