|
Patrz膮c, w jakiej skali kraj nasz staje si臋 polem dla robienia
brudnych interes贸w; w jak zastraszaj膮cym tempie tracimy nasz膮 narodow膮
w艂asno艣膰, stanowi膮c膮 zabezpieczenie dla realnej
suwerenno艣ci; jak cz臋sto stajemy si臋 ofiarami cynizmu i kr贸tkowzroczno艣ci
rz膮dz膮cych - popa艣膰 mo偶emy 艂atwo w przera偶enie
i rozpacz. Programy wyborcze s膮 najcz臋艣ciej has艂ami, kt贸re
po doj艣ciu jakiej艣 partii do w艂adzy, nie maj膮 nic wsp贸lnego
z prowadzon膮 polityk膮. Tymczasem chcemy mie膰 nadziej臋, ale
nie wiemy, gdzie j膮 odnale藕膰.
Naszym skarbem jest m艂ode pokolenie. Aby jego przedstawiciele wyro艣li
na prawych i odpowiedzialnych Polak贸w, musz膮 to by膰 ludzie 艣wiatli
i o wysokim poczuciu godno艣ci. Z艂o jest dzisiaj wyj膮tkowo
inteligentne, 偶eruje na naiwno艣ci i niewiedzy swoich ofiar. Polacy
musz膮 wi臋c by膰 lud藕mi wykszta艂conymi i sprawnymi
intelektualnie, 偶eby nie da膰 si臋 k艂amstwu. Z艂o zubo偶a
swoje ofiary, aby p贸藕niej kupi膰 je za najni偶sz膮 cen臋,
z naruszeniem podstawowych praw ludzkich. Polacy musz膮 wiedzie膰, kim s膮,
aby mie膰 sw贸j honor.
Cho膰 jeste艣my os艂abieni, cho膰 tracimy cz臋sto orientacj臋,
to jednak posiadamy jeszcze g艂臋boko ukryte wyczucie, i偶 co艣
jest nie tak, 偶e na proponowany, a w艂a艣ciwie "wciskany"
nam typ cywilizacji nie mo偶na si臋 zgodzi膰, bo nie jest on zgodny
z naszym, polskim duchem. Ale jak dok艂adniej rozpozna膰, gdzie le偶y
dobro, a gdzie z艂o, gdzie prawda, a gdzie k艂amstwo? Tu ju偶 samo
wyczucie nie wystarczy, potrzebna jest wiedza, potrzebna jest kultura...
Z jakim wzruszeniem czytamy dzi艣 tekst sprzed ponad 200 lat: "Zacny
narodzie polski! 呕e艣 zosta艂 nieszcz臋艣liwym, nie dziwuj
si臋, 偶e upad艂e艣, nie desperuj, ale raczej w czym dotychczas
艣lepo zaufan膮 zw艂ok臋 czyni艂e艣, ju偶 czas jest,
aby艣 kiedy偶 tedy偶 otworzy艂 oczy nad straszn膮 przepa艣ci膮
stanu swego. Wszak jeszcze tyle masz si艂y przy s艂abo艣ci, 偶e
si臋 mo偶esz wstrzyma膰 od popchni臋cia samego siebie w dalsz膮
zgub臋; wszak jeszcze ostatni i 艣miertelny na ci臋 nie pad艂
letarg, kt贸ry by odj膮艂 pami臋膰 poniesionej straty, odj膮艂
czu艂o艣膰 trwaj膮cych bol贸w i ucisk贸w. (...) Nie masz zaiste
inszego lekarza dla chorych, sternika dla ton膮cych, przewodnika dla b艂膮dz膮cych
narod贸w, bo nie masz innego sposobu dla ludzi, 偶eby przyszli do poznania
prawdy, opr贸cz powszechnej i ustawicznej instrukcyi [edukacji], bo nie masz
innego trwa艂ego i rzetelnego dla nich szcz臋艣cia, tylko to, kt贸re
si臋 na prawdzie i jej skutkach nieodmiennych funduje". Tak pisa艂
trzy lata po pierwszym rozbiorze (1775 r.) Antoni Pop艂awski, propagator
Komisji Edukacji Narodowej (Instrukcja i edukacja narodowa, w: "Komisja
Edukacji Narodowej", Wroc艂aw, 1954, s. 150-152).
Jeste艣my przedziwnym Narodem. W najtrudniejszych chwilach naszego bytowania
szukamy ratunku... w kulturze. Nie chodzi tu o sybarytyzm, ucieczk臋 w
kulturaln膮 rozrywk臋 i przyjemno艣ci estetyczne, ale o trud
przeorywania umys艂贸w i sumie艅. Aby ukaza艂 sw贸j blask szlachetny
metal naszej duszy, cz臋sto zabrudzony, zaniedbany, nieobecny. Ale przecie偶
od wiek贸w w nas jest!
Ojciec 艢wi臋ty, zabieraj膮c g艂os w siedzibie UNESCO w Pary偶u,
dobitnie stwierdzi艂: "Jestem synem narodu, kt贸ry przetrwa艂
najstraszliwsze do艣wiadczenia dziej贸w, kt贸rego wielokrotnie s膮siedzi
skazywali na 艣mier膰 - a pozosta艂 przy 偶yciu i pozosta艂
sob膮. Zachowa艂 w艂asn膮 to偶samo艣膰 i zachowa艂
po艣r贸d rozbior贸w i okupacji w艂asn膮 suwerenno艣膰 jako
nar贸d - nie bior膮c za podstaw臋 przetrwania jakichkolwiek innych
艣rodk贸w fizycznej pot臋gi jak tylko w艂asna kultura, kt贸ra si臋
okaza艂a w tym przypadku pot臋g膮 wi臋ksz膮 od tamtych pot臋g
[podkre艣lenie P.J.]" (2.06.1980). Kultura pozwala艂a nam przetrwa膰
najtrudniejsze okresy naszych dziej贸w, kultura sta艂a na stra偶y naszej
duchowej niepodleg艂o艣ci, dzi臋ki kulturze nar贸d si臋 odradza艂
jako nar贸d i jako pa艅stwo.
Jak dawniej powszechna edukacja, tak dzi艣 odzyskiwanie prawdziwych znacze艅
s艂贸w, aby w prawdzie widzie膰 rzeczywisto艣膰, ma wymiar dla
naszych dziej贸w kluczowy. Jeste艣my bowiem osza艂amiani na r贸偶ne
strony za pomoc膮 sfa艂szowanego s艂owa. Ofiar膮 padaj膮
ludzie starzy i m艂odzi, wykszta艂ceni i niewykszta艂ceni. Techniki
manipulacji s膮 nieustannie udoskonalane. Ale trzeba si臋 broni膰 i
mo偶na si臋 broni膰. Je艣li znamy prawdziwo艣ciowy wymiar s艂贸w
i problem贸w, to nie damy sob膮 tak 艂atwo zakr臋ci膰, nie damy
wiary pseudoautorytetom, przeciwnie, z 艂atwo艣ci膮 obna偶ymy
pokr臋tne metody.
W tej perspektywie Powszechna Encyklopedia Filozofii ma wymiar nie tylko
specjalistyczny, ale og贸lnokulturowy, a tak偶e narodowy. Jest skierowana do
specjalist贸w, kt贸rzy zajmuj膮 si臋 filozofi膮, jest potrzebna
humanistom, kt贸rzy w filozofii musz膮 szuka膰 podstawowych rozstrzygni臋膰
i stanowisk, jest potrzebna polskim elitom, aby by艂y okiem dla Narodu, jest
potrzebna kszta艂c膮cej si臋 m艂odzie偶y, aby zaprawia艂a
si臋 w trudzie studiowania i nie ulega艂a 艂atwi藕nie
relatywizmu i krytykanctwa. Bez kultury Nar贸d nasz si臋 nie odrodzi, bez m膮dro艣ci
- nie b臋dzie my艣la艂 i dzia艂a艂 dalekosi臋偶nie.
A my, mimo tylu trudno艣ci, musimy przetrwa膰 i musimy by膰.
prof. dr hab. Piotr Jaroszy艅ski
cz艂onek Komitetu Naukowego PEF, Nasz Dziennik, 2001-12-29
powrot
|